jesse boykins III

Nowy utwór: Rejjie Snow feat. Joey Bada$$ & Jesse Boykins III „Purple Tuesday”

Śnieżek w maju? Jak już, to tylko w takim wydaniu. Rejjie Snow kawałkami częstuje nas raz na jakiś czas, ale naprawdę warto czekać. Z każdym utworem rośnie we mnie przekonanie, że z Rejjiego lada moment będzie prawdziwa gwiazda. Jak na razie z pewnością uznać go można za jednego z ciekawszych raperów sceny irlandzkiej. „D.R.U.G.S” czy „Crooked Cops” to tylko niektóre tytuły, którymi ostatnio raczył nas artysta. Zadziwia różnorodność muzyczna. Bez problemu przechodzi z wolnych kawałków, na których nawijką przypomina styl Tylera, The Creatora, na szybsze bity. Utwór „Purple Tuesday” to zapowiedź mixtape’u The Moon and You. Po żywiołowym, ostrym „Flexin”, Rejjie zwalnia, zaprasza do współpracy Joeyego Bada$$a oraz Jessego Boykinsa III i wydaje coś naprawdę pięknego. „Purple Tuesday” bardziej nawiązuje do twórczości Bada$$a — bit jest w jazzowym, chillowym klimacie. Rejjie i Joey zgrabnie wpasowali się między soulowy wokal Boykinsa. Na razie klipu nie ma, ale czy to ważne? Ważniejsze jest to, aby wszystko poszło z planem i po mixtapie, Rejjie wydał cały album. No i nie zapominajmy, że Irlandczyk będzie gwiazdą Hip Hop Kemp 2017. Czekamy! Coś mi mówi, że może być to jeden z lepszych koncertów tegorocznego festiwalu w Hradec.

Duit prezentuje tracklistę i nowy numer z nadchodzącego albumu

duit

Ruszył preorder Now I’m Here, czyli długo wyczekiwanego albumu jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich producentów elektronicznych młodego pokolenia – Duita. Wydawnictwo składa się z trzynastu dopieszczonych w każdym calu kompozycji, które uzupełnia zaproszona na krążek plejada gości z Polski i USA. Wspólnie z Duitem opowiadają oni emocjonalne historie, brzmieniowo osadzone na styku nowoczesnego r&b i popu. Wśród artystów zebranych na albumie znajdziemy takie postaci jak: Dawid Podsiadło, Govales, PRUS, Vito, Jesse Boykins III, Rosalie. oraz Pasts, i to właśnie z udziałem tego ostatniego został dziś udostępniony kolejny z utworów z wspomnianego Now I’m Here. Wywoływane „With U” opowiada historię o bliskości i związanych z nią skrajnych emocjach; zamykaniu rozdziału i otwieraniu następnego. Co ciekawe czujne ucho wyłapie, że utwór nawiązuje do niekwestionowanego przeboju Duit’a – „Halayo”.

Dziś ruszył również preorder wydawnictwa, które można zamawiać na stronach www.mostrecords.co oraz www.prosto.pl. Premiera całości 28 października, a poniżej pełna tracklista:

01. Prelude (feat. Govales)
02. Understand In Time (feat. Govales)
03. Everyday
04. Midnight
05. Synapses (feat. Dawid Podsiadło)
06. Urban Lovers (feat. Vito)
07. The Miracle
08. With U (feat. Pasts)
09. Touch (feat. Rosalie.)
10. Himm
11. Free (feat. PRUS)
12. All The People (feat. Jesse Boykins III)
13. Can’t Get Me

Jesse Boykins III udostępnia Bartholomew do odsłuchu i ściągnięcia

rsz_bartholomew_front_

Od premiery Love Apparatus przed dwoma laty w obozie Jesse’a Boykinsa było względnie cicho. Artysta nie siedział na szczęście z założonymi rękoma, czego efektem jest nowy kosmiczny mikstejp Bartholomew. 17 nowych utworów stanowi kolejną odsłonę przepełnionego przestrzennym nowoczesnym soulem uniwersum muzyka. Wśród gości obok J*DaVeY, Donniego Trumpeta czy Syd tha Kid możemy usłyszeć także m.in. Kilo Kish, Little Simz, Melanie Fionę, Willow Smith, Dej Loaf czy Micka Jenkinsa. Łapcie, póki gorące — oficjalny darmowy download.

Nowy utwór: Jarami feat. Jesse Boykins III & Pell „Wings”

wings

Na jakimś etapie tworzenia Ziemi dobre duchy uznały, że za listy przebojów, wyznaczanie nowych tanecznych trendów i układanie wżerających się w pamięć refrenów w głównej mierze będą odpowiedzialni Szwedzi. Tak oto potomkowie Wikingów stoją za większością hitów w historii muzyki rozrywkowej. (więcej…)

Nowy teledysk: Jesse Boykins III „The Wonder Years”

jesseboykins-wonderyears

Muszę przyznać, że „The Wonder Years” to zdecydowanie mój ulubiony utwór z zeszłorocznego albumu Jesse Boykinsa III. Artysta kontynuuje promocję krążka Love Apparatus i dzieli się z fanami teledyskiem do wspomnianego kawałka. Klip to zlepek ujęć przedstawiających wokalistę podczas podróży i występów oraz jego przyjaciół, wśród których pojawiają się m.in. Vic Mensa, Kitty Kash i Theophilus London.

