Wydarzenia

lil wayne

Nowy teledysk: Rick Ross feat. Lil’ Wayne „Thug Cry”

Lil-Wayne-Rick-Ross

Rick Ross ostatnio chętnie daje światu do zrozumienia, że nie wstydzi się swojej przeszłości. W jednym z ostatnich wywiadów przyznał, że gdyby sytuacje tego wymagała, mógłby wrócić do pracy jako klawisz. Tym razem wypuścił teledysk, w którym nie bał się nawiązać do więziennej tematyki. Oparte na samplu z Souls of Mischief „Thug Cry” to jeden z (niewielu) najciekawszych momentów na ostatnim krążku rapera, natomiast klip próbuje dotrzymać kroku tej udanej kolaboracji RossaLil’ Wayne’a. W rolę głównego bohatera wcielił się Wood Harris, aktor znany przede wszystkim jako Avon Barksdale, narkotykowy boss z serialu The Wire. Może tutaj również gra Avona? Niewykluczone.

Nowy utwór: Keyshia Cole feat. Sean Kingstone & Lil Wayne „Loyal Freestyle”

artworks-000067385326-vbif7o-t500x500
W listopadzie zeszłego roku, Keyshia Cole zapowiedziała mixtape — mamy już pierwsze efekty pracy na wydawnictwem. Piosenkarka wzięła na warsztat numer Chrisa Browna „Loyal”, zapraszając do współpracy Seana Kingstone’a (ten od pięknych dziewczyn) i Lil Wayne’a (który pojawia się w oryginalne Krzyśka). Wygląda na to, że po Woman to Woman Keyshia zatęskniła za szybszym tempem i dobrymi wibracjami. Nad nadchodzącym krążkiem artystka pracuje z następującymi osobami: Future, Wale, Trey Songz, French Montana, August Alsina oraz Mike WiLL Made It. Ulala, musi być dobrze. Czekamy!

Nowy utwór: Chris Brown feat. Lil Wayne & French Montanta „Loyal”

cb-loyal
Niejaki DJ Absolut udostępnił kolaborację Chrisa Browna, Lil Wayne’aFrench Montany (W drugiej wersji zamiast French Montany usłyszymy Too Shorta). Numer nosi tytuł „Loyal” i jak to zwykle bywa, opowiada o kobietach. Chłopaki poszukują tej lojalnej, gdyż znaczna większość to tak zwane „gold diggers”. Weezy otwiera kawałek, Chris śpiewa „When a rich nigga want you and your nigga can’t do nothin’ for you, these hoes ain’t loyal”, a French Montana cytuje klasyczne wersy Hovy. To taki łagodny banger, który doskonale buja. Jeśli poruszyć temat wydawnictwa, na którym utwór ten się znajdzie, to chodzi o szósty album studyjny Breezyego, X, którego premiera zbliża się wielkimi krokami. Poniżej obie wersje do odsłuchu.

 

Nowy teledysk: Busta Rhymes feat. Q-Tip, Kanye West & Lil’ Wayne „Thank You”

busta-rhymes-q-tip-thank-you-lead1

Już kilka tygodni temu wychwalałem ten magiczny zestaw naprzemiennych wejść Q-TipaBusty Rhymesa pod sampel z “I Want to Thank You” Alicii Myers. Wraz z premierą utworu wyciekło do sieci kilka zdjęć zwiastujących nadchodzący teledysk do tego utworu. Końcowy efekt możemy oglądać poniżej — klasyczny hiphopowy teledysk z modelkami, green boxem i krótkimi występami innych znanych kolegów (A$AP Ferg, dobrze widzę?). Nie zabrakło oczywiście Lil’ Wayne’aKanye Westa, udzielających się po trochu również w samej piosence.

Nowy mixtape: Lil Wayne Dedication 5

Lil_Wayne_Dedication_5-front-largePo nieskrywanej przez samego rapera porażce ostatniego krążka Lil Wayne powraca z piątą częścią legendarnej serii mixtape’ów Dedication. Ostatnia instalacja DJa Dramy nie okazała się zbyt interesująca, tym razem jednak jest inaczej. Na dobrze nam znanych bitach takich jak „Bitch, Don’t Kill My Vibe”, „New Slaves”, „Started from the Bottom” czy „Fuckin’ Problems” oraz wielu nowych oryginalnych produkcjach, obok Weezy’ego usłyszymy m.in. The Weeknd, Chance’a the Rappera, T.I.’a czy samego Birdmana. Wszystko przeplatane rzecz jasna „słowami ojca prowadzącego”. Tak się robi mixtape! Odsłuch i możliwość darmowego pobrania poniżej.

