brandy

Odsłuch: Brandy B7

Brandy - B7

Brandy - B7

Brandy przerywa ośmioletnie milczenie

Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się dzisiaj comebacku Brandy! O nowej płycie mówiło się co prawda od kilku dobrych lat — były single z Chance’m the Rapperem i Danielem Caesarem, były wstępne zapowiedzi jeszcze w maju, ale płyta zmaterializowała się dopiero (albo właśnie) teraz. Piosenkarka twierdzi, że to jej najbardziej autentyczna i osobista płyta w karierze — rzecz oczywiście dotyczy miłości, ze szczególnym uwzględnieniem poszukiwania miłości własnej (popieramy w całej rozciągłości!). Na albumie nie znajdziemy wydanych w ostatnich latach singli „Beggin & Pleadin” i „Freedom Rings”, które przedstawiały bardziej organiczne i post-gospelowe oblicze piosenkarki. Jest za to nowy singiel „Borderline” — stonowane post-trapowe downtempo. Całość do odsłuchu poniżej.

Ro James nie wie, kiedy powiedzieć dość

Ro James - Too Much

Ro James - Too Much

Ro James i Miguel na emocjonalnej karuzeli

Ro James bez umiaru już po raz wtóry — przypominamy, przed dwoma miesiącami wokalista sugestywnie zachęcał do dotykania wbrew zaleceniom WHO. Wbrew naszym obawom, piosenkarz nie zaprzestał działań w egocentrycznej polityce nadmiaru, a nawet przygotował plan awaryjny, zapraszając do współpracy Brandy. Wzmożona aktywność wokalisty bynajmniej nie jest bezpodstawna — na jutro zapowiedziana jest premiera jego drugiego albumu Mantic. Z tej okazji przedstawiamy ostatnie single zapowiadające wydawnictwo — „Plan B”, nagrany wspólnie z Brandy, oraz ostatni singiel „Too Much”. W tym drugim, obudowanym na dusznym synth-R&B swojego mojo użycza Ro Jamesowi Miguel. Czyżby to kolejny po, nomen omen, Luke’u Jamesie, pretendent do króla pościeli? Sprawdźcie koniecznie!


B7 w natarciu i nowy teledysk Brandy

B7 w natarciu i nowy teledysk Brandy

B7 od Brandy pojawi się już niebawem

Wielu fanów czeka z niecierpliwością na nowy album Brandy. Przejście artystki w niezależność i obecna sytuacja na świecie sprawiły, że o B7 w zasadzie nie mówiło się wiele. Niedawno jednak B-Rocka ogłosiła szczegóły dotyczące krążka. Płyta ukaże się w połowie wakacji, 31 lipca, ale spisu piosenek jeszcze nie otrzymaliśmy. Ukazała się za to afro-futurystyczna okładka, która wyglądając interesująco, miejmy nadzieję zwiastuje równie ciekawy materiał.

W tym samym czasie ukazał się feministyczny teledysk do ostatniego singla „Baby Mama”, w którym B-Rocka wraz ze swoimi kumpelkami, pokazuje kobiecą siłę. Klip jest kolorowy, żywy i dynamiczny, dzięki układowi tanecznemu Amerykanki i jej grupy. Przy końcu pojawia się gość, czyli Chance, the Rapper, którego Brandy skutecznie kokietuje. Dzięki wideo, które jest efektowne, ale nie efekciarskie, piosenka zyskuje jeszcze bardziej. Po pierwszym odsłuchu „Baby Mama” nie byłem zachwycony utworem. Dojrzewał we mnie, aż do momentu klipu, który skutecznie uzupełnił kompozycję. Zobaczcie poniżej B girl crew.

Brandy z hymnem dla wszystkich matek

Brandy z hymnem dla wszystkich matek

Brandy składa hołd wszystkim mamom, w tym sobie.

