ment xxl

Rosalie. zapowiada drugi album i wypuszcza „Chmury”


Tęskniliście za Rosalie.? My bardzo! Na nowy singiel wokalistka kazała nam czekać naprawdę długo, ale było warto, bo „Chmury” brzmią obłędnie, nie tylko za sprawą sensualnego wokalu, ale i doskonałej produkcji autorstwa Menta XXL. U Rosalie. wiele się zmieniło odkąd prawie dwa lata temu zadebiutowała albumem Flashback. Do dzisiaj zapętlamy „Spokojnie” czy „Holding Back”, ale cieszymy się, że wreszcie możemy posłuchać czegoś nowego.

Pierwsze LP Rosalie. nie tylko idealnie wpasowało się w nasze gusta i wypełniło doskwierający Polsce brak rasowego R&B — przede wszystkim pomogło wokalistce uzyskać należyty rozgłos i wystąpić na największych polskich festiwalach. W międzyczasie pojawiła się u najpopularniejszych rodzimych muzyków, można było usłyszeć ją u boku Otsochodzi czy Taco Hemingwaya i Dawida Podsiadły (gościła również na ich słynnym koncercie na Stadionie Narodowym). Wreszcie nadszedł czas na oczekiwane nowości, które pociągnęły ze sobą konieczne zmiany: Rosalie. kolejną płytę wyda w innej wytwórni — od dzisiaj będzie czołową zawodniczką Def Jam Recordings. „Chmury” są więc otwarciem nowego rozdziału i pierwszą zapowiedzią czego możemy spodziewać się na drugim albumie. Wiemy również, że tym razem wokalistka, poza oscylującymi gdzieś między elektroniką a R&B nagraniami, zdecydowała się również na nieco bardziej akustyczne brzmienia. Cały czas trzonem produkcji są hip-hopowe, elektroniczne produkcje ale cieszę się, że tworząc tę płytę mogę więcej czasu spędzać w studio z producentami i mieć większy wpływ na proces tworzenia muzyki. Po tych kilkunastu miesiącach jestem dużo bogatsza w doświadczenia i album dzięki temu na pewno będzie dojrzalszy, choć pewnie bardziej pogodny niż Flashback — opowiada Rosalie. Czekamy!

ABRA na czwartych urodzinach Flirtini!

abra
Wszyscy na pewno kojarzycie Menta XXLJedynaka, jednych z największych balangowiczów, którzy cały niemal kraj nauczyli tańczenia do dobrej, skrupulatnie wyselekcjonowanej muzyki. Pierwszą imprezę zorganizowali cztery lata temu (kiedy to zleciało?!), a że nigdy nie zawodzą, tylko zawsze pozytywnie zaskakują, to i tym razem panowie się wykazali i dzięki temu FLIRTINI-owe urodziny urozmaicone będą występem młodej, pięknej i przezdolnej wokalistki, Abry.

Abra to dwudziestojednoletnia wokalistka z Atlanty. Pomimo wieku jest artystką wszechstronną, bowiem wszystkie teksty, kompozycje i produkcje wychodzą spod jej rąk. Swoimi zdolnościami twórczymi oraz coverami publikowanymi na YouTube zwróciła uwagę wytwórni Awful Records, która postanowiła zabrać ją pod swoje skrzydła. Dziś porównywana jest do FKA twigs czy Keleli i coś w tych porównaniach jest, bo tak jak wspomniane panie, Abra wyróżnia się na tle innych wokalistek oryginalnością i niecodziennym głosem.

O jej talencie przekonajcie się sami już 8 lipca w klubie Miłość Kredytowa. Po jej koncercie oczywiście Ment i Jedynak rozbujają Was do samego rana!

PS tydzień po koncercie odbędzie się premiera jej EP-ki, więc chyba będziemy mogli liczyć na jakiś materiał przedpremierowy!

IV urodziny FLIRTINI x ABRA, Miłość Kredytowa 9
08.07.2016
start: 21:00
wstęp: 20 pln (kup na Going.)

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

Nowy utwór: Rasmentalism „Czarne koty”

rasmentalismmNowy Rasmentalism! Jest moc, jest weekend, jest bomba. Ten kawałek nie jest o miłości i nic nie zapowiada. Nowy utwór w ramach Summer Jams od Flirtini to okrutny sztos, który tylko czeka, aż puścicie go na swojej kolejnej imprezie. Bezbłędny letniak z wakacyjnym podkładem od Menta i wyważonym rapem od Rasa, tylko tyle i aż tyle. Darmowy download tu i w lepszej jakości tu. Dajcie już ten weekend!

Ganz z dwoma występami w Polsce!

ganz post
Fani beatowe i basowej sceny z pewnością kojarzą Ganza. Holender dał się poznać przez serię świetnych remixów, m.in. dzięki editowi remixu „Hyperparadise” Flume’a, A$AP Rockyego, Alison Wonderland i wielu innych. Charakterystyczne bengery przypominające stylówę takich tuzów jak Rustie czy Hudson Mohawke wypełniają sety wielu djów. W Polsce Ganz wystąpi na dwóch eventach organizowanych przez kolektyw Łowcy.

ganz111

W najbliższy piątek 3 października artysta z swoim setem wystąpi w poznańskim klubie Projekt LAB. Wsparcia udzieli mu połowa duetu Flirtini oraz RasmentalismMent XXL, podpisany niedawno przez wytwórnię PMR Beat Club Klaves, a także Mentalcut, Paszczak, Raq, Buszkers, Kungfuu Music, Hrabioza i wielu innych. Zapraszamy, zapisujcie się na event. O tutaj.

ganz wro

Dzień później Holender wystąpi we Wrocławskim klubie Das Lokal. Obok niego wystąpi pochodzący z Nowego Jorku DJ i promotor – Jonny Santos. W roli supportów zagrają m.in. Spisek Jednego, en2ak, Rowlf The Dawg, BRT oraz Kacpa. Szczegóły na oficjalnym facebookowym wydarzeniu.

