deborah cox

Deborah Cox opowiada o trudach miłosnego rozdroża

Deborah Cox opowiada o trudach miłosnego rozdroża

Deborah Cox w samym środku miłosnego dylematu

Deborah Cox małymi rokami przygotowuje się do wydania swojego siódmego albumu. Tym razem, miejmy nadzieję, że premiera dojdzie do skutku. Jej najnowsza propozycja „Easy Way”, stworzona przez Rico Love’a, zyskuje coraz większy rozgłos. Na jego fali artystka zaprezentowała właśnie emocjonalny klip. Przy jego pomocy zobrazowała wzloty i upadki miłosnych historii. Pokazała, jak często trudno trwać jest w związku, na którym Ci bardzo zależy. Tłumaczy również, że jeśli ktoś decyduje się na miłość, musi o nią zawalczyć. Łatwo jest w chwilach złości zatrzasnąć za sobą drzwi, niż zmierzyć się z problemem.

Deborah Cox wspomina w wywiadach o pozytywnym odbiorze „Easy Way” i wsparciu, jakie płynie w jej kierunku ze strony fanów. Jest to dobra droga do finalizacji prac nad płytą i zaprezentowaniu jej publiczności. Czekam z niecierpliwością.

Deborah Cox nie ma łatwej drogi na szczyt

Deborah Cox nie ma łatwej drogi na szczyt

Długowyczekiwany i zapowiedziany w 2015 roku krążek Deborah Cox Work of Art niestety nie ujrzał światła dziennego do tej pory. Po wydaniu tanecznego „Kinda Miss You” oraz emocjonalnej ballady „More Than I Knew”, artystka z czasem przestała wspominać o płycie. W 2017 roku Cox zaprezentowała dyskotekowy banger „Let The World Be Ours Tonight”, który również nie zawojował list przebojów. Kilka miesięcy temu Kanadyjka zapowiedziała współpracę z producentem Rico Love, czego efektem jest najnowszy singiel „Easy Way”. Trapowa, melodyjna kompozycja o miłości prawdopodobnie zwiastuje cos większego od Deborah, ale dajmy czas artystce i poczekajmy jeszcze chwilę na ewentualne szczegóły.

Nowy teledysk: Deborah Cox „More Than I Knew”

deborah_more
Nie wiedzieć dlaczego, obrazek do tanecznego utworu „Kina Miss You” nie został jeszcze ujawniony, a według doniesień z fanpage’a Deborah Cox — jest już gotowy. W zamian otrzymaliśmy teledysk do klasycznej ballady R&B „More Than I Knew”. W niskobudżetowym klipie seksowna artystka w sposób ekspresyjny przekazuje emocje złamanego serca po stracie partnera. Utwór zapowiada długo oczekiwany album Work of Art. Oprócz płyty, Deborah odgrywa główną rolę w musicalu Josephine opowiadającym o życiu Josephine Baker. Ja wyczekuję longplaya i wciskam play.

Nowy utwór: Deborah Cox „More Than I Knew”

deborah_moreW oczekiwaniu na obrazek do utworu „Kinda Miss You”, który miał ukazać się jakiś czas temu, otrzymujemy całkiem nowy singiel od Deborah Cox zatytułowany „More Than I Knew”. To klasyczna i wzruszająca ballada przepełniona szerokim wachlarzem emocji okraszona mocnym wokalem artystki. Brzmi jak powrót do korzeni z domieszką nowoczesności. Utwór, podobnie jak wspomniany wcześniej „Kinda Miss You”, zapowiada album Work of Art, który ma się ukazać 15 sierpnia. Sam kawałek będzie miał premierę 14 kwietnia. Wybaczam Deborah użyczenie głosu w kontrowersyjnej produkcji o Whitney Houston i oczekuję jej powrotu.

Nowy utwór: Deborah Cox „Kinda Miss You”

deborah cox kinda miss you
Po użyczeniu głosu w kontrowersyjnej produkcji Lifetime o życiu Whitney Houston, kanadyjska wokalistka Deborah Cox powraca na scenę muzyczną z nowym singlem „Kinda Miss You”. Raczy nas klubowym bangerem, których w ostatnich czasach było całkiem sporo. Mnóstwo tu syntezatorów i elektroniki. Jej silny wokal doskonale pasuje do szybkich utworów czy remiksów. Niemniej jednak oczekuję, że nowy projekt będzie zbliżony do gatunku R&B. Produkcja przypomina stylem kawałki Disclosure, ale za produkcję odpowiedzialny jest m.in. Khristopher Riddick-Tynes oraz Leon ThomasThe Rascals (Ariana Grande, Jessica Mauboy). Oficjalna premiera singla nastąpi 3. lutego. Ostatni album Deborah, to The Promise z 2008 roku. Zapraszam do odsłuchu poniżej.