Występ Jessie Ware w serii NPR Tiny Desk Concert

jw-640x400 Tiny Desk Concert to jedna z moich ulubionych serii amerykańskiego radia NPR. Bardzo prosty wystrój studia to dla artystów prawdziwa okazja, by pokazać swój talent poza wielką sceną. Tym razem w takich warunkach bez problemu odnalazła się Jessie Ware, która podczas swojego minikoncertu wykonała 3 utwory: „Say You Love Me”, „Wildest Moments” oraz „Champagne Kisses”. W jednym z kawałków bez przygotowania udziela się Jesse Boykins III. Bardzo kameralny występ, pełen uroku samej Jessie z pewnością przypadnie Wam do gustu. Kogo jeszcze chcielibyście usłyszeć w Tiny Desk Concert?

Nowy teledysk: Jesse Boykins III „Our Tonight is Mine”

Przechwytywanie

Jesse Boykins III kontynuuje promocję swojego albumu Love Apparatus z ubiegłego roku, za który także doceniliśmy go w naszym corocznym zestawieniu podsumowującym. Jesse zdecydował się na stworzenie klipu do utworu „Our Tonight is Mine”. Trzeba powiedzieć, że ten eklektyczny artysta był w stanie mnie zaskoczyć. Sam podjął się realizacji teledysku i odsłonił tym samym swoje kolejne oblicze. Towarzyszy mu modelka Amanda Looma, akcja odbywa się m.in. w samochodzie. Jest więc sensualnie. Zobaczcie sami.

Nowy utwór: Jesse Boykins III „Losing U”

CHROME I JESSE

Breaker breaker, one nine, clear the line Can you hear me? Kto śpi niech wstaje! Mamy świeżutkiego newsa. Opcję w sam raz na nocne eskapady – zarówno w myślach, jak i bardziej namacalnej przestrzeni. Noc wylewa się z głośników, a to najpiękniejsza pora. Duszno przecież. Pootwierajcie okna, dajcie myślom więcej przestrzeni.

Co za duet, co za brzmienie, co za magia! Jesse Boykins IIIChrome Sparks łaskoczą zmysły.

 

Recenzja: Jesse Boykins III Love Apparatus

Jesse Boykins III

Love Apparatus (2014)

Nomadic

Zjedliście kiedyś bardzo słodką kremówkę? A potem jeszcze jedną? I jeszcze jedną? I jeszcze dwie?

Najsmutniejsze doświadczenie w historii ludzkości: przesycić się szczęściem  dotknęło także słuchaczy najnowszego albumu Jesse’ego Boykinsa III. Od dawna oczekiwany Love Apparatus co prawda podarował nam wszystko to, czego oczekiwaliśmy — i to w pięknej, dopracowanej, doszlifowanej, dochuchanej i wygłaskanej formie — ale chyba nie zmieni niczego w całkiem rozległej historii R&B.

Mogłabym tu skończyć, odpalić Joy Division, otworzyć Muchy Sartre’a i zacząć użalać się nad tym, że Boykins nie był w stanie stworzyć albumu, który by elektryzował, dziwił albo zaskakiwał. Ale nie chce mi się już narzekać, że Love Apparatus około połowy tracklisty przestaje być wydarzeniem muzycznym i staje dźwiękowym tłem codziennych obowiązków. Bo — chociaż to prawda – to najważniejsze w nowym albumie Jesse’ego jest to, że pozwala zanurzyć się w kompletny, zbudowany od początku do końca, muzyczny świat. Odpalasz, wchodzisz i – jeśli się zatracisz — nie możesz wyjść.

Kraina Love Apparatus wydaje się skonstruowana z niewykorzystanych zapisów snów Flying Lotusa, Toro y Moi i ekstremalnie rustykalnej odsłony Claimsa Casino. Tłuste, skwierczące syntezatory i swobodnie płynące jednostajne bity nie pozwalają się oderwać od najlepszych numerów. Bezkonkurencyjne są single: „Plain”, „Live in Me” nie przez przypadek zostały wybrane do promocji. Utrzymane — jak cały album — w ciepłym, szczyptę onirycznym klimacie, nie przestają dostarczać energetycznego groove’u. Konkurencję na najlepszy kawałek albumu wygrywa jednak „B4 the Night Is Thru”. Rejony new-disco to rejon, gdzie falset Jesse’ego idealnie rozbija beztroską atmosferę zbudowaną wokół lekkiego, tanecznego beatu.

Dobra energia, delikatna barwa Jesse’go i konsekwentnie (aż za bardzo) stosowane rozwiązania artystyczne Machinedruma odpowiedzialnego za produkcję. Love Apparatus brzmi jak miłość z czterdziestoletnim stażem. Stabilna, i piękna w swojej stałości spogląda wstecz z tęsknotą za elektryzującą niepewnością.