chaka khan

Chaka Khan w coverze „I Put a Spell on You”

A kuku! Chyba nie myśleliście, że Chaka Khan poprzestanie na jednym tycim albumiku? Królowa Funku wyciąga rękę do wszystkich tych, którym na Hello Happiness przeszkadzały nadmierne ambicje producenckie, rzekomo przyćmiewające możliwości wokalne Chaki. Być może odrobinę odetchną też ci, którzy z zaniepokojeniem obserwowali wokalistkę posiłkującą się wachlarzem, kiedy składała hołd Arecie Franklin. To nie byle bzik, by wziąć się za bary z nieśmiertelnym „I Put a Spell on You” Screamin’ Jaya Hawkinsa (albo raczej jego wersją autorstwa Niny Simone). Czy Chaka podołała wyzwaniu? Koniecznie sprawdźcie poniżej!

Chaka Khan na żywo u Ellen DeGeneres

Chaka Khan na zywo u Ellen DeGeneres

Legenda funky Chaka Khan powróciła niedawno z niezwykle nowatorskim albumem Hello Happiness. Jak wskazuje tytuł wydawnictwa artystka zawarła na nim pozytywne kawałki, przy których nie sposób ustać w miejscu. Jednym z nich jest pierwszy singiel promujący płytę, czyli „Like Sugar”. Z tą kompozycją Khan wystąpiła u Ellen DeGeneres. Celowo nie wspomniałem, że wystąpiła na żywo, gdyż Chaka wspierała się półplaybackiem. Wizerunkowo nie wyglądało to zachwycająco, ale generalnie występ można uznać za udany. Dynamicznej Amerykance na scenie towarzyszyli tancerze, którzy odtworzyli charakterystyczny układ taneczny z teledysku do „Like Sugar”. Było kolorowo, wesoło i w stylu disco. Zobaczcie sami.

Nowy utwór: Chaka Khan „Hello Happiness”

Po zeszłorocznym singlu „Like Sugar” niemożliwa do podrobienia Królowa Funku powróciła tuż przed Nowym Rokiem z kolejną propozycją o wdzięcznej nazwie „Hello Happiness”. Piosenka promuje wydawnictwo pod tym samym tytułem, które ma zawierać 7 utworów i ukaże się 15 lutego.  Prosty, przyjemny tekst o miłości do muzyki został oprawiony tanecznym instrumentalem, który brzmi współcześnie, ale zdecydowanie trąci nutką retro – do tego numeru z pewnością pobujałby się niejeden fan starej szkoły disco i funku. W sam raz na sobotni wieczór!

Powiało legendą: Quincy Jones, Mark Ronson i Chaka Khan łączą siły

„Quincy: A Life Beyond Measure” – taki świetnie skrojony tytuł nosi film dokumentalny o jednym z niekwestionowanych pionierów muzyki popularnej, Quincym Jonesie, który właśnie miał swoją premierę na Netflixie. Produkcji o fenomenalnym muzyku — notabene współreżyserowanej przez jego córkę Rashidę — nie bez kozery towarzyszy kapitalny soundtrack promowany kolaboracją rodem z najwyższych półek. W utworze „Keep Reachin'” stroną instrumentalną zajął się główny bohater opowieści do spółki z Markiem Ronsonem, natomiast pełen pozytywnej energii tekst wyśpiewała niezapomniana Chaka Khan. Jest jak być powinno — nieodłączna sekcja dęta, chwytliwy refren i genialny klimat lat 80. Można się rozpłynąć!

Nowy teledysk Chaki Khan zaraża tańcem

Nowy teledysk Chaki Khan zaraza tancem

Informowaliśmy niedawno o nowym utworze legendy funku Chaki Khan, która od swojej ostatniej płyty Funk This z 2007 roku, wydaje luźne kawałki. Do tanecznego i ostro funkowego „Like Sugar” powstał równie dynamiczny teledysk. W samym obrazku nie znajdziemy głównej bohaterki tego zamieszania, ale za to można podziwiać utalentowanych tancerzy. Ubrani w kolorowe ciuchy w stylu retro, wyginają się jak guma na różne sposoby. Podziwiajcie ich ruchy, a potem wpadajcie na naszą stronę po szczegóły nadchodzącej płyty Chaki.

