Wydarzenia

nas

Nowy teledysk: Estelle feat. Nas & John Legend „Fall In Love”

A dokładniej rzecz ujmując dwa teledyski. Ten sam plan zdjęciowy, za to dwie wersje klipu do utworu „Fall In Love„. Pierwsza z gościnnym udziałem Nasa (świetna zwrotka), druga zaś Johna Legenda. Typowa historia typu dziewczyna spotyka chłopaka, nakręcona została na Brooklynie. Wszystko w stylowych ciuchach. Ale podoba mi się, zwłaszcza po koszmarnym klipie do „Freak” , gdzie Estelle próbowała bawić się w minstrel show. Singiel zwiastuje zapowiadany na wrzesień nowy album piosenkarki zatytułowany „All Of Me”. Sam kawałek za bardzo przypomina mi „American Boy”, próbując powtórzyć sukces tego hitowego numeru. Póki co nie bardzo mnie to wszystko zachęca do trzeciego krążka, ale mimo wszystko wciąż mam nadzieję na wysoki poziom produkcji. Poniżej wersja klipu z Nasem, a po skoku z Johnem.


(więcej…)

Nowy utwór: Nas & Damian Marley ft. K’Naan „Africa Must Wake Up”

nasanddamian

Wczoraj nowy teledysk, dziś mamy dla was nowy utwór duetu Nas & Damian Marley zatytułowany „Africa Must Wake Up” z gościnnym udziałem K’Naana. Tym razem panowie zaprezentowali bardziej spokojniejszy, melodyjny kawałek, z fajną gitarową solówką na koniec. Bez pudła! Póki co każdy z opublikowanych do tej pory utworów stoi na wysokim poziomie, więc liczę, że i cały album nie zawiedzie moich oczekiwań.

Nowy teledysk: Nas & Damian Marley „As We Enter”

Zapraszam do obejrzenia pierwszego klipu do utworu „As We Enter”, promującego zbliżający się wielkimi krokami wspólny projekt Nasa i Damiana Marleya. Jakoś specjalnie się panowie nie wysilili przy tym teledysku, ale może taki prosty koncept też się czasami sprawdza. Dobry, dynamiczny utwór z gęsto przeplatającymi się wersami obu artystów. Nie pozostaje nic innego jak tylko odliczać czas do 18 maja i oficjalnej premiery „Distant Relatives”.

Wspólny projekt Nasa i Damiana Marleya: aktualizacja

ndmdr

Jeśli tytuł wydał Wam się w jakikolwiek sposób złowieszczy, uspokajam – album Distant Relatives nadal się ukazuje. Zmieniły się jedynie okładka i data premiery. Płyta obecnie przewidziana jest na 18 maja, a nie tak jak wcześniej donosiliśmy na 20 kwietnia. Na pierwszy singiel promujący została wybrana jednak kompozycja „As We Enter”, która przynajmniej w mojej opinii jest słabsza od pierwszego poznanego utworu duetu „Strong Will Continue”. Na ostatecznej trackliście (którą możecie znaleźć po skoku) znalazły się kawałki z towarzyszeniem K’Naana, Dennisa Browna, Lil Wayne’a, Joss Stone i Stephena Marleya. Muzycznie płyta będzie połączeniem reggae i hip-hopu, a tematycznie skupi się wokół afrykańskiej diaspory i problemów współczesnej Afryki.

