flying lotus

Recenzja: Flying Lotus Until the Quiet Comes

Flying Lotus

Until the Quiet Comes (2012)

Warp Records

Dotychczasowy rozgłos jaki udało się zdobyć Flying Lotusowi jest o tyle zastanawiający, co po prostu cieszy. Cieszy, że producent tak ezoteryczny w swoim brzmieniu, zdobywa coraz szerszą publikę i uznanie. Kolejnym elementem układanki w jego muzycznej karierze jest czwarty album Until the Quiet Comes.

Z całą pewnością krążek jest silnym kopniakiem w żołądek dla muzycznych purystów. Sporo tu eksperymentów w składni bitów, a także swobodnego przeskakiwania z gatunku do gatunku. Słychać tu jazzowe korzenie Stevena Ellisona (jest pra-bratankiem pianistki Alice Coltrane, żony słynnego Johna Coltrane’a), które są punktem wyjścia do permutacji z nowoczesną elektroniką i hip-hopem. Rezultaty? Dają się usłyszeć w konkretnych utworach — w „Tiny Tortures” są to efekty rodem z eksperymentalnego minimal techno, w „Sultan’s Request” – dub-stepowe zabawy basem, a w „Getting There” – hip-hopowa linia werbla. Ozdobą są wokalne występy gości. Thom Yorke, Niki Randa, Laura Darlington czy Erykah Badu świetnie wpisują się w klimat marzeń sennych, które zaproponował nam w swojej narracji FlyLo.

À propos snów. Są one razem z ludzką podświadomością głównymi inspiracjami Ellisona, a także motywem przewodnim albumu. Słuchając płyty ma się wrażenie, jak gdyby jej twórca chwytał nas za rękę i prowadził przez swoje sny, marzenia, przestrzenie i miejsca dostępne tylko pozazmysłowo. Trzeba przyznać, że ciekawy z niego przewodnik. Na tej wycieczce często usłyszymy utwory, które są ze sobą zestawione na zasadzie kontrastu, biorąc pod uwagę budowę, strukturę czy nastrój.

Nowy album Flying Lotusa jest pozycją godną uwagi, która nie może przejść niezauważona w tegorocznym zestawieniu najlepszych albumów. Jest dziełem produkcyjnie dopieszczonym, z intrygującym konceptem i wysublimowanymi dźwiękami zawartymi w środku — wszystkim tym czego się spodziewaliście po FlyLo, czyli niespodziewanym eksperymentem na brzmieniach.

Miles Bonny & Soulbowl: Press Play # 13


Miles Bonny wystąpi w Warszawie już 26 października.  Odliczając dni do koncertu pragniemy przybliżyć Wam nieco jego postać. Zaczniemy niewinnie, bo od gościnnego udziału Milesa w naszym cyklu Press Play. Gdy zapytałem go o to, czego najczęściej słuchał na przestrzeni ostatnich tygodni, bez wahania wskazał na swoją nadchodzącą płytę z Brenkiem Sinatrą. Sprawdźcie zatem krótką opinie Milesa o nowym projekcie. Zapraszamy również do zapoznania się tradycyjnymi rekomendacjami redakcji – nie zabrakło kilku słów o nieśmiertelnym Marvinie, enigmatycznej Indie. Arie, świeżym Ab-Soulu, żywiołowej Pani Khan, niepowtarzalnym Flying Lotusie i koncertowym popisie Johna Legenda.

Miles Bonny

S3 (Supa Soul Shit), Melting Pot Muisc (2012)

Ta płyta jest pierwszą, jaką zrobiłem z producentem. Będzie zupełnie nowym doświadczeniem dla słuchacza. Polecam przy tym przesłuchać całości na raz. Jest prawdziwym, współczesnym soulowym albumem i wierzę, że w przyszłości klasykiem. Brenk jest niesamowity. To on stworzył wszystkie beaty i skomponował album. Nagrałem wokale oraz  zagrałem na skrzydłówce (rodzaj instrumentu dętego – przyp. autora). Stworzenie całości trwało 3 lata.