Biograficzny film o Whitney Houston już w styczniu

whitney yoyo2
Po szumnie krytykowanej i nieudanej biografii Aaliyah, nadszedł czas na film biograficzny o Whitney Houston. W roli głównej wystąpi modelka i aktorka YaYa DaCosta. Nie posiada ona dużego doświadczenia aktorskiego, co może pomniejszyć rangę produkcji. W filmie usłyszymy utwory divy, ale niestety nie w jej wykonaniu. Powodem jest brak zgody ze strony rodziny. Wokalu użyczyła Deborah Cox. Ku ogromnej sympatii dla Deporah, obawiam się jednak jakości śpiewanego przez nią na przykład „I Have Nothing” czy „I Will Always Love You”. Niczego jednak nie przesądzajmy i dajmy szansę. Trailer zapowiada się całkiem ciekawie. Oby cała biografia nie okazała się tanim i szybkim sposobem na zarobienie pieniędzy, żerując na śmierci Whitney. Film, w reżyserii Angeli Basset, ma pojawić się na ekranach w styczniu przyszłego roku. Ciekawi jesteście produkcji?

Nowy teledysk: Deborah Cox ‚Beautiful U R’

Utwór ‚Beautiful U R’ z ostatniej, świeżutkiej płyty ‘The Promise’ Deborah Cox szaleje po amerykańskich stacjach radiowych od jakiegoś już czasu. A niedawno doczekał się także teledysku. Kolejny przykład dobrej, poruszającej aczkolwiek taniej produkcji. Jak widać, nie potrzebne są pieniężne góry, żeby zrobić coś dobrego ‚z sercem’. Jak obiecałam kiedyś ,nadrobiłam zaległości dotyczące tej Pani. Zwracam honor.Ma kawał głosiska. Poprzednie płyty są bardzo dobre. Zachęcam wszystkich do zapoznania się z twórczością.
Ps. Nie wiedziałam, że ona jest w ciąży i to tak zaawansowanej! Soulbowl.pl gratuluje.

Deborah Cox – wraca do nas z obietnicą

dc-promise__ss500_.jpg

Nic nie wskazuje na to, żeby sezon tegorocznych nowości płytowych dobiegał końca… Bo oto, następna w kolejce ustawiła się – powiedzmy sobie szczerze, praktycznie nie istniejąca na polskim rynku – Deborah Cox. Po eksperymentach gatunkowych – zeszłorocznym, jazzowym tribute to Dinah Washington (album Destination Moon’), czy przygodzie z musicalem Aida (w reżyserii samego John’a ‚sir’ Eltona), Deborah wraca ponownie do gry w klimacie r&b. O procesie powstawania nowego krążka powiedziała: ‚Nagrywanie tego albumu było dla mnie niczym powrót do domu(…)’. A żeby w owym powrocie poczuła się pewniej i przyjemniej, zadbała o doborowe towarzystwo. John Legend, Jimmy Jam & Terry Lewis, Big Jim Wright, Shep Crawford czy Devo Springsten – to mocna ekipa, która pomagała jej w odnalezieniu muzycznej inspiracji… I teoretycznie rzecz biorąc, w takim składzie nie powinno być mowy o jakichkolwiek wybojach w procesie rodzenia się nowego dzieła. Tym bardziej, że Pani Cox dysponuje niesamowitym, wręcz stworzonym do pławienia się w czarnych melodiach, wokalem. Czy rzeczywiście dotrzyma obietnicy i zaaplikuje nam porządną dawkę, naprawdę pełnego duszy r&b? Trzymam kciuki! W każdym razie, przekonamy się o tym już 8 listopada, kiedy The Promise’, zabrzmi w pełnej gamie dźwięków. Mały przedsmak w postaci pierwszych singli: ‚Did you ever love me?’ czy ‚ Beautiful U R’ już wylewa się z amerykańskich rozgłośni radiowych.