guru

Recenzja: Gang Starr One of the Best Yet

Gang Starr

Gang Starr

One of the Best Yet

Gang Starr Enterprises/LLC

Gdyby kilka miesięcy temu ktoś powiedział mi, że jeszcze w tym roku będę miał okazję zrecenzować najnowszy album Gang Starr, to z pewnością popukałbym się w głowę. Bo choć od śmierci Guru minęła już prawie dekada, to nadzieję na reaktywację grupy większość fanów pogrzebała znacznie wcześniej. Jak zwykle okazuje się jednak, że najlepsze scenariusze pisze samo życie, a po tylu latach w końcu dostaliśmy krążek, który można traktować jako zwieńczenie 30-letniej historii duetu.

Po tym, jak drogi DJ-a Premiera i Guru rozeszły się na dobre, nic nie wskazywało na to, że kiedykolwiek jeszcze ukaże się jakikolwiek materiał spod szyldu Gang Starr. Oliwy do ognia dolewały informacje sugerujące, że panowie już nigdy później nie doszli do porozumienia. Zastanawiało mnie więc, w jaki sposób Preemo zdobył zgodę na użycie wokali zmarłego kolegi? Okazuje się, że zaoferował mu je sam… Solar, człowiek, któremu zarzucano podsycanie konfliktu między dawnymi współpracownikami. Legendarny producent nawet się nie zastanawiał i od razu wykupił prawa do niewykorzystanych przed laty nagrań.

Klimat klasycznego Gang Starra wyczuwalny jest już od pierwszych sekund. Na pierwszy ogień idzie „The Sure Shot”, które jest niejako przypomnieniem tego, co duetowi udało się osiągnąć na przestrzeni wielu lat. Intro kończy się zapożyczonym ze „Skills” cytatem — Gang Starr duelin’ again, rulin’ again, watch as we do it again. I już wiemy, że jesteśmy w domu. To oczywiście głównie zasługa Preemo, który odwalił tu naprawdę kawał dobrej roboty. One of the Best Yet jest swoistym podziękowaniem dla fanów i artysta specjalnie się z tym nie kryje. Bangerowe „Lights Out” z M.O.P. otwierają wersy „I told y’all, this is the one I owe y’all”. Na krążku dostajemy więc wszystko to, za co przez lata pokochaliśmy duet. Klimat dawnych nagrań Gang Starr został oddany z niemal zegarmistrzowską precyzją. W sumie to nie zdziwiłbym się, gdyby wszystkie produkcje na krążku były oparte o stare, niewykorzystane przed laty pomysły. One of the Best Yet brzmi jak brakujący element pomiędzy Moment of TruthThe Ownerz. Precyzyjnie pocięte sample i potężne bębny okraszone cutami z rapowych klasyków. Głowa sama zaczyna się bujać.

No i w końcu przyszedł czas na gwóźdź programu, czyli zwrotki Guru. Zawsze wiedziałem, że to niezwykle utalentowany MC, jednak spodziewałem się, że niewydany dotąd materiał mógł się wyraźnie zestarzeć. Na szczęście nie miałem racji. Jego monotonne flow brzmi jak za starych dobrych czasów i świetnie dopasowuje się do beatów Premiera. Aż trudno uwierzyć, że to głównie efekt postprodukcji. Zdaje się, że wszystkie wykorzystane zwrotki pochodzą z początku poprzedniej dekady, może z wyjątkiem „Business or Art”, gdzie głos rapera brzmi na wyraźnie sfatygowany. Pod względem tematycznym również jest bardzo gangstarrowo — Guru niczym mentor wykłada swoją uliczną wiedzę i beszta słabych raperów i branżę, kiedy tylko ma okazję. Całość dopełniają świetnie dobrani goście. Preemo w pierwszej kolejności zwrócił się do osób, których nie zabrakło na wcześniejszych płytach grupy — M.O.P., Lil Dapa z Group Home oraz Jeru the Damaji. Pod koniec dostajemy też kolejną cześć serii „Militia”, gdzie poza gospodarzem pojawiają się też Big Shug oraz Freddie Foxxx. Premier postanowił wykorzystać nadarzającą się okazję i zwrócił się też do raperów, z którymi Guru nie nagrał nic za życia. W dniu, w którym piszę tę recenzję, pojawiła się informacja, jakoby Preemo zgłosił się po zwrotki m.in. do Drake’a, Nasa, Mos Defa czy Kendricka Lamara. Żaden z nich nie dograł się na czas. Może i dobrze, bo kolaboracja Guru z Aubreyem mogłaby zostać odebrana przez część słuchaczy jako profanacja. Dograli się natomiast ci, którzy w jakiś sposób kojarzą się z działalnością grupy bądź są ich muzycznymi spadkobiercami. Na uwagę zasługuję onomatopeiczny refren Q-Tipa z funkowego numeru „Hit Man”. Nie zabrakło też miejsca dla Taliba Kwelego i Royce’a da 5’9″. Zgodnie z niepisaną tradycją pojawiła się też fuzja R&B i rapu z refrenem Ne-Yo i zwrotką Nitty Scott. Nie sposób nie wspomnieć o jednym z najmocniejszych momentów na całym krążku, czyli „Family and Loyalty” z J. Cole’em.