Chojny

Ab-Soul – Control System, Top Dawg (2012)

Czekając na najnowszy album Kendricka Lamara mam nie tylko obawy czy dorówna zeszłorocznemu Section.80, ale także czy dorówna wydanej w tym roku płytce kolegi z zespołu Black Hippy. Ab-Soulowi jako raperowi, autorowi tekstów, pomysłodawcy utworów również niczego nie brakuje, na co dowodem jest Control System. To jeden z niewielu tegorocznych albumów zapewniających nam taki efekt wkroczenia w osobisty świat artysty – świat pełen narkotycznych wizji, pełen protestu wobec niezrozumiałej rzeczywistości oraz pełen kochanych przez wszystkich teorii spiskowych. Pozycją obowiązkową jest tutaj z pewnością „The Book of Soul” – kawałek najbardziej poruszającej autobiografii, jaką dane mi było ostatnio usłyszeć.

Eye Ma 

India.Arie – Acoustic Soul, Motown (2001)

Dużo nowych płyt pojawiło się w niedalekiej przeszłości, zwłaszcza tych rapowych (GOOD Music, Slaughterhouse, Lupe Fiasco) i choć sprawdzam je regularnie, to właśnie album India.Arie Acoustic Soul grany był u mnie ostatnio na okrągło. Doskonałe połączenie soulu i R&B oraz proste (ale niebanalne) teksty o miłości – oto czym ten krążek urzekał mnie od zawsze. „Video” i „Ready For Love” to wciąż jedne z najpiękniejszych piosenek jakie w ogóle powstały.

Estrella Q 

Chaka Khan – I Feel For You, Warner Bros (1984)

W Chakę się wsiąka. Prawie niemożliwym wydaje się przesłuchanie jednego albumu nie nabierając ochoty na jeszcze. Czy to solo czy z Rufusem jej głos wprowadza nastrój tak ogromnego, uzależniającego pozytywu, że powstrzymanie się od kolistego ruchu biodrowego jest niemal „mission imposible”. I feel for you jest albumem, który rozwesela nawet w  najpodlejszy dzień. Począwszy od tytułowego utworu z udziałem Prince’a i harmonijki Steviego Wondera przez „This Is My Night”, aż do klimatycznego „Through the Fire” silny wokal Chaki powoduje przyspieszony puls. A gdy ostatnie dźwięki zabrzmią, zdecydowanie można rzec, że jest się „Stronger than before”.

SoulJunkie

John Legend – Live from Philadelphia, G.O.O.D. Music/Columbia (2008)

Jeżeli występ na żywo jest sprawdzianem umiejętności artysty, to dla mnie John Legend za ten album dostałby szóstkę. Zarejestrowany w Filadelfii koncert prezentuje piosenkarza z najlepszej możliwej strony – nie tylko jako genialnego wokalistę (od tego głosu mam ciarki na plecach), ale także jako showmana, który swoją energią nieustannie porywa i zachwyca publiczność. Należy również docenić odwagę Legenda, który oprócz wykonania własnych przebojów mierzy się m.in. z „I Want You” Beatlesów. Wielka klasa, nie mam pytań. Wróć, tylko jedno – dlaczego jeszcze nikt go nie zaprosił do Polski?

K.Zięba

Flying Lotus ‎– Until The Quiet Comes, Warp (2012)

Medal dla  każdego, kto w jednym zdaniu scharakteryzuje najnowszy album Flying  Lotusa. Nie da się… Mnogość styli, ocean dźwięków, niesamowita wyobraźnia i przestrzeń zawarta na płycie nobilituje Stevena do przemianowania go z regularnego producenta na kompletnego kompozytora. Piękna wędrówka w odmętach jazzu, elektroniki i hip hopu. Albumu można posłuchać w TYM miejscu.

BlackJack

Marvin Gaye – What’s going on, Motown(1971)

Magnum opus Marvina Gaye’a czyli nieśmiertelny krążek What’s going on ponownie namieszał w mojej głowie. I nie mogło być tym razem inaczej. A to za sprawą ostatnio bardzo intensywnie soulowych dni. A to w związku z premierą „pomarańczowego kanału” Franka. Przepełniony bólem po stracie przyjaciółki Tammi Terrell, Marvin nagrywa najważniejszy album w historii muzyki soul. W muzyce chwyta za saksofon, flet, smyczki, perkusję i tworzy za pomocą prostych instrumentów najpiękniejsze melodie. W tekstach dotyka problemów wojen, ekologii, środowiska, nałogów, narkotyków, korupcji i zbędnego unowocześniania świata, burząc przy tym dotychczasową zasłonę milczenia. Przed zbliżającą się kontemplacyjną porą roku propozycja obowiązkowa! What’s going on…

