maxwell
Świąteczny tydzień: Maxwell „Have Yourself a Merry Little Christmas”/”Silent Night”

Wraz z końcem roku muzyczny świat ogarnia zazwyczaj spory zastój. Jedyne ukazujące się na bieżąco nowinki mają miejsce albo ze świętami, albo są różnego rodzaju podsumowaniami ostatnich 12 miesięcy. Nie inaczej będzie na Soulbowlu. Już od dziś, codziennie aż do końca tygodnia będę prezentował, jak co roku, najciekawsze bożonarodzeniowe utwory w cyklu „Świąteczny tydzień”.
Na początek coś zupełnie świeżego, bo z wczoraj, kiedy to w programie „Christmas in Washington” stacji TNT wystąpił Maxwell prezentując na żywo uduchowiony medley dwóch świątecznych standardów „Have Yourself a Merry Little Christmas” i „Silent Night”.
Nowy teledysk: Maxwell ‚Fistful Of Tears’
Dzisiaj Maxwell przedstawił nam swoje video do numeru ‚Fistful Of Tears’ z albumu ‚BLACKsummers’night‚. Obrazek jest prosty, ale wymowny. Reżyserem klipu był podobnie jak przy ‚Pretty Wings’ Philip Andelman. Oglądajcie i oceniajcie.
Grammy rozdane
Grammy jakie jest każdy widzi. To znaczy słyszy. Choć czasem może lepiej nie słyszeć?
Wczorajsza impreza rozdania tychże nagród wypadła w moje urodziny i o dziwo dostałam mały prezent. Swoje pierwsze dwie nagrody otrzymał Maxwell (Najlepszy Album R&B – „Black Summers Night” i Najlepszy Męski Wykon R&B – „Pretty Wings”). To, jak się pewnie domyślacie po przestudiowaniu naszego top 40 zeszłego roku, bardzo mnie ucieszyło. Jego chyba zresztą nie mniej, co widać powyżej. Podczas wczorajszej gali do historii nagród Grammy przeszła Beyonce, która jako pierwsza wokalistka zabrała do domu aż sześć statuetek na raz. Zabłysnęła w kategoriach Piosenka Roku, Najlepsza Piosenka R&B, Najlepsze Kobiece Wykonanie (wszystkie trzy za „Single Ladies”), Najlepszy Album Współczesnego R&B („I Am… Sasha Fierce”), Najlepsze Wykonanie Tradycyjnego R&B („At Last”) i Najlepsze Kobiece Wykonanie Pop („Halo”). Ach ta Beyonce! Ach ten Jay-Z! Ale o nim może później.
Jedną, biedną statuetkę zgarnęła India Arie i tu już zaczyna się część mojego wypracowania zatytułowana „Nie wiem dlaczego”. Otrzymała ją w kategorii Najlepsze Wykonanie Urban/Alternative za utwór „Pearls”. Osobiście trzymałam tutaj kciuki za Foreign Exchange i Erica Robersona ale liczyć na czyjąś wygraną podczas Grammy to jak czekać na nową płytę Lauryn Hill. Never gonna happen. Idźmy dalej.
Najlepsze Wykonanie R&B przez Duet lub Grupę to T-Pain i Jamie Foxx w utworze „Blame It”. Najlepszy Solo Rap nagrał rzekomo Jay-Z i jest to „D.O.A. (Death of Auto-Tune)” – jakże to znamienne w erze gloryfikacji elektronicznych odkształceń muzyki. Po Grammy załapali się wraz z nim także Kanye West i Rihanna zdobywając statuetki za „Run This Town” w kategoriach Najlepsza Rap/Śpiewana Kolaboracja (uwielbiam tłumaczyć nazwy tych kategorii) i Najlepsza Piosenka Rap. Kanye Westa podobno nie było na imprezie. Dostał bana. Czyżby organizatorzy bali się, że znów odbierze mikrofon Taylor Swift?