Jeśli nie czujecie się przekonani czy warto udać się na którąś z imprez odpalcie poniższy link. Zapraszamy!

Nowy utwór: SoDrumatic „Dance For You”

sodrumatic flirtini

Już w marcu będziemy mogli nacieszyć się pierwszą kompilacją sygnowaną przez Flirtini. Duet didzejsko – producencki udostępnił wczoraj zwiastun albumu Heartbreaks & Promises w postaci utworu „Dance For You” autorstwa SoDrumatica. Wzięty producent, który w ostatnim czasie mocno popisał się na Propejn VNMa, zagrał świeżą pościelową melodię, od której trudno się uwolnić. Dystrybuowane przez Asfalt Records wydawnictwo uświetnią czołowi polscy producenci. Ich nazwiska są jeszcze zagadką, jednak możemy spodziewać się m.in. bardzo dobrze rokującej Chloe Martini, Rouxa czy Spinache‚a.

FLIRTINI mixed by Jedynak & Ment XXL

artworks-000051599481-tqfd1x-t500x500
Pogoda w mieście stołecznym tylko upewnia nas w przekonaniu, że lato w pełni. Gorące popołudnie należy celebrować równie gorącą muzyką. Taką prezentuje nam FLIRTINI z pomocą JedynakaMenta XXL. W ponad półgodzinnym miksie, chłopaki odświeżyli solowy debiut Justina Timberlake’a „Cry Me A River”, sięgnęli po ostatnią płytę Brandy i zmysłowy kawałek „Slower”, nadali większej ekspresji wokalom Missy Elliott z „Nobody’s Perfect” J. Cole’a i podnieśli temperaturę na maksa, soczystym „Hot Like Fire” niezawodnej Aaliyah. Pamięć o zmarłej wokalistce dopełnia najnowsza piosenka Chrisa Browna „The Don’t Know”. Jakby tego było mało, dosadny materiał, zahacza także o twórczość Franka Oceana i Kelly Rowland. A na koniec… na koniec mamy letni klasyk „Summer Jam” w iście new beatowym wydaniu.

RAPERZY GRAJĄ PIOSENKI: Diox, W.E.N.A., Stasiak

raperzy-5.jak-zmniejszyc-fotke_pl

Przeważnie występują na pierwszych planach: w klipach, na zdjęciach, w wywiadach i na koncertach. Przeważnie to oni „mają głos”, a oficjalny kontakt z gramofonami – sporadyczny, na próbach czy podczas słuchania winyli w domowym zaciszu. Czas najwyższy lekko oszukać „cztery elementy” i zamienić rolę „gadającego” rapera na grającego dj’a.

Diox:
„Zagram numery, które lubię i które związane są z różnymi okresami mojego życia. Będą rapy zza oceanu, będzie kilka polskich zapomnianych kozaków. Nie jestem diggerem, selektorem czy djem. Zagram to, co gra mi w duszy i mam nadzieję, że nikt nie wyjdzie z klubu podczas mojego setu. 5!”

W.E.N.A.:
„Zagram kilka nowych rzeczy, które nie wychodzą z mojego odtwarzacza, dużo świeżych brzmień, głównie z zachodu, nie powinno zabraknąć kilku klasycznych produkcji. Rap!”

Stasiak:
„”Kiedyś chciałem być Dj’em lecz okazało się w praktyce, że lepiej wychodzi mi rapowanie niż crab scratch, ale nadal mam w sercu miłość do tego fachu. Po tym, jak chłopaki zaproponowali mi zagranie na tej imprezie od razu miałem wizję mojego seta. Gramofony + mikrofon, dużo interakcji z ludźmi, dużo rapowania live i muzyka od najstarszych sztosów po świeże perełki. Przygotowuję też kilka niespodzianek, więc dziewczyny wybierzcie najlepsze kreacje, panowie prasujcie koszule, wrzucajcie najwygodniejsze obuwie i niech pali się dach!”

Before & after:
Ment XXL

Raperzy Grają Piosenki: Diox, W.E.N.A., Stasiak
22.03.2013, Powiększenie
Start 22:00
Wstęp 10 zł

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

WE LOVE BEATS: DJ Czarny/Tas / Ment XXL / Steve Nash / DJ Who?list @ Klub NRD

aaaaaaaaaaaaa plakat

WE LOVE BEATS to duchowa strawa dla wielbicieli muzyki okołohiphopowej z wpływami elektroniki. Co tydzień we wtorkowe wieczory serwowana jest porcja brzmień z pogranicza takich gatunków jak beats, rap, soul,  jazzy hip hop,  nu beatz, trap.
Poza audycjami inicjatywa ma na celu promowanie polskich producentów oraz beat makerów, którzy poza własną twórczością prezentują publice swoje wzorce i inspiracje.
WE LOVE BEATS to projekt będący alternatywą wobec popkulturowej monotonii list przebojów. Ma on na celu udowodnienie, że istnieje świat pokazujący prawdziwe emocje i muzyczne wyzwolenie. Gdy raz do niego zawitasz, już nigdy nie będziesz chciał go opuścić.

