q-tip

Q-Tip i Demi Lovato coverują Eltona Johna

„Don’t Go Braking My Heart” to jeden z największych klasyków Eltona Johna i jedna z najbardziej znanych piosenek popowych w ogóle. Jej nowa wersja, którą nagrali Q-Tip i Demi Lovato, znajdzie się na płycie Revamp: Reimagening The Songs of Elton John & Bernie Taupin. Tak o samym projekcie powiedział Elton John:

25 lat temu, kiedy Bearnie (Taupin jest autorem tekstów do wszystkich przebojów Eltona Johna — przyp. red.) i ja świętowaliśmy 25 lat współpracy, zrobiliśmy album zatytułowany Two Rooms. W zeszłym roku była nasza 50 rocznica. Pomyśleliśmy, że fajnie by było zrobić coś podobnego, ale oczywiście z innymi, współczesnymi artystami. Miałem listę osób, z którymi chciałem to zrobić i ku mojemu zaskoczeniu większość z nich powiedziała: „Tak”.

Q-Tip stwierdził:

Elton był na tyle łaskawy żeby udzielić się na ostatnim albumie Tribe’ów, który zrobiliśmy. Kiedy doszło do sytuacji z tą kompilacją, było zupełnie logiczne aby się odwdzięczyć.

Dla Demi Lovato, jak powiedziała sama zainteresowana, była to propozycja, której nie mogła odmówić i trudno się dziwić. Trzeba powiedzieć, że numer robi całkiem dobre wrażenie. Nowa wersja jest na świetnej produkcji Q-Tipa, ale Kamaal udziela się też wokalnie. Chociaż nie da się ukryć, że kawałek należy właśnie do Lovato, której wysoki głos świetnie tu pasuje. Do numeru został nakręcony całkiem niezły klip, w którym widać, że chyba wszyscy w nim występujący bardzo dobrze się bawią.

Na Revamp, z nowymi wersjami utworów Eltona Johna, pojawią się między innymi P!nk, Logic, Ed Sheeran i Mary J. Blidge. Premiera już 6 kwietnia, a pełna tracklista do sprawdzenia poniżej.

1. Elton John, P!nk & Logic – „Bennie and The Jets”
2. Coldplay – „We All Fall In Love Sometime”
3. Alessia Cara – „I Guess That’s Why They Call It The Blues”
4. Ed Sheeran – „Candle In The Wind”
5. Florence And The Machine – „Tiny Dancer”
6. Mumford and Sons – „Someone Saved My Life Tonight”
7. Mary J. Blige – „Sorry Seems To Be The Hardest Word”
8. Q Tip feat. Demi Lovato – „Don’t Go Breaking My Heart”
9. The Killers – „Mona Lisas And Mad Hatters”
10. Sam Smith – „Daniel”
11. Miley Cyrus – „Don’t Let The Sun Go Down On Me”
12. Lady Gaga – „Your Song”
13. Queens of the Stone Age – „Goodbye Yellow Brick Road”

Nowy utwór: Kendrick Lamar feat. Q-Tip „Want U 2 Want”

Już dobre pięć lat temu mówiło się o tym, że Kendrick Lamar i Q-Tip coś razem nagrali. W 2013 roku info się powtórzyło, ale nie wiadomo było nic poza tytułem kawałka. Aż w końcu kilka dni temu w swojej audycji na Beats 1 Abstract puścił wyczekiwany numer z Kendrickiem zatytułowany „Want You 2 Want”. Nie wiadomo na jakim projekcie track miał się ostatecznie ukazać, ale to nie ważne. Najważniejsze, że wreszcie możemy go usłyszeć. Reprezentant TDE na mikrofonie, Q-Tip na produkcji i z paroma wersami na końcu. Takie połączenie nie mogło wypaść słabo. Zresztą posłuchajcie sami.

Nowy teledysk: A Tribe Called Quest „Dis Generation”

Minęło kilka miesięcy od premiery We Got It from Here… Thank You 4 Your Service, a panowie z A Tribe Called Quest wypuścili klip do „Dis Generation”. Nie mam zielonego pojęcia, dlaczego reżyser wpadł akurat na taki pomysł. Po pierwsze, obraz jest czarno-biały, a do utworu celebrującego nową generację raperów chyba wypadałoby zrobić coś bardziej kolorowego. No i samo to jak przedstawieni są Q-Tip i reszta, ma też zupełnie nijak do treści.

