bruno mars
Nowy teledysk: Mark Ronson feat. Mystikal „Feel Right”
To dopiero pomysł. Nowy teledysk promujący wydawnictwo Uptown Special przedstawia szkolny przegląd talentów, a wśród nich znajduje się na scenei mały, gruby, czarnoskóry chłopczyk, wcielający się w postać rapera. W zespole składającym się z rówieśników młodego mamy między innymi perkusistę podobnego do Marka Ronsona oraz rudego trębacza. Cały obrazek jest bardzo zabawny, a dodając do tego wszystkiego darmowy mixtape z półnagimi laskami na okładce i wielką ilością kasy, idzie się popłakać ze śmiechu. Nic zatem dziwnego, że na koniec występu sędziowie (nie byle jacy) dają po 10 punktów. Zachęcam do sprawdzenia nowego klipu Ronsona.
BRIT Awards 2015 – nagrody i występy
Po raz kolejny nagrody BRIT Awards zostały rozdane w środku tygodnia (25 lutego) i zapewne niewiele osób o nich pamiętało. W tym roku nie zabrakło kontrowersji. Oprócz głośnie opisywanego upadku Madonny (dobrze, że się dziewczyna nie połamała), niektóre nagrody zdobyły gwiazdki z pop masy, jak Taylor Swift czy One Direction. Wśród zwycięzców nie zabrakło również największego debiutanta, czyli Sama Smitha. Na uwagę zasługują jednak Mark Ronson i Bruno Mars, którzy otrzymali statuetkę za Najlepszy Brytyjski Singiel, Pharrell Williams, który zgarnął nagrodę za Najlepszego Międzynarodowego Artystę. Docenieni zostali również Paloma Faith oraz Ed Sheeran i zdobyli tytuł Brytyjskiej Artystki i Brytyjskiego Artysty. Z nowym utworem pokazał się Kanye West. Dziwię się, że w konserwatywnej Wielkiej Brytanii puszczono utwór z treścią niedozwoloną dla osób niepełnoletnich. Spośród najciekawszych występów wyróżnić można te, które odbyły się podczas nominacji, czyli uwielbiana przez Polskę Jessie Ware z singlem „You & I (Forever)” oraz niedawna gwiazda koncertu w warszawskim Basenie – FKA Twigs. Pełną listę zwycięzców znajdziecie tutaj, a wybrane występy poniżej.
FKA Twigs „Hide” / „Pendulum”
Recenzja: Mark Ronson Uptown Special
Mark Ronson
Uptown Special (2015)
Columbia/RCA

Mark Ronson w świecie muzyki zasłużył się i to bardzo. To on jest odpowiedzialny w dużej mierze za sukces Amy Winehouse. To On również wyprodukował hit „Ooh Wee” z filmu Honey. Wielki muzyk nagrywa z wielkimi muzykami. Tak, krótko mówiąc, można opisać ostatnie dzieło Brytyjczyka. Pytanie brzmi jedynie: co z tego wyszło? Duża porcja hitów, czy klapa? A może pół na pół? Przewidywania były różnorakie, ale po singlu z Bruno Marsem wyobrażenie tego, co usłyszeć możnaby na Uptown Special, napęczniało.
