flying lotus

Thundercat zapowiada minialbum

Image3

Premiera The Beyond / Where the Giants Roam już w poniedziałek! Wydawnictwo nie tylko ukaże się nakładem oficyny Brainfeeder, ale połowa krążka została wyprodukowana właśnie przez Flying Lotusa. Na płycie znajdzie się m.in. funkujące „Them Changes”, którego można posłuchać poniżej, a w którym gościnnie pojawia się Kamasi Washington. W innym utworze z płyty, „Lone Wolf and Cub”, na klawiszach usłyszeć można będzie samego Herbiego Hancocka. Zapowiada się pysznie!

The Beyond / Where the Giants Roam będzie pierwszym solowym wydawnictwem Thudercata od Apocalypse z 2013 roku.

Tracklista:
1. „Hard Times”
2. „Song for the Dead”
3. „Them Changes”
4. „Lone Wolf and Cub”
5. „That Moment”
6. „Where the Giants Roam”/”Field of the Nephilim”

Andreya Triana na koncercie w Polsce!

Andreya

Piękne wieści w czwartkowe przedpołudnie! Andreya Triana to jedna z tych utalentowanych pań, która nawet pomimo nie wskakiwania na coraz to wyższe poziomy w swoim dorobku artystycznym ma w sobie tyle ciepła, uśmiechu oraz dobrej energii, że chce się jej słuchać o każdej porze dnia.

I właśnie niedługo nadejdzie dzień, w którym dane będzie nam przekonać się o jej talencie oraz uroku, bo podopieczna Bonobo zawita do Polski 1 października! Koncert wokalistki odbędzie się w warszawskim klubie Proxima, a bilety można kupić już teraz w: Biletomat, Eventim, Ticketpro czy salonach Empik, Saturn, MediaMarkt.

My już wiemy, że swoje największe możliwości Andreya prezentuje dopiero na żywo, całość występu ubierając w naprawdę wyśmienitą i filmową wręcz całość. Dlatego… Obecność obowiązkowa!

Och.

1.10.2015, klub Proxima
Andreya Triana
start: 20:00
wstęp: 75/89 pln

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

Koncerty Flying Lotusa już za niecałe 3 tygodnie!

11107171_847509845322948_7793394028786653064_n
Już niecałe 3 tygodnie dzielą nas od dwóch koncertów, założyciela wytwórni Brainfeeder, Flying Lotusa, w warszawskim Teatrze Studio. FlyLo, czyli Steven Ellison, to jeden z najoryginalniejszych artystów naszych czasów, którego kreatywność pozwala na tworzenie rzeczy ponadczasowych. Można być pewnym, że za kilka dekad będzie on wspominany jako artysta wyjątkowy i kultowy. Od debiutanckiego wydawnictwa, 1983, konsekwentnie realizuje swoje muzyczne fantazje zbierając pochwały wśród fanów i krytyków na całym świecie. Soulbowl też docenił twórczość Kalifornijczyka, czego wyrazem jest 8. pozycja albumu You’re Dead! w naszym podsumowaniu najlepszych płyt 2014 roku. Tym bardziej nie można przegapić okazji zobaczenia go na żywo! Jeśli nie zakupiliście jeszcze biletów na to wydarzenie, przypominamy że możecie zrobić to na tej stronie. Co prawda, wtorkowy koncert (23.06) został już wyprzedany, aczkolwiek w poniedziałek (22.06) znajdzie się jeszcze dla Was miejsce pośród połamanych brzmień FlyLo i supportującego go Lapaluxa. Niech poniższy utwór będzie dla Was wystarczającą rekomendacją, aby się pojawić w Teatrze Studio:

Flying Lotus zagra 22 i 23 czerwca w Warszawie!