One of the Best Yet to album, na który fani duetu czekali od lat, dlatego też pewnie oni docenią go najbardziej. Nie znaczy to jednak, że krążek nie może zwrócić uwagi słuchaczy młodszego pokolenia, dla których Gang Starr to rapowa prehistoria. Mam wrażenie, że duet przez ostatnie kilkanaście lat został trochę zapomniany. Tym lepiej więc, że ich działalność podsumowuje tak udany krążek. To zamknięcie rozdziału, który przed laty nie doczekał się satysfakcjonującego zakończenia. Usłyszeć Guru i Preemo na wspólnym krążku raz jeszcze? Bezcenne.

DJ Premier ujawnia szczegóły nowego albumu Gang Starr

Stało się, Gang Starr powracają raz jeszcze z nowym albumem. Kilka tygodni po ukazaniu się pierwszego od lat utworu grupy — „Family And Loyalty”, DJ Premier ogłosił datę premiery krążka, na którym usłyszymy niewykorzystane dotąd zwrotki Guru. Siódmy album duetu – One Of The Best Yet, będzie miał swoją premierę już 1 listopada. Wraz z zapowiedzią do sieci trafił singiel „Bad Name” oraz pełna tracklista. Całość ma składać się z szesnastu kawałków, a poza J. Colem, którego słyszeliśmy już na „Family And Loyalty”, na płycie pojawi się stara gwardia, od wielu lat związana z Gang Starr. Group Home, Jeru The Damaja, Big Shug oraz Freddie Foxxx, wszystko wskazuje na to, że szykuje się ogromny ukłon w stronę fanów. Do tego dochodzą jeszcze M.O.P, Q-Tip, Royce 5’9″, Ne-Yo i Nitty Scott. Pod spodem znajdziecie pełną listę utworów, okładkę oraz odsłuch „Bad Name”.

Spis utworów:

1. The Sure Shot (Intro)
2. Lights Out (Feat. M.O.P.)
3. Bad Name
4. Hit Man (Feat. Q-Tip)
5. What’s Real (Feat. Group Home & Royce 5’9″)
6. Keith Casim Elam (Interlude)
7. From A Distance (Feat. Jeru The Damaja)
8. Family And Loyalty (Feat. J. Cole)
9. Get Together (Feat. Ne-Yo & Nitty Scott)
10. NYGz/GS 183rd (Interlude)
11. So Many Rappers
12. Business Or Art (Feat. Talib Kweli)
13. Bring It Back Here
14. One Of The Best Yet (Big Shug Interlude)
15. Take Flight (Militia, Pt. 4) (Feat. Big Shug & Freddie Foxxx)
16. Bless the Mic

DJ Premier wypuszcza nowy singiel Gang Starr!

Kto by się spodziewał, że w 2019 roku przyjdzie nam usłyszeć nowy numer spod szyldu Gang Starr. W przyszłym roku minie 10 lat od śmierci Guru, w dodatku nie jest pewne, jakie były jego relacje z DJ-em Premierem od czasu zakończenia współpracy. Jak Preemo uzyskał zgodę na wykorzystanie wolaki zmarłego kolegi? Tego nie wiadomo. Nie wiemy także, kiedy Family and Loyalty zostało nagrane. Czy podkład powstał podczas wspólnej sesji nagraniowej, czy już po śmierci Guru? Takich szczegółów na razie możemy się tylko domyślać. Trzeba jednak przyznać, że najnowszy singiel Gang Starr to solidny numer, który dla fanów grupy będzie powrotem do przeszłości. Gościnnie w kawałku pojawia się J. Cole, co z pewnością przyciągnie słuchaczy, którym ksywki Guru i Premiera nie mówią zbyt wiele. Czy siódmy album legendarnej formacji ukaże się jeszcze w tym roku? Z odpowiedzią na to pytanie musimy jeszcze poczekać.