Odkąd Brandy postanowiła pracować na własny rachunek, nowej płyty nie widać na horyzoncie, co najwyżej pojedyncze single lub gościnne występy prezentowane w różnych odstępach czasu. Przedstawiana muzyka nie składa się na spójną całość, przez co próżno spodziewać się krążka. Kilka dni przed amerykańskim Dniem Matki (10 maja) premierę miała nowa piosenka Amerykanki „Baby Mama”, która jest hołdem złożonym wszystkim matkom. B-Rocka wypuściła utwór również na cześć swoją i swojej córki Sy’rai, która pragnie pójść w ślady mamy i próbuje swoich sił w muzyce. Kawałek utrzymany jest w umiarkowanym tempie, z wyraźnym bitem i fanfarami. Wspomaga go, całkiem sprawnie, kilkoma wersami, Chance the Rapper. Spodziewajcie się B7 w odległej przyszłości.

Gościnny udział Brandy w charytatywnym singlu Majora.

Gościnny udział Brandy w charytatywnym singlu Majora.

Brandy długo każe czekać fanom na nowa płytę. Wyda ją zapewne spod skrzydeł własnego labelu, dlatego należy uzbroić się w cierpliwość. Nie oznacza to, że artystka zupełnie umilkła i nie prezentuje nowej muzyki. Tym razem wsparła gościnnie croonera R&B Majora. w jego najnowszym singlu „Even More”. Kawałek zdominowany jest przez wokalistę, a głos Brandy przemyka delikatnie w niektórych momentach. „Even More”, zapowiadające album artysty o tym samym tytule, nie jest piosenką najwyższych lotów, ale najważniejszy jest cel, na który zostaną przeznaczone środki ze sprzedaży. Część dochodów zostanie przeznaczonych na badania nad lekiem na raka. Środki zasilą Cancer Research Organizations.

Brandy celebruje obecny stan wolności twórczej

Brandy celebruje obecny stan wolności twórczej

Wiele serwisów napisało wcześniej, że zapowiedź „Freedom Rings” wiąże się z nowa płytą. Nic dziwnego, że ekscytacja sięgnęła takich deklaracji, gdyż Brandy każe czekać na swój nowy krążek zbyt długo. „Freedom Rings” okazuje się być najnowszym singlem, w którym artystka celebruje wolność, w której obecnie trwa. Tym samym otrzymujemy wytłumaczenie, dlaczego Amerykanka nie wydała nowej płyty od tak długiego czasu. Wolność twórcza, wolność umysłu i ciała sprawiają, że Brandy czuje się obecnie nadzwyczaj dobrze i jest gotowa do pracy nad nowym wydawnictwem, na własnych warunkach i według swojego pomysłu. Jednocześnie nie zapomina, dzięki czemu i komu znalazła się w tym miejscu swojej kariery, w którym znajduje się teraz. Singiel ukazuje soulową odsłonę Brandy, z domieszką gitarowych riffów i maszerującego bitu. Jednocześnie wokalistka, nową piosenką, postanowiła uczcić 25 lecie wydania debiutanckiej płyty Brandy. Tak, tak, już tyle lat minęło. Pierwszy album artystki ukazał się w 1994 roku i w samych Stanach Zjednoczonych rozszedł się w ponad 4 milionach egzemplarzy, a na świecie — w ponad 9 milionach. Z płyty pochodzą takie hity, jak „I Wanna Be Down”, czy „Baby”.

Nieznane są jeszcze szczegóły nowej płyty Brandy, ale na tę chwilę roboczy tytuł to Be7. W oczekiwaniu na krążek, posłuchajcie „Freedom Rings” poniżej i sięgnijcie po starsze kawałki.

Niedoskonały związek Daniela Caesara i Brandy

Niedoskonały związek Daniela Caesara i Brandy

Bezceremonialny soulowo-gospelowy Daniel Caesar, który często przekształca swoje myśli w słowa, wypowiadając się odważnie na temat rasizmu, pod koniec czerwca wydał swój nowy album Case Study 01. Z płyty pochodzi singiel promujący, w którym gościnnie wystąpiła dawno niesłyszana Brandy. Swoim aksamitnym wokalem ozdobiła miłosna balladę „Love Again”. W utworze dzielą się swoimi poglądami na temat niedociągnięć w ich związku, ale uważają, że znów chcą się kochać, zamiast wybrać rozstanie. Nowy krążek Brandy The Vocal Bible, według wcześniejszych zapowiedzi, powinien ukazać się jesienią tego roku, ale nie mając żadnych szczegółów i utworów promujących, wietrzę przesunięcie daty premiery. W nadziei na nowe wydawnictwo, wciśnijcie play poniżej i zatopcie uszy w młodzieńczym głosie Amerykanki.