Projekt ten nie zamyka się jednak jedynie w audycjach – organizuje event, który 29.03 odbędzie się w Toruniu. Wezmą w nim udział: Steve Nash oraz DJ Who?list, a także najlepiej samplujący człowiek w Polsce – Ment XXL oraz DJ Czarny/Tas – turntablistyczny duet eksportowy, który umiejętnie scala profesionalne podejście do muzyki z zabawą.
Oni tam będą, bądź i Ty!

29.03.2013, WE LOVE BEATS: DJ CZARNY/TAS / MENT XXL / STEVE NASH / DJ WHO?LIST
NRD Klub, Toruń
start: 21:00
wstęp: 10 pln

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

Łona, Webber i The Pimps – koncert + wręczenie Złotej Płyty

1

Łona i Webber to pochodzący ze Szczecina duet, w skład którego wchodzą raper Adam „Łona” Zieliński i producent Andrzej „Webber” Mikosz. W zeszłym roku minęło okrągłe dziesięć lat od wydania płyty Koniec żartów – oficjalnego debiutu, który ukazał się nakładem cenionej wytwórni Asfalt Records. Minęła dekada.
(więcej…)

Nowy utwór: DJ Khaled feat. Drake, Rick Ross & Lil Wayne „I’m On One (Flirtini remix)”

Luźna komitywa przyjacielska Flirtini, która od jakiegoś czasu zawładnęła klubami stolicy, atakuje remiksem „I’m On One”. Ment XXLJedynak w towarzystwie Drake’a, Rick Rossa i Małego Wayna przygotowali ciepły, nieprzyzwoicie niepasujący do pogody za oknem numer, który na pewno świetnie brzmiałby na jakimś plażowym melanżu. (więcej…)

Selekcja gości: najlepsze albumy (i nie tylko) 2012

Co roku na nasze półki trafiają płyty, które pokochaliśmy z całego serca i do których będziemy wracać przez następne dwadzieścia lat. Absolutne must-have 2012 lub jak kto woli must-listen 2012, listę przygotowaną przez redaktorów Miski poznacie już na dniach, ale zanim to nastąpi, zapraszamy do przeczytania artykułu w którym dyskusję na ten temat podjęli zaproszeni przez nas goście. Wyjątkowo w tym roku refleksjami podzieliły się z nami dwie zagraniczne piosenkarki, Andreya TrianaBetty Wright. Nie zabrakło też sporej reprezentacji polskiej sceny, od muzyków (Maceo Wyro, Spisek Jednego, Iza Kowalewska, Natalia Lubrano), przez dziennikarzy (Andrzej Cała, Radek Miszczak), do ludzi związanych bezpośrednio z branżą (Groh, Grabiszczy). Jakby tego było mało, Envee podsumował rok 2012 nie tylko ze względu na krążki, ale także piosenki, wydarzenia i miejsca. Wszystko co najlepsze poniżej:

Andreya Triana

(eksperymentalna artystka, pochodząca z Londynu; wydała w 2010 roku album Lost Where I Belong)

Cody Chesnutt  – Landing On A Hundred, Vibration Vineyard / One Little Indian (2012)

To jest definitywnie mój ulubiony album z 2012 roku. Cody ChesnuTT nie wydał nic w przeciągu ostatnich dziesięciu lat, dlatego byłam bardzo podekscytowana kiedy usłyszałam, że nowy album nadchodzi. Ta płyta była warta czekania, myślę, że jest pełna soulu, szczerości i prawdy. Naprawdę ten krążek wprawia mnie w dobry humor. Najlepsza piosenka z płyty to „What Kind of Cool (Will They Think of Next)”.

Betty Wright

(wokalistka R&B, która zdobyła sławę już w latach 70.; jej ostatni album Betty Wright: The Movie to niezwykła kolaboracja z zespołem The Roots)


Anthony Hamilton  – Back To Love, RCA (2011)

Eric Benét  – The One, Jordan House Records / EMI (2012)

Muszę powiedzieć, że jest to remis pomiędzy Hamiltonem i Benétem. Czuję jakby niemal wdarli się do kobiecego serca w sposób, w jaki dawni twórcy zwykli to robić. Dla mnie to działa. Jest dla mnie błogosławieństwem fakt, że przyjaźnię się z obydwoma i jestem z nich dumna! (Ta jedyna, Panie zmiłuj się, nazywam to modlitewną piosenką, byłem głupcem… – śpiewał Anthony).