flylo

Zdecydowanie wiadomością dnia jest informacja o warszawskim koncercie wirtuoza kalifornijskiej sceny beatowej — Flying Lotusa! Autor świetnie przyjętej płyty You’re Dead!, która w ubiegłym roku uzyskała 8 miejsce w naszym rankingu, wystąpi 22 i 23 czerwca w warszawskim Teatr Studio na Placu Defilad 1. Będzie to drugi (po występie na festiwalu Tauron Nowa Muzyka w 2009 roku) występ w Polsce założyciela labelu Brainfeeder. Czeka nas ogromna dawka futurystycznego jazzu i kosmicznych beatów. Całości dopełnią z pewnością świetne wizualizacje, które zawsze są integralną częścią występów Kalifornijczyka. Nie możemy się doczekać!

23.06.2015r, Teatr Studio (Warszawa)
Flying Lotus @ Teatr Studio

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

Flying Lotus i DOOM wydają wspólny album?

flying-lotus-mf-doom-mask-of-the-north-star-album-715x715

„To nie jest żart na prima aprilis, to nie jest żart na prima aprilis” — powtarzam sobie z nadzieją. Dnia 5 maja nakładem wytwórni Lex Records wyjść ma wspólny album rapera DOOMa i niezawodnego producenta Flying Lotusa. Projekt nosić będzie tytuł Mask Of The North Star, powyżej prezentujemy okładkę, a poniżej tracklistę z wyczerpującą listą featuringów. Gęsto udziela się tutaj Thundercat, co nie jest jakąś niespodzianką. Bardziej interesujące jest, co zaprezentują na albumie El-P, Thom Yorke (!), Gonjasufi, czy… Carlos Santana (to jest właśnie ten moment, w którym domyślamy się, że to jednak może być to okrutny żart). Jedynym póki co znanym utworem z płyty jest „Masquatch”, który to premierowo ukazał się na ścieżce dźwiękowej do next-genowej edycji gry Grand Theft Auto V.

1. „Mask of the North Star” (ft. Thundercat)
2. „Stink Noze”
3. „Thermite and Ice”
4. „Memories of Green” (ft. Quasimoto)
5. „Orion’s Belt” (ft. Thundercat)
6. „Singularity” (ft. Jneiro Jarel)
7. „Exiled”
8. „Xenon Gas Mask” (ft. Thundercat)
9. „Stubble”
10. „Sloppy Giuseppe”
11. „Myztik Meg” (ft. Thundercat & Carlos Santana)
12. „Police State” (ft. El-P & Thom Yorke)
13. „Northern Lights”
14. „Crown Jewels”
15. „The Color Saturn” (ft. Thundercat & Gonjasufi)
16. „Masquatch” (ft. Thundercat)
17. „Baloney”

Nowy teledysk: Flying Lotus „Coronus, The Terminator”

flylooo

Czasem zastanawiam się, jak to jest, że oprócz genialnej muzyki ten człowiek wypuszcza w świat równie mistrzowskie teledyski. Dzisiaj właśnie ujrzał światło dzienne obrazek do numeru „Coronus, The Terminator”. Od razu trzeba nadmienić, że klip jest prawie dwukrotnie dłuższy od numeru znajdującego się na płycie. Zapewne spowodowane to było długością scenariusza. FlyLo zawsze dbał o to, żeby jego klipy wyglądały fantastycznie, miały filmowe ujęcia i świetne kolory. To jest tak jakby włączyć dłuższy trailer intrygującego filmu, a potem być żądnym sprawdzenia całości. Oglądać i słuchać, wtedy tytuł płyty You’re Dead! będzie jeszcze bardziej oczywisty. Majstersztyk.

