pezet

Pezet zainspirował się Kayah i nagrał wyjątkowo poruszający kawałek

Pezet Kayan

Pezet Kayan

Muzyka emocjonalna

27 listopada otrzymamy rozszerzoną wersję Muzyki współczesnej, zeszłorocznego albumu Pezeta. Wraz z zapowiedzią fanowskiego wydania raper z Ursynowa wypuścił nowy singiel, „Zondę”, który nawiązuje do klubowej „Magenty”. Tym razem natomiast dość mocno nas zaskoczył – „Nisko jest niebo” to kawałek, któremu znacznie bliżej jest do Muzyki emocjonalnej, i który inspirowany jest piosenką Kayah i Royal Quartet, „Wiosna przyjdzie i tak”, z 2010 roku. To coś wybitnego, pięknego. Przyszedłem z nim do Auera i powiedziałem: „Zsampluj to, najwyżej nic z tego nie będzie, ale muszę napisać coś o takim ładunku emocjonalnym” – powiedział o utworze artystki Pezet, a piosenkarka również bardzo doceniła jego numer. Kawałek rapera traktuje o toksycznym, długoletnim związku, ale wspomina on także o zmarłym w tym roku na raka ojcu.

Rasmentalism, Schafter i Pezet zapewniają, że wszystko dobrze

Rasmentalism prezentują singiel z Pezetem i Schafterem

Rasmentalism pytają o drogę.

Już za tydzień w końcu otrzymamy siódmy album Rasmentalism! Geniusz miał ukazać się jeszcze pod koniec marca, ale w dniu premiery, duet przesunął ją na 19 czerwca. Przez ten czas chłopaki opublikowali jednak kilka singli, a ostatni z nich to właśnie ten z Pezetem i Schafterem. Skoro Rasowi przestano już mówić, że jego flow podobne jest do rapera z Ursynowa, jak zażartował, musiał go więc zaprosić na płytę. Przy okazji dograł się też Wojtek i tak w „Góra Dół Góra Dół” mamy trzy pokolenia raperów i trzy różne stylówki, które na każdym poziomie się tu dopełniają. W dwuznacznym kawałku nawijają kolejno o sytuacji życiowej i relacjach, a fragment „Pytam, czy wszystko dobrze / Bo nie chcę tańczyć sam”) od razu przywodzi na myśl linijki z „Serio” z Tango – „Myślałem, że tańczymy razem, ty się tylko trzęsłaś ze śmiechu (…) Tym razem pytam o drogę, jak nie wiem”.

#FridayRoundup: Pezet, The Comet Is Coming, Lorine Chia i inni

Jak co tydzień dzielimy się garścią rekomendacji i odsłuchów najciekawszych premier płytowych. Tym razem w puli nowe krążki Pezeta, The Comet Is Coming, Lorine Chii, Matthew Halsalla, Jungle Brown, Mięthy, Johna Coltrane’a czy Thaiboia Digitala a na plejliście dodatkowo The Sure Fire Soul Ensemble, Layton Greene, Malia, Siaira Shawn, Young M.A. i Kevin Gates.


Muzyka współczesna

Pezet

Pezet

Długo czeka się na MC, ale Pezet w końcu powrócił ze swoją muzyką, która jest jak najbardziej współczesna. To przekrój brzmień — od oldschoolowego „Intro (Niki)”, przez powolne, narkotyczne „Czas to iluzja” z Synami, aż po rave’ową „Gorzką wodę” i śpiewany „Dom”. Wszystko to oparte jest na elektronicznych, klubowych bitach, za które przede wszystkim odpowiada Auer. Paweł odnajduje się na nich świetnie i tak samo świetna jest jego pisarska forma. Widzimy życie nocnej Warszawy, to, jaka jest nad ranem oraz upływający czas, przez co przewijają się motywy, na przykład ten różowych włosów. Muzyka współczesna to album wzorowo zbudowany i starannie napisany. To album ważny. — Klementyna Szczuka


