muhsinah
Nowy teledysk: Muhsinah „Stop!”

Zrodzona przez Washington D.C. Muhsinah zawsze wyróżniała się swoim innowacyjnym podejściem do muzyki. Jej ostatni projekt, Gone (2XEP) jest w naszym zasięgu od lipca. Znaleźć tam można fuzję rocka, popu, r’n’b i muzyki elektronicznej – a w wykonaniu atystki mix ten jest bardzo chwytliwy. Z tego właśnie albumu pochodzi „Stop!”, kawałek inspirowany muzyką lat 60. Utwór opatrzono klipem zrealizowanym w technice o całkiem zabawnej wymowie. Animacja poklatkowa to po angielsku stop motion. Pasuje to do utworu „Stop!”, nie sądzicie?
Nowa epka Muhsinah

Gone to nowe wydawnictwo od Muhsinah. Epka podzielona została na dwie części: Urban i Suburban, każda zawiera zaś po trzy świeżutkie numery. Całość została napisana i skomponowana przez samą artystkę. Epkę można pobrać za free tutaj!.
Nowy utwór: Muhsinah ‘How Great’
Jakiś czas temu wspominałam, że Muhsinah szykuje dla nas kolejną epkę. Wtedy dostaliśmy tylko fragmenty, dzisiaj mamy pierwszy oficjalny singiel „How Great”. Piękny numer, takich artystów wyczekujmy. Co tam jakaś Bee. Klasa sama w sobie. Do odsłuchu i ściągnięcia (tak, można legalnie to zrobić, za darmo) po skoku.
Radio Roux #14: Bilal Salaam

O Bilal’u Salaam’ie mogliście słyszeć (i nie chodzi mi o „tego” Bilal’a). Fanom neo soulu mógł się obić o uszy. Od 3 lat na scenie, bardziej w „podziemiu”, ale jednak. Ale soulbowl trochę zawinił i nie wspomniał o nim ani razu. Trzeba nadrobić. Więc dla tych, którzy nie znają i dla tych, którym trzeba przypomnieć – Bilal Salaam.
Nowy teledysk: The Foreign Exchange
The Foreign Exchange się nie poddaje i uparcie promuje swoją zeszłoroczną płytę „Leave It All Behind”. I słusznie bo to materiał godny promowania. Jak pomyślę do jakich shitów się teraz kręci klipy to mnie skręca (nie wiecie o co chodzi to popatrzcie choćby u nas na stronie w kategorii teledysk). Na szczęście jest sobie [The] Foreign Exchange, które choć może nie najwyższych lotów sztukę wizualną prezentuje, ale za to podpartą świetną muzyką. A jak chcecie wiedzieć co u nich to „podążajcie za nimi” na ich oficjalnym twitterze, na który trafiłam dzięki Questlove. Za nim też podążajcie. Za mną też możecie. Albo nie. Lepiej nie. I tak rzadko tam bywam.
Siostra poleca: Muhsinah

Być może słyszeliście już jej imię bo Muhsinah pojawiła się już w rekomendacjach na wielu blogach, między innymi na zawsze słynnym Okaypleyerze. Może spojrzycie na nią i pomyślicie, że to kolejna indio-arie podobna panienka ale za słowem Muhsinah kryje się o wiele więcej. Muhsinah to przede wszystkim producentka swoich wszystkich utworów. Nie, nie pomyliłam się. Ta dziewczyna sama produkuje sobie bity. Poza tym jest także autorką tekstów oraz wszystkich intrumentali i kompozytorką. Sama zamuje się też aranżem. Do tego na sam koniec dodam skromnie, że śpiewa. I to bardzo przyjemnie.
Inspiracje dla niej stanowi wszystko: psychodeliczny jazz, soul, pop i hip hop. Nie umiem określić dobrze kategorii w jakiej się porusza muzycznie. Nazwijmy to może Future Soul. Wszystko to tez można usłyszec na jej debiutanckiej płycie „day.break”, którą wyprodukowała w 100% samodzielnie. Płyta jest eklektyczna i gmatwa różne gatunki do granic możliwości ale jej niewątpliwą zaletą jest to, że pomimo podróży w różne udziwnione muzyczne rejony jest wciąż przystępna dla zwyklego słuchacza. Wcześniej artystka użyczyła swojego talentu na utworach Little Brother „Get Back” i Hezekiah „I Predict A Riot”.Jeśli chcecie zaznać czegoś nowego i świeżego w kategorii soul-pochodnej, polecam zapoznać się z Muhsinah.

