dram

DRAM, teraz znany jako Shelley, w soulowej odsłonie

DRAM Shelley Exposure

DRAM Shelley Exposure

Uduchowiony DRAM w debiutanckim singlu pod nowym pseudonimem

Co za typ z tego typa! O ile uproszczenie trudnych dla wyszukiwarek i zapominalskich D.R.A.M. do DRAM było zupełnie ogarniętym posunięciem, o tyle nowa zmiana (która w serwisach społecznościowo-strumieniowych dokonała się już w połowie zeszłego roku) to co najwyżej przeszkadzajka dla wszystkich tych, którzy chcieliby znaleźć DRAMA pod „D” na swojej plejliście i mieć porządek na swoim lastfeemie (ktokolwiek jeszcze, dzieciaki?). DRAM znany teraz jako Shelley, czy raczej jako Shelley Formerly Known As DRAM (wszyscy i tak wiemy, jak to się kończy, pamiętacie jeszcze Prince’a jako niewymawialny symbol albo jako Artystę niegdyś znanego, no właśnie, jako Prince’a?) wydał właśnie pod tym nowym monikerem pierwszy singiel od czasu fantastycznego „The Lay Down” z H.E.R. Musieliśmy czekać dwa lata na followup! Wyobrażacie sobie tego drania? Followup jest fajny, ciężko dyszący organicznie post-trapowym soulem, w dodatku pasuje do poprzednika, co daje nadzieję na spięcie obu w jednym projekcie, ale jest to przerwa, którą trudno wybaczyć. W międzyczasie DRAM prężył muskuły na Twitterze i Instagramie i chyba ogarniał życie, więc w sumie to rel o tyle, że kto nigdy nie musiał wziąć oddechu i ogarniać życia, niech pierwszy rzuci tweetem. Posłuchajcie nowego Shelley’go poniżej na zgodę.

Świąteczna odliczanka: DRAM już odlicza do Bożego Narodzenia

DRAM - Litmas

DRAM z życzeniami świątecznymi w „Litmas”

DRAM nie był pierwszy — najtwardsi zawodnicy wystrzelili ze świątecznym materiałem już na początku października (tak, Ne-Yo, patrzymy na Ciebie), ale nie o to chodzi, by zaliczyć falstart. DRAM jest doświadczonym graczem, także jeśli chodzi o wydawanie świątecznej muzyki i wie, że druga połowa listopada to już ten czas. Moje drzewo za oknem w przeciągu minionego tygodnia zdążyło zmienić kolor z pomarańczowego na brązowy, a to znak, że lada chwila zgubi liście i można będzie wieszać światełka. Motyw światełek (choć nie dosłownie) wykorzystuje też DRAM w nowym numerze zatytułowanym „Litmas”. Typ trochę zaplątał się w radiową konwencję z dzwonkami i życzeniami zdrowa i pomyślności zamiast bardziej przystających raperowi hoe hoe hoes!, ale to taki uroczy prostolinijny numer, że trudno go zbesztać. Zwłaszcza że, hej, są święta! No, będą lada dzień.

DRAM stawia na progresywny neo-soul

Niby ogórki i plażing, a gdzieś w tle dzieją się w muzyce rzeczy cudowne. Akurat sam byłem w trakcie urlopu, gdy DRAM wypuścił swój najnowszy singiel „The Lay Down”, stąd opóźnienie mam srogie, ale numer jest ponadprzeciętny i zdaje się zapowiadać coś dużego, nie mogłem więc odpuścić. Po znakomitym debiucie łączącym pełnokrwisty trap i ekspresyjny soul DRAM trochę nie mógł odnaleźć i intensywnie szukał, czego efektem była masa featuringów i garść singli i epek z różną zawartością. Wydaje się więc, że „The Lay Down”, które na tapet wzięło wyciszony neo-soul i wrzuciło go w progresywną, nieco psychodeliczną formułę, może stanowić dla pana od brokułów nowe otwarcie. Do wspólnego śpiewania DRAM zaprosił H.E.R. i pięknie się zgrali wokalnie, a trochę serową gitarową solówkę dostarczył im Watt. Czegokolwiek by nie mówić, ser z brokułami bardzo spoko.

Dwa nowe teledyski od Amber Mark

Jeżeli też uważaliście, że zainspirowany latami 90. „Put You On” Amber Mark i DRAM-a jest niekompletny bez teledysku, wasze życzenie właśnie się urzeczywistniło. Wizualna odsłona utworu to adoracja kolorystycznej symetrii, dyktatury kaset VHS i Polaroida, i bluzy Fila jako atrybutu najbardziej wyluzowanej, ale i stylowej osoby w okolicy. A wszystko to nakręcone z dużym wyczuciem i dbałością o szczegóły. Obejrzyjcie tę dźwiękową pocztówkę z przeszłości niżej.