Możliwa tracklista nowego albumu Kendricka Lamara pojawiła się w sieci

Tajemnicza grafika z rzymską czwórką na Instagramie Kendricka Lamara okazała się być zapowiedzią „The Heart Part 4”, czwartej części z serii numerów, które raper z Compton co jakiś czas wypuszcza. W jednym z wersów na końcu kawałka Kendrick rapuje „Y’all got til April the 7th to get your shit together.” To dało do myślenia, że być może mamy do czynienia z zapowiedzią nowego albumu rapera, co też może dodatkowo tłumaczyć pojawienie się w sieci wspomnianej czwórki. Dodam tylko, że dziwne wydaje się usunięcie wszystkiego ze swojego Instagrama i zostawienie tej jednej grafiki. Kto by to robił dla jednego kawałka? Teraz obraz z grafiką zniknął i konto jest zupełnie puste, więc być może szykuje się podstawy do promocji nowego materiału. Jeszcze więcej spekulacji dostarcza potencjalna tracklista nowej płyty, która pojawiła się na koncie jednego z użytkowników serwisu Pastebin. Powiem tak, jeżeli jest rzeczywiście oficjalna to przynajmniej na papierze mamy do czynienia z jedną z płyt roku. Produkcja między innymi Terrace Martin, LoveDragon (duet tego pierwszego z Josefem Leimbergiem), Sounwave, Thundercat, Kanye West, Taz Arnold (SA-RA Creative Partners), Flying Lotus, Mono/Poly. Do tego gościnne udziały Andre 3000, Andersona .Paaka, Q-Tipa, D’Angelo czy Bilala. To wszystko wygląda jak album marzenie. Zbyt piękne by było prawdziwe? Prawdopodobnie dowiemy się już siódmego kwietnia.

1. „Purple Hibiscus” (prod. Sounwave & Terrace Martin) – 08:45
2. „Counterfeit” (prod. Rahki & Taz Arnold) – 03:26
3. „Trust Everyone” (prod. DJ Dahi, Terrace Martin & Thundercat) – 06:04
4. „Delusional (Like You Haven’t)” (feat. Anderson .Paak & Anna Wise) (prod. Sounwave) – 04:01
5. „Product” (feat. Andre Benjamin) (prod. Kanye West & Taz Arnold) – 04:11
6. „Richard Nixon” (prod. LoveDragon) – 05:35
7. „None of Your Business” (feat. Anna Wise, Kanye West, & Q-Tip) (prod. DJ Dahi, Kanye West & Sounwave) – 04:52
8. „Double Standards” (prod. LoveDragon & Rahki) – 03:50
9. „If You Had Me, You Lost Me” (Interlude) (prod. Flying Lotus & Mono/Poly) – 02:00
10. „Commercialized, Failed Experiments” (prod. Alchemist, Cardo & Swizz Beatz) – 04:43
11. „Ten Steps” (feat. Bilal, D’Angelo, & Thundercat) (prod. Sounwave & Terrace Martin) – 04:59
12. „Paranoia, Is Love Stronger Than Death?” (prod. K.L. & LoveDragon) – 12:36
13. „Rest in Paradise” (Interlude) (prod. Terrace Martin) – 02:21
14. „Swim with the Fishes (God Said)” (prod. Sounwave & Terrace Martin) – 07:09

Nowy teledysk: A Tribe Called Quest „We The People…”

a-tribe-called-quest-shares-we-the-people-lyric-video

Nowy album A Tribe Called Quest wyszedł dosłownie wczoraj, a jeszcze tego samego dnia ukazało się lyric video do mocno naładowanego politycznie „We The People…”. Świetny numer, mocne przesłanie i klip z charakterystycznymi tribe’owymi grafikami, w stylu tych jakie znamy z okładek ich płyt. Zdecydowanie warto sprawdzić.

