mango collective

Nowy teledysk: Mango Collective „BOLT”

To niesamowite, że mijają już przeszło 4 lata, odkąd pisaliśmy ostatni raz o małopolskim składzie Mango Collective. Pochyliliśmy się wtedy nad debiutanckim albumem grupy, który w bardzo przyjemny sposób ukazywał ich pomysł na organiczną mieszankę hip-hopu i soulu, opartego w głównej mierze na żywych instrumentach. Po tym dość długim okresie ciszy wszystko wskazuje na to, że w końcu doczekamy się kontynuacji wyżej wspomnianego wydawnictwa. Pojawił się bowiem nowy numer, który jest pierwszym oficjalnym singlem, udostępnionym przez tarnowskich artystów od 2013 roku. Wywoływany utwór „BOLT” jest zapowiadany jako część nowej EP-ki, którą Mango Collective planuje wydać w pierwszym półroczu 2018 roku. Materiał ma zawierać 7 kompozycji i z tego, co słychać po wyżej wspomnianym „BOLT”, możemy liczyć na kontynuację a zarówno rozwinięcie dotychczasowej twórczości zespołu. Do utworu powstał również teledysk, który możecie obejrzeć poniżej:

Tarnowskie Sesje Dźwiękowe w postaci hiphopowych cypherów

gównoW niedawnej recenzji albumu nagranego przez Mango Collective gdybaliśmy „jak Dziunek zaprezentowałby się w materiale nieco agresywniejszym i, chciałoby się rzec, typowo hip-hopowym”. Z pomocą przychodzi tarnowska ekipa która od jakiegoś czasu organizuje hiphopowe cyphery, w których mc może zaprezentować swoje skillsy. W szóstym odcinku cyklu pojawili się Dziunek, Eskabuei oraz Rambo prezentując swoje zwrotki. Pozostałe cyphery możecie obejrzeć tutaj.

Nowy teledysk: Mango Collective feat. DJ Żusto „Czuję Się Dobrze”

untitledZapowiadany kilka dni temu na łamach naszego serwisu klip polskiego zespołu Mango Collective już jest. „Czuję Się Dobrze” to drugi singiel z ich debiutanckiego albumu. Teledysk, na pozór ironiczny, świetnie oddaje treść utworu (przy bardzo delikatnym potraktowaniu rzeczywistego stanu dzisiejszej służby zdrowia). Grupka chłopaków próbuje uciec z dość dziwnego szpitala, w czasie gdy w tle rozbrzmiewają motywujące hasła piosenki. Zapewne dlatego ostatecznie udaje im się uciec! Wszystko uzupełnione o bardzo dobrą oprawę muzyczną. Brawo!

Zapowiedź klipu Mango Collective

Bez tytułu

Skład Mango Collective wciąż promuje swój świeży jeszcze album. Dokładnie za 2 dni będziemy mieli okazję zapoznać się z całym klipem, jednak już dzisiaj zobaczcie czego możemy się na nim spodziewać. „Czuję Się Dobrze” to drugi singiel promujący najnowszą płytę zespołu. Gościnnie udziela się w nim DJ Żusto znany m.in. ze składu Decybel, czy też z kolaboracji z Abradabem, Grubsonem, itd. Jeśli zastanawiacie się, co „kreatywnego” można zrobić w szpitalu – ten obrazek Wam podpowie.

Klip został nakręcony przez ekipę Make A Move (www.makeamove.pl).

Recenzja: Mango Collective Mango Collective

Mango Collective

Mango Collective (2013)

LUNA Music

Gdy słyszę termin „akustyczny rap”, od razu do głowy przychodzą mi Rootsi i ich oryginalny styl. Czy spotkaliście się kiedyś z naszym ojczystym odpowiednikiem tej ekipy? W polskim, ortodoksyjnym hip-hopowym środowisku nie ma zbyt wiele miejsca na odchylenia i dziwactwa. Większość próbujących pójścia pod prąd albo mocno zawodzi, albo jest równana z ziemią za odejście od tradycji. Jesteśmy tak przyzwyczajeni do wtórnych i nudnawych wydawnictw, że zapominamy o istniejących gdzieś tam w oddali perełkach, które starają się tworzyć swoje własne brzmienie i kreować niekonwencjonalny wizerunek.