Chwilę wcześniej Amber Mark wprowadziła się do hotelu, żeby w otoczeniu kwiecistego boa wyznać, że ma sporo do powiedzenia. Wszystko to na potrzeby luksusowej marki hotelowej W, która prócz Amber Mark zaprasza do współpracy takie indie osobistości jak St. Vincent czy Perfume Genius. Teledysk wizualizuje unowocześnioną, trip-hopową (i bardzo udaną) wersję utworu „Can You Hear Me” z zeszłorocznej epki wokalistki 3:33am. Tutaj z kolei kolory i symetria współdzielą główną rolę z Amber Mark. Efekty tego projektu sprawdźcie poniżej.

Amber Mark i DRAM wskrzeszają oldschoolowe R&B

Po inspirowanej Sade i Brazylią tegorocznej epce Conexão Amber Mark łączy siły z miotającym się ostatnio po różnych zakątkach muzycznego uniwersum DRAM-em i prezentuje nowy numer „Put You On” — znacząco różniący się od dotychczasowych dokonań obojga artystów, a cechujący się przede wszystkim wyrazistym hip-hopowym bitem skąpanym w funkowej otoczce i silnym 90’sowym vibem. Trudno orzec, co Mark zamierza z tą udaną, ale jednak stylizacją począć i jak ten konkretny zwrot akcji wpłynie na jej kolejne dokonania. Na razie słuchajcie i cieszcie się latem, póki trwa!

#FridayRoundup: The Internet, Buddy, DRAM, World’s Fair

Jak co tydzień dzielimy się garścią rekomendacji i odsłuchów najciekawszych premier płytowych, które w tym tygodniu reprezentują tylko cztery pozycje, ale gwarantujemy Wam, że każda z nich przyniesie sporo radości.


Hive Mind

The Internet

Columbia Records

Syd, Matt Martians, Patrick Page, Steve Lacy i Christopher Smith po raz kolejny łączą siły jako fenomenalny zespół The Internet, żeby dostarczyć miłośnikom neosoulowych brzmień kolejną muzyczną ucztę. Wszystkie dotychczasowe płyty formacji, na czele z genialnym Ego Death, trzymały niesamowicie wysoki poziom, i nie zapowiada się na to, żeby Hive Mind miało to zmienić. „Roll (Burbank Funk)”, „Come Over” i „La Di Da” stanowią kontynuację znanej już formuły z zapowiedzią delikatnych akcentów świeżości. Czwarty studyjny album The Internet jest po prostu pewniakiem, dlatego powinien trafić na głośniki wszystkich miłośników czarnej muzyki — Adrian


Harlan & Alondra

Buddy

RCA Records

Przyznam szczerze, że na debiut Buddy’ego czekam z dużym zaciekawieniem. Ubiegłoroczne epki pokazały, że chłopak z LA świetnie odnajduje się zarówno w śpiewaniu, jak i rapowaniu. Apetyt na album podkręciły również single, w których pojawiał się zarówno west coastowy klimat, jak i wiele współczesnych patentów. Co więc znajdziemy na Harlan & Alondra? Artysta przygotował 12 kompozycji, wśród których znajdziemy m.in. dobrze wszystkim znane „Shine”. U boku Buddy’ego usłyszymy kilka innych ksywek z Kalifornii – Snoop Dogga, Ty Dolla $ign i Khaleda. Czy podopieczny Pharrella sprosta oczekiwaniom? — Mateusz


That’s a Girls Name

DRAM

Empire / Atlantic

Po obiecującym debiucie przed dwoma laty, z hitowym singlem „Broccoli” i głośnym duetem z Eryką Badu, DRAM zdaje się nie mieć pojęcia co dalej ze sobą zrobić. W zeszłym roku próbował podtrzymać swoją karierę, wydając niezliczone ilości przeciętnych singli opatrzonych brzydkimi okładkami, w tym przekuł tę twórczą frustację na featuringi. Słyszeliśmy go wraz z Chromeo, Diplo, Arinem Rayem, a nawet Neilem Youngiem, a to dopiero początek znacznie dłuższej listy. Raper/piosenkarz zebrał się na szczęście nareszcie i wypuścił całkiem udany 10-minutowy teaser tego, czym może być jego kolejna płyta. Epka That’s a Girls Name to trzy numery utrzymane bardziej piosenkowym neo-soulowym stylu i powrót DRAM-a do co najmniej satysfakcjonującego songwritingu. — Kurtek