Jazzmatazz vol.1 ponownie na winylu

Wiadomość ta ucieszy przede wszystkim winylowych poszukiwaczy. Otóż w ramach reedycji na sklepowe półki trafił ponownie pierwszy album z serii Jazzmatazz, firmowany przez połowę duetu Gang Starr, czyli nieodżałowanego Guru. Był to jeden z pierwszych obok Doo-Bop Milesa Davisa, krążków, na którym spotkał się świat jazzu oraz hip-hopu. Gościnny udział tak wspaniałych muzyków, jak Lonnie Liston Smith, Branford Marsalis, Ronny Jordan, Donald Byrd czy Roy Ayers sprawił, że jest to prawdziwy klasyk, który zapoczątkował naprawdę udaną serię oraz otworzył dwa środowiska na kolejne kolaboracje pomiędzy jazzmanami, oraz światem hip-hopu. Od wydania tego dzieła minęło już 23 lata, ale nie stracił on nic na swojej wyjątkowości i każdy fan obydwu gatunków powinien mieć go w swojej kolekcji.

Marco Polo, Talib Kweli i DJ Premier w hołdzie dla Guru

indeksZmarły 19 kwietnia 2010 roku raper Guru to nieodżałowany talent i prawdziwa ikona hip-hopu, do czego chyba nikogo przekonywać nie trzeba. Dzięki niebywałej chemii na linii MC – producent, współtworzony wraz z DJ’em Premierem duet Gangstarr, uznawany jest dziś za jeden z najlepszych w historii tej muzyki. Kanadyjski producent Marco Polo w towarzystwie Taliba Kweli oraz  wspomnianego wyżej DJ’a Premiera postanowili uczcić pamięć Guru, wypuszczając z dniem 1 listopada kawałek z teledyskiem, oddający hołd zmarłemu raperowi. Nam z kolei nie pozostaje nic innego, jak tylko poprzeć inicjatywę i przekazać materiał dalej.

Video tribute dla Guru

Kolejny post o Guru, kolejny tribute. Jakiś czas temu pisałem o mixie DJ’a Premiera, wieloletniego przyjaciela Guru z zespołu Gang Starr. Dzisiejszy tribute jest znacznie inny, ponieważ został on stworzony przez australijskiego DJ’a Flagranta. Od dzisiaj będę nazywał go mistrzem, bo to co zrobił na to zasługuję. Video naprawdę robi wrażenie. Tych szlagierów nie wypada nie znać – sama klasyka. Chociaż Solara mogliby już zostawić w spokoju; nigdy nie rozumiałem jak można kopać leżącego. To co zrobił Flagrant to level wyższy niż mix od Premiera (przepraszam Christopher). W telewizji raczej nie zobaczycie takiego muzycznego dokumentu, a szkoda. Nie obraziłbym się gdyby jakaś telewizja muzyczna puściła coś takiego zamiast klipów, które każdy widział milion razy. Poświęćcie 36 minut na to video, bo po pierwsze – warto, po drugie – ja was o to proszę. Ot, taka prywatna prośba.

Mix DJ’a Premiera dla Guru

gang-starr

Legendarny DJ Premier postanowił złożyć muzyczny hołd swojemu, niedawno zmarłemu koledze (przyjacielowi?) – raperowi Guru. Rok temu podobny tribute DJ Premier nagrał dla Michaela Jacksona. Złośliwi powiedzą, że promuje się na zmarłych, a według mnie to bardzo ładny gest z jego strony. DJ ma skreczować, mixować i nagrywać. Guru dla niejednej osoby był jak prawdziwy guru. Nie zapominajmy o tym gościu i o jego wkładzie w rozwój muzyki. W mixie oprócz kawałków, znakomitych kawałków, możemy usłyszeć także wspomnienia. Całość bowiem jest utrzymana w konwencji audycji radiowej. Premier opowiada na przykład o swojej wizycie w szpitalu kiedy to Guru był w śpiączce. Oprócz DJ’a wypowiada się też m.in. Big Shug czy bratanek Guru. Naprawdę warto poświęcić godzinę i 57 minut na przesłuchanie tego mixu. Proszę Was o to. Odsłuch po skoku.

(więcej…)

Zmarł legendarny raper Guru

guru

Po długotrwałej walce z rakiem, w poniedziałek, 19 kwietnia, zmarł legendarny MC, członek hip-hopowego duetu Gang Starr – Guru. Informację podał serwis hiphop-magazine.com, któremu tragiczną wiadomość przekazał bliski znajomy rapera – Solar, producent jego ostatniego krążka „Lost and Found”. W tym roku artysta skończyłby 44 lata. R.I.P. Guru!

