delilah
KONKURS – wygraj bilet na koncert Delilah! ROZWIĄZANY
Delilah to jedna z tych młodych artystek, która porwała serca słuchaczy swoją pierwszą piosenką od razu, niespecjalnie się przy tym kłopocząc. Dlaczego przyszło jej to z taką łatwością będziecie mogli przekonać się na żywo już 15 sierpnia w sopockiej Zatoce Sztuki, gdzie 24-latka po raz pierwszy zaprezentuje swój unikatowy talent przed polską publicznością.
Wejściówki nadal są do kupienia na stronie Biletomat.pl, ale u nas już teraz możecie wziąć udział w konkursie i wziąć udział w losowaniu darmowego biletu. Nie zapytamy o to, jak w naszej redakcyjnej grupie pieszczotliwie nazywamy Delilah, bo chyba nie wypada. Dlatego odpowiedzieć będziecie musieli na inne pytanie:
jak brzmi tytuł 4 singla wydanego przez Delilah?
Odpowiedzi wysyłajcie na ewa.soulbowl@gmail.com do końca środy.
Prawidłowa odpowiedź to oczywiście „Inside My Love”, a bilet zgarnia Ada. Gratulujemy!
15.08.2014, Zatoka Sztuki Beach Club
Delilah
start: 21:00
wstęp: 70/80/160 pln
Bilety dostępne są do kupienia na stronie Biletomat.pl
Jessie Ware, Delilah i Lulu James w Sopocie
Zatoka Sztuki Beach Club w Sopocie zaprasza na gorące, koncertowe lato. Jeśli jeszcze nie zaplanowaliście swojego obowiązkowego, wakacyjnego wypoczynku nad morzem, to koniecznie zaznaczcie w kalendarzu trzy daty: 26 lipca oraz 1 i 15 dzień sierpnia, najlepiej z dopiskiem „kierunek: Trójmiasto”. W muzycznym rozkładzie jazdy sopockiego klubu nie zabrakło bowiem propozycji dla fanów Miskowych brzmień. Pierwsza data łączy się z wizytą Jessie Ware. Brytyjka już niejednokrotnie gościła w naszym kraju, ale polskiej publiczności wciąż mało i, co najważniejsze, sama wokalistka bardzo chętnie do nas wraca. Zaledwie kilka dni później na scenie pojawi się pochodząca z Tanzanii Lulu James, która z pewnością zaprezentuje premierowe kawałki z EP-ki Blackout. Na dokładkę, w połowie sierpnia kompozycje ze swojego debiutanckiego albumu From the Roots Up (chociaż liczymy też na kilka nowości) przypomni Delilah. Czegoś jeszcze potrzeba na zachętę? Ponoć pogoda ma być wyśmienita! Szykujcie zatem drobne na bilety, których sprzedaż ruszy w najbliższą sobotę. Dodatkowe informacje znajdziecie tutaj.
Nowy teledysk: Delilah „Shades Of Grey”
Delilah gościła na naszym blogu już wielokrotnie, tym razem okazją do napisania paru słów jest klip do nowego singla „Shades Of Grey” z debiutanckiej płyty From The Roots Up. Przyznam, że nie jest to jakoś szczególnie lubiany przeze mnie numer, ale wokalistka ma prawo do własnych wyborów. Obejrzyjcie teledysk i zobaczcie, że odcienie szarości mogą być całkiem kolorowe.
Posłuchaj debiutu Delilah