Nowy utwór: Chaka Khan „Like Sugar”

Jeżeli Calvin Harris może konkurować na zmianę z Chromeo o tytuł krążka na lato, to dlaczego bronić tego tytułu osobie znającej funk lepiej niż wspomniana trójka razem wzięta? Powrót Chaki Khan nie jest może pierwszą rzeczą, jakiej byśmy sobie życzyli, ale po odsłuchu „Like Sugar” okazuje się, że nie musi nas też drażnić. Chaka Khan nie próbuje się przypodobać słuchaczom. Serwuje funk w czystej postaci, zapraszając jednocześnie na parkiet. Dajcie się porwać, zanim łakocie od Chaki zdążą nam się przejeść na jej nadchodzącym albumie.

Na epce Like Sugar znajdziecie również dwa remiksy utworu tytułowego. Całość do odsłuchu poniżej.

Nowy teledysk: Chaka Khan feat. B. Slade „I Love Myself”

Nowy teledysk Chaka Khan feat B Slade I Love Myself

Legenda muzyki Chaka Khan powraca z nowym teledyskiem do niedawnego singla „I Love Myself”. Jest to kolejny utwór nawołujący do pokochania siebie i olania hejterów. W klipie do tej soulowej kompozycji występuje dziesięciu szczęśliwych fanów, którzy wygrali konkurs i zostali zaproszeni na plan. Tym samym wspomogli Khan w szerzeniu przekazu o samoakceptacji i szacunku dla innych. Producentem i autorem kawałka jest nominowany do Grammy multiinstrumentalista B. Slade. Sprawdźcie jak Chaka walczy z nietolerancją.

Nowy teledysk: Fomo feat. Chaka Khan, Taka Boom & Mark Stevens „House of Love”

chaka

Niemałe zamieszanie wywołała legenda funku Chaka Khan, kiedy podczas jednego z wieczorów po festiwalu Coachella wykonała wraz ze swoim rodzeństwem Taką Boom i Markiem Stevensem najnowszy singiel „House of Love”. Producentem kawałka jest londyński duet Fomo, który nagrywał wcześniej z Taką. Tym razem postanowili zaprosić Chakę oraz Marka i stworzyć coś premierowego. Utwór jest typową dla Khan kompozycją w stylu funku i disco, z kolorowym klubowym obrazkiem. Dwie rzeczy uderzają jednak po oczach i uszach: bardzo komputerowy wokal królowej funku oraz teledysk w stylu dancingu seniorów. To pierwsze jednak irytuje bardziej. Sprawdźcie sami.

Coverownia #3: Whitney Houston „I’m Every Woman (Acapella)”

chaka whitneyW przepastnych archiwach Miski odnaleźć można początki cyklu, o nie zostawiającym wątpliwości tytule, „Coverownia”. Pomysł był zacny, lecz wśród lawiny nowości zszedł na drugi plan, potem na trzeci, czwarty, dziesiąty, aż w końcu zupełnie pokrył się kurzem. Z dniem dzisiejszym uroczyście (fanfary!) cykl przywracam.

Na dobry początek i zachętę odgrzewam cover, który znamy chyba wszyscy. Żeby nie było jednak zbyt oczywiście i za nudno, zaserwuję Wam szczególną wersję, bo acapella. Dziś nasz coverowy czerwony dywan rozwijam przed Whitney Houston. To właśnie ona ze swoim wykonaniem przeboju Chaki Khan, u której za młodu robiła chórki, nagranym na potrzeby filmu „Bodyguard” w latach 90tych, zawładnęła listami i podbiła serca publiczności. Wersja acapella znalazła się na niektórych wydaniach singla. Jako, że w tym tygodniu w Misce królują TLC, dodam, że ich młodziutkie postacie, obok samej Chaki, pojawiają się w teledysku do Houstonowej wersji „I’m Every Woman”. Poniżej do posłuchania 4 i pół minuty muzycznej uczty z niezastąpionym wokalem Whitney. Komu potrzebne instrumenty, gdy  ma się takie możliwości.

Jeśli na Waszych playlistach goszczą ciekawe covery, nie wahajcie się, piszcie do nas. Te, które szczególnie przypadną nam do gustu, z pewnością znajdą swoje zasłużone miejsce w Coverowni. Peace!

