b.j. the chicago kid

Nowy teledysk: Bj The Chicago Kid feat. Kendrick Lamar „The New Cupid”

bj-the-chicago-kid-kendrick-lamar-the-new-cupid-video-1

Zarówno BJ The Chicago Kid jak i Kendrick Lamar przeżywają wyjątkowo owocny okres w swojej karierze. Efektem ich wspólnych starań jest utwór „The New Cupid”, który pojawił się na płycie In My Mind. Wczoraj zaprezentowano teledysk do tej piosenki. Na komicznym wideo pojawia się także Hannibal Buress. Koniecznie sprawdźcie!

Recenzja: BJ the Chicago Kid In My Mind

BJ the Chicago Kid

In My Mind (2016)

Motown

Kto z nas w przeciągu ostatnich kilku lat nie spędził niezliczonych minut na bujaniu się przy „Studio” Schoolboya Q czy „Down for You” Kehlani? Integralną częścią wspomnianych i wielu innych przebojowych pozycji wyprodukowanych na przestrzeni trwającej drugiej dekady XXI wieku jest Bryan James Sledge, znany szerszej publiczności jako BJ the Chicago Kid. Po ponad dziesięciu latach pracy za plecami innych artystów i stopniowego wwiercania swojego aliasu w fundament przemysłu muzycznego, debiucie długogrającym z 2012 roku zatytułowanym Pineapple Now-Laters dla wytwórni M.A.F.E Music i pokaźnej ilości gościnnych występów, ostatnie kilkanaście miesięcy przyniosły wokaliście kontrakt w legendarnym gigancie Motown i drugi album solowy In My Mind będący dla BJ-a w rzeczywistości pierwszą dużą próbą ugruntowania swojej pozycji, zarówno rynkowej, jak i artystycznej. Niestety na tym etapie kariery artysta zdaje się być więźniem refrenów cudzych kompozycji zagubionym w krzątaninie pomysłów niescalonych jakąkolwiek koherentną wizją.

Krążek cierpi na wiele dolegliwości i dostrzeżenie każdej z nich jest równie bolesne, zważywszy w szczególności na niewątpliwy potencjał wokalny gospodarza. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że jedynym bezbłędnie zrealizowanym utworem jest „The New Cupid” z niezawodnym Kendrickiem Lamarem, który swoją obecnością zdaje się zamieniać wszystko w złoto. Z bębnów brud można zdzierać garściami, wykonanie ze strony BJ-a tryska vibe’m i niesłychaną energią, a wspomniany Kendrick po raz kolejny udowadnia z jakiego kalibru artystą mamy do czynienia. Lamar prezentuje się elegancko i z gracją, ale nie przyćmiewa Sledge’a, dopełniając ten potężny numer swoją porywającą zwrotką. Kolejnych zalet można doszukiwać się jedynie w poszczególnych fragmentach pozostałych utworów, a najbliżej do miana kompletych takim pozycjom jak „Wait Til the Morning”, które swoją zjawiskową przebojowością maskuje nadmierne dążenie w kierunku radiowego popu i kilka średnio trafionych brzmień, oraz końcówka albumu w postaci bogatego i nieszablonowego rytmicznie „Crazy”, które dzięki podkładowi pozwala zapomnieć o coachingowym niemalże tekście. Wyróżnić można także retrospektywne „Home” z żywą, pulsującą warstwą muzyczną czy balladowe, delikatne „Falling on My Face”.

Pozostała część projektu to albo naprawdę mocne, a niestety zmarnowane instrumentale, takie jak uderzająco kalifornijskie „Man Down” czy „Church” z udziałem Chance’a the Rappera, albo miałkie, beznadziejne kompozycje, które z szyderczym uśmiechem można podzielić na nieudane inspiracje ostatnimi albumami Kanyego Westa i paskudne odrzuty z Disneyowskich ścieżek dźwiękowych. „Shine” to prawdopodobnie jeden z najbardziej bolesnych momentów In My Mind, gdzie patos nienaturalnie napompowano do tego stopnia, że ściany pokoju zaczynają przeistaczać się w animowane projekcje z kolejnej nieciekawej i biednej fabularnie bajki. Co do odcisku Yeezy’ego — jest na albumie naprawdę odczuwalny, ale trudno mówić o jego poprawnej egzekucji. Oprócz narracji mającej budzić skojarzenia z My Beautiful Dark Twisted Fantasy dostajemy tutaj m.in. pseudo-przestrzenne „The Resume”, w którym w ciągu sześciu minut praktycznie nic się nie dzieje, a brzmienie zakrawa raczej o farsę. Dodajmy do tego totalnie zaniedbaną, momentami niestrawną warstwę tekstową i rezultatem końcowym jest naprawdę źle poprowadzony krążek.