Brandy przerywa milczenie utworem do serialu

Z chlubnym wyjątkiem uduchowionego singla „Beggin & Pleadin” przed dwoma laty i kilku średnioformatowych duetów Brandy milczy już szósty rok. Tyle czasu upłynęło przed miesiącem od premiery Two Eleven, a piosenkarka nadal uparcie nie zapowiada kolejnego krążka.  Być może sytuacja zmieni się wraz z wydanym właśnie numerem „All I Need” napisanym do trzeciego sezonu serialu muzycznego sieci Fox Star, w którym Brandy wciela się w jedną z postaci. Utwór jest co prawda dosyć zachowawczy brzmieniowo i kompozycyjnie, ale jak to mówią lepszy rydz niż nic. Mówią też, że pierwsze koty za płoty i miejmy nadzieję, że tak właśnie jest i w tym przypadku.

Coś optymistycznego od August Green i Brandy

Cos optymistycznego od August Green i Brandy

Nowa grupa stworzona przez Commona, Roberta Glaspera oraz Karriema Rigginsa, działająca pod nazwą August Green, zaprosiła do swojego debiutanckiego singla artystkę o aksamitnym i charakterystycznym wokalu. Zespół wraz z Brandy stworzyli remake kawałka pochodzącego z 1991 roku, grupy Sounds of Blackness o tym samym tytule. „Optimistic” jest mieszanką R&B, jazzu i hip-hopu, a sam teledysk niesie za sobą optymistyczny przekaz. Wizualizacja przedstawia sceny z dnia Martina Luthera Kinga oraz kilku ważnych aktywistów, którzy skupiają wokół siebie lokalne społeczności, wspierają je i pomagają ludziom, którzy w różny sposób zostali zepchnięci przez państwo na margines. Debiutancka płyta August Green ma ukazać się cyfrowo 9 marca, ale na razie nie znamy więcej szczegółów, dotyczących okładki, spisu utworów, czy zaproszonych do projektu gości. W oczekiwaniu na powyższe, posłuchajcie czegoś optymistycznego poniżej.

Nowy teledysk: Brandy feat. Ray J „Edible High”

Lata 90. to niekwestionowane złote czasy r&b, które przyniosły nam debiuty takich kultowych artystek jak Aaliyah, TLC czy Mariah Carey. Autorkę takich przebojów przełomu lat 90/00 jak niezapomniany duet z Monicą „The Boy Is Mine”, rozbrajający „I Wanna Be Down”, czy promowany pamiętnym futurystycznym wideoklipem „What About Us” mogliśmy ostatnio zobaczyć w zaskakujących jazzowych klimatach. Teraz Brandy zaprezentowała nam swój nowy teledysk do utworu „Edible High”. Wszystko zostaje w rodzinie: piosenkarka wykonuje go wspólnie ze swoim młodszym bratem i eks Kim Kardashian (tym od sekstaśmy) Rayem J. Teledysk do „Edible High” to zachwycający wizualnie mini film autorstwa Williama Sikory III. Trójwymiarowa konwencja wideoklipu zręcznie kamufluje braki w kompozycji.

Nowy utwór: Sir the Baptist feat. Brandy „Deliver Me”

Nowy utwór: Sir the Baptist feat. Brandy

Muzyczne wieści o Brandy ucichł na jakiś czas. Otrzymujemy szczątkowe informacje na temat luźno wydanego nowego utworu lub nius o stworzeniu własnej wytwórni. Na nową płytę zapewne jeszcze poczekamy. Tymczasem artystka dołączyła do Sir the Baptista w jego singlu promującym najnowszy album Saint or Sinner. W kawałku „Deliver Me” B-Rocka wciela się w postać Mary, siostry Baptista, bitej przez swojego męża diakona, który później potulnie modlił się w Kościele. Poza stworzoną kolaboracją, krążą plotki, że tych dwoje spotyka się prywatnie, a Amerykanka jest zachwycona zawodowymi dokonaniami przyszłego partnera. Utworu i całej płyty artysty posłuchajcie poniżej.

