
Taką informację podał wczoraj na swoim Twitterze sam zainteresowany. Teoretycznie jest to news dnia, tak samo jak niedawne info o koncercie Andersona w Warszawie. Wszyscy jednak wiemy, że jeśli ktoś podpisuje kontrakt z Aftermath to z jego karierą bywa różnie. Bishop Lamont, Stat Quo albo dawny protegowany Hi-Teka — Dion. Czy trzeba wymieniać więcej? Na szczęście znaleźli się też tacy jak Kendrick Lamar, którzy wydają płyty u Dreja i mają się dobrze. Oby i Anderson .Paak wypuszczał tam kolejne krążki, bo choć i tak jest już na niego duży hype, to jego twórczość zdecydowanie zasługuje na to aby był jeszcze większy.
Komentarze