Potencjał był i spokojnie można stwierdzić, że nigdzie nie wyparował. Jednak to co dzieje się na drugim studyjnym materiale BJ-a the Chicago Kida to chaotyczna gmatwanina kilku świetnych produkcji, pojedynczych niezłych pomysłów i zupełna dominacja braku generalnej koncepcji na to, jak ten album miał brzmieć. Przyzwoite refreny giną tu w gąszczu beznadziejnych zwrotek, przestrzeń, którą można było wycisnąć z niejednej warstwy instrumentalnej, dusi się w nadmiarze niedbale wyselekcjonowanych brzmień, a wokalista, który miał porywać, tak jak podczas swoich występów gościnnych, czasem wręcz męczy brakiem charyzmy, słabymi tekstami i odbijaniem jednej stylistyki od drugiej. Pozytywne aspekty longplaya nie pozwolą jednak na całkowite skreślenie artysty — jest to w końcu jeden z najciekawszych głosów współczesnego R&B i takie numery jak „The New Cupid” czy „Crazy” nadal dają mu pewien kredyt zaufania.

Nowy teledysk: BJ The Chicago Kid „A Day In My Mind”

BJTCK
BJ The Chicago Kid ani myśli o zwalnianiu tempa. I bardzo dobrze, bo jego talent jest ogromny, a teraz w końcu świeci pełnym blaskiem. Artysta tym razem prezentuje teledysk, który jest połączeniem dwóch zgoła odmiennych utworów. Pierwszy z nich to niewydany na płycie In My Mind, agresywny, hip-hopowy „Oh My God”, stworzony przy współpracy z Jay Rockiem. Drugi to znany już „Woman’s World” – spokojny, soulowy. Taka mieszanka została nam zaserwowana na jednym, czarno-białym teledysku. Koniecznie go sprawdźcie!

Odsłuch: BJ The Chicago Kid In My Mind

BJ-The-Chicago-Kid-In-My-Mind-Artwork

In My Mind jest jednym z najbardziej oczekiwanych przez nas albumów początku tego roku. Dużo już się pisało o tej płycie. Do sprawdzenia była i okładka i tracklista, wyciekły też pojedyncze single, zrobione zostały teledyski, ale teraz już możemy posłuchać całości. W tym momencie ciężko mi coś więcej napisać, bo dopiero zabrałem się za sprawdzenie materiału, ale jak to w przypadku wszystkiego co wychodzi od Dzieciaka z Chicago, wiążę duże nadzieje. To co do tej pory słyszałem robi spore wrażenie, a początek („Man Down”) też zachęca do dalszego słuchania. Sprawdźcie sami!

1. „Intro”
2. „Man Down” feat. Buddy and Constantine
3. „Church” feat. Chance The Rapper and Buddy
4. „Love Inside” feat. Isabella
5. „The Resume” feat. Big K.R.I.T.
6. „Shine”
7. „Wait Til The Morning” feat. Isa
8. „Heart Crush”
9. „JeremiahWorld Needs More Love” feat. Eric Ingram
10. „The New Cupid” feat. Kendrick Lamar
11. „Woman s World”
12. „Crazy”
13. „Home”
14. „Falling On My Face”
15. „Turnin Me Up”

BJ The Chicago Kid ujawnia tracklistę „In My Mind” i wypuszcza nowy klip

BJ_InMyMind_CoverArt_fcdufo
Wreszcie są jakieś konkrety dotyczące debiutanckiej płyty BJ The Chicago Kida, jest więc powód do małego świętowania. Znamy już tracklistę In My Mind i muszę powiedzieć, że zapowiada się smakowicie. Wśród gości pojawiają się między innymi Chance The Rapper, Kendrick Lamar i Big K.R.I.T. Ten ostatni udziela się w „Resume”, do którego zresztą nakręcony został klip, o którym swego czasu pisaliśmy. Ale to nie wszystko — znana jest też data premiery. Krążek ukaże się 19 lutego nakładem legendarnej wytwórni Motown, a jakby tego było mało, właśnie ukazał się kolejny teledysk, tym razem do kawałka „Love Inside” z gościnnym udziałem Isabelli. Numer to w zasadzie klasyczny joint od BJ’a — mocno klimatyczny i nadający się idealnie do tego żeby posłuchać go w obecności drugiej połówki. Zresztą sam klip też zdecydowanie sugeruje taką opcję.