 

Odsłuch Until The Quiet Comes Flying Lotusa

Wydawać by się mogło, że nowy album Stevena Ellisona znamy już dokumentnie. Dzięki krótkiemu filmowi, klipom czy licznym snippetom mieliśmy do tej pory okazję nasiąknąć klimatem znakomicie zapowiadającego się krążka. Teraz, niecały tydzień przed właściwą premierą w wytwórni Warp, mamy okazję odsłuchać całego, 47-minutowego materiału, na który składa się 18 kawałków.  To niewątpliwie gratka dla fanów uzależniających bitów, jednego z najgorętszych obecnie producentów z Miasta Aniołów.

 

STREAM

Nowy teledysk: Flying Lotus „Puty Boy Strut”

Until The Quiet Comes wychodzi już na początku Października. Po pierwszych dwóch krótkometrażowych filmach promujących płytę, Flying Lotus wypuszcza teledysk do utworu „Puty Boy Strut”. Nie wiem jak Wy, ale ja czekam z niecierpliwością…

Kolejna zapowiedź Until the Quiet Comes Flying Lotusa

Czwarty longplay FlyLo zbliża się dużymi krokami. By zmniejszyć narastające emocje oczekiwania, producent zdecydował się wypuścić  krótkie nagranie video pt. Small Moments. Klip wyreżyserował Beeple, który miał okazje współpracować już z Flying Lotusem. Przez półtorej minuty mamy okazję zobaczyć inspirujące ujęcia, a także podsłuchać kawałków wszystkich 18 utworów, które znajdą się na nowym albumie Stevena Ellisona. Premierę wytwórnia Warp zaplanowała na 2 października. Nie przegapcie!

Flying Lotus – Small Moments (Until The Quiet Comes previews) from Warp Records on Vimeo.

Flying Lotus – Until the Quiet Comes; krótkometrażowy film promocyjny

W sieci pojawił się krótkometrażowy  film promujący nową płytę Until the Quiet Comes autorstwa producenta eksperymentalnej muzyki elektronicznej – Flying Lotus.

(więcej…)

Nowy utwór: Flying Lotus feat. Erykah Badu „See Thru To U”

Na temat najnowszego albumu Flying Lotusa wszystko zostało chyba u nas powiedziane, teraz czas by zostało coś usłyszane. Label Warp Records opublikował na swoim youtube’owym kanale utwór z gościnnym udziałem Eryki Badu. „See Thru To U” to dwie i pół minuty eksperymentalnych, ale  intensywnych muzycznych doznań. Ten, kto wie czego można oczekiwać po tej dwójce, z pewnością nie będzie miał na co narzekać. Premiera albumu Until the Quiet Comes – zgodnie ze wcześniejszymi zapowiedziami – odbędzie się 1 października, oprócz Bag Lady gościnnie udzielą się na nim Thom YorkeThundercat.

Okładka i tracklista nowego Flying Lotusa

1 października odbędzie się premiera pierwszego od dwóch lat albumu Fly-Lo. Until the Quiet Comes tradycyjnie wyjdzie nakładem Warp Records, przezentujemy Wam zatem okładkę i listę zawartych na płycie utworów. Jak widać, oprócz znanych z poprzednich płyt kolaborantów (Laura Darlington, Thom YorkeRadiohead), na płycie usłyszymy także Erykę Badu (przypominamy, że Flying Lotus podobno pracuje także nad jej solowym materiałem) oraz autora naszego albumu roku 2011 – Thundercata.

01 All In
02 Getting There [ft. Niki Randa]
03 Until the Colours Come
04 Heave(n)
05 Tiny Tortures
06 All the Secrets
07 Sultans Request
08 Putty Boy Strut
09 See Thru to U [ft. Erykah Badu]
10 Until the Quiet Comes
11 DMT Song [ft. Thundercat]
12 The Nightcaller
13 Only if You Wanna
14 Electric Candyman [ft. Thom Yorke]
15 Hunger [ft. Niki Randa]
16 Phantasm [ft. Laura Darlington]
17 me Yesterday//Corded
18 Dream to Me

Nowy teledysk: Jeremiah Jae „Money”

Podopieczny Flying Lotusa wypuścił właśnie nowy klip do swojego numeru „Money”. Lotus zajął się zresztą także reżyserią teledysku. Kawałek promuje debiutancki album rapera Raw Money Raps, którego należy oczekiwać nakładem wytwórni Brainfeeder 24 lipca. „Money” to niekoniecznie rzecz wybitna, raczej zręczny interlude, ale daje wyobrażenie czego można spodziewać się na krążku.