The Afterlife

The Comet Is Coming

Impulse! / UMG

The Comet Is Coming wracają z nowym wydawnictwem niespełna pół roku po wydaniu swojego drugiego krążka. Grupa z Londynu po raz kolejny rzuca się w otchłań kosmicznych inspiracji i przywozi nam stamtąd The Afterlife. Jak przekonują twórcy, ich najnowsze dzieło należy traktować jako uzupełnienie Trust In The Lifeforce Of The Deep Mystery. Przywodzące na myśl smooth jazz brzmienie saksofonu połączone jest tu z mocną perkusją i syntezatorami. Gościnnie w otwierającym utworze udziela się Joshua Idehen.— Mateusz


Sweet Noise

Lorine Chia

Sweet Noise

Lorine Chia to kameruński skarb współczesnego R’n’B i Neo-Soulu. Dziewczę ma korzenie mocno osadzone w staroszkolnej stylówce, które sprawnie wykorzystuje do tchnięcia nieco klasycznej elegancji w pościelowy trap, który nam serwuje na Sweet Noise. I choć takie współcześnie brzmiące R’n’B osadzone w najntisach przeżywa ostatnio mały renesans za sprawą takich artystów jak SZA czy Ari Lennox, Lorine Chia uderza w ekscentryczne, mniej oczywiste rozwiązania melodyjne. W smukłe, sensualne kompozycje wkradają się plamy psychodelii, które odważnie wypełniają dalsze plany w „$ and Peace” czy „Floating into the Night”, operując organicznym szumem czy puszczonymi od tyłu ścieżkami. Całość składa się na wielowątkowe, kolorowe dzieło o intensywności kanabisowego tripu szybującego od narkotycznych, płynnych rzeczywistości po kobiecy powab.  — Wojtek


Oneness

Matthew Halsall

Gondwana

Wraz z powołaniem do życia Gondwana Records Matthew Halsall w mikroskali, ale znacząco zmienił krajobaz współczesnego angielskiego jazzu. Pod skrzydłami labelu znaleźli dom m.in. GoGo Penguin, Portico Quartet czy Dwight Trible, ale przełomowym momentem było wydanie osadzonego w tradycji spiritual jazzu krążka When the World Was One w 2014 roku, który otworzył Halsallowi i spółce wiele nowych drzwi. Teraz, gdy niewiele zostało już do wyważenia, Halsall wraca do pierwszych dni własnej oficyny i swoich eksperymentów z brzmieniem stojącym za jego sukcesem artystycznym. Oneness to siedem archiwalnych nagrań zarejestrowanych przez trębacza w styczniu, marcu i wrześniu 2008 roku wraz z członkami rodzącej się dopiero Gondwana Orchestra. To nieco ponad godzina wysmakowanego kameralnego jazzu, któremu orientalny charakter nadaje droniczne brzmienie tanpury, które w połączeniu z trąbką Halsalla wspartym przez tradycyjne jazzowe trio i harfę tworzy nietuzinkowy soniczny krajobraz. — Kurtek


Full Circle

Jungle Brown

Mr Bongo

Jeśli zdarza wam się fantazjować, że hip hop zatrzymał się brzmieniowo wraz z końcem lat 90., to druga płyta brytyjskiego tria Jungle Brown Full Circle powinna spotkać się z waszym uznaniem. Panowie, podobnie jak na debiutanckim Flight 314 z 2016 roku, własnym sumptem odświeżają boombapowe ścieżki, przez trzy kwadranse wprowadzając słuchacza w klasyczne jazzrapowe brzmienie. Gościnnie panów wspierają m.in. Sampa the Great, Fliptrix (High Focus) czy Terri Walker. — Kurtek