Radek Miszczak/ Agencja Joytown

(redaktor prowadzący i współautor książek „Beaty, rymy, życie. Leksykon muzyki hip-hop” (2005) i „Dusza, rytm, ciało. Leksykon muzyki r&b i soul” (2008); polski promotor festiwali Hip Hop Kemp i Rock for People, prowadzący reaktywowanego bloga dobry.numer 2.0)

Big Boi  – Vicious Lies and Dangerous Rumors, Def Jam (2012)

Tę płytę mogę polecić każdemu, który z jakichś powodów przespał ostatnie 2-3 lata w muzyce i nie wie, co się obecnie tworzy, w jakim kierunku poszły i idą dalej czarne brzmienia. Bowiem obraz, jaki prezentuje Big Boi, jest jak najbardziej godny szerokiego rozprzestrzenienia (w 2012. tzw. share’owania) i należy sprawiać, by te brzmienia dotarły do jak największej ilości złaknionych wysokiej jakości osób. A dlaczego? Chociażby dlatego, iż zupełnie nie da się ich umieścić w żadnej z szufladek, podkreślając dobitnie, że ich era bezpowrotnie minęła. Można tu mówić o electropopie, można mówić o brudnym południu, można o klubowym r&b na syntezatorach, ale wszystko to nie ma większego sensu. Całość brzmi bowiem bardzo eklektycznie, ale przy tym kompletnie, nie od czapy, pokazując całe spektrum kapitalnych brzmień, jakie obecnie wypuszczają w świat patrzący w przyszłość muzycy. Po kim, jak po kim, ale po połowie OutKastu można się było spodziewać, iż podobnie jak w macierzystej formacji będzie dawał „coś więcej” i wskazywał kierunek na przyszłość. I jak miło stwierdzić, że spełnia pokładane oczekiwania, a nawet je przewyższa. Docenić należy, jak już wcześniej napisałem, perfekcyjnie zróżnicowaną i zbilansowaną warstwę muzyczną oraz kunszt gości (także z różnych bajek, ale w rewelacyjnych formach, by wspomnieć Bun B, Ludacrisa, Little Dragon, Phantogram i rezydentów z rodziny Dungeon – Sleepy Brown, Killer Mike). Rap Big Boi’a, jak zwykle, to nie popisy techniczne czy miliardy flow w jednym kawałku, ale trzyma wysoki poziom i odnajduje się na każdym z jakże zróżnicowanych bitów – i tych zaraźliwie wpadających w ucho („Mama Told Me”, „CPU”), i tych połamanych („Higher Res”), i bangerach („Gossip”), przy niemalże karykaturze pościelowego r&b („She Said OK”) czy zahaczającym o balladę, wzruszającym „Descending” (definitywnie ten numer powinien zamknąć album). Nie jestem pewien, czy próby śpiewu w blisko popowym „Tremendous Damage” to słuszny kierunek, ale nawet jeśli, to spokojnie można wybaczyć. W jak wielu wypadkach macie ochotę powtórzyć kawałek po jego pierwszym przesłuchaniu? I potem jeszcze raz? I jeszcze, i jeszcze… ? W przypadku kawałków z Vicious Lies and Dangerous Rumors miałem taką sytuację przynajmniej z połową numerów, a płytę skatowałem w ciągu jednego tygodnia niemalże do śmierci, a nie przejadła się do tej pory. Obstawiam ją jako instant classic.

Maceo Wyro

(Niewinny Czarodziej; gra, produkuje, remiksuje, pisze; organizuje muzyczne eventy; człowiek-orkiestra)

Frank Ocean  – channel ORANGE, Def Jam (2012)

Album którym zajarałem się jak dzieciak od pierwszego przesłuchania. Dopracowany w najmniejszym szczególe, a zarazem cudownie chaotyczny i chwilami wręcz naiwny. Frank Ocean zdecydowanie trafił na swój moment, którego być może nigdy już nie uda mu się powtórzyć, a jeśli tak, to na pewno nie w tak świeży sposób. Ta płyta ma wszystko, co powinien mieć kandydat na future classic, czyli charyzmę, energię i oryginalny pomysł. Nie wiem, czy to r’n’b, pop, czy new age fusion, ale szczerze mówiąc, mało mnie to obchodzi. channel ORANGE to mój absolutny hit lat, który zawsze będzie mi przypominał o tym, że 2012 był wyjątkowo udanym rokiem.

Iza Kowalewska

(wokalistka w zespole Muzykoterapia; ich ostatni album Piosenki Izy pochodzi z 2011 roku)

Philippe Jaroussky, Max Emmanuel Cencic, William Christie, Les Arts Florissants – Duetti Da Camera, EMI Music (2012)

Od początku roku mam totalną zakrętkę na super kontratenora Philippa Jarouskiego, kupiłam jego wszystkie płyty, wszystkie bez wyjątku rewelacyjne! Gra z najlepszymi muzykami klasycznymi, najlepszymi orkiestrami… ten młody człowiek osiągnął sukces jakiego pragną rzesze wokalistów na świecie! Ale nie o sukces tu chodzi, ale tylko o wyjątkowość Philippa! Koloratura godna Kathlyn Batle, skromność, ogromna charyzma sceniczna! Arie Vivaldiego w jego wykonaniu pod dyrekcją Spinozy istny majstersztyk, ogromnie mną wstrząsnęła ta płyta, otwierają się niebiosa gdy go słucham! Szok szok szok! Niesamowite przeżycie. Ale ja często się podniecam muzyką ponieważ ją kocham, a ona mi odwzajemnia np. takimi odkryciami jak Phlippe Jarousky.

