lead single
Rihanna wraca z rosyjską ruletką

Wszystko wskazuje na to, że piosenkarka z Barbadosu, jeszcze w tym roku, po raz kolejny odniesie wielki sukces na listach przebojów. W sobotę informowaliśmy, że nowy album wokalistki trafi do sklepów 23 listopada, ale nie mieliśmy żadnych innych informacji na temat jego nazwy czy zawartości. Jednak już teraz na pewno możemy powiedzieć, że kolejna płyta Rihanny zatytułowana będzie Rated R, a pierwszym singlem z płyty ma być kawałek „Russian Roulette”, którego już można posłuchać w cyberprzestrzeni. Wiadomo, że teledysk został już nakręcony i wyreżyserowany przez Anthony’ego Mandlera i w najbliższym czasie zadebiutuje w okresie największej oglądalności w amerykańskiej stacji ABC. Wiadomo też, co widać zresztą po zdjęciu powyżej, że Rihanna nie tylko nie zrezygnowała ze swojego lateksowo-ćwiekowo-sado-masochistycznego imidżu, ale poszła o krok dalej – teraz będzie kimś pomiędzy piratem, Zorro, Tarzanem, psychopatycznym mordercą a samą sobą, przynajmniej jeśli chodzi o wizerunek sceniczny. Myślicie, że to się sprzeda? Niezależnie od warstwy muzycznej, jestem pewien, że to będzie hit sezonu. Zapowiada się bardzo wyrównane starcie na kiczowatą ekstremę między R a Lady Gagą, która właśnie zbiera siły przed reedycją jej debiutanckiego krążka.
Uszatek jednak bez potwora

Kilka miesięcy temu donosiliśmy, że kolejne krążki Ushera i Mariah Carey będą nosiły tytuły, kolejno: Monster i Memoirs of an Imperfect Angel. O ile ten drugi niestety (o zgrozo!) został wcielony w życie, to Uszatek chce uniknąć dużego błędu przy tytułowaniu swojego kolejnego krążka. Jak widać albumy z kiepskimi tytułami nie sprzedają się dobrze o czym świadczą prognozy sprzedaży albumu Carey, którego pierwsze miejsce na 200 Albums Billboardu stoi pod wielkim znakiem zapytania. W związku z tym kolejna płyta ulubionego czarnoskórego piosenkarza R&B Ameryki, nosić będzie tytuł Raymond vs. Raymond. Brzmi monumentalnie, prawda? Jakby tego było mało, wiemy, że krążek ma ukazać się w tym roku, a dokładnie 8 grudnia! Natomiast z mniej dobrych informacji – pierwszym singlem promującym będzie utwór „Papers”, którego można posłuchać poniżej. Wszystko wskazuje na to, że muzycznie będziemy mieli powtórkę z niezbyt udanego Here I Stand. Ale ocenę tego pozostawiamy Wam. Jak sądzicie?
Toni wydaje – mamy pierwszy oficjalny singiel z „Pulse”

Kawałek „Yesterday” został wybrany pierwszym oficjalnym singlem, z nadchodzącego, od ponad roku krążka Toni Braxton Pulse. Po licznych wyciekach materiału takich jak „Get Loose”, „Melt” czy tytułowe „Pulse”, Toni zdecydowała się w końcu oficjalnie rozpocząć promocję nadchodzącej płyty. Za produkcję nowego singla odpowiedzialny jest DJ Frank-E. Kawałek to mocne mid-tempo z balladowymi zapędami, przywodzące nieco zeszłoroczny hit Ashanti „The Way That I Love You”. Nie ma rewelacji, ale życzę Toni jak najlepiej. Jestem pewien, że cały album będzie dobry i równy, mam nadzieję, że bez vocoderowych zapędów, co dotychczas pojawiające się utwory zdają się w 100% potwierdzać. Z najświeższych informacji wynika, że szósty album piosenkarki ma ukazać się dopiero w lutym 2010 roku. Tymczasem zamykająca dyskografię Toni Libra pochodzi z września 2005.
Nowy teledysk: Mariah Carey „Obsessed”
Podstawowe pytanie jakie należałoby sobie zadać po obejrzeniu tego teledysku to: czy Mariah Carey ma obsesję na punkcie robienia tandetnych, żenujących wręcz teledysków. Warto zaznaczyć też, że wszelkie odpowiedzi są zupełnie niewskazane, bo pytanie było retoryczne. Więcej nie napiszę – oceńcie sami, co przystoi czterdziestoletniej kobiecie, a co nie. Dodam jeszcze tylko, że „Obsessed” to pierwszy singiel z zapowiadanego na 25 sierpnia albumu „Memoirs of an Imperfect Angel”.
Kim jest Drake?

