Brakowało mi widoku tańczącej Ciary i jej fantastycznego ciała. Taki obrazek dostajemy w teledysku do „I Bet”, dwa miesiące po premierze singla. Kocie ruchy, wyćwiczona sylwetka niczym u baletnicy i umiejętności taneczne artystki, to niewątpliwie największe jej zalety, które zobaczyć można w prostej, ale efektownej wizualizacji. Czy potrzeba jednak zbędnej otoczki, fajerwerków i scenerii za miliony dolarów, żeby w sposób szczery i bardzo emocjonalny podejść do sprawy rozstania dwojga ludzi? Ciara udowadnia, że nie. Sposób wyrażenia i słowa wystarczą, by dać pstryczka w nos byłemu. I w odróżnieniu do Robina Thicke’ego, wokalistka po rozstaniu prezentuje się jako silna i świadoma osoba. Sprawdźcie sami.
Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies. Użycie cookies możesz skonfigurować w ustawieniach swojej przeglądarki.Więcej informacji.
Komentarze