dawn richard
Nowy utwór: Dawn Richard „Fade”

Dawn Richard może nagrywać album z Danity Kane, ale jednocześnie nie zapomina o zwolennikach jej solowej twórczości. Wokalistka właśnie zaprezentowała utwór „Fade”, subtelną balladę ze znakomitą produkcją Noisecastle’a III. To on dostaje ode mnie główną nagrodę, chociaż popis wokalny Dawn też zasługuje na wyróżnienie. Chciałoby się, żeby każdy jej utwór brzmiał tak świeżo i wyjątkowo. Czy „Fade” rzeczywiście jest tak smakowite, jak mówi sama wokalistka? Naprawdę warto się przekonać.
Danity Kane zapowiadają singiel „Rage”

12. rocznica śmierci Aaliyah: artyści wybierają ulubione piosenki

Nowości od Dawn Richard i powrót Danity Kane

Nowy utwór: Dawn Richard „Meteors”

Nowy utwór: Dawn Richard (feat. Deonte) „Row (Safe to Shore)”

Dawn Richard stosunkowo niedawno wydała swój debiutancki krążek, a już pracuje nad jego następcą. Album Blackheart, czyli druga częścią trylogii ma ukazać się wkrótce. Nie wiadomo, czy „Row (Safe to Shoe)”, świeżutki numer od wokalistki nagrany razem z Deonte jest jego zwiastunem. Nie obraziłbym się, gdyby tak było. Lekko Futurystyczne dźwięki połączone z połamanym bitem to dla mnie Richard w najlepszym wydaniu. Mam nadzieję, że i Wam wokalistka umili najblższe cztery minuty.
Nowy utwór: Dawn Richard „Army”

Dawn pracuje nad kontynuacją Goldenheart, a czas oczekiwania na nią, umila nam, wrzucając do sieci nowe kawałki. Częstowała już nas wybuchowym „Bum Bum”, teraz prezentuje coś bardziej melancholijnego. „Army” to produkcja charakterystyczna dla Richard. Początkowy łagodny beat, gładko zamienia się w połamane dźwięki. Czy była członkini Danity Kane pozostanie w tej stylistyce na drugim krążku Blackheart? Być może przekonamy się o tym jeszcze w tym roku.
Nowy utwór: Dawn Richard „Bum Bum”

To takie deprymujące, że onomatopeja „bum” powtórzona czterokrotnie, kojarzy się człowiekowi od dzieciństwa z zespołem, którego nazwy nie wymienię, bo trochę mi wstyd, a trochę chcę Was zmusić do kombinowania, i z piosenką, która już dawno powinna być zapomniana. Na szczęście Dawn Richard nie ma nic wspólnego z tego rodzaju disco-polowym „bumowaniem”. Uff. Piosenkarka podzieliła się z nami materiałem, który nie trafił na GoldenHeart, bo najzwyczajniej w świecie nie pasował do koncepcji płyty. Lekka, świeża i zwiewna kompozycja „Bum Bum” wykorzystuje fragmenty numeru Niny Simone „Bam Bam”.
Recenzja: Dawn Richard Goldenheart
Dawn Richard
Goldenheart (2013)
Our Dawn

Zeszłoroczna epka Dawn Richard, Amor On, utwierdziła nas w przekonaniu, że talent i wyobraźnia wokalistki, wykracza daleko poza normy, narzucone jej przez kolektyw Danity Kane i wytwórnię Bad Boy. Zwycięska była to bitwa, ale nie zapominajmy, że wojna wciąż trwa. Konfrontacja z długogrającym krążkiem Goldenheart dopiero przed nami.
Współczesna Joanna d’Arc nagminnie ulega melancholii. Marzycielski ton podkładów, nierzadko przeplatany zimnymi syntezatorami, jest podstawą do snucia romantycznych opowieści na miłosnym poligonie. Nieustannej analizie podlega też bujna przeszłość naszej wojowniczki. Pełne zadumy i nostalgii retrospekcje, okraszone teatralną gestykulacją, wprowadzają nas w świat niekończących się uczuciowych rozterek. Istnieje obawa, że zasiane w sercu wrażliwego słuchacza ziarenka wątpliwości, nie znikną po odstawieniu płyty na półkę.
Gorączkowy mistycyzm przejawia się jeszcze mocniej i jeszcze bardziej, gdy stawiamy czoła numerom nabierającym tempa. Dawn Richard korzysta z obecnych trendów w granicach rozsądku, odkrywając coraz to nowsze płaszczyzny alternatywnego R&B. Gwałtowne linie basu, namiętny dubstep, niespokojne wibracje. To wszystko sprawia, że średniowieczny koncept w połączeniu z futurystycznymi motywami ma rację bytu.
Emocjonalne zaangażowanie Dawn sięga tak głęboko i daleko, że momentami ciężko odróżnić czy jej lament spowodowany jest przygnębieniem czy świadomą celebracją życia. Zacieranie się tej granicy powoduje, że kawałki o zabarwieniu europejskiego pop/dance’u, które z założenia powinny być jasnymi punktami płyty, są przygaszone i stłumione. Smętne wokale nie są efektowne na dłuższą metę.
Wypracowanie własnego stylu zajęło Dawn trochę czasu. Dzięki temu, że unaoczniała one swoje przemiany na bieżąco, nie jesteśmy dziś zaskoczeni nadprogramową oryginalnością, ale z tego samego powodu przyjmujemy jej materiał na chłodno, z lekkim dystansem, stawiając jej odrobinę wyższe wymagania. Niemniej jednak można uznać, że Richard wróciła z tarczą, a nie na niej.
Nowy teledysk: Dawn Richard „’86”

Zgodnie z zapowiedziami swoją premierę miał dzisiaj teledysk do utworu „’86” Dawn Richard. Po materiale zza kulis wiedzieliśmy, czego się spodziewać. Czas więc obejrzeć gotowe dzieło w reżyserii Eugene’a Lee Yanga. Zapowiadało się interesująco i tak właśnie jest. Obrazek jest niesamowitym przedstawieniem świetnego utworu. Nie potrzeba wielkiego budżetu, żeby nakręcić fajny teledysk. Ciekawe ujęcia, motywy z przeszłości Richard, wszystko do siebie pasuje. Cały czas nie podobają mi się te stroje, a może po prostu muszę się czegoś uczepić. Gorąco polecam!