Nowy teledysk: Big Sean feat. Jhené Aiko & Lil Wayne „Beware”

Kontynuujemy serię klipów, które jakością dorównują poprzedzającym je singlom. Po wczorajszym popisie StalleyaScHoolboya Q, dziś pałeczkę po kolegach przejmuje Big Sean. Nie rozpływając się zbyt długo nad tandetą tego utworu podkreślę tylko, że kiedy Kanye wróżył raperowi z Detroit przejęcie jego pozycji w branży musiałbyć w bardzo dobrym humorze. Muzyk, który tak bardzo aspiruje do miana najlepszego rapera młodego pokolenia nie za bardzo wie chyba co zrobić aby rzeczywiście się nim stać. O ile jego umiejętności liryczne momentami wywołują podziw, to selekcja bitów i warstwa muzyczna jego twórczości pozostawiają wiele do życzenia. Począwszy od utworu „Guap”, prawie wszystko co Sean wydał w 2013 roku okazało się jedną wielką wpadką. Najlepiej całą sytuacje obrazuje fakt, że podczas gdy większość raperów (West, Earl, Tyler, Mac Miller) eksperymentuje z brzmieniem i zaczacha o brudny, surowy i na pozór ciężki do strawienia rap, Sean zaprasza na featuring Lil Wayne i rapuje do bitu, który bardziej przypomina utwór Britney Spears aniżeli solidny hip-hopowy track. Będąc zupełnie rozczarowanym jego dotychczasową działalnością przedstawiam klip i liczę na to, że Hall of Fame uratuje jego słabnącą pozycję.

Nowy album André 3000 w 2014 roku?

all-is-by-my-side-andre-3000

Jeśli André 3000, ot tak, rzuca w rozmowie z pracującym dla BET Stephenem G. Hillem, że w przyszłym roku planuje wydać solowy album, to bez wątpienia mamy przed sobą wiadomość niesamowicie wielkiej wagi. To prawie tak, jakby Święty Mikołaj nareszcie odczytał kilka zaległych listów od zdesperowanych fanów.

Do zupełnie niezobowiązującej wymiany zdań doszło za kulisami koncertu T.I.Lil Wayne’a w ramach America’s Most Wanted Tour w Waszyngtonie. Hill napisał dziś na Twitterze: „Me: hey what’s up? You got the movie coming, right? Andre 3000: yeah…and I got a solo album coming top of the year. Me:*droptofloor*”. Plotki o solowej płycie Benjamina krążą już od kilku lat. Jednak zaglądając do wywiadu opublikowanego na łamach magazynu Billboard, zdrowy rozsądek podpowiada, żeby jeszcze za bardzo się nie ekscytować. Jesienią 2012 roku André powiedział: „Są dni, kiedy czuję, że to zrobię; są dni, kiedy jest inaczej. Są dni, kiedy czuję, że nie muszę tego robić; są dni, kiedy czuję, że chcę to zrobić zanim umrę. […] Po prostu mam nadzieje, iż pewnego dnia poczuję inspirację”. Nie zmienia to faktu, że nie tak dawno temu 3000Mike Will Made It spotkali się w studiu nagraniowym…

Z całej tej obiecującej historii, w chwili obecnej najpewniejsza wydaje się premiera filmu o życiu Jimi’ego Hendrixa, w której Benjamin gra główną rolę. All Is by My Side po raz pierwszy ma zostać wyświetlone we wrześniu podczas Toronto Film Festival. O polskiej premierze (a to niespodzianka!) na razie nic nie wiadomo. Pozostaje nam cierpliwie czekać i nie dodawać do tego pytania „ile można?!”. Można długo.

Juicy J i Stay Trippy – szczegóły nadchodzącej płyty

juicy-j-stay-trippy-cover

Trzeci album Juicy J Stay Trippy czeka na swoją premierę 27 sierpnia. Tymczasem sam raper zdradza słuchaczom okładkę i tracklistę najnowszego wydawnictwa, gdzie featuring featuringiem pogania. Wśród gości Juicy J znajdują się m.in. Justin Timberlake, Wiz Khalifa, Chris Brown, ASAP Rocky, Lil’ Wayne i The Weekend. Całkiem tłoczno i bogato. Suto zastawiony stół crunkowego szaleństwa uzupełniony być może ekskluzywnym dodatkiem, na którym usłyszeć można trzy dodatkowe utwory – kolaboracje JuicyWiz Khalifa, Trina & 2 Chainz oraz The Weekend. Producentami płyty są (a jakże) Wiz KhalifaDr. Luke. Dużo dużych nazwisk – czy nowy album Juicy udźwignie ich ciężar?