(więcej…)

Open’er Festival – program 2010

300px-opener_logo

Najlepszy polski festiwal muzyczny rozpocznie się w tym roku 1 lipca (czwartek), a zakończy 4 lipca (niedziela). Przez cztery dni będziemy mieli niepowtarzalną okazję obcowania z artystami z najwyższej półki. Co prawda, nie znamy jeszcze wszystkich nazwisk, ale te które zostały już ogłoszone, gwarantują sporo emocji. Po pierwsze – Matisyahu! Podejrzewam, że nie dla wszystkich jest to znana osobowość. Gościu gra reggae, ale jest w tym tyle duszy, że grzechem byłoby pominięcie go w naszej krótkiej notce. W jego utworach głównie przewijają się tematy religijne. Karierę rozpoczął w roku 2005 nagranym na żywo albumem „Live at Stubb’s”. Rok później ukazał się krążek „Youth”. „Light” z 2009 to ostatni studyjny materiał artysty z Nowego Jorku. Warto chyba podkreślić, że Matisyahu jest ortodoksyjnym Żydem. Jego utwór „One Day” był hymnem Igrzysk Olimpijskich w Vancouver. Z pewnością sporo zamieszania swoim koncertem zrobi też duet – Nas & Damian Marley. Informację o ich udziale na festiwalu Heinekana uzyskaliśmy wczoraj dzięki radiowej Trójce. Ich współpraca zaczęła się od nagrania fenomenalnego utworu „Road To Zion” z płyty „Welcome to Jamrock”. Ich występ ma być podzielony na trzy części – solo Nasa, sola Marleya, wspólne show. Przypomnę tylko, że 20 kwietnia ukaże się „Distant Relatives”. Oczywiscię line-up jest znacznie bogatszy niż wymieniona przeze mnie trójka. Warto zwrócić uwagę na Empire of The Sun (słychać inspiracje Prince’m), Gorillaz Sound System czy Tinariwen. Czekamy na kolejne pozycje! Pełną listę artystów wraz z ciekawymi opisami znajdziecie tutaj.

Nas feat. Tre Williams – „Let There Be Light”

nas1

Dziś będzie całkowicie nieobiektywnie bo będzie o Nasie. Właściwie o utworze z płyty „Hip Hop Is Dead”, który to kawałek jest jednym z moich ulubionych z całego albumu. Sam krążek zbierał tak różne opinie, że ciężko znaleźć jakieś jedno słuszne obiektywne określenie dla tego dzieła, ale w sumie też nie ma takiej potrzeby. Każdy przecież może, a nawet powinien sam ocenić i wyrobić sobie opinię, mi ta płyta bardzo się podoba (tak jak wszystko Nas’a?). Wróćmy jednak do tego nagrania, które to chciałem wam dziś zaprezentować.

(więcej…)

Nowy utwór: Nas & Damian Marley „Strong Will Continue”

nas_damianmarley-distantrelatives-500x500

Do sieci wyciekł pierwszy utwór z długo wyczekiwanej płyty Nasa i Damiana Marleya. Możliwe, że będzie to też pierwszy singiel z płyty obu panów, chociaż nie jest to jeszcze oficjalnie potwierdzone. Wiadomo natomiast, że „Distant Relatives” powinno się ukazać 20 kwietnia 2010 roku. Ten album rozgrzewał wszystkich już od momentu kiedy tylko wydało się, że panowie razem pracują nad materiałem. Dlatego spodziewam się mocnej produkcji. Kawałek „Strong Will Continue” do odsłuchu po skoku.

(więcej…)

Trochę dźwięków od Joss Stone

joss

20 października miała miejsce premiera czwartego krążka Joss Stone „Colour Me Free”. Na razie album jest dostępny tylko za oceanem i w sieci iTunes, reszta świata musi poczekać do 2 listopada. Jednak już teraz można posłuchać dwóch utworów – „Free Me” i „Govermentalist”. No i co z tego wynika? Krótko mówiąc – jest bardzo dobrze. Panna Stone kontynuuję myśl, która przewodziła jej poprzednim albumom. Jest soulowo, jest funkowo, jest bluesowo, słychać inspiracje motownowskim brzmieniem, które jednak wokalistka potraktowała jako punkt wyjścia dla swoich kompozycji. Przede wszystkim jednak jest miękko i bardzo przyjemnie. Jeżeli reszta utworów jest tak samo udana to zdecydowanie „Colour Me Free” będzie pozycją wartą uwagi. Wśród gości min. ponownie pojawia się Raphael Saadiq, poza tym gościnie dorzucił parę wersów Nas oraz na saxofonie zagrał światowej sławy muzyk jazzowy – David Sanborn. Odsłuch po skoku.