Ment XXL

(1/2 kultowego rapowego składu Rasmentalism; dj)

Frank Ocean  – channel ORANGE, Def Jam (2012)

Z jednej i podstawowej przyczyny: tego albumu słuchałem w tym roku najwięcej mimo, że nie wyszedł w styczniu. Podoba mi się pod każdym względem i z ulgą słucham go nadal. Pomijając wszystkie kwestie otaczające promocję tej płyty – jest wyśmienita i jeśli mam postawić jakiś tytuł koło daty 2012, to zdecydowanie ten.

Natalia Lubrano

(wokalistka zespołu Miloopa, zasilająca także szeregi wytwórni Kayax; współpracowała m.in. ze Smolikiem)

Lianne la Havas  – Is Your Love Big Enough?, Warner Bros (2012)

Wobec panującej mody na „odłączenie od fejsbuka” cieszę się, iż nie dołączyłam do grona wolnych od „łańcucha zjadaczy czasu”. Pewnie dziwicie się dlaczego się tak cieszę? Otóż gdyby nie fejsbuk, nie dowiedziałabym się o istnieniu artystki Lianne La Havas, o której kilka miesięcy temu było głośno. Liczba jej filmów live jeszcze przed wydaniem płyty Is Your Love Big Enough? była imponująca. Co najlepsze, jej występy live uwiecznione na dziesiątkach materiałów stoją zawsze na wysokim poziomie. Miałam ostatnio okazję przekonać się na żywo w Berlinie, że Lianne La Havas to nie jest ściema, w przeciwieństwie do Lany del Rey, ta laska naprawdę śpiewa i nie jest to efekt mozolnej pracy w studio czy wykucia na pamięć patentów wokalnych. Kompozycje na Is Your Love Big Enough? to zbiór ładnych i zgrabnych piosenek, opartych często o niebanalne riffy gitarowe o zabarwieniu jazzowym (Lianne jest również gitarzystką). Teksty, jak sama Lianne twierdzi, pochodzą głównie z jej doświadczenia życiowego (ona ma tylko 23 lata!), ale bije z nich życiowa mądrość. Polecam album wszystkim, którzy szukają czegoś świeżego, naturalnego i nieskalanego jakąś dziwną modą na nadużywanie delay’a na wokalach. Pozdrawiam wszystkich!

Spisek Jednego

(1/3 składu Night Marks Electric Trio; producent, dj)

Cid Rim  – Micro Album, Lucky Me (2012)

Największe wrażenie w tym roku zrobił na mnie album Clemensa Bachera, znanego szerzej jako Cid Rim. To Wiedeńczyk, który chodził do jednej klasy z Dorianem Conceptem, a następnie wraz z nim oraz m.in. z The Cloniousem współtworzył zespół JSBL. Clemens Bacher jest przede wszystkim muzykiem oraz perkusistą, potem dopiero producentem. Dzięki temu Micro Album brzmi wyjątkowo na tle tegorocznych wydawnictw. Na płycie usłyszymy zabawy rytmem oraz fakturą dźwięku, perkusyjne przejścia, nieoczekiwane synkopy i akcenty. Tam gdzie powinno być „pod nóżkę” Cid Rim kładzie rytmiczne kłody. Nie z niewiedzy, ale z premedytacją, pod prąd. To trudna muzyka, która swoim pięknem i wielością warstw zaabsorbowała mnie na długie tygodnie. Dodajmy do tego, zamykający album, rewelacyjny remix Doriana Concepta, który stał się klasykiem już w momencie, kiedy świat usłyszał go w Essential Mix Rustiego na antenie BBC1. Ja usłyszałem go po raz pierwszy podczas RBMA Bass Camp. Żegnając wówczas Doriana, zapytałem tylko: kiedy to będzie wydane?. Na oficjalny release warto było czekać. Jest to album, który na pewno obroni się wpływowi czasu i za rok, dwa będzie brzmiał równie świeżo, co w sierpniu 2012.

Roux Spana

(założyciel składu Roux Spana Beat Trio; producent, dj)

Miles Bonny x B.Lewis  – Egg Black, self-released (2012)

Zdecydowanie mój top tego roku. Genialne piosenki, świetna produkcja. Miles, którego uważam za jednego z najciekawszych wokalistów soulowych ostatnich paru lat, połączył siły z B.Lewisem i ostatecznie stworzyli materiał bez skazy. Bonny ze swoim ciepłym głosem idealnie odnalazł się na przestrzennych produkcjach producenta z San Francisco. Idealne połączenie futurystycznych, neo-soulowych beatów z pełnym wyrazu i emocji głosem Milesa. Wracałem do tego materiału często i zapewne będę wracał dalej.

Andrzej Cała

(współautor książek: „Beaty, rymy, życie – leksykon muzyki Hip-Hop” (2005), „Dusza, rytm, ciało – leksykon R&B, Soul” (2008), dziennikarz muzyczny, kolekcjoner płyt)

The Floacist  – presents Floetry Re:birth, Shanachie Records (2012)

Tak naprawdę nie o sam kawałek („Say Yes”) chodzi, bo na płycie są lepsze, lecz właśnie o cały album. Dla mnie najbardziej pozytywna niespodzianka 2012 roku. Pierwsze solo Natalie Stewart nie wywołało we mnie żadnych emocji, ot przyzwoita, miła soulowa porcja zgrabnych numerów. Tegoroczne wydawnictwo porwało bez reszty. Raptem dziesięć kawałków, niespełna 40 minut muzyki, ale ileż przyjemności, ileż rozkoszy dla ucha…