Ulubione numery A Tribe Called Quest: selekcja gości i redakcji

Oni wrócili. Naprawdę. To nie żart. We Got It from Here… Thank You 4 Your Service jest z nami od wczoraj, a niech o poziomie krążka świadczy jeden z komentarzy w naszej redakcji, a w zasadzie pewna zagwozdka, która szła mniej więcej tak: czy ten album przypadkiem nie popsuje nam już jakiejś tam wstępnej koncepcji na podsumowanie roku? Ano, popsuje. Ale kochamy, gdy rozpraszają nas takie rzeczy.

Niezależnie od tego czy sprawdziliście już We Got It from Here… Thank You 4 Your Service czy ta przyjemność dopiero przed wami, przygotowaliśmy dla was zestawienie naszych ulubionych numerów A Tribe Called Quest. My jako redakcja oraz specjalnie zaproszeni goście: Golden, Spisek Jednego, Duit i Bitykradne. Zapraszamy na podróż z najlepszymi momentami Q-Tipa i spółki. Przeżyjmy to jeszcze raz!

„8 Million Stories”

Midnight Marauders

Jive (1993)

Od zawsze miałem słabość do nieco bardziej nostalgicznych tracków. „8 Million Stories” ze swoją minimalistyczną produkcją i kontrastującym przełamaniem w refrenie urzeka mnie niebywale. Początkowo brzmienie bębnów wydawało mi się nieco zbyt płaskie, w odniesieniu do pozostałych tracków z płyty, ale z wiekiem i każdym kolejnym odsłuchem wszystko siedziało na swoim miejscu coraz solidniej. To kolejny dowód pokazujący, że mniej znaczy więcej, a prosty i klimatyczny loop potrafi zatrzymać przy głośniku na bardzo długo. Mój osobisty top! — Golden


„Scenario”

The Low End Theory

Jive, BMG Records (1991)

„Scenario” to według mnie jeden z kamieni milowych w historii muzyki. Gościnnie rapuje tu Busta Rhymes, dla którego był to przełom w karierze (Heel up, wheel up, bring it back, come rewind). Nagrywałem kiedyś w ciemno na kasety VHS teledyski z Vivy Zwei. Przy oglądaniu nagle natrafiam na „Scenario” i zbieram szczękę z podłogi. Z ciekawostek: potężnie brzmiące bębny to Jimmy Hendrix. — Spisek Jednego


„Can I Kick It”

People’s Instinctive Travels and the Paths of Rhythm

Jive, BMG Records (1990)

Czasy A Tribe Called Quest mnie nieco ominęły, więc nie znam na wylot ich dyskografii, w zasadzie nie znam jej niemal wcale. Więc skupmy się na „Can I Kick It”, który nawet pomimo mojej skromnej wiedzy o zespole, jest niepodważalnym klasykiem. Wielbię go pewnie za mistrzowski bit, który został oparty o sampel z piosenki „Walk on the Wild Side” pana Lou Reeda. Nieraz grywałem go na imprezach, ale i również często towarzyszył mi w domu. — Duit


„Electric Relaxation”

Midnight Marauders

Jive (1993)

Moim faworytem twórczości ATCQ pod względem produkcji jest zdecydowanie numer „Electric Relaxation”. Uwielbiam klasyczne breaki, połączone z kilkoma samplami, które układają się w dobrze brzmiącą całość. Bit jest klimatyczny i idealnie pasuje do wieczornego spaceru ze słuchawkami na uszach. Całość dopieszczają trzaski z wosku, które dodają produkcji niepowtarzalnego klimatu. — Bitykradne


„Oh My God”

Midnight Marauders

Jive (1993)

