public enemy

Nowy teledysk: Public Enemy „Man Plans God Laughs”

public-enemy-man-plans-god-laughs-video

Public Enemy zdecydowanie zaznacza swój powrót na scenę. Równolegle z krążkiem Man Plans God Laughs zaprezentował teledysk do utworu o tej samej nazwie. Jest to prosty, surowy kawałek o nieskomplikowanym rapie. Idealnie pasuje tutaj głos Chucka D, który nadaje piosence charakter. Samo wideo utrzymane jest w podobnej stylistyce. Przekonajcie się sami!

Odsłuch: Pulbic Enemy Man Plans God Laughs

public-enemy-man-plans-god-laughs

Lata mijają,  hip-hop ewoluuje, nowi artyści wkraczają na scenę, a Public Enemy nadal jest w grze! Legenda rapu wydała kolejny, już 13. album, zatytułowany Man Plans God Laughs. Możemy go posłuchać dzięki portalowi Spotify. Muzyka nijak nie przypomina pierwszych płyt zespołu, co pokazuje, że Chuck D i reszta podążają za trendami i wcale nie widzi im się odejście na emeryturę. Posłuchajcie!

Ice-Cube o wyborach prezydenckich i ostatnim teledysku

W ostatnim czasie miała miejsce premiera klipu „Everythang’s Corrupt” Ice-Cube’a. Piosenka będąca komentarzem bieżących wydarzeń zbiega się z wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych.

Sam raper wypowiedział się ostatnio w MTV zarówno na temat ostatniego teledysku jak i wyborów: „Dla mnie ten kawałek jest bardziej manifestem niż singlem. Myślę, że czas na to jest odpowiedni”. Dodał także, że jest przekonany, że „Everythang’s Corrupt” na pewno spodoba się wszystkim fanom hip-hopu, którzy interesują się polityką.

Jeśli chodzi o wyścig prezydencki, Ice-Cube nie ma złudzeń: „Za każdym razem gdy zbliżają się wybory odnoszę to samo wrażenie. Tutaj chodzi o pieniądze i tak naprawdę nikomu nie zależy na niczym innym, jak tylko na wygranej. Wydaje mi się, że nikt nie chce rozwiązywać problemów, a w tym całym cyrku chodzi przede wszystkim o przejęcie kontroli nad źródłem pieniędzy”.

Pomimo sceptycznej postawy, Cube zachęca ludzi do głosowania w przyszłym tygodniu, nie wskazując jednak lepszego kandydata.

 Ice-Cube należy raczej do nielicznej grupy osób wśród afro-amerykańskich muzyków, którzy nie wypowiadają się entuzjastycznie na temat pierwszego czarnego prezydenta USA. Oprócz niego do tego grona zaliczyć można Public Enemy, Krs-One’a czy Dead Prez.

Flavor Flav oskarżony o napaść i pobicie

Najbardziej charakterystyczny hype man wszechczasów stanie przed sądem za pobicie i napaść na swoją narzeczoną – 39-letnią Elizabeth Trujillo. Do awantury doszło w zeszłym tygodniu w Las Vegas. Sprzeczka zaczęła się od oskarżenia Flava o zdradę. Podczas kłótni raper miał grozić Elizabeth i jej synowi nożem. W niedziele rano 53-letni Flavor Flav został zatrzymany przez policję, a na wolność wyszedł dopiero po wpłaceniu 23 tys. dolarów kaucji.

Raper wszystkiemu zaprzecza. 20 Listopada ma odbyć się sprawa sądowa – jeśli członek Public Enemy okaże się winny, może wylądować w więzieniu nawet na 6 lat.

Flavor Flava od wielu lat boryka się z kłopotami osobistymi. Dwa razy wylądował już w więzieniu z powodu przemocy domowej – raz na miesiąc, drugi na dwa miesiące. Przez wiele lat borykał się także z uzależnieniem od cracku – w jednym z zeszłorocznych wywiadów przyznał, że potrafił przeznaczać na narkotyki nawet do 2,600 dolarów dziennie.