Oto tracklista:

Stay Trippy

1. “Stop It”
2. “Smokin’ Rollin’” feat. Pimp C
3. “No Heart No Love” feat. Project pat
4. “So Much Money”
5. “Bounce It” feat. Trey Songz and Wale
6. “Wax”
7. “Gun Plus a Mask” feat. Yelawolf
8. “Smoke a Ni**a” feat. Wiz Khalifa
9. “Show Out” feat. Big Sean and Young Jeezy
10. “The Woods” feat. Justin Timberlake
11. “Money A Do It”
12. “Talkin’ About” feat. Chris Brown and Wiz Khalifa
13. “All I Blow Is Loud”
14. “Bandz a Make Her Dance” feat. Lil Wayne and 2 Chainz
15. “Scholarship” feat. A$AP Rocky
16. “If I Ain’t”

Best Buy Deluxe Edition

17. “One Thousand” feat. Wiz Khalifa
18. “Having Sex” feat. Trina and 2 Chainz
19. “One of Those Nights” feat. The Weeknd

stay-trippy-tracklisting

Recenzja: Lil Wayne I Am Not a Human Being II

Lil Wayne

I Am Not a Human Being II (2013)

Young Money / Cash Money

„You can’t get on my level, you will need a space shuttle or a ladder that’s forever” – rapował Lil Wayne na wydanym pięć lat temu, dojrzewającym do tytułu klasyka Tha Carter III. Dzisiaj, żeby wejść na poziom Dwayne’a Cartera, wystarczy kuchenny taboret i rękaw pełen kiepskich dowcipów.

Za pomocą nowego albumu Wayne pokazał nam w jaki sposób skutecznie zaprzepaścić wyrobiony przez lata szacunek. Objawy spadku formy prezentował już na będącym gwiazdorską fanaberią, pseudorockowym Rebirth oraz na bezpłciowym pierwszym I Am Not a Human Being. W drugiej części pozaziemskiego projektu raper przeniósł swój regres na kolejny poziom. Brak pomysłów na jakiekolwiek wykroczenie poza typowe dla mainstreamowców tematy da się wybaczyć. Z przerażającym nagromadzeniem żenujących linijek dotyczących seksu oralnego można mieć już problem. Słuchając płyty czułem się jak na stand-upie najmniej śmiesznego komika na świecie, który przez ponad godzinę próbuje sprzedać nam ten sam żenujący żart o „peniscoladzie”, czy o  „jego ch***, który mógłby zostać nowym czarnym prezydentem”. To nie pierwsze tego typu punchline’y w jego karierze, ale bez przesady.

Słaba warstwa liryczna w połączeniu z regularnie tracącym na młodzieńczej iskrze bounce’owym flow Weezy’ego tworzy połączenie zbyt męczące by akceptować je nawet jako dodatek do napędzającej album strony muzycznej. Ta również specjalnie niczym nie zachwyca. Chociaż zamoczona jest w gęstym, swagowo-trapowym sosie, to poza zagranym wyłącznie na fortepianie „IANAHB” nie imponuje w zasadzie niczym. Współczesna scena hiphopowa oferuje nam wielu młodych raperów, którzy mają nie tylko lepsze ucho do nowoczesnych bitów, ale sami potrafią je również ciekawiej zagospodarować.

Lil Wayne’em mam trochę tak jak Chris Rock komentujący kondycję hip hopu w swoim kultowym skeczu. Kiedyś nie miałem problemu z bronieniem talentu Weezy’ego, wystarczyło się powołać na poruszającą opowieść o nowoorleańskiej tragedii w „Tie My Hands”, wyróżnić znakomitą zabawę treścią i formą w „A Milli”, czy przypomnieć, że sam Talib Kweli okrzyknął „Dr. Carter” jednym z najlepszych rapowych numerów w historii. I Am Not a Human Being II zręcznie wybija z moich rąk jakikolwiek argument stojący za obroną tego rapera. Wayne, wróć na swoją planetę i odpocznij, dopiero wtedy spróbuj nagrać coś nowego.

Nowy utwór: Rochelle Jordan „Impossible”

Nowy Rok to doskonała okazja do tego, by podarować fanom darmową piosenkę. Tym pomysłem nie pogardziła także Rochelle Jordan. Młoda wokalistka, która w styczniu wybierze się w trasę po Ameryce z samą Jessie Ware, udostępniła w sieci świeży numer „Impossible”. Ta kapitalna produkcja została okraszona samplami „She Will” Lil Wayne’a (na featuringu Drake). Oryginalna produkcja T-Minusa pojawiła się na płycie Tha Carter IV w 2011 roku.