Groh

(założyciel wytwórni JuNouMi Records, U Know Me, Funky Mamas and Papas Recordings; dj, promotor)

S3 – Supa Soul Sh*t, Melting Pot Music (2012)

Moją ulubioną płytą w tym roku jest Supa Soul Sh*t, czyli projekt wiedeńskiego producenta Brenka Sinatry oraz amerykańskiego piosenkarza i muzyka z polskimi korzeniami – Milesa Bonny. Płytę tę wybrałem z dwóch powodów. Po pierwsze, jestem wielkim fanem mieszkańca Kansas City, którego głos od dawna gości w moich słuchawkach, a album ten po raz kolejny udowadnia, że w XXI wieku można nagrywać soulowe perełki. Drugi powód, to możliwość usłyszenia owego materiału na żywo i to w dniu jego światowej premiery, co miało miejsce w październiku, w Warszawie. Magiczny był to koncert i mój podziw dla autorów S3 dzięki niemu tylko wzrósł. Szczerze polecam i zgadzam się z Milesem, który wspomniał niedawno, że przy tej płycie poczętych będzie wiele nowych żyć…

Grabiszczy

(były redaktor Ślizgu; szef wytwórni Tu Wolno Palić)

Ab-Soul  – Control System, Top Dawg Entertainment (2012)

Cześć, mam na imię Krzysztof i jestem kendrickoholikiem. W związku z tym wybór najlepszego krążka 2012 jest dla mnie formalnością. Ale że współuzależnionych braci w światku hip-hopowym jest na pęczki, to Good Kid, m.A.A.d. City i tak zapewne zbierze w sondzie Soulbowla mnóstwo głosów. Skorzystam więc z okazji i spropsuję tu jego kolegę z labelu Top Dawg Entertainment, Ab-Soula, i jego „Control System”. €œSaid I was the underdog, turns out I’m the secret weapon rapuje ten 25-latek w pierwszym numerze na płycie. No kurwa, raczej, Murzynie, że jesteś sekretną bronią labelu TDE i składu Black Hippy. A właściwie byłeś, bo po wydaniu Control System już nikt nie powinien patrzeć na ciebie jako na underdoga. Nie cierpię spiskowych teorii dziejów i związanego z nimi obłędu, co sugerowałby tytuł materiału. Ale Soul Brother #2, jak określa się członek TDE, sprzedaje swoje lęki w bardzo przystępny sposób. Zresztą postarał się nie przesadzać z epatowaniem nimi. Ba, stanowią one mniejszość na tym albumie. „Pinneal Gland” to na przykład odskocznia w stronę narkotyków z takim klimatem (brawo, Tae Beast!), że pewnie po wysłuchaniu niejeden zainspirowany eksperymentator zdecydował się oszukać swoją szyszynkę oksykontinem. Proszę, nie mów mojej mamie, że to nie marihuana…, ta… Z kolei „Book Of Soul” to do bólu szczera opowieść o życiu Ab-Soula. Co takiego ma do opowiadania młody Afroamerykanin zanurzony po uszy w hip-hopie, zapytasz. A na przykład to, jak przez przemiłą chorobę Stevensa-Johnsona (szperanie w Google tylko dla ludzi o mocnych nerwach) nie widział na oczy przez 2-3 miesiące albo jak jego wieloletnia miłość Alori Joh (tak, ta sama, którą można usłyszeć na dwóch innych numerach z tej płyty) popełniła samobójstwo. Why Lori? Why’d you have to take her from me? / Guess you needed your angel face for all of heaven to see. Pełna wzrucha. Styl Ab-Soula jest nie do podrobienia. To, co ten skubaniec wyprawia na takim „Track Two”, to jest maestria w okiełznywaniu flow. Swoim wysokim głosem, momentami brzmiącym paranoicznie, momentami cholernie charyzmatycznie, niszczy każdy podkład. Czy to twardy „Black Lip Bastard”, czy spokojne „Empathy”,gdzie raper sobie podśpiewuje (do czego prawdę mówiąc ma warunki zdecydowanie lepsze niż Kendrick Lemar), czy większość pozostałych opartych na klimatycznych klawiszach produkcji Ab-Soul błyszczy i przykuwa uwagę. Żeby nie było, że spuszczanko pełne i bezkrytyczne uprawiam, przyznać muszę, że są dłużyzny. „Mixed Emotions”, „Showin’ Love” i „Nothing’s Something” bez żalu bym wyrzucił. Ale szczerze mówiąc z każdym innym trackiem miałbym już problemy, a i do tych zdążyłem się już przywiązać . Zresztą to tylko 12 z 71 minut. Reszta zasługuje na pokłony. Niniejszym swoje biję i umieszczam Control System w ścisłej czołówce płyt rapowych 2012 roku.