Na krążku z głośnikiem na okładce znalazły się wśród gości solidne nazwiska. Jeff Bhasker, Bruno Mars, Andrew Wyatt to tylko wierzchołek góry lodowej. Na pierwszy rzut oka, wrażenie robi Stevie Wonder w utworze rozpoczynającym oraz w outro. Kolaboracja z legendą R&B polegała co prawda jedynie na tym, że Wonder zagrał na harmonijce muzykę, którą napisał Ronson, lecz to i tak, jak sam artysta stwierdził, „spełnienie jego marzeń”. Szkoda tylko, że zarówno w pierwszym, jak i ostatnim kawałku usłyszeć można tę samą melodię (ze zmienionym tempem). Pozostałe dziewięć numerów to przekrój spokojnego soulu, R&B, przez pop, aż po szaleńczy funk. Najlepszym tego przykładem jest singiel „Uptown Funk” z Marsem, który okazał się być strzałem w dziesiątkę, gdyż najwidoczniej takiego kopniaka potrzebował dzisiejszy mainstream. Gorący, brzmiący niczym w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych czysty funk roztańczył cały świat, ale to nie wszystko. Kolejną bombą na liście utworów, która zaraża pozytywną energią jest „Feel Right” z Mystikalem, z którego wyszedł prawdziwy James Brown. I tutaj chciałoby się wymieniać dalej, lecz niestety na tychże dwóch utworach zachwyt się kończy. Przyjemnym dla ucha jest również „I Can’t Lose”, które podchodzi klasyczną Chaką Khan, dzięki czemu nie jest to tylko „zjadliwe”, a dobre. Uważam, że błędem była współpraca z Kevinem Parkerem, wokalistą Tame Impala. Na płycie są aż trzy utwory, na których wokal należy do Cracka Ronsona. I faktycznie, psychodeliczny śpiew Australijczyka, przeplatany syntezatorami, może sprawiać wrażenie odpłynięcia w inny świat, ale niekoniecznie w pozytywnym znaczeniu. Nie leży mi łączenie dwóch aż tak odległych gatunków i niechętnie słucham tego typu muzyki. Warto wspomnieć o Bhaskerze, współautorze wielu wszystkim znanych albumów (między innymi The Documentary, 808 & Heartbreak czy My Beautiful Dark Twisted Fantasy). Współpraca z tym nazwiskiem zawsze będzie oznaczać sukces. Gdyby tylko Jeff bardziej się postarał…
Po „Uptown Funk” spodziewałem się czegoś więcej, niż nijakiego przytupywania do jęczenia Kevina Parkera. Rozczarowaniem był brak głosu Steviego Wondera, ale to akurat jest do wybaczenia, gdyż jego harmonijka za każdym razem brzmi doskonale. Jestem wdzięczny Markowi za „Feel Right”, idealny kawałek na gorsze dni, który podnosi na duchu, a nawet i bawi przekleństwami Mystikala. Z drugiej strony, nie jestem w stanie zanucić połowy utworów — to źle. Ronson, stać Cię na więcej. Dajesz materiał, choć przyzwoity, to mimo wszystko z brakami. A szkoda, bo był potencjał.
Nowy utwór: Mark Ronson feat. Bruno Mark „Uptown Funk” (Benji B Disco Dub Mix)
Zeszłoroczny szlagier Marka Ronsona z gościnnym udziałem Bruno Marsa został klubowo dopieszczony przez Benjiego B, kojarzonego głównie z cenioną audycją w BBC Radio 1. Ponad sześciominutowa wersja z pewnością zagości w wielu dj setach w 2015 roku. Remiks wraz z oryginalną wersją znajdą się na 12″ vinylu, którego premiera nastąpi za około dwa tygodnie.
Mark Ronson i Bruno Mars w Saturday Night Live
Nowy singiel Marka Ronsona i Bruno Marsa, „Uptown Funk”, przy premierze zaczął od 65. miejsca na liście Billboard Hot 100 i nadal w sumie pnie się w górę, bo ten kawałek to prawdziwy ogień. Kawał solidnego funku w wykonaniu uznanego producenta i utalentowanego wokalisty został zagrany na żywo podczas ostatniego odcinka Saturday Night Live. Bruno wraz z kolegami ubrany tak samo jak w teledysku oraz Mark grający na gitarze (podobnie w klipie) zarazili publiczność i widzów pozytywną energią, do czego przy drugiej piosence dołączył się Mystikal. Mark jest odpowiedzialny za produkcję albumów między innymi Back To Black Amy czy też Unorthodox Jukebox Bruno, a jego nowy album, Uptown Special, z którego pochodzą oba utwory, w sprzedaży pojawi się 27 stycznia 2015 roku. Sprawdźcie zatem wykonane na żywo „Uptown Funk” i „Feel Right” poniżej.