FlyLo gra swój nowy materiał podczas brazylijskiego Sonar Festiwal

Niosący pochodnię brzmienia L.A. powraca. Kontynuator idei, wskrzeszonej przez J Dilla, by eksperymentować na otwartym ciele hip hopu, ponownie zabiera nas w ładną muzyczną podróż – tym razem za pomocą występu live, zarejestrowanego podczas brazylijskiego Sonar Festiwal. Podczas 28-minutowego zapisu wideo przygotowanego przez organizatorów festiwalu, możemy zobaczyć i posłuchać jak FlyLo w szalonych proporcjach żongluje beatami i elektroniką, czyli w zasadzie robi to z czego jest znany i kochany. W secie Kalifornijczyka znalazły się ponad to produkcje, które artysta szykuje na swój nadchodzący album ‚Unitil The Quiet Comes’. Miłym akcentem był również tribute dla zmarłego niedawno Adama Yaucha aka MCA (Beastie Boys). W Sao Paulo z pewnością cicho nie było, sprawdźcie:

 

Krok w tył: Austin Peralta „Algiers”

Minął już ponad rok od premiery znakomitego krążka Endless Planets, a utalentowany zaledwie 21-letni pianista Austin Peralta przygotowuje się właśnie do wydania wspólnego projektu z legendarnym Sun Ra (ich wspólny winylowy singiel Views of Saturn 2 trafi do sprzedaży w przyszłym tygodniu, o czym jeszcze na pewno doniesiemy). To dobry moment by przybliżyć jego sylwetkę i jeden z najlepszych jazzowych albumów minionego roku, niestety nie do końca docenionych. Peralta na pianinie zaczął grać w wieku sześciu lat i jeszcze jako nastolatek nagrał i wydał w Japonii dwa solowe albumy. Zauważony przez Flying Lotusa, natychmiast otrzymał miejsce w jego wytwórni Brainfeeder by wraz z członkami The Cinematic Orchestra stworzyć Endless Planets – tajemniczy, liryczny, a zarazem niespokojny krążek. A co chyba najbardziej w tym wszystkim zaskakujące – to prawdziwy jazz! Taki jak ten, który w latach 50. zmienił na zawsze oblicze muzyki popularnej, nie tekturowa fasada, którą mainstreamowe media próbują sprzedawać pod tą nazwą. W ramach dowodu – jeden z jaśniejszych punktów wspominanej płyty – „Algiers”.

Nowy utwór: Thundercat – „$200 TB” prod.Flying Lotus ft. Austin Peralta

thundercat-200-tb-golden-age-of-apocalypse-brainfeeder-flying-lotus

Gdybyśmy mieszkali w Japonii i zamawiali płytę Thundercat’a „The Golden Age Of Apocalypse” przez japońskiego iTunes’a już dawno znalibyśmy ten kawałek. Na szczęście z pomocą pośpieszył nam Flying Lotus i wspaniałomyślnie udostępnił na swoim soundcloudzie ten oto bonus track do japońskiej wersji płyty. Produkcją „”$200 TB” zajął się sam właściciel oficyny Brainfeeder, gościnnie pojawił się kolejny podopieczny tejże wytwórni, pianista i kompozytor Austin Peralta. Z takim składem nie mogło powstać nic innego, jak po prostu coś ponadprzeciętnego. Bardzo wysoko ponad. Utwór jazzowo – funkowy, seksownie – chwytliwy. I ten bas! Brainfeeder rośnie w siłę! Co ja mówię. To już jest siła.

Thundercat – $200 TB prod.Flying Lotus ft. Austin Peralta by Flyinglotus

Nowe tracki Flying Lotusa

Flying Lotus nie potrzebuje rekomendacji. Nie muszę Was chyba specjalnie zachęcać do przesłuchania tego czym uraczył nas przed kilkoma dniami. Jak obwieścił na swoim twitterze – nie darzy zbytnią sympatią soundcloud , jednak to tam znajdziemy nowe tracki kalifornijskiego Dj’a i producenta m.in. remiksy Massive Attack, Björk, Stereolab. Dzięki temu człowiekowi znowu przechodzimy na inny poziom muzycznych doznań. Słuchamy!