100 dni z Chaką Khan

chaka urW dniu swoich 60-tych urodzin Chaka Khan rozpoczęła kampanię, której uwiecznieniem będzie premiera nowego albumu The iKhan Project: Alive. Na kolejne 100 dni artystka zabiera swoich fanów w podróż po 40-letniej karierze, wspominając i ujawniając ciekawostki ze swojego prywatnego i artystycznego życia. Wszystkich miłośników tej muzycznej ikony zapraszamy do śledzenia jej strony. Z takim dorobkiem nie ma wątpliwości, że będzie się działo! A poniżej zobaczyć możecie video laurkę, na której cała plejada gwiazd składa urodzinowe życzenia.

Chaka Khan Celebrity Birthday Greetings from Chaka Khan on Vimeo.

Nowy utwór: Chaka Khan ft. LeCrae „It’s Not Over”

Szkoda, że Chaka Khan nie przysłuchiwała się wczorajszym dyskusjom na Misce, które dotyczyły numeru Ushera „Go Missin'”, a w zasadzie tego jak powinny brzmieć kawałki, których podkłady są mieszanką klasycznego R&B i tanecznych melodii. Może wyciągnęłaby z tego jakieś wnioski i nie zaprezentowałabym nam przeciętnego singla. „It’s Not Over” ma oczywiście potencjał na to by być hitem w radiu (banalna melodia plus napięcie, które wzrasta przed refrenem plus wokal Chaki, który nie bardzo przypomina jej naturalny głos), ale nie wiem czy fani divy będą zadowoleni z takiego rozwiązania. Równie dobrze numer mogłaby nagrać Mary J. Blige i umieścić go na swoim ostatnim albumie My Life II… The Journey Continues (Act 1), obok sztampowych hymnów z pogranicza R&B i tanecznej mieszanki. A może po prostu divie z takim statusem jak Chaka Khan wolno już wszystko?

Miles Bonny & Soulbowl: Press Play # 13


Miles Bonny wystąpi w Warszawie już 26 października.  Odliczając dni do koncertu pragniemy przybliżyć Wam nieco jego postać. Zaczniemy niewinnie, bo od gościnnego udziału Milesa w naszym cyklu Press Play. Gdy zapytałem go o to, czego najczęściej słuchał na przestrzeni ostatnich tygodni, bez wahania wskazał na swoją nadchodzącą płytę z Brenkiem Sinatrą. Sprawdźcie zatem krótką opinie Milesa o nowym projekcie. Zapraszamy również do zapoznania się tradycyjnymi rekomendacjami redakcji – nie zabrakło kilku słów o nieśmiertelnym Marvinie, enigmatycznej Indie. Arie, świeżym Ab-Soulu, żywiołowej Pani Khan, niepowtarzalnym Flying Lotusie i koncertowym popisie Johna Legenda.

Miles Bonny

S3 (Supa Soul Shit), Melting Pot Muisc (2012)

Ta płyta jest pierwszą, jaką zrobiłem z producentem. Będzie zupełnie nowym doświadczeniem dla słuchacza. Polecam przy tym przesłuchać całości na raz. Jest prawdziwym, współczesnym soulowym albumem i wierzę, że w przyszłości klasykiem. Brenk jest niesamowity. To on stworzył wszystkie beaty i skomponował album. Nagrałem wokale oraz  zagrałem na skrzydłówce (rodzaj instrumentu dętego – przyp. autora). Stworzenie całości trwało 3 lata.

Chojny

Ab-Soul – Control System, Top Dawg (2012)

Czekając na najnowszy album Kendricka Lamara mam nie tylko obawy czy dorówna zeszłorocznemu Section.80, ale także czy dorówna wydanej w tym roku płytce kolegi z zespołu Black Hippy. Ab-Soulowi jako raperowi, autorowi tekstów, pomysłodawcy utworów również niczego nie brakuje, na co dowodem jest Control System. To jeden z niewielu tegorocznych albumów zapewniających nam taki efekt wkroczenia w osobisty świat artysty – świat pełen narkotycznych wizji, pełen protestu wobec niezrozumiałej rzeczywistości oraz pełen kochanych przez wszystkich teorii spiskowych. Pozycją obowiązkową jest tutaj z pewnością „The Book of Soul” – kawałek najbardziej poruszającej autobiografii, jaką dane mi było ostatnio usłyszeć.

