Wydarzenia

mndsgn

MED i Guilty Simpson wydadzą wspólną epkę

MED i Guilty Simpson — tych dwóch panów nie trzeba nikomu przedstawiać, bo to w rapowej grze sprawdzone marki. Teraz połączyli siły i już 16 marca nakładem Bang Ya Head Entertainment ukaże się ich epka zatytułowana Loyalty. Materiał będzie zawierał 10 utworów i stanowi zapowiedź większej płyty, którą Medaphoar i Guilty wydadzą jeszcze w tym roku. Znamy już singiel promujący to krótkie wydawnictwo — „Face Down” na produkcji Black Milka. Brzmi świetnie, a chłopaki na mikrofonie też dają radę. Poza Milkiem bity dostarczą także MNDSGN, Exile i Preme. Czekamy na więcej.

Iman Omari z Quelle Chrisem i mndsgn wskrzeszają ducha Soulquarians

Jeśli tęsknicie za klasycznym neo-soulem w stylu Soulquarians, a macie wrażenie, że Thundercat i spółka ostatnio nie nadążają z zaspokajaniem waszych potrzeb, nadchodzący longplay Imana Omariego, członka producenckiego kolektywu THC (odpowiedzialnego m.in. za bity dla Doma Kennedy’ego, Maca Millera czy A$AP-a Rocky’ego) to zdecydowanie pozycja, której musicie zacząć się przyglądać — niekoniecznie od początku, możecie najpierw sprawdzić nowy, drugi singiel promujący płytę „So Real”, w którym gościnnie pojawia się autor jednego z głośniejszych albumów z nurtu abstrakcyjnego hip-hopu (Being You Is Great, I Wish I Could Be You More Often) — Quelle Chris. Za prowadzony przez jazzową trąbkę nieśpieszny bit odpowiada z kolei mndsgn.

„So Real” to sensualna kołysanka, w której Omari świadomie podąża śladami D’Angelo, Bilala czy The RH Factor, przywołując z zaświatów stylistykę szczególnie tęskną miłośnikom neo-soulu, osadzoną gdzieś pomiędzy sypialnią a jazzowym klubem. Następca Vibrations, nowy longpplay Imana Omariego IHY ukaże się jeszcze w tym roku nakładem Fresh Selects / Vibe Music Collective. Dokładna data nie jest jeszcze znana.

Nowy album: Mndsgn Body Wash

mndsgn

A gdyby tak przenieść się do innego wymiaru, gdzie kosmicznie elektroniczne brzmienia rodem z przyszłości spotykają się z funkiem i r&b lat 80? Chyba znalazłam takie miejsce, a nazywa się Body Wash. Mowa oczywiście o najnowszym albumie Mndsgn, na którym usłyszycie 16 utworów (w tym mój ulubiony „Use Ya Mind (Twentyfourseven)”), osadzonych w tym dziwnym wymiarze, gdzie przeszłość spotyka się z przyszłością tworząc intrygującą mieszankę brzmień, za sprawą której będziecie chcieli odtwarzać ten krążek raz po razie. Nie wierzycie?