Flying Lotus – psuedo nymph (OG VERSION) by Flyinglotus

Stones Throw Podcast: Flying Lotus

Flying Lotus dzieli się z nami mixem Lovers Melt z serii podcastów dla wytwórni Stones Throw. Wszyscy posiadacze iPodów bez zastanowienia powinni zgarnąć ten materiał, zwłaszcza, że jest dostępny za darmo na stronie wytwórni, a kto przegapił starsze, archiwalne odcinki pozostałych podcastów, zaległości nadrobić może tutaj. Enjoy.

Nowy teledysk: Erykah Badu „Gone Baby, Don’t Be Long”

Trochę nam to spadło z nieba, muszę przyznać, ale to zaprawdę bardzo ładny podarek. Królowa Badu w niekonwencjonalnym teledysku autorstwa utalentowanego Flying Lotusa do jednego z najciekawszych numerów z ubiegłorocznego albumu New Amerykah Part Two (Return of the Ankh) – „Gone Baby, Don’t Be Long” to nie lada niespodzianka! Nie pozostaje mi chyba nic innego jak zaprosić Was do obejrzenia!

Bilal na innym poziomie

bilal-levels-ep

Bilal i wytwórnia Plug Research wypuścili niedawno króciutką epkę, na której znaleźć możemy pochodzący z genialnej płyty „Airtight’s Revenge” utwór „Levels” w wersji oryginalnej, instrumentalnej oraz remiksach Sonnymoona i samego Flying Lotusa. „Levels” spokojnie mogłoby się znaleźć na „Cosmogrammie”, więc ta współpraca jest jak najbardziej naturalna. FlyLo odpowiedzialny jest też za reżyserię poniższego wykręconego klipu, w którym pojawiają się Thundercat, Shafiq Husayn Erykah Badu. Teledysk tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że wszyscy Ci artyści nie pochodzą z naszej galaktyki. Wyższy stopień wtajemniczenia.

Nowy utwór: José James „VICADIN”

jose-james

Jose James opublikował na swojej chmurce nowy, niepublikowany wcześniej numer. „VICADIN” wyprodukowany przez Flying Lotusa przypomina ich wcześniejsze wspólne dokonania. Panowie wspólnie tworzą niesamowity nastrój. To ta sama magia i klimat, która towarzyszyła nam na płycie „Blackmagic”.

Sam Champ remiksuje

sam-champ

Sam Champ to Dj i producent z Brooklynu, znany być może niektórym ze współpracy z Kissey Asplund czy Selan Lerner. Dziś ukazała się jego epka z remiksami utworów takich wykonawców jak D’Angelo, Erykah Badu, Usher, Amerie, Electric Wire HustleFlying Lotus. Bardzo ciekawy wybór i połączenie. Sam zmierzył się tutaj z numerami sporego kalibru, ale wyszedł z tego spotkania obronną ręką, dodając nieco swojego groovu, soulu i przestrzeni do oryginałów. Całość możecie za darmo pobrać tutaj.

Radio Roux #13: Andreya Triana

triana

Andreya Triana na scenie działa już od dobrych 5 lat. Gościnnie udzieliła się na kilkunastu płytach artystów reprezentujących bardzo zróżnicowane brzmienie (od nu-jazzu, przez soul do hip-hopu). Lata kolaboracji wreszcie przyniosły efekt, ponieważ jeszcze w tym roku ma się ukazać jej debiutancki krążek zatytułowany „Lost Where I Belong” w osławionej Ninja Tune. Album wyprodukują Bonobo oraz Fink, z którymi miała okazje już współpracować wcześniej. Warto się zainteresować, bo jej płyta może się okazać niemałym wydarzeniem na rynku muzycznym. Po skoku możecie odsłuchać większość jej kolaboracji z ostatnich paru lat oraz pierwszy singiel promujący nadchodzący album.

(więcej…)

Nowy teledysk: José James „Code”

Właśnie pojawił się pierwszy teledysk promujący nowy album José James’a. Wybór padł na świetny utwór wyprodukowany przez Flying Lotus’a pt. „Code”. Obrazek się niczym nie wyróżnia, ale czasami po prostu nie o to chodzi. „BlackMagic” miało premierę wczoraj.

Jessie Ware - What's Your Pleasure