Nowy utwór: Flying Lotus feat. MF DOOM „Masquatch”

mf-flylo

Jakiś czas temu wspominałem o fakcie, że na reedycji gry GTA V znajdzie się nowy materiał Flying Lotusa. FlyLo właśnie opublikował utwór nagrany z DOOMem. „Masquatch” jest produkcją, która przyprawia o dreszcze, zanosi niepokój i trochę jakby… grozę? A zarazem przypomina mi nieco kawałek „Gravel Pit” Wu-Tang Clanu. Ciężko jest stwierdzić co siedzi w głowach tych dwóch wielkich postaci, ale ich dwa nazwiska połączone ze sobą zawsze będą powodować ciekawość i chęć usłyszenia efektu współpracy. Klimatycznie — numer powinien pasować do gry, w której się pojawił kilka dni temu (18 listopada). W tym właśnie kontekście można potraktować flow DOOMa jako trochę gangsterskie(?!), a podczas jazdy samochodem z pewnością będzie można się pobawić w „seryjnego mordercę” w rytm „Masquatch”. Muzyka do sprawdzenia poniżej.

Recenzja: Flying Lotus You’re Dead!

Flying Lotus

You’re Dead! (2014)

Warp

Opłaciły się dwa lata czekania na nowy materiał od Flying Lotusa. Dostaliśmy od niego odważną a zarazem przełomową — jeżeli chodzi o styl — płytę. Podczas gdy oprzednie dwie produkcje, czyli CosmogrammaUntil the Quiet Comes, nie różniły się szczególnie od siebie, You’re Dead! wydaje się być zupełnie inne. Muzyk postanowił zapoznać elektronikę z jazzem i wyszedł z tego naprawdę ciekawy związek.

Płyta wywołuje emocje już od pierwszego kawałka, gdyż Lotus buduje napięcie, niepewność i funduje zmiany nastroju.  Z każdym kolejnym trackiem słychać, że twórca od początku miał koncepcję na wyprodukowanie tego wielowymiarowego krążka. Dlatego też dalej słyszymy przelot (dosłownie!) po złożach dźwięków, a atmosfera produkcji ulega szybkim i nagłym zmianom.

Na płycie dzieje się naprawdę dużo, a połączenie elektroniki i jazzu wypada tutaj doskonale. Przykładem może być kawałek „Cold Dead”, gdzie galopujące syntetyczne dźwięki zostały wsparte m.in. trąbką, jakby wyjętą wprost z występu Johna Coltrane’a w nowojorskim Cotton Clubie (nazwisko Coltrane nie pojawia się tutaj przypadkowo — Alice , żona Johna, była ciotką FlyLo i to jej właśnie muzyk zadedykował You’re Dead!). Podobne konfiguracje są tu na porządku dziennym. Wszystkie dźwięki, zarówno instrumentalne jak i elektroniczne, mieszają się ze sobą w ekwilibrystyczny sposób. Raz jest mrocznie i spokojnie, jak w „Descent Into Madness”, a zaraz wariacko i dynamicznie jak w „Turkey Dog Coma”. Przede wszystkim oba gatunki zostały ze sobą wzorowo zestawione, co słychać w przekroju całego materiału. Nowy dodatek, czyli jazz jest na tej płycie w odpowiedniej ilości. Nie ma go przesadnie dużo, ale stanowi integralny element ogółu. Instrumenty takie jak trąbka, klawisze czy gitara wraz z elektronicznym brzmieniem tworzą psychodeliczną, hipnotyczną fuzję. Gdyby wyciąć wszystkie dźwięki typowo elektroniczne, otrzymalibyśmy pewnie dobry, minimalistyczny jazzowy album.

Numery w większości są bardzo krótkie, a wszystko trwa lekko ponad 38 minut. Materiał mógłby być trochę dłuższy, bo można odnieść wrażenie, że piosenki urywają się w niespodziewanych momentach. To wywołuje mieszane uczucia, podobnie jak występy niektórych z zaproszonych gości. Zdecydowanie najgorzej wypadają tu raperzy, czyli Kendrick LamarSnoop Dogg. Zdecydowanie lepiej prezentują się wokalistki, które swoim śpiewem dodają klimatu poszczególnym utworom — Angel Deradoorian w „Siren Song” oraz Niki Randa w „Your Potential”/”The Beyond”. Instrumentalnie swoje trzy grosze wtrącili natomiast Thundercat, Kamasi Washington i legendarny Herbie Hancock.