Envee

(Niewinny Czarodziej; producent, dj; współpracował m.in. z Fiszem Emade, Smolikiem, Sistars)

zjawisko:
Moja Córcia
Nakamarra „Hiatus Kaiyote”
Hiatus Kaiyote / Session

Boiler Room

wydarzenie:
Bass Camp Warsaw (RBMA)

filmik:
Kilian Martin: Altered Route (muzyka: Patrick Watson „Adventures in Your Own Backyard”)

film:
Moonrise Kingdom

przeboje:
Gregory Porter „1960 What (Opolopo Kick & Bass Rerub)”
FETSUM „Waitin’ For You”
Danny Brown „Grown Up”
Jessie Ware „Running (Disclosure Remix)”
Major Lazer „Get Free”
This Must Be The Place

albumy/EP:
Jack White – Blunderbuss
Lianne la Havas – ls Your Love Big Enough?
Vijay Iyer Trio – Accelerando
EPROM – Metahuman
Frank_Ocean – channel ORANGE
Souljazz Orchestra – Solidarity
TNGHT – TNGHT EP
Visioneers – Hipology
Antibalas – Antibalas

koncerty:
Natu – Kozmic Blues (Tribute to Janis Joplin)
Maja Kleszcz & Incarnations

miejsce:
Warszawa

Nowy teledysk: Niewidzialna Nerka/ Rasmentalism „Taka Sobota”

Wstyd się przyznać, ale w gorącym okresie całorocznych podsumowań szczerze zapomniałem o czerwcowym projekcie hołdującemu klasykom polskiego rapu. Tym bardziej boli fakt, że dwupłytowy album towarzyszył mi przez całe lato, zarażając przy tym sporą cześć moich znajomych. (więcej…)

Flirtini & Liestyle & Asphalt – Powiększenie, 9. listopada

I udało się zejście do podziemi! Przyzwyczajeni do upalnych dni i flirtujących nocy tego lata na stołecznej Barce, zdecydowanie możemy stwierdzić, że jesień też nam (i Wam) niestraszna. Wypełnione po brzegi wnętrze Powiększenia podczas ostatniej edycji FLIRTINI to najlepszy na to dowód. Czas wzmocnić szyki i coś po sobie zostawić.

Tej nocy oddamy także do Waszej dyspozycji ścianę, na której każdy będzie mógł pochwalić się swoją… (o tym na miejscu).

Rodzima marka Herzlich Willkommen zaprasza na premierowe wyświetlenie teasera kolekcji ss13 z Magdą Roman w roli głównej, zapraszamy!

Zagrają:
Tanzlife (Local Talk)
Truant (Remanent)
Ment XXL (HAAH / Rasmentalism)
Jedynak (Club Collab)

Start: 22.00
Wstęp: 5 zł (do 23:00) / 10 zł (po 23:00)

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

Nowy teledysk: W.E.N.A. i Rasmentalism – „Kostka Jumanji” feat. DJ DBT

Fani Weny i Rasmentalismu otrzymali kilka dni temu niezłą niespodziankę w postaci nowego numer i klipu. „Kostka Jumanji”, jak twierdzą autorzy, nie jest oficjalną zapowiedzią kolejnej zamkniętej produkcji, jednak coś na rzeczy jest. W oczekiwaniu na wydawnictwo Menta dla U Know Me warto mieć nadzieję na kolejne wiosenne ruchy zespołu. Obyśmy się nie zawiedli.

J Dilla Tribute w Lublinie

Lublin pierwszy weekend marca ma już zaplanowany. Wszyscy ochoczo meldują się w klubie Czarny Tulipan. Okazja jest podwójna – J Dilla Tribute oraz pierwsze urodziny Stereofonii. Pączki na wschodzie wchodzą tak samo dobrze jak w innych regionach Polski, menu wieczoru wyśmienite, nie ma powodów, żeby Cię tam nie było.

J DIILLA TRIBUTE & 1 URODZINY STEREOFONII LUBLIN

Współpracował z De La Soul, A Tribe Called Quest, Busta Rhymes, Erykah Badu, Pharcyde, Pete Rockiem, Commonem, The Roots. Z gigantami hip-hopu stworzył styl, który teraz kontynuują setki producentów sceny future beats. Kiedy zmarł, pojawiła się niezliczona ilość hołdów, jakie oddawali mu wielcy tej muzyki, jak i młodzi producenci/dj-e.
James Yancey, czyli Jay Dee, albo J Dilla. Jeden z najbardziej charakterystycznych producentów. Jedna z najbardziej inspirujących postaci hip-hopu przełomu XX i XXI wieku.
Lublin i Stereofonia już raz oddali mu hołd. Teraz czas na powtórkę. Nie ma sensu pisać więcej o dorobku J Dilla i uświadamiać słuchaczom, że to bardzo ważna postać. Tłumy rok temu udowodniły, że wiedzą kim był.
J Dilla Tribute w 2011 to była pierwsza impreza sygnowana logiem Stereofonii Lublin. Przez rok naszej pracy pokazaliśmy, że umiemy przygotować wydarzenia wartościowe muzycznie, jak i dające świetną zabawę do rana. Nie zapominajmy o naszej oprawie graficznej i wizualnej, która zawsze stoi na najwyższym poziomie.
2 marca świętujemy urodziny projektu i po raz drugi oddajemy hołd Jamesowi Yancey. Pomogą nam w tym wyśmienici dje: Kiano, Maceo WyroMent XXL.

Dj Kiano

Za gramofonami od ponad 10 lat. Od 6 lat związany z hip-hopową audycją Champion Sound do niedawna nadawaną w Radiu Lublin. Po zakończeniu współpracy z rozgłośnią autorzy publikują podcasty w internecie, które można odsłuchać na soundcloud Champion Sound. Jako pierwszy dj w Lublinie zwrócił uwagę na dźwięki spod znaku abstract hip-hop/future beats, co promuje w każdym z podcastów. Związany z projektem Stereofonia, pojawia się na większości imprez organizowanych pod tym szyldem.

