Wydarzenia

Recenzja: Goapele Strong as Glass

Data: 8 grudnia 2014 Autor: Komentarzy:

Goapele-Strong-As-Glass

Goapele

Strong as Glass (2014)

Skyblaze/Primary Wave

Przywołując w myśli dotychczasową twórczość Goapele, nasuwają się skojarzenia z neo-soulową wokalistką, nieco mainstreamową, która nie zważa na panujące trendy, twardo kroczy wyznaczoną przez siebie ścieżką i tworzy muzykę bliską jej duszy. Zaskakującym brzmieniem swojego najnowszego albumu Strong as Glass, artystka wkracza do świata odmiennych rytmów, prezentując swoją twórczość w nowej odsłonie.

Wydawnictwo, które podobnie jak wiele innych muzycznych projektów, wydane zostało bez zbędnej machiny promocyjnej, to mieszanka charakterystycznego dla Goapele soulu i jazzu ze szczyptą hip-hopowych bitów. W połączeniu z poetyckim i nieco mglistym głosem artystki, całość tworzy spójną kompozycję z produkcją na wysokim poziomie, za którą odpowiedzialny jest Keith Harris. Zaskoczeniem na albumie jest kolaboracja ze Snoop Doggiem w promującym płytę singlu „Hey Boy”. To oldskulowy funkowy track, w nietypowym dla Goapele rytmie. Gościnnie na płycie wokalistkę wspiera również Eric Benét, co sprawiło, że utwór „My Love”, z wyjątkowym wokalem divy, okraszony został dodatkowo delikatnym i dystyngowanym głosem Erica. Na szczególną uwagę zasługuje kawałek „Last Days” będący połączeniem funk-jazzu i popu o ciekawym elektronicznym brzmieniu oraz potężna i nastrojowa ballada „Some Call It Love” z przepiękną linią melodyczną w postaci fortepianu. Warstwa liryczna doskonale dopełnia krążek, czyniąc go dojrzałym.

Tytułowe szkło, choć z jednej strony kruche, z drugiej powoduje, że wokalistka nie ugina się pod wpływem panujących trendów muzycznych. Odświeżając swoją twórczość i pozytywnie zaskakując nowoczesnym dynamicznym, ale nie płytkim brzmieniem, Goapele wpasowuje się w nurt współczesnego R&B, nie zatracając tym samym swojej muzycznej tożsamości. Prezentuje się jako świadoma wokalistka, twardo stąpająca po solidnym podłożu muzycznym.

Komentarze

komentarzy