chiddy Bang
Nowy teledysk: Chiddy Bang „Ray Charles”

Singiel nazwany na cześć legendarnego muzyka soulowego, jednak w rzeczywistości inspirowany jednym z członków rodziny Chiddy’ego – to otrzymujemy tym razem od duetu. Historia powstania kawałka zaiste jest zabawna. „Utwór powstał jako żart, kiedy mój brat, Cheeseburger Don zjarał się tak mocno, że zasnął w studiu w okularach przeciwsłonecznych.” – mówi Chiddy. „Ujrzawszy go, skojarzył mi się z Rayem Charlesem. Chyba dlatego, że też byłem mocno naćpany. Zacząłem freestylować o nim i tak powstał ten kawałek”.
Oprócz tego dostajemy obrazek, również przezabawny – prawdziwa podróż w czasie w wykonaniu chłopaków, którzy musieli nieźle się bawić, kręcąc ten klip.
Nowy teledysk: V V Brown „Children” ft. Chiddy Bang

Miska prezentuje najnowszy teledysk tej brytyjskiej wokalistki, znanej i lubianej przez nasz serwis oczywiście. V V Brown startuje z nowym materiałem zatytułowanym Lollipops & Politics dopiero 7 lutego, ale to nic – na dobry materiał zawsze warto czekać. Przed Wami zabawny, skoczny i pełen radości obrazek „Children”. Vanessa wygląda cudownie!
Nowy teledysk: Chiddy Bang „Old Ways”
Nowości od tego duo są u mnie zawsze mile widziane. Teraz panowie mnie jednak zawiedli. Teledysk bez szału (chyba po raz pierwszy zdarzyło mi się tak o nich pomyśleć). Może oprócz fragmentów z domowego studia, na to zawsze przyjemnie patrzeć. A kawałek, jak zwykle: z przesłaniem. „Let’s take them back to days when we had no radio plays.”
Nowy utwór: Chiddy Bang „Mind Your Manners”

Album Breakfast już niedługo, a tymczasem możemy pobujać się przy najnowszym singlu duetu. Utwór opowiada o uczuciach. A konkretnej – tych, które czujesz, gdy masz ochotę się związać z drugą osobą, a ta nie czuje takiej potrzeby. Jak śpiewa dziecięcy chór: “Take a second look and you’ll see, There is no one like me, There is no one like me, You better re-consider, You will never do better”. Przyjemne. Czekam na LP.
Rap godny księgi Guinnessa?

Taką nadzieję mają przynajmniej Panowie z Chiddy Bang. Ich najnowszy singiel, “Guiness Flow”, jest prawdziwą gratką dla tych, którzy w rapie cenią dobre flow bardziej niż dobre beaty. Muzyka w kawałku nie jest zbyt skomplikowana, jest to jednak zabieg celowy, pozwalający na skupienie się na genialnych wersach.