Ale czy bohaterów tej recenzji można w ogóle wrzucić do jednego koszyka z tzw. polskim hip-hopem? Mango Collective, bo o nich mowa, chyba by tego nie chcieli. Szóstka zapalonych muzyków, którzy na przekór wszystkiemu udowadniają, że przyjemnie brzmiący rap da się stworzyć bez gramofonu i samplera to twór zupełnie odrębny, który funkcjonuje gdzieś w swojej własnej kategorii, bez jakichkolwiek sąsiadów.

Z drugiej strony natomiast sam fakt tworzenia czegoś innego nie zapewnia sukcesu i nie jest wyznacznikiem dobrego poziomu. Słuchając płyty warto zastanowić się nad tym za co należą się grupie pochwały, a co ewidentnie jest ich słabszą stroną. Wokalnie artyści prezentują się jak najbardziej na plus — wersy Patryka Wrońskiego i przejścia z rapowanych części do śpiewanych refrenów Joasi Dolaty są płynne i harmonijne. Merytorycznie materiał znajdujący się na krążku jest pełen wartościowych tekstów, które mogłyby służyć jako zespół rad dla wielu młodych wstępujących w świat dorosłych. Pewność siebie, realizacja marzeń, wyścig szczurów to tylko niektóre z tematów poruszanych na krążku. Żeby nie było jednak zbyt serio, na płycie znalazło się też miejsce na kilka momentów całkiem niezłej braggi, w której Patryk wypada bardzo świeżo i aż ciekawość zżera, jak zaprezentowałby się w materiale nieco agresywniejszym i, chciałoby się rzec, typowo hip-hopowym.

Będąc fanem zdrowego balansu, wierzę, że żadna skrajność nie jest dobra. Pójście w mocny sampling i zaniedbanie pozostałych form tworzenia muzyki jest bardzo ograniczającym artystę wyjściem, ale także rezygnacja z jakichkolwiek wycinanych z wosku pętli i w dużej mierze odstawienie na bok syntezy wydaje się być rozwiązaniem dosyć ryzykownym. Zakładając, że grupa bardzo chciała osiągnąć surowe akustyczne brzmienie, wypada ich za to pochwalić, bo album w dużym stopniu jest wyraźnie inspirowany pop-rockowymi polskimi produkcjami z lat 80-tych i 90-tych (czy przynajmniej takie sprawia wrażenie). Najciekawszymi momentami są utwory, w których pojawiają się ciepło brzmiące pianina rhodes i przyjemne dźwięki dzwonków („Powstań” czy „Mój Świat”), co wraz z przewijającym się gdzieś pośród instrumentów wokalem Asi i wysokiej jakości rapem Patryka daje pożądany efekt. Odnoszę jednak wrażenie, że tego typu kawałki przegrywają z brzmieniem bardziej typowym dla soft rocka, które dominuje w większości produkcji na płycie.

Polska nie ma zbyt wielkich soulowych tradycji. Naszą muzyczną historię nierzadko wypełniają funk i jazz, czego niestety nie można powiedzieć o soulu. Może to właśnie powód, dla którego Mango nie do końca osiągnęło zamierzony cel? A może efekt końcowy jest właśnie odzwierciedleniem początkowych założeń? Wrzucajcie słuchawki na uszy i zdecydujcie sami, bo mało nad Wisłą mamy tak ciekawie brzmiących i bijących pozytywną energią zespołów, a zwłaszcza tych „hip-hopowych inaczej” (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Duże pochwały za swój oryginalny styl, pozytywną treść i świetne wokale — mały znak zapytania przy bogatej, acz pozostawiającej lekki niedosyt warstwie muzycznej.

