nicole scherzinger
PCD @ TOTP
Tytuł posta niewiele Wam mówi? Nie szkodzi, już wyjaśniam. Jako że singiel „I Hate This Part” z tygodnia na tydzień awansuje na wszelkiego rodzaju w listach, m.in. również na rodzimym Billboardzie – zespół The Pussycat Dolls stara się go wypromować tak, by zapewnić sobie kolejny hit z albumu „Doll Domination„. Tym razem przystankiem promocji singla było świąteczne wydanie nieistniejącego już programu Top Of The Pops. Chyba nie muszę nikogo przekonywać, że moja dziewczyna Nicole Scherwannafanta ma świetny głos i zwłaszcza w końcówce „I Hate This Part” rewelacyjnie pokazuje swoje możliwości, nie krzywdząc tym samym uszu słuchacza? No właśnie. Tym razem wydawała się być na scenie jakby była tam za karę, nieobecna duchem, może dziewka niewyspana? [hush hush]I DON’T WANT TOOO listen to her again when she’s like that.[/hush hush]
Najbardziej irytujące piosenki AD 2008 wg about.com

Wśród rankingów podsumowujących rok, pojawiają się rankingi prezentujące nie tylko to, co w muzyce najlepsze. Serwis about.com opublikował dziś listę dziesięciu najbardziej irytujących piosenek AD 2008. Przykro mi pisać, że na szczycie zestawienia wylądowała moja dziewczyna Nicole Scherzinger z zespołem The Pussycat Dolls i ich wakacyjnym hitem „When I Grow Up„. Bill Lamb, autor artykułu pisze:
Pierwszy album był świetny, ale Lalkom szybko udało się zetrzeć, to co mają fajnego. Przywróćcie PCD z „Don’t Cha” albo pozwólcie grupie odejść w zapomnienie.
Mocno, huh? W rankingu oprócz „When I Grow Up” pojawiły się takie piosenki jak: „Sexy Can I” Ray J‚a, który w tym roku bardziej zapamiętalny został dzięki swojej seks-taśmie niż muzyce oraz „What Goes Around… (Part IV)” czyli „Rehab” Rihanny (wg mnie całkiem słusznie). Nie zabrakło oczywiście również comebackowych singli dwóch popowych księżniczek oraz koszmarku w postaci „I Kissed A Girl” Katy Perry (ha, w wakacje słusznie umieściłem ją w kategorii „NOT” tego co fajne, a co nie). Cała dziesiątka po skoku.
Nowy teledysk: Keri Hilson – Return The Favor (feat. Timbaland)

Keri Hilson, wraz ze swoim artystycznym mentorem, serwuje nam futurystyczny teledysk.
Nowy teledysk: The Pussycat Dolls
„I Hate This Part” to drugi singiel Nicole i jej chórku z albumu „Doll Domination” – z tym zaznaczeniem, że tylko na Europę. Nie da się ukryć, że kawałek wyprodukowany przez Timbalanda i Danjahandz to dość mocny punkt albumu i bardzo się cieszę, że zdecydowano się wypuścić go jako singla. W teledysku, który zadebiutował kilka godzin temu, jak zwykle największą gwiazdą świeci moja dziewczyna Nicole Scherzinger, która wygląda fenomenalnie. I mimo to, że wyobrażałem sobie klip do tej piosenki utrzymany w bardziej… zimowej (?) konwencji, to jednak ta koncepcja bardzo dobrze się sprawdziła, pasuje do piosenki. Dobrze, że chociaż na dziewczyny z PCD wytwórnia nie skąpi pieniędzy.
Zremixowane PCD

Jak spalony jest Polow Da Don? Otóż bardzo, chyba od czasu „Whatever U Like” Nicole Scherzinger nie usłyszałem żadnego ciekawego bitu stworzonego przez niego, a te orientalne wstawki już dawno przestały być modne. I tym samym uważając drugi singiel dziewczyn z The Pussycat Dolls, czyli „Whatcha Think About That” za całkiem dobry numer, miałem nadzieję, że doczekam się jakiegoś porządnego remixu zrobionego przez Darkchilda, jak to miało miejsce przy „When I Grow Up” (pamiętacie ten bit zainspirowany „Thrillerem”?). I tak właśnie się stało – niedawno otrzymaliśmy oficjalny remix nowego singla. Cóż mogę powiedzieć – jest świetny i na pewno lepszy niż oryginał, a perkusja to już w ogóle mistrzostwo.
PCD na planie nowego klipu
Dziewczyny z The Pussycat Dolls nie próżnują. Już w przyszłym tygodniu premiera ich nowego albumu „Doll Domination” (może jakieś opinie?), poza tym Nicole z dziewczynami mają masę występów promocyjnych. W tamtym tygodniu natomiast kręciły klip do drugiego singla z krążka – czyli kawałka „Whatcha Think About That„, w którym gościnnie udziela się Missy Elliott. Z tego co widzę, to zapowiada się fajne concept-wise video, wreszcie tandetne oczojebno-kolorowe ciuchy poszły w odstawkę. No i sama piosenka to zdecydowany grower, choć i tak uważam, że Polow Da Don nie wnosi już nic innowacyjnego do muzyki R&B.
How pathetic is that?
Dziś w końcu udostępniona została tracklista albumu The Pussycat Dolls „Doll Domination„. Tak, wiem, zwykle nie poświęcamy oddzielnych wpisów na tracklisty, ale jak zobaczyłem ten zestaw – poczułem zażenowanie. Otóż Nicole Scherzinger na albumie swoim i swoich tancerek swojego zespołu umieszcza swoje solowe piosenki! Czy tak robią profesjonaliści? Nie, tak robią zdesperowani artyści, którzy nie mogą przyjąć do siebie porażki, którą ponieśli. Dziwi mnie jednak brak zapowiadanego „Just Say Yes„, które miało zostać nagrane od nowa i być umieszczone na tym albumie. Ale czy jest tu ktoś, kto sądzi, że na „Doll Domination” pojawiłaby się inna wersja niż na „Her Name Is Nicole„?

