Wydarzenia

john legend

John Legend & The Roots „Wake Up!” – tracklista

john-legend-roots

21 września premierę będzie miał krążek będacy owocem kooperacji Johna Legenda i grupy The Roots. Na „Wake Up!” znajdziemy dziesięć coverów i jeden premierowy kawałek. Na warsztat trafiły między innymi utwory Marvina Gaye’a, Donnego Hathawaya czy Harolda Melvina. Ja cały czas żałuję, że nie będzie to w całości premierowy materiał od Johna, mógłby to być jego album życia. Ale nie ma co narzekać. Jeśli w studiu spotykają sie takie tuzy, to z pewnością nie może być mowy o wpadce. Będzie się działo. Po skoku sprawdźcie ich próbkę możliwości w przeróbce utworu Ernie Hines’a oraz całą tracklistę.

(więcej…)

Nowy utwór: The Roots ft. John Legend „Doin’ It Again”

the-roots

Kolejny wyciek ze zbliżającego się wielkimi krokami nowego albumu The Roots. Utwór „Doin’ It Again” z gościnnym udziałem Johna Legenda sampluje kawałek…„Again” Johna Legenda. Bardzo ładnie to wszystko wyszło. Lubię takie bębny Questlove. Krótko mówiąc, warto czekać.

John Legend z The Roots

roots

Tak, otrząsnął się po słabym albumie ‚Evolver’, wszedł do studia z The Roots i postanowił skupić się (chyba) na czymś dobrym, i wartościowym, bez taniej komercji. Bo czego innego można się spodziewać po takiej współpracy? Ja liczę na wielki powrót Jasia. Sam ?uestlove obwieścił ostatnio, że zajęli się produkcją w całości, bez żadnych podlotków i rozdrobnień. Płyta będzie nosiła tytuł ‚Wake Up Sessions’. Data premiery nie jest jeszcze znana, ale prawdopodobnie będzie to rok 2010. Cóż zatem więcej rzec można, czekam!

theWeek’o’Xmas: John Legend & the Stephens Family „It Don’t Have to Change”

legend

Chociaż „It Don’t Have to Change” pierwotnie ukazało się na debiutanckim Get Lifted Johna Legenda (czy może raczej Stephensa, bo tak brzmi jego prawdziwe nazwisko) i teoretycznie ze świętami nie ma zbyt wiele wspólnego, bo w tytule nie ma ani choinki, ani renifera, to klimat utworu od samego początku w moim odczuciu przywoływał magię świąt. To taki rodzinny numer o przemijaniu, o miłości, o wartości spędzanego razem czasu – dla mnie nieoceniony składnik każdej bożonarodzeniowej playlisty. Choć podejrzewam, że większość z Was doskonale zna ten numer, spróbujcie posłuchać go raz jeszcze i tym razem spojrzeć na niego pod zupełnie innym kątem, jeśli nigdy nie zdarzyło Wam się poczuć w nim świątecznego ducha. Gwarantuję, że będzie magicznie! Sam utwór został zresztą uwzględniony w 2006 roku na świątecznej ep-ce Legenda NBC Sounds of the Season, więc coś w tym musi być…

(więcej…)

Nowy utwór: Common feat. John Legend „Strange Fruit”

common-ff

Użycie słowa „nowy” w tym wypadku może być nietrafione. Dla Common’a ten utwór ma już ponad 2 lata. Dla nas to jednak zdecydowana nowość. „Strange Fruit” teoretycznie miał się znaleźć na przedostatnim albumie rapera z Chicago „Finding Forever”. Dlaczego tak się nie stało? Na to pytanie potrafi odpowiedzieć tylko Common i ludzie odpowiedzialni za ostateczną wersje tracklisty. Prawda jest taka, że numer jest konkretny, idealnie wpasowałby się w klimat siódmego krążka rapera. Gościnnie niezastąpiony John Legend a beat wyprodukował Kanye West, który wtedy jeszcze ciął sample jak mało kto. Szkoda, ale mówi się trudno. No i lepiej późno niż wcale. Odsłuch po skoku.