Rok 1998, piąty numer kultowego magazynu Klan. Pośród kilkunastu newsów głównie z rodzimej sceny, jest też kilka artykułów o wykonawcach z zagranicy. Jako fan mocniejszego hip-hopu, kompletnie zignorowałem jeden z nich. Czterech kolesi poubieranych w kolorowe dziwne stroje przypominające pidżamy, było czymś, na co chyba nie byłem wtedy mentalnie gotowy. Kilka tygodni później, podczas odwiedzin lokalnego sklepu muzycznego w celu zakupu drugiego albumu Xzibita, w głośnikach usłyszałem coś, co raz na zawsze odmieniło moje życie. Stałem jak wryty pośrodku pomieszczenia, wpatrzony w powieszony u góry telewizor, gdzie jedna z muzycznych stacji puściła właśnie klip, na którym dwóch raperów biegnąc ulicą, wyrzuca swoje pełne luzu wersy na delikatnym, ale jednocześnie bardzo bujającym i innym od tego co do tej pory słyszałem bicie. Gdy tylko pozbierałem z ziemi swoją szczękę, a sprzedawca (który był typowym fanem metalu, o dziwo bardzo dobrze znającym się na amerykańskim hip-hopie) poinformował mnie, że akurat tej płyty nie posiadają, ruszyłem czym prędzej do domu, w głowie mając już tylko cztery słowa wykrzykiwane przez Busta Rhymesa, aby jak najszybciej nadrobić informacje o zespole A Tribe Called Quest za pomocą wcześniej wymienionego czasopisma. Jakiś czas później ten sam klip, do jak się okazało zremiksowanej wersji numeru „Oh My God” wrócił do mnie, na zajechanej do granic możliwości kasecie VHS. Mam ją nawet do dziś. — efdote


„1Nce Again”

Beats, Rhymes and Life

Jive, BMG Records (1996)

Beats, Rhymes and Life. 1996. Co prawda byłem za mały, żeby słuchać tej płyty od razu po premierze, ale nie zrobiłem też tego w wieku zwyczajowo odpowiednim. A Tribe Called Quest poznałem dopiero mając 19 lat, a ich pierwszym utworem, który zapętliłem było „1Nce Again”. To do niego właśnie mam największy sentyment — słuchałem go na okrągło głównie dzięki temu, że ma ten charakterystyczny dla Tribe’ów klimat, stworzony z fuzji hip hopu i soulu (no i dzięki wpadającemu w ucho refrenowi Tammy Lucas). Dla mnie to ten utwór jest najważniejszy w całej twórczości grupy, a gdy myślę o Phife’ie, na myśl przychodzą mi od razu jego wersy z „1Nce Again”. Klasyk. — Kuba Żądło


„Find a Way”

The Love Movement

Jive (1998)

To zabawne, że w miarę upływu lat nie nudzi mi się atmosfera niedopowiedzeń, niezauważalnej dla innych przepychanki na gesty, uśmiechów i ulotnego flirtu. W pracy, w knajpie czy kolejce przy kasie. Możliwe, że to efekt uzależnienia od numerów typu „Find a Way”, który z kolei wielokrotnie nastrajał przed i asystował w trakcie wszelakiego kontaktu z kobietami. Popisowy przykład możliwości grupy producenckiej The Ummah i definicja bezbłędnej symbiozy Phife’a i Q-Tipa. — k.zieba


„Award Tour”

Midnight Marauders

Jive (1993)

Pamiętam, jak na początku studiów przy okazji jakiejś supermarketowej promocji „klasyczne płyty za bezcen” przyniosłem do domu Midnight Marauders A Tribe Called Quest. Znałem i wcześniej, owszem, a i zawartość tego krążka była mi dobrze znana, ale był to mój pierwszy namacalny kontakt z twórczością grupy. Paradoksalnie dzięki fizycznemu obcowaniu z oldschoolowym cedekiem udało mi się zawiązać z Tribe’ami głębszą relację (w istocie pewnie jednostronną, choć wówczas byłem przekonany o pewnej niemal metafizycznej wzajemności). Płyta, jak podejrzewam przypadkiem, a przynajmniej szczęśliwym zrządzeniem losu, znalazła się w centrum mistycznego doznania kilka tygodni później, gdy pewnego ciemnego zimowego wieczoru, gdy byłem sam w domu postanowiłem spędzić go w towarzystwie Tribe’ów, Calledów, Questów. Niewiele myśląc, pogasiłem wszystkie światła, zapaliłem świecę i w tym absurdalnym, jakby spojrzeć na to z boku, kontekście wysłuchałem Midnight Marauders w pełnym skupieniu od A do Z. Nigdy więcej nie powtórzyłem tego ani z ATCQ, ani właściwie z jakimkolwiek innym cedekiem. Można rozwodzić się o historycznym i teoretycznym wpływie grupy na muzykę i słuchaczy, ale nie jest to w stanie nijak oddać bezpośredniego kontaktu z ich muzyką. — Kurtek