Eye Ma 

India.Arie – Acoustic Soul, Motown (2001)

Dużo nowych płyt pojawiło się w niedalekiej przeszłości, zwłaszcza tych rapowych (GOOD Music, Slaughterhouse, Lupe Fiasco) i choć sprawdzam je regularnie, to właśnie album India.Arie Acoustic Soul grany był u mnie ostatnio na okrągło. Doskonałe połączenie soulu i R&B oraz proste (ale niebanalne) teksty o miłości – oto czym ten krążek urzekał mnie od zawsze. „Video” i „Ready For Love” to wciąż jedne z najpiękniejszych piosenek jakie w ogóle powstały.

Estrella Q 

Chaka Khan – I Feel For You, Warner Bros (1984)

W Chakę się wsiąka. Prawie niemożliwym wydaje się przesłuchanie jednego albumu nie nabierając ochoty na jeszcze. Czy to solo czy z Rufusem jej głos wprowadza nastrój tak ogromnego, uzależniającego pozytywu, że powstrzymanie się od kolistego ruchu biodrowego jest niemal „mission imposible”. I feel for you jest albumem, który rozwesela nawet w  najpodlejszy dzień. Począwszy od tytułowego utworu z udziałem Prince’a i harmonijki Steviego Wondera przez „This Is My Night”, aż do klimatycznego „Through the Fire” silny wokal Chaki powoduje przyspieszony puls. A gdy ostatnie dźwięki zabrzmią, zdecydowanie można rzec, że jest się „Stronger than before”.

SoulJunkie

John Legend – Live from Philadelphia, G.O.O.D. Music/Columbia (2008)

Jeżeli występ na żywo jest sprawdzianem umiejętności artysty, to dla mnie John Legend za ten album dostałby szóstkę. Zarejestrowany w Filadelfii koncert prezentuje piosenkarza z najlepszej możliwej strony – nie tylko jako genialnego wokalistę (od tego głosu mam ciarki na plecach), ale także jako showmana, który swoją energią nieustannie porywa i zachwyca publiczność. Należy również docenić odwagę Legenda, który oprócz wykonania własnych przebojów mierzy się m.in. z „I Want You” Beatlesów. Wielka klasa, nie mam pytań. Wróć, tylko jedno – dlaczego jeszcze nikt go nie zaprosił do Polski?

K.Zięba

Flying Lotus ‎– Until The Quiet Comes, Warp (2012)

Medal dla  każdego, kto w jednym zdaniu scharakteryzuje najnowszy album Flying  Lotusa. Nie da się… Mnogość styli, ocean dźwięków, niesamowita wyobraźnia i przestrzeń zawarta na płycie nobilituje Stevena do przemianowania go z regularnego producenta na kompletnego kompozytora. Piękna wędrówka w odmętach jazzu, elektroniki i hip hopu. Albumu można posłuchać w TYM miejscu.

BlackJack

Marvin Gaye – What’s going on, Motown(1971)

Magnum opus Marvina Gaye’a czyli nieśmiertelny krążek What’s going on ponownie namieszał w mojej głowie. I nie mogło być tym razem inaczej. A to za sprawą ostatnio bardzo intensywnie soulowych dni. A to w związku z premierą „pomarańczowego kanału” Franka. Przepełniony bólem po stracie przyjaciółki Tammi Terrell, Marvin nagrywa najważniejszy album w historii muzyki soul. W muzyce chwyta za saksofon, flet, smyczki, perkusję i tworzy za pomocą prostych instrumentów najpiękniejsze melodie. W tekstach dotyka problemów wojen, ekologii, środowiska, nałogów, narkotyków, korupcji i zbędnego unowocześniania świata, burząc przy tym dotychczasową zasłonę milczenia. Przed zbliżającą się kontemplacyjną porą roku propozycja obowiązkowa! What’s going on…

 

Nowy album: Kendra Morris Banshee (!!!)

Co za debiut! To może być jeden z najważniejszych czarnych albumów tego roku, przynajmniej zaliczający pierwszą dziesiątkę. „Banshee” młodziutkiej wokalistki ukazał się pod koniec sierpnia i jest z pewnością wielką niespodzianką. Kendra oferuje nam ogromną porcję alternatywnego soulu, psychodelicznego r’n’b, funky, a nawet szczypty rocka. Zagląda zarówno do stylistyki retro z lat 60 i 70 jak i współczesnego hip hopu i soulu. Głos Kendry Morris brzmi jak połączenie Chaka KhanAmy Winehouse, to dusza prawdziwego rockendrolowca! Jest barwnie, oryginalnie, a lekko przekreowane teledyski nadają do tego całego anturażu jeszcze większy smak. Więcej nie powiem, nie napisze to po prostu trzeba posłuchać!