Nowy teledysk: Mark Ronson feat. Bruno Mars „Uptown Funk”
Jeśli wersja audio jeszcze Was nie przekonała, to roztańczonemu teledyskowi w starym, dobrym stylu naprawdę trudno będzie się oprzeć. Mark Ronson wraz z Bruno Marsem i jego zespołem tworzą niesamowitą, wybuchową mieszankę, która bez problemu rozrusza nawet najbardziej rozleniwionych. Panowie przenoszą nas do czasów, kiedy w klubach najważniejsza była muzyka i tańce, a nie robienie sobie kolejnych selfies. Podobną podróż w czasie ma też zagwarantować pozostała cześć premierowego materiału, jaki znajdzie się na najnowszym krążku Rosnona Uptown Special. Zdaje się, że jest na co czekać.
Nowy utwór: Mark Ronson feat. Bruno Mars „Uptown Funk”

Brit Awards 2014 rozdane
Za nami tegoroczna ceremonia rozdania Brit Awards. Obyło się bez większych niespodzianek — wśród nagrodzonych znaleźli się m.in. Bruno Mars, Daft Punk oraz grupa Rudimental. Wybór krytyków w tym razem padł na kolejną wielką nadzieję brytyjskiej muzyki — Sama Smitha. Podczas gali jak zwykle można było zobaczyć kilka niesamowitych występów. Niemal do ostatniej chwili w tajemnicy było trzymane pojawienie się Beyoncé, która w skromnej, ale mimo wszystko i tak robiącej wrażenie, oprawie po raz pierwszy zaprezentowała „XO” w telewizji.
Pełną listę zwycięzców znajdziecie tutaj. Poniżej przypominamy występy Pharrella z Nilem Rodgersem oraz Disclosure (w tym roku niestety bez nagrody) w towarzystwie Lorde i Aluny Francis.
Super Bruno Bowl
Emocje po Super Bowl XLVIII powoli opadają, chociaż zwycięzcy z drużyny Seattle Seahawks pewnie jeszcze długo będą świętować. Niemniej, warto już teraz powrócić do tego, co się wydarzyło w połowie meczu. Bruno Mars podczas swojego halftime show na Met Life Stadium w New Jersey, udowodnił wszystkim sceptykom, że w pełni zasłużył na miejsce wśród największych gwiazd współczesnej muzyki. Chór dziecięcy, solo na perkusji, popis umiejętności tanecznych w stylu Jackson 5, podskoki z The Hooligans oraz Red Hot Chili Peppers, chwila wzruszeń i w końcu fajerwerki. Bruno rozgrzał i rozświetlił nie tylko swoją ruchomą scenę oraz zgromadzonych pod nią fanów, ale też cały stadion, East Rutherford i resztę świata. To widowisko dopracowane do perfekcji. Zresztą wyrazy uznania cały czas napływają — m.in. Aubrey O’Day napisała na Twitterze „Bruno is a Legend. He just inspired his fellow legends to try harder… impressive artist”. Czy można pokusić się o stwierdzenie, że Mars przebił ubiegłoroczny występ pani Carter? Sprawdźcie poniżej.
Nowa wersja: Bruno Mars feat. Pharrell & R. Kelly “Gorilla” (G-Mix)
Piosenkarz ze słabością do nawiązywania do człekokształtnych stworzeń odświeżył dzięki pomocy kolegów „Gorillę” z albumu Unorthodox Jukebox. Rapowe i wokalne wstawki Pharrella i R. Kelly’ego oraz zdecydowanie bardziej oszczędna warstwa muzyczna modyfikują utwór kierując go w stronę klimatów związanych z klasycznym R&B.
Bruno, podziękuj ziomalom, właśnie stałeś się męskim odpowiednikiem Alicji K.!