„Scenario”

The Low End Theory

Jive, BMG Records (1991)

„Scenario” zdecydowanie nie trzyma się scenariusza, jakiego trzymałby się utwór definiujący styl i charakter muzyki A Tribe Called Quest, ale w jakiś sposób stał się dla mnie ich flagowym singlem. Może dlatego, że był moim pierwszym. Może to energia podkładu zbudowanego na muzycznych sprzecznościach. Może ikoniczny, kipiący autoironią na parę lat przed „What They Do” Rootsów teledysk. Może po prostu to, że nigdy wcześniej i nigdy później nie powstał hiphopowy posse cut tak idealnie obrazujący czym jest posse cut. Q-Tip i Phife Dawg wraz z kolegami z Leaders of the New School prześcigają się w nawijaniu o lekach na przeziębienie, Bobie Marleyu i podziemnych smokach. Kładą na wersy wszystko i nic, a jednak każda linijka ma swoją wagę. No i Busta Rhymes… po prostu nie znam drugiego rapera, który dobitniej pokazałby co to znaczy wejść z buta na scenę. Powerful impact! Boom! From the cannon! Uwaga: prawie doskonały jest również oficjalny remix „Scenario”, będący w zasadzie zupełnie osobnym tworem muzycznym. R.I.P. Kid Hood. — Chojny


„Midnight”

Midnight Marauders

Jive (1993)

Czasy świetności A Tribe Called Quest przypadają na moment, w którym prawdopodobnie uczyłam się korzystać z nocnika. Czasy mojego zachwytu grupą to jakoś ostatnie miesiące w liceum i powolne odkrywanie czegoś więcej niż Biggie Smalls czy 2Pac. Gdy ktoś puszcza mi „Midnight”, natychmiastowo przed oczami mam korytarze szkoły i upojne noce spędzone gdzieś na zadymionych imprezach. Nikt nie potrafił zrobić takiego oldschoolowego klimatu jak ta ekipa. Ten numer w szczególności podkreśla miłość do podziemia. — Eye Ma


Ostatni album kultowego A Tribe Called Quest dostępny do odsłuchu!

Od momentu, kiedy pierwsze informacje na temat tego wydawnictwa trafiły do sieci, przez wszystkie kolejne etapy promocji ujawniające tytuł, gości, okładkę, tracklistę, ale przede wszystkim wkład, jaki Phife Dawg miał w nagrania tego krążka, żyliśmy w ogromnej niepewności. Mając ogromne oczekiwania, ale jednocześnie obawiając się, żeby tak kultowy zespół nie poszedł przypadkiem na żadne kompromisy i dostosowując swoje charakterystyczne brzmienie do wymagań dzisiejszych słuchaczy, nie stracił w oczach ich wieloletnich fanów. Na szczęście tak się nie stało. Macie przed sobą album godnie zamykający pewien ważny rozdział. Brzmiący jak za starych dobrych czasów, z charakterystycznym vibem i pogodnymi nawijkami gospodarzy, jak i zaproszonych gości, wśród których znaleźli się m.in. Busta Rhymes, André 3000, Talib Kweli, Anderson .Paak czy Kendrick Lamar. Odpalajcie to wyjątkowe dzieło, mając jednocześnie świadomość, że jest to ważny dzień dla hip-hopu, jak i całej ogólnie pojmowanej muzyki.