Tracklista:

1. Intro
2. Man Down (ft. Buddy, Constantine)
3. Church (ft. Chance the Rapper, Buddy)
4. Love Inside (ft. Isabella)
5. The Resume (ft. Big K.R.I.T.)
6. Shine
7. Wait Til the Morning (ft. Isa)
8. Heart Crush
9. Jeremiah/World Needs More Love (ft. Eric Ingram)
10. The New Cupid (ft. Kendrick Lamar)
11. Woman’s World
12. Crazy
13. Home
14. Falling on My Face
15. Turnin’ Me Up

Nowe wideo: D’Angelo „Untitled” (BJ The Chicago Kid Tribute)

BJ-The-Chicago-Kid-DAngelo-Untitled-Cover-Art

Na początku roku informowaliśmy Was o króciutkiej epce BJ The Chicago Kida, będącej hołdem dla D’Angelo. Teraz wokalista przygotował wideo dla swojego tribute’u. Podobnie jak epka, teledysk jest podzielony na trzy części, odpowiadające poszczególnym piosenkom. Podobnie też jak epka, emanuje stylem, intymnością i seksem. Trzecia część to pewnego rodzaju kopia oryginalnego teledysku do „Untitled”, ale z kobietą w roli głównej. U Panów na pewno poleci na ripicie…

Tribute BJ The Chicago Kida dla „Untitled”

BJ-The-Chicago-Kid-DAngelo-Untitled-Cover-Art
Dziś mija dokładnie szesnaście lat z okazji premiery jednego z najbardziej znanych numerów D’Angelo, czyli „Untitled”. Właśnie z tej okazji BJ The Chicago Kid postanowił nagrać tribute dla tego pamiętnego singla. Artysta wziął na warsztat trzy kawałki wokalisty z Richmond i zrobił swoje własne wersje. Wszystko sam zaaranżował, a do produkcji zaangażował Jairusa „JMO” Mozee’a. Wyszło to bardzo ciekawie, a jednocześnie pokazało, jak mocną inspiracją dla BJ’a jest D’Angelo. Naleciałości słychać przecież już w samej barwie głosu. Brzmi to bardzo, ale to bardzo stylowo. Zrobione zostało z dużym smakiem i słychać też, że Dzieciak nie chciał przedobrzyć, sprawić wrażenia, że może zaśpiewać te numery lepiej. Piękny hołd.

Oto pełna tracklista epki, a odsłuch całości nieco niżej:

1. Always In My hair
2. Send It On
3. „Untitled” How Does It Feel

 

BJ the Chicago Kid coveruje Blackstreet

bj

Gdzie by ostatnio nie spojrzeć, inspiracje muzyką R&B lat dziewięćdziesiątych widoczne są wszędzie. Nawet BJ the Chicago Kid, związany bardziej z neo-soulem (neo-neo-soulem?) znalazł chwilę przerwy w trakcie promocji nadchodzącej nowej płyty, by zaprezentować nam taki oto akustyczny występ. Zanim „No Diggity” zawładnęło listami przebojów na całym świecie, to właśnie „Before I Let You Go” było najważniejszym singlem grupy Blackstreet. BJ całkiem skutecznie przypomina nam dlaczego. Aha, data premiery jego debiutanckiego albumu In My Mind wciąż nie jest znana.

Nowy teledysk: BJ The Chicago Kid feat. Big K.R.I.T. „The Resume”

resume

Od premiery singla „The Resume” minął tydzień, a ja regularnie do niego wracam zachwycając się wokalem BJa i zastanawiając się, czy konieczne było zapraszanie Krizzle’a jedynie do wypowiedzenia kilku słów wstępu. No nic, zobaczcie jak prezentuje się video to tego utworu. Widok spowitego purpurą i uczuciem pustki klubu przeplatany jest ujęciami skierowanymi na panią, u której Chicago Kid z pewnością hmm… ubiega się o etat, albo przynajmniej o umowę o dzieło. Szkoda jedynie, że gdzieś zagubiły się dwie minuty oryginalnej wersji utworu.

Nowy utwór: BJ The Chicago Kid feat. Big K.R.I.T. „The Resume”

bjchicagoresume

W swoim najnowszym singlu BJ The Chicago Kid odnosi się do problemu dobrze znanego statystycznym absolwentom szkół wyższych. Wokalista ubiega się o pracę, co tak naprawdę jest tylko metaforą — a jeśli nie słuchacie r&b od wczoraj, to dobrze wiecie czego metaforą. Referencje muzykowi zapewnił gościnnie Big K.R.I.T., niestety jego udział ciężko nazwać satysfakcjonującym. Co do samego BJa to sądzę, że ze swym przedstawionym tutaj doświadczeniem bez problemu odnajdzie się na rynku, również dzięki załączonemu do aplikacji tłu muzycznemu opartemu na podrasowany vocoderem chórek. O stanowisko tego pracownika w Motown Records jestem spokojny i liczę, że szybko odbierze od nich telefon w sprawie daty premiery debiutanckiego In My Mind.