You’re Dead! ma nawiązywać do śmierci i z całą pewnością to robi. Klimat płyty jest mroczny, czasami ciężki i niespokojny, by za chwilę pojawiło się trochę radości w postaci damskiego wokalu czy cieplejszego dźwięku. To wszystko przypomina trochę inne stany świadomości i dlatego konotacje ze śmiercią nie są przypadkowe.

Nowy Flying Lotus w Grand Theft Auto V

flyingLotus-2

W ostatniej odsłonie kultowej serii gier komputerowych Grand Theft Auto V można było usłyszeć kanał prowadzony przez FlyLo, który zawierał kawałki między innymi Outkastu, Hudsona Mohawke, Aphex Twin czy Tylera, The Creatora. Z okazji wydania reedycji gry, Flying Lotus zdradził, że ta będzie bogatsza o ilość materiału, a co najlepsze, również premierowego. Na pewno pojawi się kolaboracja z Krayzie Bone’em oraz nowy numer MF DOOMa. Ogółem w nowym nakładzie znajdzie się ponad 100 nowych piosenek na siedemnastu różnych stacjach radiowych. Nowe GTA V na półkach sklepowych pojawi się 18 listopada w wersji na konsole, a 27 stycznia 2015 roku dla PC.

Nowy teledysk: Flying Lotus feat. Kendrick Lamar „Never Catch Me”

youre-dead-coverDwóch potężnych graczy z zupełnie różnych gatunków połączyło siły. To nie miało prawa się nie udać. Mistrzowska zwrotka Kendricka Lamara, który po raz kolejny daje upust swojej wyższości nad innymi raperami, i równie mistrzowski podkład Flying Lotusa to prawdziwie wyborne połączenie. Całość została zobrazowana dość nietypowym, dziwnie pozytywnym, tanecznym video. Teledysk promuje nowe wydawnictwo You’re Dead!, którego premiera odbędzie się siódmego października.  Sprawdźcie, bo okrutnie warto!

Nowy utwór: Flying Lotus „Coronus, The Terminator”

flyloJak pozbierać dźwięki z tych nieposkładanych najlepiej wie jedna z najbardziej kreatywnych postaci we współczesnej muzyce. O Kalifornijczyku napisano i powiedziano już tak wiele, że chyba nie ma większej potrzeby, by przybliżać w tym miejscu jego artystyczny dorobek. Niosący pochodnię brzmienia L.A. poczęstował nas w dniu wczorajszym kolejnym singlem promującym jego piąty długogrający album o enigmatycznym tytule You’re Dead! Utwór „Coronus, The Terminator”, to piękna, bardzo masywna kompozycja, prezentująca skondensowany lotusowski styl – z wyrazistym beatowym stelażem i całą masą obudowujących go samplowanych przeszkadzajek. Klimat nie do podrobienia. FlyLo w najlepszej formie!

You’re Dead! już 9 października.

Nowy utwór: Flying Lotus & Kendrick Lamar „Never Catch Me”

artworks-000089923189-nfijh4-t500x500 Na ten utwór czekali wszyscy. Nie ma w tym nic dziwnego, bo obaj zaangażowani w niego wykonawcy są najlepszymi kalifornijskimi muzycznymi towarami importowymi ostatnich lat. „Never Catch Me” pojawiło się dziś w sieci w wersji zamordowanej przez radiowe tagi, ale szybko w jej miejsce pojawiła się również czysta, ostateczna wersja ozdobiona okładką kojarzącą się w kultową powieścią graficzną Black Hole. Sam utwór znakomicie łączy w sobie moje ulubione cechy producenckiego kunsztu Fly Lo, oraz Kendricka wyraźnie przypominającego nam tutaj, że jego nowy album również jest w drodze. Wracając do Lotusa, premiera jego albumu (You’re Dead) zaplanowana jest na 6 października.