Jest tracklista ostatniego albumu A Tribe Called Quest

atcq-low-end-inside-cover-lp1

Już jutro premiera pierwszego od osiemnastu lat, a zarazem ostatniego już albumu A Tribe Called Quest — We Got It From Here, Thank You For Your Service. Wiadomo, że gościnnie wystąpią między innymi Kendrick Lamar i Elton John. Kilka minut temu pojawiła się oficjalna tracklista krążka. W sumie szesnaście numerów i ten ostatni wydaje się być może najciekawszy w kontekście wyników amerykańskich wyborów prezydenckich…

1. „The Space Program”
2. „We The People….”
3. „Whateva Will Be”
4. „Solid Wall of Sound”
5. „Dis Generation”
6. „Kids…”
7. „Melatonin”
8. „Enough”
9. „Mobius”
10. „Black Spasmodic”
11. „The Killing Season”
12. „Lost Somebody”
13. „Movin Backwards”
14. „Conrad Tokoyo”
15. „Ego”
16. „The Donald”

Q-Tip potwierdza nowy album A Tribe Called Quest oraz ujawnia datę jego premiery

Pierwsze informacje na temat nowego albumu Tribe’ów pojawiły się jakiś czas temu. Od tamtej pory nie dostaliśmy jednak żadnego potwierdzenia od członków zespołu, ani też konkretnych informacji na temat samego wydawnictwa. Aż do dziś, kiedy to Q-Tip w swoistym liście do fanów poinformował, że nowy krążek A Tribe Called Quest ukaże się już 11 listopada! Poznaliśmy również kulisy tego, jak doszło do nagrań. Otóż po wspólnym występie w programie The Tonight Show w ramach promocji reedycji albumu People’s Instinctive Travels and the Paths of Rhythm, który miał miejsce niemal równy rok temu i był ich pierwszym od 18 lat telewizyjnym wystąpieniem, zespół uznał, że energia wokół nich jest znowu dobra i najwyższy czas spróbować przenieść ją ponownie do studia. Jak się okazało, był to znakomity pomysł, gdyż nagrania szły bardzo dobrze. Przerwała je dopiero śmierć Phife Dawga. Reszta zespołu oraz związani z grupą Consequence i Busta Rhymes, postanowili dokończyć to dzieło. I tak oto już wkrótce trafi do nas, będący sporym zaskoczeniem, ale jednocześnie niezwykle oczekiwany, ostatni album A Tribe Called Quest! Pełną treść listu sprawdzić możecie poniżej.

Nowy utwór: Consequence „The Needle Drop (Here Comes Trouble)”

consequence-q-tip-the-needle-drop-mp3

Consequence wraca po długiej przerwie. Całkiem niedawno wypuścił epkę A Good Comeback Story, ale że dawno go nie było to chyba właśnie dlatego postanowił uraczyć fanów jeszcze jedną  fajną niespodzianką w postaci nowego kawałka. Ok, może „The Needle Drop (Here Comes Trouble)” nie jest aż tak nowym numerem bo internetowi szperacze mogą kojarzyć filmik, który pojawił się jakiś czas temu, a widać w nim Q-Tipa robiącego podkład właśnie do tego numeru. Robi go nie na żadnej bitmaszynie — bawi się po prostu puszczaniem igły na gramofon w odpowiednim momencie. W studiu oprócz Consa i Tipa chillują jeszcze No I.D., Kanye i Common. Z zabaw igłą wyszedł całkiem sympatyczny, oldschoolowy bit, a Consequence idealnie odnajduje się na takich produkcjach. Posłuchajcie sami! Na dole do sprawdzenia również wspomniany filmik.

Nowy utwór: Consequence feat. Q-Tip „No Matter What”

consequence-q-tip-no-matter-what-mp3-715x715

Pamiętacie tego czwartego gościa na Beats, Rhymes and Life A Tribe Called Quest, którym wcale nie był Jarobi White? Tak, tak, to właśnie był Consequence. Od wydania tej płyty minęły już dwie dekady, a w międzyczasie kuzyn Q-Tipa radził sobie lepiej czy gorzej. Teraz przyszedł czas na wydanie płyty A Good Comeback Story, którą poprzedził singiel „No Matter What”. Raper w utworze połączył rodzinne siły z Q-Tipem i razem stworzyli całkiem ciekawy kawałek. Sprawdzajcie, a jak przypadnie Wam do gustu, wbijajcie na Spotify. Tam możecie odsłuchać całą płytę.