Lubicie Commona, Q-Tipa i Mos Defa? Frajerzy! Statuetkę w kategorii, w której byli nominowani wszyscy Ci muzycy, tj. Najlepszy Album Rap zdobył nie kto inny jak Eminem za „Relapse” (… – miejsce na wasze zdziwienie lub śmiech lub radość…?). Eminem wziął też do domu złoty gramofon za Najlepsze Wykonanie Rap przez Duet lub Grupę („Crack A Bottle” z Dr. Dre i 50 Centem). Ble. Czyż Kid Cudi, Common i Kanye w swojej kolaboracji nie byli bardziej uroczy i twórczy?
Luźno przejrzałam pozostałe kategorie ale jest ich tak dużo, że trudno byłoby mi opisać wszystkie jazzująco-gospelujące wygrane, tym bardziej, że nie znam większości z tych artystów. Spośród tych znanych mi statuetkę zdobyły dziewczyny z Mary Mary za Najlepszą Piosenkę Gospel („God In Me”) i lubiana przeze mnie Heather Headley w kategorii Najlepszy Współczesny Album R&B Gospel („Audience Of One”). Zadziwiła mnie, zupełnie przypadkiem, siła rodziny Boba Marleya. Dwaj z jego synów po raz kolejny otrzymali nagrody Grammy. Ziggy Marley otrzymał gramofon za Najlepszy Album dla Dzieci („Family Time”) a Stephen Marley wygrał w kategorii Najlepszy Album Reggae („Mind Control Acoustic”). Polecam sprawdzić sobie ile statuetek zdobyli już wcześniej bo to całkiem imponujące. Siła genów czy nazwiska? A może jedno i drugie? Może dzięki genom Marley’a dziecko Lauryn Hill będzie bardziej płodne artystycznie niż mama..? Czyżbym wspomniała ją już drugi raz, zupełnie bez okazji? Chyba tak. Pora kończyć. Pora spać. Włączcie sobie Maxwella.
Grammy Nominacje Ogłoszone!
Poznaliśmy w końcu nominowanych do nagród Grammy. Rozdanie i oficjalna gala odbędzie się 31 stycznia w Los Angeles. W tym roku jestem miło zaskoczona, serio. 6 nominacji dla Maxwella, 10 dla Beyonce, poza tym zauważeni zostali także Mos Def, Q-Tip, Jazmine Sullivan, Ledisi iiiiii Foreign Exchange! Jest dobrze! Po skoku możecie obejrzeć pełną listę oraz… przyjemną zarówno dla oczu jak i dla uszu niespodziankę.
Soul Train Music Awards 2009

3 listopada rozdane zostały (po rocznej przerwie) Soul Train Music. Gala miała miejsce w Atlancie. Gospodarzami w tym roku byli Terrence Howard (aktor, raper oraz muzyk, który rok temu wydał swój, całkiem niezły, debiutancki album Shine through It) oraz aktorka Taraji P. Henson.
Najwięcej nagród w tym roku zabrała ze sobą do domu Beyonce. Wygrała w trzech z czterech kategorii, do których była nominowana: najlepsza artystka r’n’b/soul, piosenka roku – Single Ladies (Put a Ring on It), album roku – I Am … Sasha Fierce (dla mnie niezrozumiała decyzja, czemu nagrody nie dostał nominowany Maxwell?). Przegrała natomiast z Jamie Foxxem i T-Pain (piosenką Blame It) w kategorii piosenka autorska roku. Kto oprócz Beyonce zgarnął statuetki? Najlepszym wokalistą r’n’b/soul został Maxwell, a najlepszym nowym artystą została Keri Hilson. Ponadto artystą roku został Michael Jackson. (resztę nagrodzonych znajdziecie na stronie: About.com
„Fistful Of Tears” – 3 singiel Maxa
Maxwell daje nam wiele powodów do miłości. Piękny album i niesamowite klipy okazują się nie być wystarczające. Teraz, połączył on promocję swojego kolejnego singla z propagowaniem wiedzy o raku piersi. Stąd wstążeczka na okładce do numeru „Fistful Of Tears”, a sam tekst ballady ma stać się hołdem dla wszystkich tych, których życie zostało dotknięte rakiem piersi. Data wydania singla zbiegnie się w listopadzie wraz z Międzynarodowym Miesiącem Świadomości Raka Piersi. Komentarz jest raczej zbędny.