Było już nieco o Jermih’m i trochę więcej o Theophilusie Londonie, a dokładnie gdzieś pomiędzy nimi w panteonie świeżo wyrastających wykonawców Hip-hop/R&B swoje miejsce ma nie kto inny jak Drake. Kanadyjski aktor, raper i piosenkarz wydał niedawno swój pierwszy poważny singiel „Best I Ever Had”, który niespodziewanie stał się przebojem w amerykańskim radiu, docierając (na tę chwilę) do wysokiego #6 miejsca listy R&B w USA. Jeszcze w tym roku, prawdopodobnie nakładem wytwórni Weezy’ego – Young Money, ukaże się jego debiutancki krążek „Thank Me Later”, który będzie następcą, wydanego w pierwszej połowie lutego, mixtape’u „So Far Gone”, na którym możemy, poza Drake’m, usłyszeć między innymi Lil Wayne’a, Treya Songza, Omariona, Santigold czy, dość nieoczekiwanie, szwedzką piosenkarkę alternatywną Lykke Li w remixie jej hitu „Little Bit” oraz indie rockowe trio, także z kraju Ikei, Peter Bjorn and John. Słuchając przynajmniej kilku utworów, odnosi się bardzo silne wrażenie, że Drake nie brzmi do końca jak Drake, i nie ma co się oszukiwać – to nowy Kanye West. Tak jak ostatnio RichGirl pozują na nowe Destiny’s Child, a Jessie James i Lady Gaga zabrały po trosze głosu i imidżu Christinie Aguilerze, tak Drake brzmi, rapuje i wygląda zupełnie jak nasz stary dobry Kejn. Po skoku, bardzo ostatnio rozchwytywane, „Best I Ever Had”
Nowy teledysk: Teairra Mari „‚Cause a Scene”
Ostatnio staję się coraz bardziej tendencyjny i schematyczny w postowanych przeze mnie rewelacjach muzycznych, toteż proszę o wybaczenie tego chwilowego braku polotu i oryginalności, ale i w samej muzyce ostatnio mało się dzieje. Jedyne co robią nasze gwiazdki R&B zza oceanu to wydawanie coraz to nowych mdłych i tanich teledysków to przeciętnych singli, z których co lepsze zajmują na listach przebojów dolne pozycje, a te najbardziej obciachowe wchodzą do pierwszej dziesiątki czy nawet na podium (patrz. Flo Rida). I właśnie wspomniany Flo Rida pojawia się w najnowszym singlu i klipie powracającej po kilku latach niebytu Teairry Mari. Pani nie wiedzie się ostatnio specjalnie dobrze; po kilku nieudanych próbach comebacku, ta ostatnia wydaje się najbardziej sensowna – przyzwoita piosenka, znośny teledysk, popularny raper(?) na featuringu. Mimo to dziewczyna wybić się nie może. Myślicie, że ostatecznie jej się uda? Trzymam kciuki.
Tweet z nowym singlem jeszcze w maju!

