janet
Janet à la reggaetoni

Kto by pomyślał, że w trzy lata po dość wyważonym Unbreakable Janet Jackson, niegdysiejsza królowa tanecznego R&B-popu, zapragnie wakacyjnego przeboju. Tymczasem w najnowszym singlu, wydanym dzisiaj „Made for Now”, piosenkarka łączy siły z Daddy’m Yankee’m (którego nie trzeba przedstawiać) w tanecznej fuzji inspirowanego karaibskim instrumentarium popu i reggaetonu. Rzecz została wydana we współpracy z Cinq Music publikującego w dużej mierze muzykę latynoską i jest zapowiedzią kolejnego krążka piosenkarki.
Zagraj to jeszcze raz: Janet Jackson The Velvet Rope
Dziś mija piętnaście lat od wydania jednego z najważniejszych albumów r’n’b lat 90’. 7 października 1997 roku światło dzienne ujrzał The Velvet Rope Janet Jackson i jak do tej pory to ostatni tak dobry album tej artystki. Janet w tekstach dotyka tematu AIDS, sadomasochizmu czy relacji tych samych płci, ponownie koncentrując się na tematach seksualnych, jak to miało miejsce przy poprzednich albumach, choć nigdy dotąd tak mocno. Muzycznie zaglądamy do co najmniej kilku dekad czarnych dźwięków jak choćby soulu, funku czy wczesnego hip hopu. Promowany krążek m.in. przez genialny utwór „Got ’til It’s Gone” z gościnnym udziałem Q-Tip’a wykorzystał sampel utworu „Big Yello Taxi” z repertuaru Joni Mitchell. W pozostałych kompozycjach znajdziemy hołd dla Diany Ross, Lyn Collins, Jamesa Brown’a czy Marvina Gaye’a. Janet świetnie potrafi bawić się muzyką, bez zbędnego nadęcia i plastikowych ozdobników w postaci gołych, wyskakujących piersi jak to miało miejsce w późniejszej twórczości wokalistki. Album zadebiutował na pierwszym miejscu amerykańskiej listy Billboard200, sprzedając się w łącznym nakładzie dziesięciu milionów egzemplarzy na całym świecie. Został także uplasowany na 256 miejscu listy Pięciuset Najlepszych Albumów Wszech Czasów według magazynu Rolling Stone, natomiast teledysk do „Got ’til It’s Gone” zdobył nagrodę Grammy. Co nam więc innego dziś pozostaje, jak tylko zajrzeć do historii. Zagraj to jeszcze raz…
Nowy teledysk: Janet Jackson „Nothing”
Wyrosła trochę jak spod ziemi ta nowa piosenka Janet. Przynajmniej ja nie byłem na nią przygotowany. Panna Jackson nagrała ją na potrzeby filmu Why Did I Get Married Too?, w którym zresztą sama występuje, podobnie jak inna znajoma nam wokalistka – Jill Scott. Kawałek jest bardzo przyjemny i zdaje się próbować przywrócić R&B na tor lat 90tych, co jest równie szlachetne, co niepotrzebne i nieosiągalne. Bo chociaż faktycznie w ostatnich latach poziom części z najpopularniejszych projektów spod znaku R&B dramatycznie się obniżył, przez usilne próby podboju komercyjnych rynków muzycznych, to w ostatnim roku tacy wykonawcy jak Maxwell, Sade czy Monica udowodnili, że można nagrywać dobre R&B, podążając z duchem czasu i nie wskrzeszając niepotrzebnie dawnych sentymentów. Teledysk do „Nothing” jest raczej nieciekawy, ale polecam ze względu odsłuch samego utworu.
Janet nie dla dzieci
Cóż… nie od dziś wiadomo, że pani Jackson ma temperament. Jako dojrzała i seksowna kobieta w pełni zdaje sobie sprawę z własnej seksualności, co nierzadko podkreślała również w swojej twórczości. Trasa Rock Witchu Tour, o której pisałem kilka dni temu już działa, już się dzieje i w sieci można znaleźć pierwsze amatorskie nagrania tych, którym było dane zobaczyć nowy show.