(więcej…)

Nowy teledysk: Consequence „Whatever U Want” ft. Kanye & Jonh Legend

Consequence to kuzyn Q-Tipa. Jest także podopiecznym Kanye Westa i zdarza mu się regularnie współpracować z Johnem Legendem. 10 listopada ten pochodzący z nowojorskiego Queensu raper wyda swój drugi studyjny album, który będzie nosić tytuł „Cons TV”. Za jego produkcję wzięli się wspomniani już panowie West i Q-Tip. Teledysk do pierwszego singla, zwiastującego owe wydawnictwo, wyreżyserował Consequence’owi legendarny, acz ostatnimi czasy banalny już, Hype Williams. W „Whatever U Want” zobaczymy udzielających się w utworze Kejna i Jana Legendę. Pytanie, jakie pojawia się pod koniec, brzmi: biorąc pod uwagę te wszystkie naprawdę wielkie nazwiska, ile jest zatem Consequence’a w Consequence’ie ? Z ostateczną oceną trzeba jednak poczekać do dnia premiery krążka, w międzyczasie oglądając poniższy klip, który kojarzy mi się szczególnie ze stanowczo gorszej jakości „Wanna Love You Girl” Thicke’a i Pharrella. + Ciara’owe podrygi ma się rozumieć.

Nowy teledysk: T.I. „Slide Show” ft. John Legend

Nikt mi nigdy nie wmówi, że gwiazdy mają ciężkie życie, bo prasa, bo presja, paparazzi i inne nieszczęścia na ,,p” i inne litery alfabetu. W porównaniu do całych rzesz takich niepozornych szaraków jak Ty (tak, TY!) i ja, mają oni bardzo, ale BARDZO uprzywilejowany żywot. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, ile takie skromne z pozoru literki ,,v”, ,,i”, ,,p” są w stanie zmienić. Weźmy na przykład takiego rapera o pseudonimie T.I.. Jak zapewne wiecie, obecnie Clifford Joseph Harris, Jr , co tu dużo mówić, ogląda świat z nieco innej perspektywy, bo zza krat (został skazany za nielegalne posiadanie broni, całego arsenału wręcz). Ale to nic, bowiem nawet z tego ustronnego miejsca może wydawać kolejne single i wypuszczać nowe teledyski. Wspaniale. Jego najświeższy obrazek to ilustracja do utworu „Slide Show”, nagranego wspólnie z Johnem Legendem, którego wszystkie ostatnie kolaboracje osładzają nieco fakt, iż jego ostatni album „Evolver” nie był w pełni satysfakcjonujący. Tak więc, gdy T.I. przebywa po tamtej stronie, możemy zawsze puścić sobie pokaz slajdów z nim w roli głównej. Nie smućmy się jednak, on i tak na tym zarobi. Wspaniale.

PS Tak, ten post sponsorowało wiele liter, ale żadnych cyferek.

PS 2 Mea culpa, zapomniałam dodać, że oprócz promowania kolejnych singli i klipów, siedząc w pasiaku, można także nagrać mixtape’a. Oto link do świeżego, i zapewne pachnącego jeszcze zakładem, mikstejpu T.I. ‚a (?) „Live From Forrest City Correctional Facility”, który swój tytuł wziął od nazwy ,,ośrodka” w Forrest City, w stanie Arkansas, gdzie teraz rezyduje raper. Znaleźć tam można niewydane wcześniej nagrania oraz duety z Robinem Thicke’em i  Mary J.