Busta Rhymes zapowiada „Abstract Went On Vacation”

busta-rhymes-announces-the-abstract-went-on-vacation-mixtape

Okazuje się, że Timbaland nie jest jedyną hip-hopową legendą szykującą mixtape na Święta. Ostatnio na swoim Instagramie Busta Rhymes puścił kilka snippetów kawałków, które mają się znaleźć na Abstract Went On Vacation, czyli drugiej części bardzo pozytywnie przyjętego The Abstract & The Dragon z 2013 roku. Ostatnio jakoś cicho było o krzykaczu, więc jeśli nie wydaje regularnego albumu, dobrze chociaż, że nagra oficjalny mixtape, tym bardziej że poprzednia część była naprawdę warta uwagi. Zawierała między innymi remiksy klasyków i nowe zwrotki na starych, dobrze znanych bitach, ale też ekskluzywne kawałki. Jeśli jeszcze jej nie sprawdziliście to zróbcie to jak najszybciej. Na razie nie wiadomo, czy Q-Tip wziął udział w nagrywkach nowego materiału, ale wnioskując po tytule, można się raczej spodziewać solowego projektu. Premiera przewidziana jest na pierwszy dzień Świąt. Video do sprawdzenia na dole.

 


A Tribe Called Quest wykonali „Can I Kick It?” u Jimmy’ego Fallona!

tribe

Informowaliśmy o reedycji i o występie, no i doczekaliśmy się! Wczoraj, w programie The Tonight Show Jimmy’ego Fallona zagrał zespół A Tribe Called Quest, promując 25 lecie wydania debiutu People’s Instinctive Travels and the Paths of Rhythm. Chłopaki wystąpili w swoim pełnym składzie: Q-Tip, Phife Dawg, Ali Shaheed MuhammadJarobi White i wykonali utwór „Can I Kick It?”. Prawdziwa gratka dla fanów hiphopu, łezka może się zakręcić w oku!

People’s Instinctive Travels and the Paths of Rhythm doczeka się reedycji

trajb

13. października minie 25 lat, od kiedy A Tribe Called Quest wydali swój debiutancki album  People’s Instinctive Travels and the Paths of Rhythm. W związku z tym legendarny zespół zaplanował reedycję krążka, za którą odpowiedzialny jest Bob Power, współpracujący z takimi artystami jak D’Angelo czy De La Soul. Płyta, oprócz oryginałów, będzie zawierała remiksy z udziałem współczesnych raperów, o których gościnnych występach będziemy informowani w następnych tygodniach. Czy tak jak ja, nie możecie się doczekać odświeżonych wersji „Bonita Applebum” czy „Can I Kick It”? Poniżej możecie obejrzeć zapowiedź.

 

Nowy teledysk: The Chemical Brothers feat. Q-Tip „Go”

chemical brothers

Dacie wiarę, że od debiutanckiego krążka The Chemical Brothers minęło już niemal równe 20 lat! Z kolei dekadę temu premierę miał – już nie tak zjawiskowy – album Push The Button, którego bardzo zapamiętywalnym i rozpoznawalnym elementem był (i wciąż jest) nagrany wspólnie z Q-Tipem numer „Galvanize”. W tym momencie śmiało można mówić i pisać, że ówcześnie utwór był bangerem, bez którego nie mogła się odbyć każda lepsza domówka czy klubowa biba. Po tym małym flashbacku wróćmy znów do 4 maja 2015 i… odsłuchajmy najnowsze dzieło Brytyjczyków, na którym udzielił się nie kto inny jak wspomniany ex-frontman kultowego A Tribe Called Quest. Kompozycja „Go” nie jest być może taką petardą jak „Galvanize”, ale to wciąż ten sam dobry vibe charakteryzujący twórczość chemikalnych. Anglicy zobrazowanym singlem promują swój nadchodzący album Born In The Echoes, który będzie ósmym długogrającym materiałem w ich dorobku. Premiera 17 lipca.

Poniżej klip do wspomnianego „Go” oraz pełna tracklista.