Odsłuch albumu Mango Collective

mango-collective
Macie ochotę na polską mieszankę soulu i hip-hopu? Sięgnijcie zatem po odsłuch pierwszego albumu tarnowskiego zespołu Mango Collective. Płyta zatytułowana po prostu Mango Collective to 14 kawałków i jednocześnie podsumowanie 6-letniej działaności grupy, o czym zresztą pisaliśmy tutaj. Całość do zapoznania się w serwisach Spotify oraz Deezer. Prawie bym zapomniał, już wkrótce na stronie konkurs, w którym rozdamy kilka egzemplarzy Mango Collective!

Nowy teledysk: Mango Collective „We Krwi”

cover photo pattern.jak-zmniejszyc-fotke_pl„We Krwi” to pierwszy singiel promujący najnowszą płytę zespołu Mango Collective.
Debiutancki album, na którym znajdzie się 14 utworów, stanowi podsumowanie dotychczasowej działalności zespołu. Materiał został zarejestrowany w tarnowskim 07 Studio, a za jego produkcję odpowiada Leszek Łuszcz (współpraca z m.in. Julią Marcell, Marią Peszek). Album ukaże się 20 czerwca nakładem wydawnictwa Luna Music. Płytę będzie można zakupić również w domenie cyfrowej dzięki wytwórni Fonografika.
Klip w całości został nakręcony w krakowskim Klubie Studio.

MANGO COLLECTIVE powstał w Tarnowie w 2007 roku i przez cały czas z konsekwencją rozwija ideę hip-hopu organicznego – granego na żywych instrumentach, bez użycia sampli. Sześcioosobowy skład porusza się w nurcie hip-hopowo – soulowym, ale nie odcina się od innych wpływów, dzięki czemu ich muzyka łączy ze sobą wiele, często odległych, muzycznych światów.
Instrumentarium: bas, perkusję i klawisze uzupełniają skrzypce, a rymy i nawijki splatają się z głębokim, nieco tajemniczym wokalem. Wszystko to najlepiej usłyszeć na żywo, gdzie piosenki znane z nagrań, nabierają nowego życia i dzięki improwizacjom uzyskują zupełnie inne brzmienie. Przekonała się o tym publiczność na licznych koncertach, między innymi wspólnych występach z L.U.C., AfrokolektywemŁąki Łan, czy przyjacielskiej trasie koncertowej z zespołem SOFA.
Wydana w 2013 roku płyta to podsumowanie ponad pięcioletniej historii zespołu. To dojrzały, pełnoprawny debiut szóstki bynajmniej nie debiutantów.

Mango Collective – koncert promujący płytę

red zone rzeszĂlw.jak-zmniejszyc-fotke_pl (1)

MANGO COLLECTIVE powstał w Tarnowie w 2007 roku i przez cały czas z konsekwencją rozwija ideę hip-hopu organicznego – granego na żywych instrumentach, bez użycia sampli. Sześcioosobowy skład porusza się w nurcie hip-hopowo – soulowym, ale nie odcina się od innych wpływów, dzięki czemu ich muzyka łączy ze sobą wiele, często odległych, muzycznych światów.
Instrumentarium: bas, perkusję i klawisze uzupełniają skrzypce, a rymy i nawijki splatają się z głębokim, nieco tajemniczym wokalem. Wszystko to najlepiej usłyszeć na żywo, gdzie piosenki znane z nagrań, nabierają nowego życia i dzięki improwizacjom uzyskują zupełnie inne brzmienie. Przekonała się o tym publiczność na licznych koncertach, między innymi wspólnych występach z L.U.C., AfrokolektywemŁąki Łanem, czy przyjacielskiej trasie koncertowej z zespołem SOFA.
Wydana w 2013 roku płyta to podsumowanie ponad pięcioletniej historii zespołu. To dojrzały, pełnoprawny debiut, szóstki bynajmniej nie debiutantów.

Skład:
Joanna Dolata – wokal
Patryk „Dziunek” Wroński – rymy
Bartek Dworak – skrzypce
Kajetan Borowski – instr. Klawiszowe
Kuba Dworak – bas
Maciej Boryczko – bębny

23.03.2013, Red Zone Pub, Rzeszów
Mango Collective – koncert promujący
start: 20:00
wejście: 10 pln

WYDARZENIE NA FACEBOOKU