Nowy numer: Unitra „Hip Hop”

O projekcie Unitra pisałem już wcześniej. Z grubsza można nazwać ich polską wersją Public Enemy, The Coup czy Dead Prez… No właśnie, a propos tych ostatnich. Wczoraj Unitra wrzuciła na Soundcloud kawałek będący dość luźnym coverem klasycznego już jointa „Hip hop” z pierwszej płyty Dead Prez Let’s Get Free.

Relacja z soulbowlowej części Open’era 2012

zdjęcie: opener.pl

Open’er z roku na rok zdaje się mieć do zaoferowania coraz mniej fanom czarnej muzyki, ale po raz kolejny skutecznie przyciąga ich do Gdyni dzięki takim markom jak Janelle Monáe czy Public Enemy. Mamy nadzieję, że wybaczycie nam kilkudniowy poślizg w publikacji i rzucicie okiem na nasze wrażenia z „soulbowlowej” (powiedzmy) części festiwalu. Oczywiście niesamowitych koncertów było co nie miara – począwszy od skrajnie energetycznego Franza Ferdinanda, przez eksperymenty z modernistyczną muzyką klasyczną (Penderecki // Greenwood) aż po dyskotekowe szaleństwo na Justice. Pozwólcie jednak, że przedstawimy tylko tych wykonawców, o których w normalnych okolicznościach przyrody piszemy na stronie.

(więcej…)

Znamy line up tegorocznego Openera

Jeśli wciąż zastanawialiście się jakiego rodzaju bilety kupić na tegoroczny festiwal Openera macie szansę skonfrontować swoje wątpliwości z podanym line upem. Organizatorzy zostawili jeszcze pięć wolnych miejsc, a artystów na te luki poznamy w przyszłym tygodniu. Na scenie pojawią się m.in. Janelle Monae, Fisz Emade, SBTRKT, Wiz KhalifaPublic Enemy. Zobaczcie szczegóły.

Janelle Monáe wystąpi na Open’erze!


Do tej pory nie informowaliśmy Was regularnie o każdym zapowiedzianym występie na tegorocznym Open’er Festivalu, jako że poza SBTRKT’em organizatorzy nie ogłaszali póki co zbyt wielu wykonawców związanych mocno z profilem naszej strony (co oczywiście nie znaczy, że nie doceniamy ściągnięcia do Polski  Justice, Björk, The XX, czy Bon Iver). Tym razem jednak sprawiedliwości stało się zadość i mamy ogromną przyjemność ogłosić udział w festiwalu jednej z naszych największych ulubienic, czyli pani Janelle Monáe! Artystka będzie miała okazje zrehabilitować się nam po odwołanym koncercie w 2010, oraz po następnym, który zagrała na zamkniętej imprezie. Ponadto jeszcze jednym miłym newsem jest to, że festiwal zaszczyci swoją obecnością legendarna hiphopowa grupa Public Enemy, która na status żywej legendy gatunku zasługuje jak mało kto. To wspaniałe wiadomości, ale miejmy nadzieję, że to nie koniec niespodzianek ze strony Alter Artu.

Nowy teledysk: Pharoahe Monch „Welcome to the Terrordome”

Wprawdzie album Desire Pharoahe Moncha świeżością nie grzeszy i datuje się na czerwiec zeszłego roku, raper uznał, że być może zbliżający się dzień 4-tego listopada i Obamowa ,,change”, która ponoć ma przyjść, to odpowiedni moment na wypuszczenie zaangażowanego wideoklipu do utworu mocno inspirującego się twórczością Public Enemy. Nie wiem. Wy mi powiedzcie. Ja w każdym razie dziękuję Monchowi za to, że nadal dzielnie promuje swoje dzieło, bo to z kolei przypomniało mi, że muszę natychmiast do niego wrócić.

Jessie Ware - What's Your Pleasure