Playlista: Gospel

gospel

Gospel nie jest gatunkiem muzycznym. Gospel nie jest obrazem falujących kiecek na śpiewakach kościelnego chóru. Gospel nie jest zakonnicą w przebraniu. Gospel jest początkiem. Na okoliczność Soulbowlowego tygodnia gospel przygotowaliśmy playlistę, która, mamy nadzieję, zadowoli zarówno tych, którzy już gospel słuchają i lubią, jak i tych, którzy dopiero chcą tę muzykę zgłębić.


Soulbowl

„I Smile”

Kirk Franklin

(2011)

Ponoć wszystko czego dotknie się Kirk Franklin zamienia się w hit. Dużo w tym prawdy, wystarczy spojrzeć choćby na utwór „I Smile”, który opanował stacje radiowe, playlisty słuchaczy oraz warsztaty gospel np. w Polsce. Trudno ocenić czy za sukcesem tego kawałka stoi kompozycja, aranżacja, warstwa wokalna, czy też tekstowa. Jedno jest pewne – na każdej płaszczyźnie dzieje się uśmiech, radość i zaprzeczenie wszechpanującej beznadziei, co jest chyba wystarczającym powodem do tak ciepłego przyjęcia przez fanów.


Soulbowl

„Shackles”

Mary Mary

(2000)

Numer, który w jakimś stopniu podzielił środowisko entuzjastów muzyki gospel, będący swego czasu jednym z najchętniej granych singli w każdej możliwej stacji radiowej. Ciekawostką jest, że ten debiutancki singiel Mary Mary był ukochanym numerem nieodżałowanej Left Eye i warto dodać, że duet zaśpiewał go na pogrzebie raperki.


Soulbowl

„Alright”

Doobie Powell

(2011)

Doobie Powell nie potrzebuje biegać po scenie jak na lidera zespołu i dyrygenta chóru gospel przystało. Jemu wystarczą klawisze i krzesło, oraz prosty wokal, bez zbędnych ozdobników i emocji, aby zaprowadzić iście gospelową atmosferę. Co więcej, Powell nie boi się łączyć muzyki gospel z elementami jazzowymi, dzięki czemu produkt końcowy jest co najmniej unikatowy, jak np. utwór „Alright”. Dobra nowina i dobra muzyka, czy można chcieć więcej?


Soulbowl

„Fragile Heart”

Yolanda Adams

(1999)

Jedna z najważniejszych artystek gospel, która zręcznie balansuje na granicy uduchowionego brzmienia i świeckich rytmów wpadających w ucho. W pochodzącym z przełomowego dla Yolanda Adams albumu Mountain High… Valley Low utworze „Fragile Heart”, religijne treści i przejmujący wokal artystki zapakowane zostały w przyjazną dla stacji radiowych melodię, a dzięki zatrudnionym przy produkcji beatmakerom, kawałek zyskał również klimat R&B. Chwyta za serce.


Soulbowl

„If He Did It Before… Same God”

Tye Tribbett

(2013)

Tye Tribbett jest trochę piosenkarzem, trochę bandleaderem, trochę muzycznym kaznodzieją, a trochę raperem. Dzięki tej wielokrotnej funkcji z niezwykłą lekkością przychodzi mu mieszanie prawdziwego gospel z rockiem i trapem, co z powodzeniem wykorzystał na swoim ostatnim krążku Greater Than z 2013 roku, który przed trzema laty zasłużenie zdobył statuetkę Grammy dla najlepszego albumu gospel, podczas gdy pochodzące z niego inspirujące „If He Did It Before… Same God” zgarnęło laur dla najlepszego utworu gospel. Panie, Panowie, Tye Tribbett!


Soulbowl

„I Need You Now”

Smokie Norful

(2002)

Są tacy artyści, którzy mogą z nami zrobić co zechcą. Potrafią doprowadzić do euforii, głębokiego zadumania lub też obudzić w nas uczucia, które dawno temu schowaliśmy przed sobą i światem. Do tego zacnego grona zdecydowanie należy Smokie Norful i jego głos wdzierający się do serca słuchacza siejąc tam spustoszenie i oczyszczenie jednocześnie. Artysta opanował sztukę operowania ozdobnikami niemalże do perfekcji. I choć często zbyt duża ilość wokalnych wygibasów jest dla słuchacza męcząca, to w przypadku Smokiego sytuacja ma się zgoła inaczej, ponieważ każdy ozdobnik jest spójny z wyrażaną emocją i interpretacją piosenki, jak np. w „I Need You Now”.