Tak, to potwierdzone przez samego Timbalanda, który wyprodukował przyszły pierwszy singiel z „Love, Tweet” zapowiadanego tym razem na lato 2009. Kawałek nosi tytuł „Procrastination” i jego data premiery to 26 maja. Gościnnie w utworze pojawić mają się Missy Elliott i właśnie Timbaland, którzy sami pracują obecnie nad wydaniem swoich kolejnych, także przekładanych od dawna albumów – „Block Party” i „Shock Value 2”. Myślicie, że uda im się powrócić na szczyty list przebojów? I jeszcze poniżej wyciekłe do Internetu zdjęcie okładki przyszłego singla Tweet.

Nowy teledysk: Eminem „We Made You”
TELEDYSK USUNIĘTY NA PROŚBĘ ZPAV.
Eminem wraca i to nie tylko do muzyki, ale także do tego, co potrafi najlepiej, czyli do robienia z siebie pajaca. I to w niecałe dwa miesiące po tym jak skierowałem w jego stronę słowa uznania za powrót do nagrywania poważnego rapu, a „Crack a Bottle” sięgnęło szczytu amerykańskiego Hot 100. Mimo to, ten jak dotąd najbardziej przyzwoity z eminemowych utworów od dobrych kilku lat, nie został mianowany oficjalnym singlem. Miano to natomiast bez żadnych problemów uzyskał kawałek „We Made You” – kolejny odcinek błazenady, która przyniosła Marshallowi rozgłos i sławę i zapewniła miano najpopularniejszego białego rapera świata, w którą w latach ubiegłych doskonale wpasowały się między innymi „Just Lose It”, „The Real Slim Shady” czy „Without Me”. Utwór wyprodukowany został przez Dr’a Dre, którego zresztą możecie znaleźć w teledysku, chociażby obok 50 Centa. Ani to oryginalne, ani twórcze, ani zabawne. Może i prawdziwe, ale nie kupuję tego w takiej formie. A Wy?
Nowy teledysk: Prince „Chocolate Box” feat. Q-Tip
29 marca w amerykańskiej sieci sklepów Target miała miejsce premiera namacalnej edycji ekskluzywnego trzypłytowego muzycznego zestawu Księcia. W jego skład wchodziły dwa nowe autorskie krążki „LOtUSFLOW3R” i „MPLSoUND” oraz debiutanckie CD nowej protegowanej Prince’a – Brii Valente, zatytułowane „Elixer”. Wbrew moim osobistym przypuszczeniom, że prawdopodobnie Prince najbardziej promował będzie pierwszą z płyt, a zgodnie z moimi nadziejami światło dzienne ujrzał teledysk do wspaniałego „Chocolate Box”, znajdującego się na „MPLSoUND”. I to nie byle jaki teledysk, bo Prince nie robi takowych. Obraz doskonale wspasowuje się w koncept nowo wydanych płyt i przypomina nieco… „Spice up Your Life” Spice Girls! Ale nie ma się czego wstydzić, jako że był to prawdopodobnie najlepszy klip Brytyjek. W kawałku gościnnie udziela się inna żywa legenda czarnej muzyki, członek ATCQ, który sam zresztą wydał w zeszłym roku nowy album – Q-Tip. Koniecznie sprawdźcie!
Nowy teledysk: Lil’ Wayne „Prom Queen”
O planach Lil’ Wayne’a na najbliższy rok i jego nowym singlu „Prom Queen” pisałem już w zeszłym miesiącu. Promocja nowego krążka dopiero zaczyna się rozkręcać i właśnie światło dzienne ujrzał teledysk do pierwszego singla z „The Rebirth”. Nowy klip do połączenie scen rokendrola-madafaka tj. Weezy jako sceniczne zwierzę i historii rodem ze szkoły średniej opisywanej przez rapera w kawałku. Później oczywiście fabuła się rozwija, Wayne wychodzi z ogólniaka i staje się sławnym raperem… Resztę sobie dopowiedzcie, albo obejrzyjcie teledysk.
