ravyn lenae

Ravyn Lenae kontynuuje swoją retro podróż w nowym teledysku

Ravyn Lenae kontynuuje swoja retro podroz w nowym teledysku

Ravyn Leane wie, jak wzbudzić zazdrość w facecie, który nie odwzajemniał wcześniej jej uczuć. Po retro-glamowym „Sticky”, w obrazku do utworu „4 Leaf Clover”, który nawiązuje do lat pięćdziesiątych, Ravyn i jej koleżanki odgrywają się na niewdzięcznym byłym partnerze. Najpierw w domu, potem jadąc żółtym dizajnerskim autem, a następnie kończąc całą zabawę w klubie. W „Czterolistnej koniczynie” nie zobaczycie Steve’a Lacy’ego z The Internet, ale jego głos akompaniuje miłosnym eskapadom bohaterów teledysku. Kawałek pochodzi z wydanej w lutym tego roku epki Lenae o nazwie Crush.

#FridayRoundup: Kendrick Lamar, Ravyn Lenae, Urbanator Days i inni

Nie jest to może najbardziej płodny w nowe wydawnictwa okołosoulowe tydzień tego roku, ale wpisuje się w znaną dewizę, że dla każdego coś miłego. Mamy gwiazdorski soundtrack do prawdziwie czarnego nadchodzącego blockbustera Czarna Pantera sygnowany przez Kendricka Lamara, mamy eteryczne, ale melodyjne alt R&B inspirowane 80sami na nowej epce Ravyn Lenae, mamy nową odsłonę legendarnego jazzowego projektu Urbanator, mamy piękny showcase młodego londyńskiego jazzu, odrobinę trapu na nowej epce 2 Chainza, a na deser nowy album artpopowego tria Son Lux, który nie jest może szczególnie soulową pozycją, ale lubimy. Słowem — nie będziemy się nudzić w ten weekend. I wy też nie, o ile dacie się nam poprowadzić!


Black Panther the Album: Music From and Inspired By

Kendrick Lamar i inni

Top Dawg Ent.

Zdecydowanie zbyt rzadko dostajemy dobre ścieżki dźwiękowe do blockbusterów. Na szczęście, to może się zmienić z dzisiejsza premierą Black Panther, soundtracku do nadchodzącego filmu o tym samym tytule, którego produkcją zajął się najmocniejszy label na hip-hopowej scenie, TDE. 14 utworów, pełnych nieoczekiwanych kolaboracji, takich jak Khalid i Swae Lee czy Anderson .Paak i Ab-Soul, to praktycznie pewnik interesującego doświadczenia. Jeśli ktoś jednak spodziewa się materiału równie ambitnego, co ostatnie dokonania Kendricka Lamara, może się delikatnie zawieść. Dotychczasowe single, w tym “All The Stars” czy “Pray For Me’ pokazują, że brzmienie ścieżki dźwiękowej do kinowego hitu o superbohaterze będzie podyktowane hollywoodzkimi standardami. Tak czy inaczej, zapowiada się porządny materiał. Umieram z ciekawości, by go usłyszeć. — Adrian


Crush EP

Ravyn Lenae

Atlantic

Tak wysmakowanej fuzji alt R&B, neo-soulu i synth funku, jak ta przedstawiona na najnowszej epce Ravyn Lenae, nie było nam dane słyszeć od True Solange! A tymczasem okazuje się, że w 2017 roku R&B na syntezatorowych bitach połączone z uduchowionymi wokalami i funkową energią może brzmieć równie świeżo co przed pięcioma laty. Zresztą nie ma się czemu dziwić, jeśli produkcją zajął się znakomity Steve Lacy — w tym momencie najbardziej uzdolniony z neo-soulowych producentów. Sama Lenae składa sobie fenomenalne chórki w stylu Eryki Badu, a w wyższych rejestrach ucieka w stronę Aaliyah, a momentami nawet Kate Bush. Tych 16 minut muzyki zrobi wam nie tylko ten weekend, ale cały tydzień, miesiąc, a kto wie, może nawet rok. Zapomnijcie o Kendricku, to Lenae rozdaje karty w ten piątek! — Kurtek


Beats & Pieces

Urbanator Days

Agora

 

Michał Urbaniak wraca z nową płytą pod szyldem Uranator, chociaż tak naprawdę nie jest to nowy album zespołu. Ten w drodze, a dokładnie wczoraj premierę miał „Beats & Pieces”, album nagrany jako Urbanator Days. Nazwa to nieprzypadkowa, bo jest nawiązaniem do serii koncertów i warsztatów muzycznych, które Michał Urbaniak organizuje od lat, a ich ostatnia, jedenasta już edycja miała miejsce 2017 roku. Teraz najciekawsi młodzi twórcy, którzy brali udział w tych warsztatach także udzielają się na tym krążku. Nie jest to składanka, ale bardziej album Michała Urbaniaka z gościnnym udziałem różnej maści artystów – związanego z EABS i Night Marks Marka Pędziwiatra, wokalistki Patrycji Zarychty czy rapera z Bronxu Anthony’ego Millsa. Oprócz nich pojawiają się między innymi chłopaki z P.Unity, ale też utytułowani wykonawcy jak O.S.T.R. w przeróbce kawałka „J.A.Z.Z.” z trzeciej części Urbanatora i Grubson. Sam Urbaniak mówi, że hip-hop uratował jazz, a ta płyta jest właśnie fuzją tego gatunku z hip-hopem, ale nie tylko, bo jest tu również soulowo i elektronicznie, co słychać w rewelacyjnym singlu „Love Don’t Grow On Trees”. Zapowiada się smakowicie. — Dill