Soulbowl

„Moving Forward”

Israel Houghton

(2009)

Muzyka gospel jak żaden inny gatunek ma w swoich zasobach piosenki na każdą okazję. Niezależnie czy przechodzisz przez depresję, nawrócenie, zakochanie, rozstanie, wygraną w totka, utratę pracy czy życiową hossę, zawsze znajdzie się utwór gospel, który będzie idealnie pasować do zaistniałych okoliczności przyrody. „Moving Forward” w wykonaniu Izraela Houghtona zdecydowanie poleca się na zmiany, nowe etapy, odcięcie się od tego co było, a wszystko w towarzystwie wspaniałej harmonii i aranżacji, oraz wokali, który przyprawiają o gęsią skórkę.


Soulbowl

„One Voice”

Brandy

(1998)

Ojciec Brandy był silnie związany z gospel, a swoją miłość do tej muzyki, zaszczepił oczywiście w córce. Efektem tego były liczne występy małej Norwood w chórach, gdzie zaczynała swoją karierę. Po latach powróciła do tego gatunku na płycie Never Say Never, śpiewając podniosłą balladę „One Voice”.


Soulbowl

„God’s Grace”

Trin-I-Tee 5:7

(2011)

Muzyka gospel często kojarzona jest z wielkim chórem, akcentami na „i” oraz brzmieniem organów Hammonda, co jest oczywiście słusznym skojarzeniem, ale nie zawsze trafnym. Przykładem jest np. utwór „God’s Grace” w wykonaniu Trin-I-Tee 5:7, który równie dobrze mógłby się znaleźć na playliście r&b lat 90. Jeśli zatem za czasów młodości ściany Waszego pokoju były okupowane przez plakaty TLC i Destiny’s Child to ten kawałek zdecydowanie przypadnie Wam do gustu. Smutna wiadomość jest taka, że dziewczyny nie śpiewają już razem, a dobra, że możecie śledzić ich solowe kariery.


Soulbowl

„Lord of the Harvest”

Fred Hammond

(2002)

Jeśli jesteście fanami basowych brzmień, kawałków bogatych w slap i rytmicznych zawijasów, zapewniamy, że Fred Hammond zagości na Waszej playliście na stałe. Charyzmatyczny wokalista, kompozytor oraz, co istotne, basista, stał się jedną ze współczesnych ikon muzyki gospel, a hity takie jak „Lord of the Harvest” opanowały listy przebojów i głośniki gospelowych maniaków. Pozostaje tylko dodać, że Fred Hammond to chodzący symbol groove’u, i niech muzyka sama mówi za siebie!


Soulbowl

„Gotta Have You”

Jonathan McReynolds

(2015)

Jeśli szukacie uduchowionego R&B w starym stylu, ale przepełnionego duchem młodości, wiary i nadziei, to muzyka Jonathan McReynolds, Christ Rep. może być odpowiedzią na wasze wołanie. Piosenkarz buduje swoje piosenki na rhythm&bluesowych i neo-soulowych wzorcach, przekazem odnosząc się bezpośrednio do gospelowych tradycji. „Gotta Have You”, jeden z singli pochodzących z jego ostatniej płyty Life Music: Stage Two współtworzył i wyprodukował zresztą PJ Morton, który sam jest synem uznanego pastora.


Soulbowl

„Earth Song”

Michael Jackson

(1995)

>Król Popu przez wielu swoich fanów nazywany jest także Królem Muzyki, ponieważ oprócz soulu, R&B i popu potrafił także nagrywać przykładowo hity rockowe, hip-hopowe, a nawet ma na swoim koncie przebój gospelowy. To „Earth Song”, nawołujące do ochrony naszej planety. Utwór został w całości napisany i skomponowany przez Michaela, a chór, który naturalnie możemy usłyszeć w tym numerze, to grupa pod przewodnictwem Andraé Croucha (niestety zmarłego na początku 2015 roku). Co ciekawe, to ten sam chór, z którym Jackson nagrał „Man in the Mirror”!