New Lows

World’s Fair

Fool’s Gold Records

Pięć lat temu, ekipa World’s Fair reprezentująca słynną dzielnicę Queens, wypuściła na świat znakomity mixtape zatytułowany Bastards Of The Party. Dokładnie dzisiaj, zespół w którego skład wchodzą Remy Banks, Jeff Donna, Lansky Jones, Nasty Nigel, Prince SAMO, DJ THOTH oraz Cody B. Ware, atakuje nas swoim oficjalnym debiutem, wydanym w Fool’s Gold Records. Jeżeli myślicie, że jedynym wartym uwagi kolektywem jest obecnie Brockhampton, koniecznie sprawdźcie ten materiał. — efdote


Pełną plejlistę z tegorocznymi okołosoulowymi premierami znajdziecie poniżej.

Nowy utwór: Charlie Heat ft. DRAM, Ant Beale „Celebrate Life”

Charlie Heat i DRAM współpracowali już przy okazji udanego „Cute„. Teraz Big Baby w ramach wdzięczności dograł się na singiel producenta z G.O.O.D. Music. Do tej dwójki dołączył jeszcze niejaki Ant Beale i w ten sposób powstał kawałek „Celebrate Life”. Numer, choć z pozoru lekki, namawia do celebrowania życia, póki jeszcze jest czas, w końcu tyle wspaniałych osób odeszło zbyt wcześnie. Klimatyczna produkcja automatycznie przywodzi na myśl debiut DRAMA, który w ostatnim czasie wypuszczał raczej przeciętne rzeczy. Może panowie powinni więc częściej współpracować? Good work Charlie!

Nowy teledysk: Diplo feat. DRAM „Look Back”

Diplo i (od niedawna) DRAM serwują nam bardzo dobrą kolaborację. Ku sporemu zaskoczeniu panowie postanowili nagrać nieco melancholijną, ale nie pozbawioną sznytu balladę w stylu lo-fi. Wspólny numer okrasili poniższym teledyskiem, którego większość kadrów zajmuje DRAM przechadzający się po malowniczych, pustynnych terenach, a całość spowita jest halucynogennymi efektami. Po naprawdę wielu kolaboracjach Diplo z Major Lazer, Justinem Bieberem czy MØ, ten kawałek brzmi jak zwrot w dobrą stronę. Przypominamy, że „Look Back” promuje nadchodzące wydawnictwo producenta zatytułowane California.

Nowy utwór: A$AP Rocky „Five Stars”

Były wielkie plany i zapowiedź dominacji A$AP Mob w końcówce 2017 roku. Chociaż ostatecznie nie wszystkie cele udało się osiągnąć, to wcale nie znaczy, że fani przestali oczekiwać na nowy longplay od lidera grupy — Rocky’ego. Wczoraj premierę miał jego nowy singiel zatytułowany „Five Stars”, na którym gościnnie udzielił się DRAM. W kilku ostatnich wywiadach Rakim stwierdził, że jego nadchodzący projekt będzie miejscem dla wielu muzycznych eksperymentów. Jesteśmy więc bardzo ciekawi na jak dużo reprezentant Harlemu pozwoli sobie tym razem?

#ChristmasRoundup: DRAM, Fantasia, Chanté Moore, Dru Hill i inni

Co piątek w rubryce #FridayRoundup podsumowujemy świeże premiery wydawnicze i zbieramy w całość ich odsłuchy. W przeciągu minionych dwóch miesięcy na nasze plejlisty zawitały dzięki temu także okolicznościowe albumy i epki bożonarodzeniowe, które na reszcie przy okazji Mikołajek mamy możliwość zaprezentować wam w sprzyjających okolicznościach. Niniejszy sezon świąteczny uważamy za otwarty!


#1HappyHoliday

DRAM

Empire / Atlantic

Sezon świąteczny można więc już oficjalnie uznać za otwarty. Dotyczy to oczywiście również branży muzycznej i oznacza wysyp specjalnych utworów nagranych z tej okazji. Tego typu projekty nigdy nie były powszechnym zjawiskiem na rapowej scenie, ale ewidentnie zaczyna się to zmieniać. W ubiegłym roku Chance The Rapper i Jeremih zaskoczyli wszystkich mixtapem Merry Christmas Lil’ Mama, a teraz podobnym prezentem swoich fanów obdarował Dram. #1HappyHoliday to krótka, bo składająca się z zaledwie trzech utworów epka, na której u boku artysty pojawia się… jego mama. Big Baby odwalił kawał dobrej roboty i trochę szkoda, że nie słychać tego tak bardzo w ostatnich singlach. „The Christmas Song” można bez wahania dodać do wigilijnej playlisty. — Mateusz