90º – Guru ft N’Dea Davenport „Trust Me”

r-218347-1085394473

Zazwyczaj inspiracją do wybrania singla do 90 stopni są okoliczności. A te nie zawsze mogą być przyjemne. Fani hip-hopu przeżyli wczoraj chwile zwątpienia gdy media doniosły, że Guru jest w śpiączce. Dziś wieści są trochę lepsze – podobno po udanej operacji raper dochodzi do siebie.
Choć dla części fanów Guru istnieje w świadomości jako członek Gang Starr – duetu, który stworzył z DJ Premierem – to są też tacy fani jak ja, którzy pokochali go za Jazzmatazz.
W 1993 roku, po wydaniu 3 płyt jako Gang Starr, Guru postanowił odnaleźć duszę w gangsterskiej muzyce i jako jeden z pierwszych znanych raperów nagrał eksperymentalny album łączący elementy hip-hopu, żywego jazzu, R’n’B i soulu. Choć płyta „Jazzmatazz Vol. 1” nie podbiła amerykańskich list przebojów to zrobiła sporo zamieszania w Europie i wyznaczyła nowy, świeży kierunek w hip-hopie. Po tym wydawnictwie ukazały się jego trzy następne części, na których charyzmatyczny raper kontynuował swoją misję przybliżania nowych gatunków i artystów fanom rapu. Kto wie może to właśnie Guru jest częściowo odpowiedzialny za fakt, że dziś każdy szanujący się fan hip hopu wie kto to Roy Ayers oraz słucha Eryki Badu?
(więcej…)

Nowy teledysk: Guru & Solar „Divine Rule”

Jeśli liczyliście na nowy album Guru „Guru 8.0: Lost & Found”, to zapomnijcie. Takich rzeczy się nie słucha i definitywnie nie wybacza takim legendom jak Guru. Krążek, który podobno miał przywrócić hip-hop na właściwy tor, wydany w zasadzie nakładem własnym, gdzieś w muzycznych podziemiach, nie tylko nie dosięga do oczekiwań słuchaczy, ale pogrąża rap jeszcze bardziej. Najgorszy hip-hopowy album 2009? Dlaczego nie! Tymczasem w Internecie pojawił się wcale nie o wiele lepszy teledysk do kawałka „Divine Rule”, który, uwierzcie (wiem, że to nie takie proste), jest jednym z niewielu strawnych na nowym albumie. Guru spadł z pieca na łeb.

Guru 8.0.

Już 24 kwietnia światło dzienne ujrzy ósmy niezależny od Gang Starr album legendarnego rapera Guru. Krążek „Guru 8.0: Lost and Found” został wyprodukowany przez Solara, stałego współpracownika Guru w ostatnich latach, i zawiera 12 utworów, które jak zapowiada MC „mają utrzymać prawdziwy hip-hop przy życiu”. „Hip-hop zgubił się i zostaje odnaleziony z powrotem na tej płycie” – dodaje raper, wyjaśniając zarazem znaczenie tytułowego „Lost and Found”. Ponadto płyta ma być ewolucją inteligentnego hip-hopu, na kolejny wyższy poziom, poziom 8.0. Według zapowiedzi projekt ma być odseparowany muzycznie od doskonale przyjętej przez fanów i krytyków serii „Jazzmatazz”, nie będzie to już jazz-rap, lecz czysty hip-hop. Czekamy z niecierpliwością. Tracklista do zbadania klikając na „pokaż resztę wpisu”.

(więcej…)

Krok w tył: Guru & Angie „Keep Your Worries” !

Witam. To jest kolejny odcinek cyklu ,,Krok w tył”, który służy cofaniu się w czasie oraz szeroko pojętej konserwacji pamięci. W ostatnich częściach naszego skromnego … ekhm, ekhm … programu zajmowaliśmy osobą Angie Stone oraz jej twórczością. Tym razem nie będzie inaczej. Tak wręcz musi być, bowiem już za mniej niż 20 dni (!) Angie wraz ze swoim zespołem przybędzie do naszego kraju, aby zagrać 2 koncerty przed polską publicznością. A ja nadal nie wiem kto z was wybiera się do W-wy i Zabrza ! Zresztą, nawet nie wiem, czy jesteście po tamtej stronie … W każdym razie, zachęcając was do ujawnienia siebie i swojego uczestnictwa w imprezie, wklejam tu klip do kawałka Keep Your Worries, który swego czasu promował kolejne wydawnictwo z serii Jazzmatazz firmowane przez Guru. Jak dobrze pamiętamy, obok Angie na Guru’s Jazzmatazz Streetsoul pojawili się także m.in. Erykah Badu, Bilal, Amel Larrieux, o której nie wiadomo czemu nigdy nie piszemy, Craig David, The Roots oraz Herbie Hancock. Legendarny Herbie dołączył także do AngieGuru w trakcie tego występu, który zobaczycie, jeśli … (więcej…)

Nowy teledysk: Guru ft Common

Guru’s Jazzmatazz – State of Clarity (feat. Common)

z płyty Jazzmatazz Vol. 4

Guru brings the Jazzmatazz Vol.4 – DL

Nie zabijajcie mnie za te serwery. Mnie tez sie pokazuje ze sciagnie sie za ponad godzine.
Takze niestety sama nie mam jeszcze zdania nt tej płyty.

Eklektik Session: Boxed