We Out Here

Różni wykonawcy

Bronswood Recordings

Ubiegły rok przyniósł wiele muzycznego dobra z Wielkiej Brytanii, a najwięcej go przyszło do nas od niezwykle dynamicznie rozwijającej się, młodej sceny jazzowej. Początek tego roku pokazuje, że ekspansja tych znakomitych dźwięków będzie kontynuowana, a najnowsza składanka wydana przez Brownswood Recordings jest kolejną rzeczą to potwierdzającą. Cały projekt nagrany został w trzy dni, podczas sesji w North West London studio. Dodamy, tylko że uczestniczyli w niej tak znakomite i obiecujące zespoły jak chociażby Ezra Collective czy Kokoroko, a dyrektorem całego przedsięwzięcia był genialny Shabaka Hutching. Posłuchajcie już dziś, czego będzie słuchać się w niedalekiej przyszłości. — efdote


Brighter Wounds

Son Lux

City Slang

Son Lux, podobnie jak Dirty Projectors czy Tune-Yards, niezmiennie przekształcają oblicze indie popu i czynią największy możliwy użytek z różnorodnej gamy stylistycznej i z samej struktury piosenki. Efektem są charakterystyczne, polifoniczne hybrydy. Brighter Wounds to chyba najbardziej melancholijny, ale też i najbardziej zbliżony do soulu album w dorobku tria z Nowego Jorku. Artystowskie, momentami filmowe, aranże przeplatają się tu z elektroniką i pełnymi uczucia partiami pianina i wokalu (tu prym wiedzie niewątpliwy highlight płyty — „Labor”). A wszystko to po to, by poczynić refleksje na temat nieuchronnego współistnienia smutku i radości w życiu każdego z nas. — Maja Danilenko


The Play Don’t Care Who Makes It

2 Chainz

Def Jam

Wydane w czerwcu ubiegłego roku Pretty Girls Like Trap Music nie zawiodło oczekiwań słuchaczy. 2 Chainz zapowiadał przed kilkoma dniami, że za chwilę do naszych głośników trafi jego nowy projekt. I faktycznie trafił! The Play Don’t Care Who Makes It to zaledwie czteroutworowa epka. Warto jednak zwrócić na nią uwagę, zwłaszcza że olbrzym z College Park jest zdecydowanie u szczytu swojej formy. Gościnnie pojawiają się YG oraz Offset, a za warstwę produkcyjną odpowiadają m.in. T-Minus i Street Runerz. Takie zagrania lubimy. — Mateusz


Nowy teledysk: Ravyn Lenae „Sticky”

Nowy teledysk Ravyn Lenae Sticky

Amerykańska utalentowana artystka, która w tak młodym wieku ma na swoim koncie interesujące dwie epki Moon Shoes oraz zeszłoroczną Midnight Moonlight, przygotowuje się do wydania kolejnego mini albumu. Singlem promującym wydawnictwo jest kawałek „Sticky”, który został wyprodukowany przez Steve’a Lacy’ego z The Internet. Ravyn Lanane występuje w teledysku jako królowa retro-glam disco, a całość nakręcona jest w stylistyce lo-fi. Zobaczycie więc burzę loków, odkryte brzuchy, świecący makijaż oraz wrotki, czyli wszystko, co królowało w latach siedemdziesiątych. Utwór z kolei szybko wpada w ucho, głównie dzięki przyjemnemu „u u u uuu”. Nowe EP o nazwie Crush zawierać będzie pięć utworów, a ukazać się miało 26 stycznia, jednak datę premiery przesunięto na 9 lutego. Wrotki na nogi i do dzieła.

Spis utworów Crush EP:

1. ”Sticky”
2. “Closer (ODE 2 U)”
3. “Computer Luv” feat. Steve Lacy
4. “The Night Song”
5. “4 Leaf Clover” feat. Steve Lacy

Steve Lacy będzie więcej śpiewał na nowym albumie The Internet

Steve Lacy to ostatnimi czasy mocno zapracowany człowiek. Produkował dla Kendricka Lamara, współpracował z Tylerem The Creatorem przy Flower Boy, ale przede wszystkim wydał własny materiał i tworzył w ramach macierzystej grupy The Internet. W niedawnym wywiadzie dla Beats 1 zdradził też plany na najbliższy czas. Co do nowego krążka The Internet:

Myślę, że wrócimy [do studia] niedługo. Myślę, że po tym ostatnim tygodniu będziemy gotowi w 95%.

Stwierdził też, że na tej płycie usłyszymy nieco więcej jego partii wokalnych.

Poza tym szykuje nowy projekt.

W związku z tym, że nie będę przez pewien czas wypuszczać niczego pod własnym nazwiskiem, skupiałem się na szlifowaniu swoich producenckich umiejętności. Pracuję nad krążkiem z wokalistką Ravyn Lenae. Jestem bardzo podekscytowany, bo to pierwszy raz, kiedy mam okazję współpracować z dziewczyną. Zajmuję się wszystkim od strony produkcyjnej, ona wchodzi i robi swoje.

Czekamy!