Soulbowl

„Happy”

C2C feat. Derek Martin

(2012)

„Happy” to utwór, w którym 20syl w całości daje upust swoim gospelowym inspiracjom. Wcześniej w ramach Hocus Pocus dawały one o sobie znać w postaci sampli chórków gospelowych w jego bitach, natomiast tutaj uwidaczniają się w całości. Gospel kojarzy się raczej z radością i wydaje mi się, że ten numer idealnie oddaje jego charakter. Uzupełnia go zresztą świetny klip. „Happy” przywodzi na myśl te wszystkie msze w afroamerykańskich kościołach, jakie widzimy w amerykańskich komediach — pastor wygłasza kazanie, po czym chór zaczyna śpiewać swoje, wszyscy wstają z ławek i rozpoczyna się jedna wielka zabawa ku chwale Pana.


Nowy teledysk: Brandy „Beggin & Pleadin'”

brandy-beggin-pleadin

Brandy jako diwa jazzowa z lat 20… Tak, to możliwe! Amerykańska wokalistka, która obecnie walczy ze swoją wytwórnią, zrealizowała teledysk w stylu retro do kawałka „Beggin & Pleadin'”. Ta kompozycja wypuszczona luzem zapewne nie zwiastuje jeszcze żadnego albumu, ale liczymy na więcej nowości od Norwood. Zobaczcie klip, choć nie jest to nagranie wysokiej jakości.

Podejrzyj Brandy podczas nagrywania „Beggin & Pleadin”

Przechwytywanie

Trzeba przyznać, że „Beggin & Pleadin” było dla nas sporym zaskoczeniem, nie tylko ze względu na to, że Brandy zrobiła sobie długą przerwę od muzyki, ale przede wszystkim dlatego, że to świetne surowe, pełne bluesowych akcentów nagranie odbiega klimatem od „Put It Down” czy „Wildest Dreams”. Teraz macie okazję zobaczyć 5-minutowy materiał z sesji nagraniowej, przeplatany wypowiedziami wokalistki. Liczymy na więcej w niedalekiej przyszłości, a ja przypomnę tylko, że B-Rocka gra obecnie w serialu „Zoe Ever After”.

Nowy utwór: Brandy „Zoe Ever After”

zoe_brandy

Niedługo po „Beggin & Pleadin” otrzymujemy kolejny nowy kawałek od Brandy. Tym razem jest to popowo-dance’owa kompozycja będąca zapowiedzią serialu telewizji BET o tym samym tytule Zoe Ever After, w którym główną rolę odgrywa Norwood. Przyznam, że produkcje o podobnym charakterze mogłyby znaleźć się na najnowszym krążku artystki, ponieważ jej głos pasuje do tanecznych dźwięków i do remiksów. Pewnie spadną na mnie gromy, ale po klapach ostatnich albumów Amerykanki, może warto obrać nieco inny kierunek muzyczny?

Nowy utwór: Brandy „Beggin & Pleadin”

12523063_10154454910320410_541661757182692541_n
Rok 2016 rokiem Brandy. Niemalże 20 lat temu mogliśmy podziwiać wokalistkę na małym ekranie, gdy wcielała się w rolę nastolatki o imieniu Moesha, teraz gwiazda gra w serialu Zoe After Ever. Pierwszy odcinek wyemitowany na BET przesądzi o sukcesie nowej produkcji, tymczasem B-Rocka częstuje nas także nagraniem muzycznym. „Beggin & Pleadin” zostało wyprodukowane przez duet Oak & Pop. Piosenka sama w sobie jest chyba sporym zaskoczeniem. Zresztą, posłuchajcie sami, jak Brandy wypada w nieco innej stylistyce niż przykładowo „Top of the World” czy „Wildest Dreams”. Miłego!