(więcej…)

Kelis i Nas mają syna i rozwód

samsung8thannualfourseasonshopegala48mnkllwmsul

Tak oto w ten sposób (tak mówiła moja nauczycielka historii w liceum więc to nie jest błąd gramatyczny, co nie?) 23 lipca Kelis urodziła syna. Gratulujemy! Może teraz się trochę ogarnie bo jak widać po lewej ciąża jej chyba nie służyła. Ojcem dziecka jest oczywiście Nas, który zdążył już nas oświecić, że jego drugie dziecko jest darem niebios dla ludzkości. Pewnie dlatego został ochrzczony imieniem Knight (po naszemu: Rycerz). Zobaczymy co wymyśli przy trzecim, które zdaje się jest już na rzeczy. Chodzą bowiem plotki, że legendarny raper znów strzelił w dziesiątkę, nie wiadomo tylko z kim. To by wyjaśniało nieco nagły rozpad jego związku z Kelis, który (jak na amerykański showbiznes) trwał dosyć długo bo prawie 5 lat. Jeśli lubicie takie brudy to podążajcie za piosenkarką na twitterze – może jej się coś wymsknie na ten temat. W tej chwili „ćwierka” w kółko o swoim synku i radościach bycia matką. Wszystko to bardzo wzruszające. Cieszymy się za Kelis, która wreszcie ma jakiegoś mężczyznę na stałe w swoim życiu. Do tej pory, poza Nasem, miała okazję rozstać się z Pharrellem, Andre (of Outkast) i jakimś brytyjskim radiowcem (WTF?). Nie będę tu wypisywać nic o paskudnej rozprawie rozwodowej i ogromnych pieniądzach o jakie eks-para walczyła w sądzie bo wystarczająco spudelkowałam tego newsa (wiem, że nadaje się by u nich pisać – już wysłałam CV!). Dodam tylko, że Kelis prosto z sali porodowej udała się na salę sądową by zakończyć swoje małżeństwo z Nasem. To już oficjalne. Pozostaje nam więc dopingować Jaya-Z i Beyonce.
A na koniec dwie fotki z pierwszego spaceru Kelis z synkiem Knightem.

The Streets i Nas na Coke Live Music Festival

coke

Raper Nas i ,,raper” Mike Skinner, ukrywający się pod szyldem The Streets, dołączyli właśnie do grona wykonawców, mających wystąpić na terenie krakowskiego lotnisko-muzeum (wybaczcie, Krakusy, ale nie wiem jak na to mówicie) podczas festiwalu „Coke Live Music Festival”. Dla obydwu wykonawców nie będzie to pierwsza wizyta w naszym kraju. Skinner gościł w Polsce chociażby zeszłej jesieni, promując swój ostatni długogrający album „Everything Is Borrowed”. Obok Nasa i The Streets na tzw. Kołku pojawią się również jeszcze m.in. Fifty Groszy Cent, Kudłaty-Shaggy i resztki zeszłorocznego Open’era pod postacią Gentlemana. Jako że jest to ponoć blog, co wymusza pewnego rodzaju interakcję z jego czytelnikami, teraz powinnam zapytać was, czy ten dobór wykonawców was satysfakcjonuje. A zatem – czy was to satysfakcjonuje ? Jeśli nie, to istnieje pewna alternatywa. Do lineupu (te przeklęte zapożyczenia i ubóstwo językowe !) gdyńskiego Open’era został dołączony niemiecki kolektyw Jazzanova, który tym sposobem wypełnił lukę po odwołanym występie nowozelandzkiego Fat Freddy’s Drop. Będąc przy temacie artystów z Antypodów, warto nadmienić, iż, niestety, panowie z Flight Of Conchords także nie dojadą. Ale jakoś się pocieszymy tym co mamy, non?