Audioportret

Miętha

Asfalt

Nowości od Asfalt Records zawsze chętnie sprawdzamy. Niedawno szeregi Asfaltu zasilił ciekawy duet — Miętha. Skład tworzą raper Skip i producent AWGS. Artyści znają się pół roku i tyle trwało napisanie i nagranie ich debiutanckiej płyty Audioportret. Zespół oferuje świeże, charakterystyczne i organiczne granie, wzbogacone zaskakującymi jak na krótki staż sceniczny możliwościami wokalnymi Skipa. Obaj muzycy dostarczyli wspólny, spójny i komplementarny materiał, który z pewnością jest jednym z ciekawszych debiutów tego roku. Co ciekawe, przy płycie pomagali: Moo Latte (gościnnie na instrumentach w kilku utworach), oraz ENZU (mix i mastering). „Chcieliśmy razem stworzyć projekt, który wzbogaci obecną glebę muzyczną i zainspiruje ludzi do śmielszych eksperymentów sonicznych. Jest to dźwiękowa transmisja powstała z przyjaźni, długich rozmów w studio, litrów kawy i słoików pełnych ziół.” — tak swoją płytę podsumowali muzycy. Polecamy szczególnie tym, którzy lubią, kiedy nowa szkoła krzyżuje się z luźnym oldschoolem. — Polazofia


Blue World

John Coltrane

Impulse! / UMG

Blue World to zapis sesji nagraniowej Johna Coltrane z 1964 roku między nagrywaniem CrescentA Love Supreme. Pierwotnie przeznaczony do bycia soundtrackiem do francuskiego dramatu Le chat dans le sac , pojaw się dopiero teraz za sprawą wytwórni Impulse!, która uraczyła nas w zeszłym roku zaginionym albumem mistrza. I choć w Blue World dużo więcej przypadkowości, a trzykrotne zamieszczenie Village Blues zabija nieco narracje płyty, to trudno jednak nie dać się porwać. To w końcu przecież dalej Coltrane w swoim najbardziej klasycznym, dystyngowanym okresie i pomimo tego, jak zbędny wydaje się album, samo doświadczenie słuchania powinno fanom sprawić mnóstwo satysfakcji.— Wojtek


Legendary Member

Thaiboy Digital

Year0001

Trudno wskazać mi inny kolektyw rapowy, któremu udało się wyrobić tak precyzyjne i charakterystyczne brzmienie jak północnym SadBoy’om. I choć globalny, komercyjny sukces osiągnął do tej pory jedynie Yung Lean, jego towarzysze od wielu lat mają ugruntowaną pozycje w newschoolowym podziemiu oraz grono wiernych słuchaczy. Na nowym albumie (pierwszym sygnowanym jako solowy) Thaiboy Digital, jeden z członków kolektywu, zbiera i podsumowuje to, co przez lata stało się dla grupy znakiem rozpoznawczym. Chłodne, przestrzenne produkcje wybrzmiewające duchem szwedzkiej zimy, starego Clams Casino i minimalizmem współczesnego cloud rapu łączą się z wycofanym, nieco nieporęcznym flow Thaiboya. Brzmieniowo pełno paradoksów, bo z jednej strony w tych autotune’owych pasażach rodzi się swoisty duch futuryzmu, z drugiej zaś całość dalej odznacza swojska, homemade’owa surowość podparta niekrytym umiłowaniem do mixowania z panoramą stereo. Tym, co jednak chwyta najbardziej są oczywiście same kawałki, które, choć uciekają od oczywistych piosenkowych strzałów, tworzą niepowtarzalny klimat. — Wojtek


Wszystkie wydawnictwa wyżej i pełną selekcję tegorocznych okołosoulowych premier znajdziecie na playliście poniżej.

Powrót legendy – Pezet i jego Muzyka Współczesna

Zdjęcie Pezet Muzyka Współczesna

Zdjęcie Pezet Muzyka Współczesna

Na ten powrót czekało nieskończenie wiele ludzi w Polsce. Młodszych i starszych. Paznokcie ze zniecierpliwienia obgryzały też ulice i osiedla. Pracownicy korpo i przedsiębiorcy. Kasjerzy i Kierownicy. Pezet ze swoją muzyką przez ostatnie 20 lat dotarł do każdej możliwej grupy społecznej.