Flying Lotus dzieli się nowymi kompozycjami!

Flying_Lotus-spliff

Flying Lotus w ostatnich dniach po raz kolejny zaskoczył fanów, udostępniając zbiór niepublikowanych wcześniej – luźnych utworów. Zrobił to oczywiście bez większych, a w zasadzie bez jakichkolwiek zapowiedzi i promocyjnego nadęcia. Tych kilkanaście (konkretnie 11) produkcji, to utwory w typowo lotusowskim klimacie. Kompozycje standardowo zostały naszpikowane całą gamą mniej lub bardziej eksperymentalnych dźwięków, a wybrzmiewające z nich międzygatunkowe koneksje, są jak zawsze trudne do zliczenia. FlyLo miesza bowiem glitch z jazzem, ambient z funkiem, trap z downtempo i nie ma w tym wszystkim przerostu formy nad treścią. Ellison zresztą przyzwyczaił już odbiorców, że z jego strony można się spodziewać wyłącznie niespodziewanego. I bardzo dobrze!
Poniżej reprezentatywna trójka, z omawianego materiału:

(EDIT: jak się niedługo po publikacji wpisu okazało, materiał jest już znany od grudnia ubiegłego roku i pochodzi z TEGO rzutu darmówek od Kalifornijczyka. Przeszarżowałem. Moje niedopatrzenie;) )

Urban Heroes prezentuje: TOKiMONSTA i Blue Daisy

tokimonsta

Cykl Urban Heroes powróci już 30 listopada, kiedy w krakowskim klubie Pauza wystąpią TOKiMONSTABlue Daisy.

Tokimonsta – jedna z najlepszych beat-makerek z Zachodniego Wybrzeża. Jej nagrania znalazły się w katalogu prestiżowej wytwórni BRAINFEEDER, założonej przez inną legendę instrumentalnego hip-hopu – Flying Lotusa. Mimo iż kariera Jennifer Lee zaczęła się zaledwie kilka lat temu, to ta klasycznie wykształcona artystka łącząca z wielką wprawą delikatne fortepianowe melodie z połamanymi, hiphopowymi i jazzowymi rytmami, zdążyła już zagrać na najważniejszych festiwalach muzycznych na świecie, takich jak Sonar czy Coachella, a o jej remiksy zabiegał m.in. Justin Timberlake.

Połamane bity, tłuste basy i niepokojące brzmienia syntezatorów to jej znaki szczególne. Chociaż nie stroni też od lżejszych melodii, jak choćby przy genialnej współpracy z Gavin Turek. W jej selekcji nie zabraknie dobrego rapu, ambitnej elektroniki i klasyki r’n’b.

Blue Daisy – a właściwie Kwesi Darko, to producent z Camden/UK. Zauważony przez babcię basu – Mary Anne Hobbs, która puściła jego utwór w swojej legendarnej już audycji zwracając na niego uwagę muzycznego świata. Zmotywowany do dalszej pracy wydał trzy EPki (The Strings Detached, RaindropsDegree) oraz swojego pierwszego LP The Sunday Gift w wytwórni The Black Acre. Jak sam mówi, w swoich dźwiękowych rejsach kieruje się sercem a nie umysłem, łącząc niskie częstotliwości z ciekawymi i nieszablonowymi rozwiązaniami. Przykładem może być klasyczny już utwór „Used To Give A Fuck”. W Polsce wystąpi po raz pierwszy!

Support:
SH Jack
Senor Soul DJ
Raq

30.12.2013, Klub Pauza
TOKiMONSTA & Blue Daisy
start: 21:00
wstęp: 25 pln; w dniu imprezy 35 pln

Bilety do nabycia na stronie Ekobilet.