Born In The Echoes:

01. Sometimes I Feel So Deserted
02. Go [ft. Q-Tip]
03. Under Neon Lights [ft. St. Vincent]
04. EML Ritual [ft. Ali Love]
05. I’ll See You There
06. Just Bang
07. Reflexion
08. Taste Of Honey
09. Born In The Echoes [ft. Cate Le Bon]
10. Radiate
11. Wide Open [ft. Beck]

20 lat od wydania Illmatic: The #Illmatic20 Tribute Mixtape

nas
Święta, święta, więc świętujmy: 19 kwietnia 1994 roku światło dzienne ujrzała jedna z najważniejszych hip-hopowych płyt, w której udział – poza Nasem – zaznaczyły takie postaci jak Q-Tip, DJ Premier, Pete Rock i Large Professor. Faktem jest, że album Nasa był jednym z ważniejszych czynników, który wpłynął na odrodzenie się nowojorskiej sceny hip-hopowej lat 90.
Dwadzieścia lat po premierze Illmatic nowojorscy muzycy wychowujący się na klasycznym już albumie Nasa postanowili złożyć hołd muzykowi i wydali mixtape honorujący rapera i wskazujący na to, jak wielki wpływ jego twórczość miała na to, co dzisiaj usłyszeć można w klubach NYC.
Ja na waszym miejscu bym się wzruszyła. Chociaż trochę:

„Hip hop zawsze był przesiąknięty testosteronem” — MC Melodee dla soulbowl.pl

Untitled-1
Dziś prawdziwych raperek już nie ma? A gdzie tam. Pogadaliśmy sobie nawet z jedną z nich. Cały wywiad z MC Melodee do przeczytania po skoku. (więcej…)

Nas, Q-Tip i The Roots u Jimmiego Fallona

q-tip-nas-fallon
Illmatic skończyło właśnie dwadzieścia lat. Okrągła rocznica wydania debiutanckiego albumu Nasa została uczczona przez artystę występem w The Tonight Show, gdzie razem z Q-Tipem i panami z The Roots wykonali odświeżone wersje „One Love” i „The World Is Yours”.

Dwudziesta rocznica debiutu Nasa stała się okazją także do wydania Illmatic XX, czyli albumu zawierającego zremasterowane kawałki pojawiającego się na oryginalnej wersji Illmatic, niepublikowane próbki utworów, remiksy i zarejestrowane freestyle’e. Płyta ukaże się 15 kwietnia.



Powstanie serial o życiu Q-Tipa

q-tip

To może być najciekawsze połączenie światów muzyki, telewizji i filmu. Q-Tip wraz ze swoim kumplem, Leonardo DiCaprio oraz Jonah Hill pracują nad serialem telewizyjnym opartym na życiu rapera. W projekt nie jest jeszcze zaangażowany żaden scenarzysta, jednakże jest już pewne, że serial wyprodukowany będzie przez firmę DiCaprio, Appian Company. Tematem będą doświadczenia Q-Tipa w zespole A Tribe Called Quest, który założył w latach osiemdziesiątych wraz z kolegami z liceum. Oprócz tego, będziemy mogli się przyjrzeć przyjaźni chłopaków oraz zobaczyć wpływ, jaki kolektyw Native Tongues miał na kulturę.

Przypominamy, że w grudniu wydany został wspólny mikstejp Q-Tipa i Busta Rhymes’a. Do odsłuchu tutaj.

Nowy mixtape: Q-Tip x Busta Rhymes The Abstract & The Dragon

busta-rhymes-q-tip-abstract-dragon-cover-lead

Stara chemia nigdy nie ginie, o czym próbują nas przekonać Q-Tip i Busta. Dwójka znających się dobrze od ponad dwudziestu lat Nowojorczyków po raz pierwszy spotyka się na wspólnym projekcie. The Abstract & The Dragon to autoryzowany zestaw (chyba) wszystkich kolaboracji dwójki raperów — zarówno utworów pochodzących z albumów A Tribe Called Quest i solówek, jak i towarzyszących im remiksów. Podczas tej wycieczki w przeszłość natknąć się można również na trochę świeżości. Mówię o popularnym ostatnio „Thank You” i zupełnie premierowym „Butch & Sundance”. Zapraszam do słuchania i dyskusji jakie to uczucie widzieć projekt Q-Tipa z emblematami Cash Money/YMCMB na froncie.