Wydarzenia

lol

Nowy teledysk: Snoop Dogg „Singh Is King”

Naprawdę, jak można nie kochać Snoopa?! Po krótkim romansie z Johnny’m Cashem, Willie Nelsonem i country, Snoop Dogg zdecydował, że teraz pora obrać kurs na Wschód i stać się pierwszą gwiazdą Bollywoodu z Ameryki. To bardzo git oraz godne podziwu, że The Doggfather nie zamknął się w szufladce pod tytułem gangsta, lateksowe laski i szampan, choć jak powszechnie wiadomo, tym też nie gardzi. Poniższy teledysk zwiastuje najnowszą bollywoodzką produkcję zatytułowaną Singh Is King. Będzie można w niej zobaczyć ponoć największą indyjską gwiazdę kina, Akshay Kumar. Bowiem wszystko w Indiach, niczym w Chinach, musi być największe. Co prawda Snoop nie jest jeszcze bollywoodzkim celebrytą, ale dobrze zaczyna, nagrywając do filmu tę piosenkę przewodnią. Nie wiem, czy w Warszawie założy turban, ale już 27 sierpnia będziecie to mogli sprawdzić podczas jego koncercu na Torwarze.

Solange znowu plusuje

Kilka dni temu Solange promowała swój nowy album „Sol-Angel & The Hadley Street Dreams” na festiwalu Stone Soul Picnic 2008. Podczas wykonywania kawałka „I Decided” na scenę wtargnął jakiś fan i zaczął najpierw tańczyć z chórzystkami, potem z samą artystką. Ochrona próbowała go ściągnąć, ale Solange powiedziała bodyguardom, żeby go zostawili i sama zaczęła z nim tańczyć. Widać, że nie jest zakochaną w sobie divą i fani są dla niej bardzo ważni, a przy tym luźno podchodzi do takich incydentów. Brawa.

Krejdżina na skale!

Krejdżina pojawiał się już na SB.pl w różnych wcieleniach, w tym m.in. jako główny mieszacz mąki. A jako że wiecie, iż życie bez Craiga Krejdżiny nie ma sensu, oto kolejna dawka jego Wysokości Krejdżiny. Tym razem nasz ulubieniec wystąpi w wersji turystycznej, tudzież harcerskiej, ewentualnie ekstremalnej. Klip ma pochodzić z programu Jacka Osborna o sportach ekstremalnych i innych takich zajawakach, zatytułowanego Adrenaline Junkie. Myślę, że wszelkie komentarze są zbędne, ponieważ obraz mówi sam za siebie. Jeśli się skusicie, czekają na Was 43 bezcenne sekundy, zakończone bezbłędnym finałem, w którym to Craig daje ekspresyjny popis możliwości swoich mięśni twarzy. Kamera, akcja, a Krejdżina na skałę!

Timbaland: w Polsce czy w Australii?

tim.jpg
Onet.pl napisał:

Za kilkanaście dni, 22 sierpnia, Timbaland ma być gwiazdą Coke Live Music Festival. Tego samego dnia ma jednak również zaplanowany koncert na drugiej półkuli.

Na 22 sierpnia zapowiadany jest show popularnego producenta w Melbourne. Reklamy występu pojawiły się w Wielkiej Brytanii. Zarówno polscy, jak i australijscy organizatorzy nie zapowiadają odwołania występu. Na stronie artysty nie ma informacji na temat trasy.

Rozumiem, że Polskę i Australię dzielą strefy czasowe, niemniej jednak to będzie wyczyn, jeśli Timbaland da koncert na Antypodach, przeleci pół świata i spróbuje nie paść na scenie w Krakowie. Nie jestem specjalistką od geografii, ale chyba nawet nie ma fizycznej możliwości, by w 9 godzin (różnica czasu) przelecieć taką odległość. LOL.