Nadszedł ten dzień, kiedy możemy posłuchać debiutu Delilah. Pokładałam ogromną nadzieję w tej Pani. Obecnie obok Jassie Ware to moja faworytka jeśli chodzi o nasz doroczny ranking. Miejsce męskie już jest zajęte przez Franka, co zatem pokażą Panie? Krążek „From The Roots Up” swoją premierę będzie miał 30 lipca. Słucham, słucham i nasłuchać się nie mogę. Orzeźwiające kompozycje + wyjątkowy wokal Delilah sprawiają, że nie da się włączyć stop. Idealne połączenie alternatywnego r’n’b z elementami elektroniki. Musicie sprawdzić wydawnictwo.
Nowy teledysk: Delilah ‚Inside My Love’
Powyżej możecie podziwiać okładkę nadchodzącego, a zarazem debiutanckiego albumu brytyjskiej wokalistki. ‚From The Roots Up’ po serii mniejszych publikacji – singlii, EPki i Mixtape’u, 15 lipca stanie się pierwszym pełnoprawnym długogrającym albumem w dorobku tej wciąż bardzo młodej wokalistki. Jakiś czas temu Brytyjka udostępniła bez większej fety pierwszy singiel promujący to wydawnictwo. Inside My Love bardzo szybko doczekał się także zobrazowania. Delilah, której przybyło zarówno tatuaży (co widać) jak i fanów (co słychać), w dalszym ciągu podąża kierunkiem obranym już na początku w EPce ‚Go’. Wciąż jest to inteligentne balansowanie między soulem a popem, oparte na solidnym brytyjskim brzmieniu. Sam klip to taniec pełen słów, gestów i emocji. Całość wypada zmysłowo i dojrzale, co swoją drogą znacznie podnosi jakość samego utworu, który brzmi tak jak wygląda i wygląda tak jak brzmi.
Darmowy mixtape od Delilah
Przyznam, że zaraz po debiucie, z miejsca stałem się jej gorliwym fanem. Wszystko na podstawie ledwie 4trackowej Epki, kilku nagrań live oraz, nie ma się co oszukiwać, bardzo atrakcyjnej aparycji wokalistki. Dziś, gdy ukazał się jej kolejny materiał, podchodzę do tego z nieco większym dystansem. Raz, że i wymagania wobec artystki większe, a dwa – jak się okazuje – kusi by momentami zbaczać z wcześniej obranej drogi. ‚Go Ep’, o której wspominaliśmy, zawierała utwory wymagające od odbiorcy skupienia, była pokazem wyrazistości artystki, o co przecież nie łatwo na, i tak już bardzo barwnej, brytyjskiej scenie. Delilah ‚zdobyła mnie’ jednak czym innym. Nazwałbym to ‚zmysłowością sceniczną’, która na szczęście przyciągała nie tylko wzrok. Interpretacje live, utworów zawartych na ‚Go’, niesamowicie ożywiły oryginalne produkcje, wniosły do nich dużo przestrzeni tworząc świetny klimat. Nowy materiał ‚2-4am Mixtape‚, jest już raczej zabieganiem o większe, bardziej masowe, grono słuchaczy. Żeby nie było – NIE JEST TO ZARZUT. Pokazuje to niewątpliwie, że młoda wokalistka staje się dojrzalszą, znacznie bardziej świadomą swoich możliwości i umiejętności, artystką. Na Mixtape, który swoja drogą możecie pobrać legalnie za darmo, usłyszycie wiele dobrego. Są zarówno numery spokojniejsze, niektóre jak Wish I Had You Life wręcz nostalgiczne, jak i te bardziej dynamiczne, skoczniejsze jak choćby otwierające materiał Never Be Another czy Love You So w dubowej reinterpretacji Joe Goddarda. Czyli dla każdego coś dobrego. Ja czekam już na kolejne występy live a Wy w tym czasie sprawdzajcie 2-4am, bo warto!
Nowy utwór: Delilah „Never Be Another”

My się chyba już znamy. Delilah angielska piosenkarka gościła na naszej stronie jakiś czas temu w tak zwanym kąciku zapoznawczym. Pora na kolejne informacje z obozu tej oszałamiająco utalentowanej artystki. Oto przed nami jej najnowszy utwór „Never Be Another”. Delilah chwilami brzmi jak Tracey Duodu z 14th, co nie zmienia faktu, że jest jedną z ciekawszych, nowych twarzy na rynku muzycznym. Nie mam złudzeń, że będzie na ustach i uszach wielu, zwłaszcza, że zbliża się premiera jej debiutanckiego albumu. Pokochamy to. Enjoy!
Poznajcie piękną i utalentowaną Delilah

Nie będzie to news z serii ‚jeszcze ciepłe’. Niemniej warto wspomnieć o kolejnej, bardzo zdolnej wokalistce, która swój debiutancki materiał, w postaci EPki, udostępniła wczesną jesienią tego roku. Ma na imię Paloma, ale każe na siebie mówić Delilah i… działa jak magnes. Brytyjską scenę muzyczną zaczęła poznawać dosyć wcześnie, głównie dzięki ojcu, który w latach 90. był promotorem i organizatorem wielu imprez na Wyspach. Zaznajomiła się w tym czasie z bardzo szerokim spektrum gatunkowym oraz niezwykłą różnorodnością brzmień, tak charakterystyczną dla UK. Efekty wszelkich spostrzeżeń i fascynacji wybrzmiewają przez to w EPce Go. Zawarte w niej cztery utwory są wielogatunkowym miszmaszem, brzmieniowo balansującym pomiędzy dubem, downtempo, soulem i popem (tym nieprzesłodzonym). Nie jestem specem od wokalu, jednak głos jakim dysponuje Delilah, mógłby z całą pewnością wprawić inne, bardziej znane reprezentantki sceny soul/r’n’b w kompleksy. Po przesłuchaniu EPki w wersji studyjnej mogą pojawić się zarzuty, że wyolbrzymiam i gloryfikuję, zaledwie na podstawie czterech piosenek, talent (co by nie mówić) świeżej debiutantki. Wątpliwości zniknął lub staną się zdecydowanie mniejsze, kiedy wsłuchacie się i spojrzycie na to jak Delilah radzi sobie live, występując z wspomagającym ją bandem. Mnie przeszywa na wskroś.