Występy na BET Awards 2012 (D’Angelo, Usher, Kanye West i inni)


Kolejna wielka gala w tym roku, czyli kolejne nagrody przyznawane w koło tej samej grupce artystów. O nominacjach i zwycięzcach nie ma co pisać, ale na szczęście tradycyjnie nie zawiodły występy na żywo. Po pierwsze: D’Angelo. Legenda neo-soulu przygotowuje się do wielkiego powrotu, udział w tego typu imprezie to kolejny stanowczy krok w kierunku. Wspaniały występ podnoszącej się po upadku gwiazdy. Po drugie: Usher, który podczas gali wykonał na żywo „Climax” – utwór, który może w przyszłości zyskać tytuł opus magnum piosenkarza. Po trzecie na BET Awards 2012 pojawiły się dwie ważne obecnie ekipy rapowe: Maybach Music Group oraz G.O.O.D. Music. Podczas występu tych drugich Kanye West zaprezentował a capella bardzo obiecujący fragment nowego singla „New God Flow”. Po piąte: trochę spokojniejszego klimatu w ramy imprezy tchnęła Melanie Fiona, wykonując „Wrong Side of a Love Song”. Na koniec coś, co nie mogłoby być zaskoczeniem dla kogokolwiek na tym świecie, czyli hołd dla Whitney Houston. Zmarłą w tym roku piosenkarkę uhonorowali występem Cissy Houston (matka Whitney), Gary Houston (brat), Monica, Brandy oraz Chaka Khan. Wszystkie wspomniane przeze mnie występy możecie obejrzeć poniżej.

Występy na BET Awards 2012

JukeBox #6: Chaka Khan „Ain’t Nobody”

chakakhan

W 1983 roku Chaka Khan w towarzystwie zespołu Rufus wypuszczają płytę live „Stompin’ at the Savoy”. Jako bonus track umieszczają „Ain’t Nobody”, który momentalnie staję się hitem i najbardziej rozpoznawalnym utworem wokalistki. Źródła podają, że Quincy Jones po usłyszeniu kompozycji chciał ją zdobyć na „Thriller” Michael’a Jackson’a, ale już była obiecana producentowi Pani Khan. W sumie ciekawe jakby ten utwór brzmiał, gdyby trafił w ręce Quincy’ego i został zaśpiewany przez Michael’a. Odsłuch po skoku.

(więcej…)

Przegląd muzyczny: „Dziennik Bridget Jones”

Właśnie oderwałam się od „Dziennika Bridget Jones”, który bez względu na kiczowatość oglądam kiedy tylko nada go telewizja polska. Nic na to nie poradzę – mam do tego filmu (i do książki) słabość. Oglądając go dziś zachwycałam się fajnie dobraną ścieżką dźwiękową i postanowiłam zrobić mały przegląd hitów, które znalazły się na soudtracku do filmu. Powyżej Gabrielle w przewodnim utworze do filmu „Out Of Reach”. Reszta klipów po skoku.

(więcej…)

Throwback video: Missing You

Ostatnio jak widzicie stać mnie tylko na throwbacki. I to jeszcze takie sobie – jakieś bezczelne rnb z lat 90tych wygrzebuje. Pewnie nikt go z moich biednych czytelników nie poznaje. Czym ta Siostra znowu przynudza? Ech starość, sentymenty. Przepraszam i obiecuję poprawę. Ale ja wiem, że mi wybaczycie bo to taka konkretna, piękna kolaboracja. Z legendarnego filmu „Set It Off” zresztą. Popatrzcie.

Brandy, Tamia, Chaka Khan & Gladys Knight – Missing You

Chaka Khan ft Mary J Blige – new track

Wyprodukowany przez Richa Harrisona kawałek z nowego albumu Chaki Khan „Funk Off”. Mary J Blige zdecydowanie daje radę w refrenie i hookach. Niespotykana kolaboracja gdyż Chaka wysoko się ceni i rzadko współpracuje w duetach z współczesnymi wykonawcami. Plik w zipie zawiera radio, album, acapella i instrumental version. Mocny kawałek.

Chaka Khan ft Mary J Blige – Disrespectful