Szczegóły nowej płyty Monici Code Red

MoniaDługo trzeba było czekać na pierwsze szczegóły dotyczące nowej płyty Code Red. Monica ogłosiła właśnie datę jej premiery — 18 września. Singlem promującym jest „Just Right for Me”, o którym pisaliśmy już wcześniej, z gościnnym udziałem Lil’ Wayne’a. Jak oznajmiła artystka, tytuł płyty to czerwone światło, swoiste ostrzeżenie przed tym, co dzieje się obecnie z tradycyjnym brzmieniem R&B. Zamiera i zanika, o czym pisałem przy okazji innych artystów, pozostających wiernymi takiemu brzmieniu. Nowy krążek przepełniony ma być miłością i pasją oraz ma tchnąć ducha w teraźniejsze dźwięki. Przy wydawnictwie palce maczali m.in. Polow Da Don, Jo’zzy, Rico Love, czy Fat Boy. Monica jest na pewno bardziej inteligentną muzycznie połówką duetu BrandyMonica, nie ujmując oczywiście tej pierwszej, którą również cenię. Poniżej możecie zobaczyć pełny wywiad i dowiedzieć się więcej na temat nowego krążka.

Brandy zaśpiewała w metrze i… nikt jej nie rozpoznał

Przechwytywanie
Jedziesz sobie metrem w Nowym Jorku, w duchu przeklinasz swoją pracą na Wall Street, nagle jakaś ciemnoskóra kobieta zaczyna śpiewać, jej kolega nagrywa całe zdarzenie, nienawidzisz życia jeszcze bardziej i ignorujesz cały ten świat. Dzień jak co dzień, ile razy widuje się nachalnych grajków w stolicy… no, może z taką DROBNĄ różnicą, że tym razem zakamuflowaną artystką była Brandy. Tak, głupcy, nie rozpoznaliście jednej z największych gwiazd lat 90., która wykonała przed Wami numer „Home”. Na szczęście B-Rocka ma dystans do siebie i wcale nie przejęła się tym, że absolutnie nikt jej nie rozpoznał. Ba, siłą wydusiła z człowieka opinie na temat swojego występu, która była jednak mało pochlebna i wzięła sobie tę radę do serca. O tej przejażdżce informują już największe media, łącznie z Billboardem, i coś mi się wydaje, że niechcący Brandy zafundowała sobie dodatkową darmową promocję. Obecnie wokalistka gra na Broadwayu i jak widzicie, szuka nowych wrażeń, ale mam nadzieję, że w niedługim czasie wróci do śpiewania… w studio, na koncertach lub rozdaniach nagród. Byle nie pod ziemią.

Ale tak serio, jak można nie rozpoznać Brandy?!

Nowy utwór: Duncan Gerow „Full Moon” (Brandy + Stwo Blend)

brandy

Duncan Gerow, który ma na swoim koncie imponującą liczbę blendów, nie poprzestaje w dalszym łączeniu ciekawych wokali z równie ciekawymi, ale już nieco bardziej niszowymi produkcjami. W ten sposób możecie posłuchać Erykah Badu na bicie IAMNOBODI, klimatycznego zestawienia Mary J. BligeESTA czy też dopasowanych w punkt UsheraEvil Needle. Poniższa produkcja, jak zresztą zdecydowana większość dotychczasowych, to materiał wysokiej klasy, dobrany tak, że ma się wrażenie obcowania z wersją oryginalną. Jak zatem wypadło osadzenie wokali z „Full Moon” na produkcji „Frontiers” od Stwo… sprawdźcie sami.

Ciężko Wam będzie nie włączyć jeszcze raz, ale to jak z jedzeniem słodyczy późnym wieczorem. Muzyczne łakocie czekają!

Nowy teledysk: Mystery Skulls feat. Nile Rodgers & Brandy „Magic″

brandyskulls
Brandy Norwood, w przerwie pomiędzy własnymi albumami, postanowiła użyczyć swojego głosu w produkcjach Mystery Skulls. Pierwszą była „Number 1„, a teraz możemy podziwiać ją w „Magic”. Niestety tylko wokalnie, bo teledysk jest komputerową animacją. Wesoły kawałek disco z elementami funku na pewno wprawi was w dobry nastrój. Podobnie jak we wcześniejszym utworze, gościnnie pojawił się legendarny muzyk, producent i gitarzysta Nile Rodgers, którego największa aktywność przypada na erę disco. Premiera obrazka odbyła się 19 lutego, a singiel pochodzi z albumu Forever. Przenieście się do złotego królestwa magii.

Jessie Ware - What's Your Pleasure