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

Nowy utwór: Captain Murphy (aka Flying Lotus), Earl Sweatshirt, Viktor Vaughn (aka DOOM), Thundercat: „Between Villains”

captain

Captain Murphy, czyli alter-ego Flying Lotusa wypuścił właśnie nowy kawałek. „Between Villains” to nowa produkcja, która wyszła w ramach działaności Adult Swim Singles Series, czyli platformy udostępniającej muzykę całkowicie za darmo. W pracy  nad nowym kawałkiem Murphy’emu towarzyszyli Earl Sweatshirt, Victor Vaugh i Thundercat.  Jednocześnie projekt  Stevena Ellisona przybliżył się w stronę  produkcji Madliba. Wycofany, oniryczny bit i jednostajny rap producent osadził  w niepokojącej, acidowej atmosferze. Mniej tu energetycznego kopa, niż w poprzednich produkcjach, więcej za to brzmień transowych i efemerycznych. Sprawdźcie:

Dzień z życia Childish Gambino

child

Wstając dziś rano z łóżka zdecydowanie nie spodziewałam się, że zobaczę wyciąganie z nosa złotego zęba… A jednak! Childish Gambino znowu zaskakuje i może wywoływać skrajne emocje. Na oficjalnej stronie Donalda Glovera pojawił się krótki film „Clapping for the Wrong Reasons”. Osobliwe połączenie teledysku, programu MTV Cribs oraz fabuły wyjętej z bardzo dziwnych i męczących snów, jest zasługą reżysera Hiro Murai. Poza samym Gambino pojawiają się tu Flying Lotus, Chance the Rapper, Trinidad Jame$, aktorka Danielle Fishel, a także gwiazda porno Abella Anderson. Trochę mało w tym wszystkim muzyki, która ukrywa się gdzieś za plecami procesu twórczego, ale za to pole do interpretacji jest ogromne.

Recenzja: Thundercat Apocalypse

Thundercat

Apocalypse (2013)

Brainfeeder

Są takie piosenki, które wpływają do uszu milutką melodią, a tym, co w nich najbardziej kojące jest przewidywalność. Każdy takt sugeruje następny, a muzyka rozbrzmiewa najpierw w głowie, a dopiero później gdzieś w bębenkach. Takiej błogości nie spodziewajcie się na najnowszym (a drugim w karierze) solowym albumie Thundercata, Apocalypse. To studium jazzowej dekonstrukcji; nuty łamią się w pół i wpadają w otchłań improwizacji. Gdy tylko dacie się zwieść przebojowemu refrenowi, który zdążył  już wpaść  w ucho jak w studnię, ze snu powtarzalności wybudza głośne, barokowe solo.

Taki album mógł nagrać tylko ktoś, kto w niejednym piecu już grzał gitarę. Cóż — basista Stephen „Thundercat” Bruner ma na koncie współpracę m.in. z Suicidal Tendencies, Erykah Badu, Herbie’m Hancockiem i Flying Lotusem. Ten ostatni wywiódł talent Thundercata na wody rozpoznawalności (fenomenalne „Mmmhmm” z Cosmogrammy) oraz odpowiada za produkcję Apocalypse.

To idealna symbioza, co zresztą przyznają w wywiadach sami zainteresowani: niekonsekwentny, chory na słomiany zapał Steve wielokrotnie dziękował Flylo za stanowcze podejście i talent do stawiania finalnej kropki nad „i” nad produkcjami. W efekcie Apocalypse to płyta z wdzięczną erudycją czerpiąca garściami z historii muzyki popularnej. R&B, funk, pop i jazz  oraz to, co ładnie określa się mianem „future sound” wybrzmiewają gdzieś obok siebie i zgrzewają w zaskakującą jakość.  Ale jest tu też sporo dosłownych cytatów – frazowanie refrenu w „Heartbreaks & Setbacks” brzmi, jakby Steve’owi pożyczył je Justin Timberlake, a „Oh Sheit It’s X” to iście Princowy groove.

