lee fields
Nowy teledysk: Lee Fields „Just Can’t Win”

Lee Fields i The Expressions przygotowali dla nas kolejny emocjonalny bluesowy utwór i towarzyszącą mu wizualizację. Jest to otwierający album Emma Jean „Just Can’t Win”. Mimo że traktuje głównie o złamanym sercu, Lee daje gwarancję, że dzięki nadziei i pracy można wygrać wszystko. W teledysku widzimy Fieldsa, który występuje w roli trenera młodej bokserki, przygotowującej się do pojedynku. Wideo kręcone było w Nowym Yorku, m.in. w takich miejscach jak Coney Island Boardwalk, Fight Factory w Brooklynie, czy w barze Jimmy’s Corner na Times Square. Piękny klasyczny utwór.
Lee Fields w kościele
Lee Fields już wkrótce wyrusza w amerykańską trasę koncertową wraz z duetem Lady (Terri Walker+Nicole Wray). Przedsmak tego jak może to wszystko brzmieć i wyglądać prezentujemy poniżej. Wspomniana trójka w towarzystwie jedynie gitarzysty znalazła schronienie w szesnastowiecznym kościele gdzie wspólnie wykonali utwór „Still Hanging On”. Prawdziwe, przeszywające na wskroś emocje, przypominające że czasami sam ludzki głos potrafi wyrazić więcej niż orkiestra symfoniczna.
Recenzja: Lee Fields & the Expressions Faithful Man

Lee Fields & the Expressions
Faithful Man (2012)
Truth & Soul

Drugi wspólny album Lee Fieldsa i nadwornego zespołu wytwórni Truth & Soul – the Expressions to subtelne odejście od stylistyki głębokiego funku w stronę nawet bardziej klasycznego soulu i rhythm & bluesa.
A prawdziwy soul żyje i ma się dobrze. Wszyscy wielbiciele niepokornego grania z duszą, podpartego całą paletą żywych instrumentów, mogą spać spokojnie – Lee Fields to nadal jedna z wyższej sytuowanych półek w biblioteczce ponadczasowego soulu.
Faithful Man nie tylko nie pozostaje w tyle wysmakowanego My World z 2009 roku, ale można go z czystym sumieniem położyć na jednej półce obok oryginalnego Otisa Reddinga czy Jamesa Browna. Fields jest równie ekspresyjny co ojcowie gatunku i z podobną im emocją podchodzi do swojego repertuaru. A ten jest nie byle jaki.
Otwierające album tytułowe nagranie wybucha na naszych uszach natchnionymi dęciakami i doprawione staromodnymi chórkami tryska bluesową energią. Ale nawet mimo tego, to raczej gorzki i dramatyczny numer. Taki klimat zresztą przeważa i na reszcie krążka – czy to w koktajlowym „You’re the Right Kind of Girl” jakby spod znaku Mayera Hawthorne’a, czy w nostalgicznym, lecz równie chwytliwym „Wish You Were Here”. Nowe życie dostało „Moonlight Mile” z repertuaru Rolling Stonesów – tutaj zgrabnie skrojone w soulową balladę.
Czy to nadal moda na retro brzmienie czy może już stały element przeszłych, teraźniejszych i przyszłych muzycznych rynków? To nie szukający poklasku chałturnicy nagrywają takie płyty!
Nowy utwór: Lee Fields „You’re The Kind Of Girl”

13 marca przyszłego roku w wytwórni Truth & Soul ukaże się nowy album Lee Fieldsa zatytułowany A Faithful Man. Lee razem z Charlesem Bradleyem pokazali, że stary człowiek i może, a życiowy bagaż niełatwych doświadczeń w połączeniu z głosem, który te historie i emocje doskonale prezentuje, to kapitał nie do przecenienia. „You’re The Kind Of Girl” to pierwszy singiel z tej płyty. Jak uwielbiam nowe połamane rytmy, tak dobrze jest czasem się zatrzymać i posłuchać takich soulowych dźwięków.
Nowy teledysk: Sharon Jones & The Dap-Kings „I Learned The Hard Way”
Całkiem niedawno miał premierę teledysk do tytułowej piosenki z najnowszej płyty Sharon Jones & The Dap-Kings. W klipie zobaczyć można także innych artystów z wytwórni Daptone Records jak Lee Fields, Charles Bradley czy Tommy „TNT” Brenneck. Może nic specjalnego, ot taka miłosna historia, ale swój klimat ma. Sam utwór natomiast to świetna rzecz. Genialna Sharon, Dap-Kings w formie i te niesamowite chórki. Gorąco polecam wam album „I Learned The Hard Way”, warto sprawdzić.