Była Muzyka klasyczna, Muzyka poważna, Muzyka rozrywkowa, Muzyka emocjonalna. Pomijając epizod Radiowca doczekaliśmy się Muzyki współczesnej. I tak jak bardzo można mówić o obecnych czasach, że są współczesne, tak samo bardzo ten album odzwierciedla rzeczywistość w 2019 roku.

O wielkości tego wydarzenia może świadczyć wrzawa jaka zapanowała po publikacji obu remiksów singla „Gorzka Woda”, gdzie usłyszeć możemy między innymi Sokoła, Mesa, Palucha, Kękiego, Otsochodzi, czy Jana-Rapowanie. Produkcją albumu w większości zajął się Auer, co nie dziwi, bo od czasu wydania Radio Pezet z powodzeniem osiąga kolejne sukcesy.

Album dostępny jest już dostępny w serwisach streamingowych. Idziemy na rekord! A jeśli usłyszycie ciekawe cuty, to wiedzcie, że odpowiada za nie DJ Panda i Steez!

Otsochodzi przy jednym stole z Pezetem

Niespodziewanie, piątek okazał się dniem z Otsochodzi. Ledwie zdążyliśmy napisać o odsłuchu Nowego Koloru, a tu kolejne rzeczy od młodego Jana! Album doczekał się następnego teledysku. Tym razem dostaliśmy obrazek do numeru z Pezetem. Wyprodukowany przez LOA „AHA” to jedna z ciekawszych piosenek pod względem brzmienia. No i to wejście Pezeta… „będę miał zaraz cztery dychy, mówią, że nie mam na to kondychy”. Sam Otsochodzi o teledysku mówi w ten sposób: „ten klip był niemałym wyzwaniem. Wymagał podstawowej, ale jednak gry aktorskiej – materii do tej pory mi obcej”. Dał radę? Video jak na razie możecie sprawdzić na stronie Red Bulla.

Nowy teledysk: Pezet & Czarny HiFi „Co jest ze mną nie tak”

pezet

Ponad dwa lata przerwy i mamy coś nowego od Pezeta. Nie można stwierdzić, że pozwoli to zaspokoić czyjkolwiek apetyt na nowy materiał od jednego z najbardziej utalentowanych, polskich raperów. Trzy i półminutowy kawałek powstały we współpracy z Czarnym HiFi to coś w rodzaju kawałka promującego nowy film Łukasza Grzegorzka „Kamper”.  Sam Pezet „uspokaja” – na nowy materiał ani na koncerty w najbliższym czasie nie mamy co liczyć. Szkoda.

„Muzyka to podróż, która zabierze mnie w różne miejsca” — Czarny HIFI dla soulbowl.pl

czarnywywiad
1/4 HIFI Bandy, współtwórca Monopolu, człowiek odpowiedzialny za projekty Pezeta i Małolata, mający na koncie dwie płyty producenckie… och, ach, Czarny HIFI! (więcej…)

Nowy utwór: Pezet feat. JIMEK „Nie Muszę Wracać”

Bardzo miło zaskoczyła nas kolaboracja dwóch znanych lecz do tej pory dalekich sobie muzycznie artystów! Jak się okazuje, za współpracą dwójki naszych bohaterów stoi wytwórnia Reebok Classic Trax – projekt, który ma na celu łączyć muzyków reprezentujących zupełnie odmienne style w celu tworzenia klasycznych utworów w nietypowych i niespotykanych wcześniej aranżacjach. W związku z powyższym mamy przyjemność przedstawić Wam wspólne dzieło Pezeta oraz JIMKA (zwycięzcy na najlepszy remiks jednego z utworów Beyonce) zatytułowane „Nie Muszę Wracać”. Paweł Kapliński w pięknym stylu rozprawia się z wszystkimi osobami hejtującymi jego nowy album, a JIMEK dostarcza nam świetny instrumental, łącząc samplowaną perkusje i żywe instrumenty. Jak najbardziej wspieramy idee oraz inicjatywę firmy Reebok, a Was gorąco zachęcamy do odsłuchu!