Christmas After Midnight

Fantasia

Concord

Jeśli ktoś myśli, że początek października to za wcześnie na wydawanie świątecznych piosenek, ten nie zna życia. Życia rozumianego rzecz jasna jako ciągłego biegania między Zarą a H&M po wielopiętrowym centrum handlowym, bo to na plejlisty takich pasaży już od ponad miesiąca zasiedalają nowe interepretacje starych świątecznych przebojów. Poza Fantasią życie znają także m.in. Gwen Stefani oraz grupa Alabama, bo oni wszyscy czy właściwie ich wytwórnie zdecydowały, że 6 października to najwyższy czas na celebrację Bożego Narodzenia. Pomijając marketingowy aspekt wydawnictwa, Fantasia z braku wyrazistej konkurencji i tak błyszczy najjaśniej wśród tegorocznych gwiazdkowych premier, ale sięga raczej po sprawdzowny w tym kontekście repertuar, rozpoczynając od najbardziej soulowych spośród świątecznych standardów „This Christmas” Hathawaya i „Santa Claus Go Straight to the Ghetto” Browna. Piosenkarka do wspólnego wykonania sztandarowego „Baby, It’s Cold Outside” zaprosiła CeeLo Greena. I tak wszystko zostaje w rodzinie. — Kurtek


Christmas Back to You

Chanté Moore

CM7

Pierwszy w karierze Chanté Moore świąteczny album zawiera jedenaście kompozycji, w tym pięć bożonarodzeniowych klasyków oraz sześć premierowych kompozycji. Oprócz „Have Yourself a Merry Little Christmas” i „Silent Night”, znalazł się m.in. utwór „Cover Me In Snow”, który bardziej odzwierciedla atmosferę Świąt po północy, gdy już wszyscy goście i rodzina rozejdą się do swoich domów na zasłużony odpoczynek. Tym samym na płycie Christmas Back to You, obok dobrze znanych pieśni, artystka zawarła piosenki bardziej intymne, które w klimacie Świąt, sprawdzą się w sypialni w towarzystwie ukochanej osoby. — Forrel


Christmas in Baltimore

Dru Hill

Empire

Panowie z legendarnej grupy r&b Dru Hill dają o sobie znać w iście świątecznym stylu. Sisqo i spółka wydali EPkę zawierającą 9 świątecznych klasyków, przerobionych w ich charakterystycznym stylu. Mamy zatem mieszankę męskich wokali, mid-tempo i pościelowe klimaty. Tytuł wydawnictwa nawiązuje do rodzinnego miasta zespołu. Warto również wspomnieć, iż jest to pierwszy projekt grupy od czasu albumu InDRUpendence Day, który ujrzał światło dzienne 7 lat temu. Dla fanów zatem będzie to prawdziwie gwiazdkowy prezent. — Pat


Christmas Time on the Black Hand Side

Timothy Bloom

Beyond the Sky Music

Christmas Time on the Black Hand Side to zbiór starannie wyselekcjonowanych oryginalnych kawałków i coverów utrzymanych w luźnej stylistyce r&b i soulu, doprawionych szczyptą rocka. Dla tych, którzy lubią klasykę (Chopin, Czajkowski) i dla koneserów R&B i soulu. To będą funkowe święta! — Ibinks


Everyday Is Christmas

Sia

Monkey Puzzle Music

Święta w rytmie pop to już nie tylko Mariah Carey. Biorąc pod uwagę dotychczasowe dokonania Sii, niekoniecznie słyszelibyśmy jej balladowy, emocjonalny głos podczas ubierania choinki czy odpakowywania mikołajkowych prezentów. Tymczasem, wokalistka zaskoczyła fanów i na miesiąc przed Bożym Narodzeniem, wydała Everyday Is Christmas. Album stworzyła wraz z Gregiem Kurstinem, kompozytorem znanym ze współpracy z Adele czy Ellie Goulding. Płyta to dziesięć utworów, w których energiczny pop przeplata się z nastrojowymi balladami. Może niekoniecznie nadaje się na wigilijny wieczór, ale pomoże przy sprzątaniu mieszkania. — Polazofia


The Star

Original Motion Picture Soundtrack

Epic

Jeśli nie wyobrażacie sobie Gwiazdki bez Marii Carey, ale znacie jej świąteczny katalog na pamięć, być może olśni was „The Star” — tytułowy utwór z soundtracku do nowej bożonarodzeniowej animacji Sony Pictures. Poza tym wśród 12 utworów na ścieżce dźwiękowej moc mniej lub bardziej oczywistych świątecznych standardów w wykonaniu gwiazd gospel (Kirk Franklin, Yolanda Adams), urban popu (Fifth Harmony, Zara Larsson), chrześcijańskiego rocka czy country. — Kurtek