John Legend wokalistą MSTRKRFT

Nazwa MSTRKRFT może wyglądać groźnie, ale jej wymowa nie brzmi znowu aż tak srogo – to po prostu ,,Master-craft”. Ten kanadyjski duet, który ukochał sobie przede wszystkim elektroniczne dźwięki, prócz twórczości własnej, jest znany także z remiksów dla takich wykonawców jak Bloc Party, Justice czy The Kills. W marcu panowie wydali swój drugi album zatytułowany „Fist Of God”, a do współpracy przy nim zaprosili m.in. Johna Legenda, Lil’ Mo (ona żyje!), N.O.R.E. oraz Ghostface Killah. Efekt jest jak najbardziej niebanalny i wart skosztowania. Właśnie wypuszczono teledysk do jednego z utworów z tejże właśnie płyty, w którym główne skrzypce gra (śpiewa?) wspomniany już Legendarny John. To bardzo odświeżające usłyszeć Legenda w takim innym, z pozoru obcym mu i dalekim od jego zwyczajowej twórczości, wydaniu. Całkiem znakomity kawałek. Jakością dorównuje mu także teledysk, którego akcję umieszczono w jednym ze sklepów w Los Angeles z cyklu ,,wszystko za 99 centów” (na nasze ,,wszystko za 4 ZŁ” lub ,,1 euro”). Tragiczna historia. Sklepowa dżungla, setki rzeczy, które nawet nie wiesz do czego służą, a istnieją; kicz i komercja, fluorescencyjne Maryjki i plastikowe Jezusy, a gdzieś w tym wszystkim rodzące się, ale już wiadomo, że niemożliwe do zrealizowania, uczucie. Wybaczcie, jednak muszę – le smark. ,,Piknie” zilustrowane. Ale oto i nasze czasy.

Hip-hopowa wiosna

W tym roku wiosna zapowiada się bardzo owocnie dla miłośników gatunku. Wciąż co prawda jeszcze nie znamy dokładnej daty wydania wiecznie przekładanego „The Ecstatic” Mos Defa, ale z ostatnio pojawiających się informacji dowiadujemy się, że krążek prawdopodobnie nie ukaże się wiosną, a światło dzienne ujrzy dopiero w czerwcu.

Poza tym do powrotu na scenę przygotowuje się Eminem, którego nowy singiel „Crack A Bottle” już zdążył wylądować na szczycie amerykańskiej listy przebojów. Jego długo zapowiadany krążek „Relapse” ma ujrzeć światło dzienne 19 maja. W międzyczasie, 7 kwietnia odbędzie się natomiast premiera klipu do wspomnianego singla. Ponadto na drugą połowę tego roku planowane jest wydanie kolejnego krążka „Relapse 2”. Czyżby Em postanowił podążyć w ślady wszystkich w tym sezonie i ponieść się modzie wydawania kilku albumów w 2009… O tym co jeszcze wydaje się wiosną po skoku.

(więcej…)

Leela James zrobi to po raz kolejny.

leelaa

Szczerze mówiąc, myślałam, że pogłoski o nowym albumie Leeli są dalekie od prawdy. Lubię tak się mylić. Powoli rusza machina promocyjna. Okładkę widzicie powyżej. Cóż o niej? Na pierwszy rzut oka widać, że Pani James zmienia swój image na bardziej cukierkowy, nie jestem pewna czy zachwyci on najwierniejszych fanów, aczkolwiek na pewno przysporzy nowych. Chcąc nie chcąc, wygląda ładnie i kobieco. Przejdźmy do muzyki. Krążek “Let’s Do it Again” będzie zawierał soulowe standardy muzyczne takich wykonawców jak Etta James, Al Green, The Rolling Stones, John Legend i James Brown. Cover utworu ‚It’s a man’s man’s man’s world’ ostatniego z wymienionych przeze mnie artystów, jest też pierwszym singlem. Możecie go nawet legalnie ściągnąć i odsłuchać TU. Data premiery przesunęła się na 24 marca. Co do kawałka, zdecydowanie nabrał on świeżości. Nie da się ukryć, ze charakterystyczny głos artystki wraz z dobrym akompaniamentem może zdziałać wiele. Podoba mi się. Mam natomiast pewne wątpliwości co do całości. Chyba wolałabym jednak nowe, autorskie kompozycje Leeli James, niż odgrzewane kotlety. Chociaż, zostawiła dla nas coś w zanadrzu.