01. When I Grow Up
02. Bottle Pop (ft. Snoop Dogg)
03. Whatcha Think About That (ft. Missy Elliott)
04. I Hate This Part
05. Takin’ Over The World
06. Out Of This Club (ft. R. Kelly)
07. Who’s Gonna Love You
08. Happily Never After
09. Magic
10. Halo
11. In Person
12. Elevator
13. Hush Hush
14. Love The Way You Love Me
15. Whatchamacallit
16. I’m Done
Talk to the hand, Nicole

Cytat z ostatniego wywiadu MTV z Nicole Scherzinger:
Dlaczego postanowiłaś zatrzymać swoją solową karierę?
To jest to, co chciałam zrobić. Jestem bezlitosną perfekcjonistką i zdałam sobie sprawę, że wiele z moich piosenek tak naprawdę powinno być wykonywane przez The Pussycat Dolls, łącznie z singlem „When I Grow Up”.
Słyszeliście kiedykolwiek lepszą ściemę?
Póki co premierę albumu zapowiada się na przyszły rok, czyli prawie dwa lata od wcześniejszej planowanej. No cóż, ale może po prostu Nicole miała rację…:
[audio:yallaintready.mp3]Za kulisami nagrywania nowego singla PCD
Dziewczyny z The Pussycat Dolls umieściły dzisiaj na swoim profilu Youtube kulisy nagrywania swojego najnowszego singla „When I Grow Up” wyprodukowanego przez Darkchilda. Widzimy w studio wszystkie lalki oprócz liderki zespołu Nicole Scherzinger, która nagrała już swoje partie (aka całą piosenkę) i siedziała po drugiej stronie szyby prowadząc wokale dziewczyn, które dogrywały chórki do piosenki. Sama Nicole mówi: „Dziewczyny mi ufają, widzę w nich duży potencjał i chcę z nich wykrzesać jak najwięcej”. Cóż, singiel jest świetnym bangerem, a pewnie i na całym albumi (który jak widać po prawej stronie strony w naszej wydawniczej rozkładówce – już we wrześniu!) pojawi się jeszcze kilka takich.
Pharrell kontra Szwarceneger
W sieć uderzył właśnie efekt współpracy Pharrella z Nicole Szwarceneger. Utwór nosi tytuł Heartbeat. Jest to najprawdopodobniej odrzut z solowego albumu panny Nicole, który na szczęście na razie nie ujrzał światła dziennego. Dzięki Ci, Xenu. Co ciekawe, na ostatnim albumie Madonny znalazła się bliźniaczo-jajowa kompozycja, zatytułowana … nigdy nie zgadniecie … Heartbeat ! To było trudne, non? Jak widać, u Neptunesów nic się nie marnuje. Zapewne lodówka Pharrella jest pełna takich resztek, czekających na przekazanie ich w jakieś dobre ręce. Nigella Lawson zbiera niezużyte białka od jajek (!), mój ojciec niespożytkowane ciasto na pizzę, a Pharrell Williams zapełnia swój zamrażalnik niewykorzystanymi utworami. Choć znajduje tam także z pewnością miejsce dla kilku mrożonych żeberek, żebrątek, itp. Nie wyszło z jednym, to pójdzie z drugim. To wręcz ekologiczne podejście, ale na pewno odbija się to na świeżości, czytaj: jakości. Sprawdźcie sami jak mrożą Neptunsi. Za pierwszym podejściem razem Pharrellowi wydawało się, że jest jakimś (bip!) Prince’em, a wszyscy wiemy, że le Mały Książę jest tylko jeden. Następnie musiał poddać się zupełnie przed królową Madonną. Pharrellu, proszę … Ty się zastanów.
Pharrell ft. Nicole Scherzinger: Heartbeat
[audio:heartbeat.mp3]
Madonna: Heartbeat
[audio:04-madonna-heartbeat.mp3]