Ciąg dalszy sukcesów Maxwella…

…na amerykańskich listach przebojów! Drugi oficjalny singiel z krążka BLACKsummers’night, czyli utwór „Bad Habits” wskoczył w tym tygodniu na szczyt listy Adult R&B Airplay, zastępując na tej pozycji poprzedni singiel Maxa – „Pretty Wings”. Jakby tego było mało w tym samym tygodniu na głównej liście Billboardu z utworami R&B/Hip-Hop, „Bad Habits” awansowało do pierwszej dziesiątki, przeskakując aż 7 pozycji, z #16 na #9. Utwór zadebiutował także na #96 miejscu Hot 100. Tymczasem na wszystkich powyższych listach wspomniane „Pretty Wings” nadal świetnie sobie radzi, na R&B/Hip-Hop Songs już po raz dziewiąty nieprzerwanie zajmuje pozycję lidera. Kto by pomyślał przed wydaniem tej płyty, że w dobie vocodera okaże się tak dużym sukcesem komercyjnym?
Nowy teledysk: Maxwell „Bad Habits”
„Bad Habits” to drugi singiel z wciąż ciepłego albumu Maxwella „BLACKsummers’night”, dzięki któremu wokalista powrócił na scenę po ośmiu (dłuuugich!) latach milczenia. Właśnie pojawił obrazek od utworu. Oh la la … jest gorący. Upał ten spowalnia procesy myślowe, i tak już niezbyt zaawansowane, a zatem na tym zakończę. Dodać może warto, że w tym, zdawać by się mogło, kolejnym z cyklu odcinku ,,Niebezpiecznych związków” Maksowi towarzyszą Kerry Washington i Mari White. Reżyserem teledysku jest Anthony Mandler, który z Maxwellem, obszedł się łaskawiej niż z Danielem Merriweatherem.
PS Czy jakieś dobre dusze wiedzą, gdzie można zdobyć wydanie „BLACKsummers’night” z DVD ?
Maxwell w rękach MeLo-Xa
Maxwell niekwestionowanym geniuszem jest. Udowodnił to ponownie swoim ostatnim wydawnictwem ‚BLACKsummers’nigh’. Wydawałoby się, że takich dzieł tykać nie wolno. Jakież to błędne stwierdzenie. MeLo-X – nowojorski emce, producent i dj, postanowił bowiem dołożyć do części albumu coś od siebie, tutaj coś pododawał, tutaj coś pociął i wyszła mu instrumentalna Ep-ka krążka. Okładka widoczna wyżej. Pierwszy singiel “The Highest” (Maxwell „Bad Habits” remix) możecie usłyszeć tutaj TUTAJ. A jeżeli wierzycie mi na słowo i chcecie od razu zassać całość, legalnie i bez wyrzutów sumienia, nie ma nic prostszego. MeLo-X udostępnił swoje dziecko w sieci – KLIK! Śmiało mogę powiedzieć, że warto, naprawdę warto.
9 edycja nagród BET – wygrani
Przez to, że wczorajszy wieczór w większości należał do Tego, którego już z nami nie ma, same nagrody BET zeszły trochę na dalszy plan. Może to i dobrze, bo wygrani w poszczególnych kategoriach są albo tendencyjni (Najlepszy Artysta Hip-Hopowy: Lil’ Wayne, Najlepsza Artystka R&B: Beyoncé, Najlepszy wideoklip: „Single Ladies” Beyoncé) albo szokujący (Day 26 Najlepszym Zespołem ? Wygrywając z N.E.R.D. i The Roots ?!). Wydaje się jednak, że największym wygranym jest prowadzący galę, występujący i całkiem nieźle sprawdzający w Jacksonowskim repertuarze Jamie Foxx, który to miano zawdzięcza bez wątpienia swojej nadaktywności na scenie. Listę tych, którzy wczoraj zabrali ze sobą do domu statuetki znajdziecie ,,po rozwinięciu”. Tam także do zobaczenia zawodowe, w pełni profesjonalne i na poziomie, acz raczej nie zapadające w pamięć, występy. No, może oprócz tego jednego, na który czekali zwłaszcza wielbiciele wysmakowanych soulowych brzmień. Maxwell i jego „Pretty Wings”.
(więcej…)