Maceo Wyro

Karierę rozpoczynał od rezydentury w legendarnych warszawskich Filtrach w 1992. W latach 1999-2002 prowadził autorską audycję w Radiostacji, dwa lata później na stałe związał się Jazz Radiem. W roku 2002 był również finalistą Akademii Muzycznej Red Bulla w Londynie. Przez te wszystkie lata grał obok takich postaci światowej sceny muzyki elektronicznej jak; King Britt, Ursula Rucker, Dego (4 Hero), Richard Dorfmeister, Alex Barck (Jazzanova), Joseph Malik, Kyoto Jazz Massive, Slope, US 3, Gotan Project. Od dwóch lat uczy muzyki spod znaku soul/future beats/future soul na imprezach Warsoul. Na jego zaproszenie do Polski przyjechali tak wybitni muzycy jak Sa-Ra, Black Milk, czy Dam-Funk. Prowadzi audycję „Kosmos” na antenie Radia Roxy.

http://www.facebook.com/#!/warsoulsessions

http://warsoul.pl/

http://soundcloud.com/warsoul

Ment XXL

Rocznik ‘85, współzałożyciel oraz producent muzyczny kolektywu Rasmentalism. Do tej pory wyprodukował 3 płyty: “Dobra muzyka, Ładne życie”, “Duże Rzeczy” z W.E.N.Ą. oraz “Hotel Trzygwiazdkowy”. Aktualnie pracuje nad swoim solowym projektem pt. “80’s lovers”, który w pierwszej połowie 2012 roku ukaże się na winylu wydanym przez U Know Me Records. W wolnym czasie autor cieszących się powodzeniem miksów oraz dj grający w stołecznych (i nie tylko) klubach.

http://www.mixcloud.com/mentxxl/

http://www.facebook.com/mentxxlbeats

http://soundcloud.com/mentxxl

Start: 2 marzec, godz. 21:00
Miejsce: Czarny Tulipan, ul. Grodzka 1
Cena: 10 zł

Ment XXL presents Bedroom Dreams – specjalny mix dla SoulBowl.pl

mentxx1

Panie, Panowie! Jesteście gotowi na pierwszą odsłonę Soulbowl. vol1? Impreza 20 stycznia, a już dziś przedsmak tego, czego możecie się na niej spodziewać. 1/3 RasmentalismuMent XXL przygotował specjalnie dla naszego portalu, mix oscylujący wokół soul-hopu, nowego rapu i wszystkiego tego, co reprezentuje smak i dobry gust, a Wam nie pozwoli zdejmować słuchawek z uszu przez długie godziny. Lubicie marzyć? Wciskajcie play i wskakujcie do łóżka. Przed Wami Bedroom Dreams!

Red Bull Music Academy przedstawia…

redbullmusic

Ostatni weekend listopada w Warszawie zabrzmi dźwiękami Red Bull Music Academy. W piątek 25.11 w Cafe Kulturalna wystąpią bowiem takie gwiazdy jak Machinedrum (UK), Full Crate & Mar (NL), Mr. Krime, MNSL oraz Ment XXL. Wydarzenie odbędzie się w ramach 1szej edycji Europejskich Targów Muzycznych Co Jest Grane, które opanują w dniach 25-27 listopada stolicę.

(więcej…)

Warsoul prezentuje: Stalley (USA)

stalleyohio

Kolejna odsłona Warsoul tym razem przy współpracy z warszawskim kolektywem Club Collab, przynosi kolejne muzyczne emocje na standardowo, wysokim poziomie. Jeszcze w październiku uczyliśmy się nowego wymiaru jazzu pod czujnym okiem Taylora McFerrin’a, a już 3 grudnia będziemy brać korepetycje z nowego rapu. Stalley proszę Państwa!

(więcej…)

Full Crate & Mar wystąpią w Polsce!

fullcratemar

Dla fanów Holandii i muzyki/muzyków z tego sympatycznego kraju jest to sympatyczna wiadomość właśnie. 25 listopada w warszawskim klubie Cafe Kulturalna wystąpi duet z Amsterdamu – producent/dj Full Crate i piosenkarz Mar. Rozgłos i uznanie zdobyli ubiegłoroczną epką Conversations With Her. Na tym zaledwie 20 minutowym wydawnictwie, każdy z 5 utworów, urzeka prostotą, wysublimowanym ciepłym soulem, okraszonym nu – beatowym wydźwiękiem. Czarujący klimat wprost stworzony, według instrukcji autorów, do rozmów z nią.

(więcej…)

Warsoul Sessions: Relacja z występu Taylor’a McFerrin’a

plakat2

Warsoul, Warsoul i po Warsoul. Przyszedł czas na relację i wspominki. Tak się miło złożyło, że owa relacja powstała wraz z jednym z organizatorów tej cyklicznej imprezy – Sebastianem Jóźwiakiem aka Sebolem. Jak do tego doszło, co z tego wyszło i przede wszystkim jak było, dowiecie się już zaraz, klikając na magiczny przycisk “przeczytaj resztę wpisu“. Zapraszam.

(więcej…)