Leon Jean Marie
newcomers!
Druga połowa każdego roku zawsze jest bardzo ekscytująca dla fanów muzyki. Jesienią wychodzi zawsze najwięcej albumów, a w tym roku – jak przedstawił nam wspaniale kolega Filip – będzie to wyjątkowo czarna pora roku. Tyle płyt! Same największe nazwiska! Jakby tego było mało, wszystkie mają się ukazać w ciągu nadchodzących czterech miesięcy. Można zacząć się martwić o stan portfela.
Nie zapominajmy jednak i o tych, którzy dopiero debiutują lub zadebiutowali – są na pewno nie mniej podekscytowani wydaniem efektów swojej ciężkiej pracy na świat. Zamierzam przedstawić Wam trochę nowinek. Czy przedstawione niżej nazwiska są warte czasu i zainteresowania? Oceńcie sami – kto wie? – może niedługo zrobi się o nich równie głośno?