Tekstowo Apocalypse to płyta o śmierci – dosłownie, bo jest efektem żałoby po śmierci bliskiego przyjaciela, Austina Peralta, świetnie rokującego 22-letniego pianisty, który odszedł we śnie – ale również metaforycznie, bo tytułowa apokalipsa to przecież kres nas wszystkich („Do you know time will pass you by/ You’ll die/ We’ll die/ Nothing lasts forever”). Jednak w piosenkach Thundercata nie ma cienia pesymizmu; jest za to kojąca nadzieja („I know I will see you again in another life”) i lekcja, że w życiu są rzeczy ważniejsze i większe od śmierci. Wobec niej wszyscy równi, a na ziemi wcale nie wszystek marność. Liczą się chwile ulotnego szczęścia- takie jak ta, gdy kupujesz lody wybrance serca („Lotus and the Jondy”). Niby banał, ale w ustach Thundercata wyjątkowo przekonujący.

Stephen Bruner jako basista otaczał się legendami muzyki i grał cudze akordy. Apocalypse zbliża go do panteonu geniuszy nowoczesności. Na jego talencie nie poznał się chyba tylko Snoop Dogg mówiąc, że w jego solówkach jest „zbyt dużo nut”. Nie słuchajcie go. To samo usłyszał kiedyś Art Tatum od Keitha Jarretta. „Apokalipsa” oznacza dosłownie „objawienie”.

Mac Miller podaje datę premiery drugiej solówki

Pochodzący z Pittsburgha artysta za pośrednictwem Twittera podał datę wydania swojego drugiego solowego albumu. Kontynuacja Blue Slide Park będzie nosiła interesujący tytuł Watching Movies With The Sound Off i trafi na sklepowe półki 18 czerwca. Przygotowując się do premiery raper kilkanaście dni temu zaprezentował pierwszy singel z krążka zatytułowany „S.D.S”, którego produkcją zajął się sam Flying Lotus. Na pozór dwoje całkiem innych artyśtów połączyło siły i udało im się osiągnąć interesujący efekt – kawałek możecie sprawdzić tutaj. Czy Mac zmieni kierunek i brzmienie na nowym albumie? Zapiszcie datę 18.06 w kalendarzu i sprawdźcie sami!

Kulisy powstawania teledysku „Tiny Tortures” Flying Lotusa


Byliście zachwyceni najnowszym klipem Flying Lotusa do „Tiny Tortures”? Trzeba przyznać, że obrazek w reżyserii Davida Lewandowskiego jest naprawdę niesamowity. Tym bardziej cieszy fakt, że można zobaczyć kulisy powstawania teledysku. Jeśli lubicie wiedzieć jak to wszystko powstało, wideo poniżej:

Nowy teledysk: Flying Lotus „Tiny Tortures”

Superproducent przeistaczający się w superbohatera-rapera? To Flying Lotus jako Captain Murphy czyli nowy projekt i nowy pseudonim Stevena Ellisona, tym razem osadzony w stylistyce hiphopowej. My zaś prezentujemy Wam najnowszy klip FlyLo do „Tiny Tortures”. Bardzo ciekawy obraz wyreżyserował David Lewandowski, a wystąpił w nim aktor Elijah Wood. Można powiedzieć, że otrzymaliśmy niemal kinowy portret, przekształconej przez cyfrowy świat, natury Flying Lotusa. Tu realne styka się z iluzją, gdzie doznajemy wizualnych halucynacji. Widzimy jak maszyny i ludzie koegzystują ze sobą, jednocześnie wkraczając w lotusowy świat snów. Surrealistyczna estetyka Lewandowskiego i muzyczny talent do żywego opowiadania dźwiękiem Ellisona, uzupełniają się naprawdę wyśmienicie.

Jessie Ware - What's Your Pleasure