Wydarzenia

sarius

Nowy teledysk: Sarius feat. Rogal DDL „NajsHajs”

Sarius prezentuje czwarty singiel promujący jego nadchodzący krążek Antihype. Bezkompromisowy utwór „NajsHajs” wyprodukował duet Gibbs i DDL, a gościnnie udzielił się w nim również sam Rogal DDL. Wideo to dzieło ekipy sensi&, która ma już na swoim koncie teledyski zrealizowane m.in. dla Ganja Mafia, Onara, Włodiego czy Kękę. Warto przypomnieć, że album Antihype pojawi się na rynku 10 listopada bieżącego roku. Na stronie http://mariusztosarius.pl znajdziecie preorder w wersji deluxe, który zawiera:
– płytę „Antihype” z 3 bonusowymi numerami
– album ze zdjęciami
– zestaw wlepek
– plakat

 

Nowy utwór: Sarius feat. Ten Typ Mes „Japy”

Już za nieco ponad 2 tygodnie do obiegu trafi kolejne wydawnictwo Sariusa, zatytułowane Antihype. Póki co poznaliśmy dwa numery z nadchodzącego krążka, a jeszcze przed weekendem dołączył do nich kolejny. Utwór „Japy”, który tematycznie koresponduje z tytułem albumu, wyprodukował Gibbs, a gościnnie udzielił się w nim reprezentant Alkopoligamii – Ten Typ Mes. Antihype pojawi się na rynku 10 listopada, z kolei stronie www.mariusztosarius.pl można już zamówić preorder w wersji deluxe, który zawiera:
– płytę Antihype z 3 bonusowymi numerami
– album ze zdjęciami
– zestaw wlepek
– plakat

Zanim złożycie zamówienie zapoznajcie się z poniższym trackiem:

Kolejny singiel z nadchodzącej płyty Sariusa!

Sarius prezentuje drugi singiel promujący jego nadchodzący krążek Antihype. Utwór „Wiosna”, który podobnie jak i cały album wyprodukował Gibbs, jest znacznie spokojniejszą odsłoną twórczości częstochowskiego rapera. Sam artysta mówi o swoim najnowszym numerze, że jest to „najbardziej mistyczny numer, jaki kiedykolwiek udało mu się zrobić”. Za wideo do „Wiosny” odpowiada ekipa Sensi&.

Wspomniane Antihype pojawi się na rynku w listopadzie bieżącego roku. Niebawem więcej szczegółów, a preorder płyty możecie już zamawiać  pod adresem http://mariusztosarius.pl

Sarius ujawnia okładkę, tracklistę i singiel z nowej płyty!

Po bardzo dobrze przyjętych ostatnich projektach, Sarius powraca z kolejnym albumem, jednocześnie startując z własnym kanałem YouTube pod nazwą „Antihype”. Tak też będzie nazywała się płyta, która została w całości wyprodukowana przez Gibbsa. Na albumie znajdzie się 14 utworów, a oprócz gospodarza usłyszymy na nim pięciu skrajnie odmiennych gości, których sylwetki zostaną przedstawione niebawem.

Warto zaznaczyć, że limitowana wersja preorderowa będzie zawierać dodatkowe trzy numery oraz zestaw niespodzianek! Za okładkę i całą poligrafię projektu odpowiada Maciej Malik.

Antihype możecie zakupić na stronie https://mariusztosarius.pl

Poniżej szczegółowa tracklista oraz pierwszy singiel zapowiadający płytę, o którym szerzej rozpisywaliśmy się kilka dni temu.

1. To Co Chcesz
2. NajsHajs feat. ?
3. Teraz Wszyscy
4. Wiosna
5. Japy feat. ?
6. Jedynak
7. Najlepszy Przyjaciel
8. Hometown
9. Jak Nikt feat. ?
10. Powrócisz Tu
11. Zużywamy Głowy
12. Obiad
13. Zima feat. ?
14. Outro

Bonus tracks:
15. Coś feat. ?
16. Mariusz Śpiewany
17. Keith Ledger

Nowy utwór: Sarius „To co chcesz”

Wygląda na to, że Sariusowi udało się osiągnąć coś, na czym zależy większości artystom — niezależność. Nowy singiel rapera jest wyjątkowy nie tylko ze względu na to, iż zapowiada płytę Antihype. Przede wszystkim to pierwszy kawałek wydany samodzielnie przez Sariusa. Jak dotąd raper współpracował między innymi z Asfaltem (gdzie rozpoczęła się jego kariera) czy ze Stoprocent. Teraz, chcąc posłuchać nowości od Częstochowianina, sprawdzajcie kanał Antihype. Świetne brzmienie „To co chcesz” to przede wszystkim zasługa Gibbsa, który kolejny raz udowodnił, że w duecie z Sariusem mogą naprawdę wiele. Raper jak mało który z młodych graczy bardzo konsekwentnie buduje swoją pozycję na polskiej scenie. Świetna płyta w 2016, doskonała epka rok później i wiele innych wydawnictw, zarówno solowych jak i w duecie, sprawiło, że na swoim koncie ma już całkiem pokaźny dorobek. Miejmy nadzieję, że kolejny krążek dodatkowo nakręci karierę Sariusa.

Nowy teledysk: Sarius „Więzi”

Chociaż „Więzi” to naprawdę dobry, trzymający wysoki poziom całej epki CzaseM utwór, to wydaje się, że teledysk jest nietrafiony. Coś poszło nie tak… . Ujęcia niby ładne, całość jakby spójna, ale niezrozumiała pozostaje sama koncepcja teledysku. Czemu Sarius nawija w polu? Czemu dzwoni „do dilera” stojąc wśród brzóz? Jedyne, co tłumaczy taki, a nie inny obrazek to wers: „Ciągle patrzę gdzieś w oddali szumią lasy”, ale chyba nie chodzi o to, żeby słowa piosenek interpretować dosłownie. Na koniec kawałek nagle urywa się, co także trudno wytłumaczyć. Na szczęście całość ratuje sama muzyka, którą znamy już z epki CzaseM. Przy okazji wypuszczenia klipu nie cichną plotki, że raper znowu planuje nieoczekiwanie wypuścić jakiś nowy materiał. Przynajmniej świadczy o tym filmik opublikowany na profilu Sariusa, gdzie razem z Gibbsem słuchają nieznanego utworu, do którego rapuje Częstochowianin.

Recenzja: Sarius czaseM EP

Sarius

czaseM EP (2017)

Na Soulbowlu nie pojawia się zbyt dużo treści związanych z polskim rapem i składa się na to wiele czynników, które warto kiedyś będzie na łamach strony poruszyć. Tymczasem dzisiaj bierzemy na tapet nowego Sariusa, który zasługuje na zdecydowanie więcej rozgłosu.

Świetne, ubiegłoroczne I żyli długo i szczęśliwie nie odniosło sukcesu adekwatnego do jakości tego materiału, a na pewno nie w stosunku do ocen recenzentów. Podejrzewam, chociaż tylko mogę gdybać, że był to jeden z głównych powodów, przez które Sarius ogłosił koniec kariery na swoim fanpejdżu na Facebooku. Fala wsparcia od bliskich i fanów spowodowała, że niedługo później dostaliśmy od rapera kolejny projekt — tym razem EP-kę. Akcja marketingowa czy niemoc artystyczna? Nie zastanawiamy się nad tym, bo materiał, który ukazał się własnym sumptem przy współpracy z tylko jednym producentem nie pozostawia wątpliwości, że zakończenie kariery tego młodego artysty byłoby ogromną stratą dla naszej rodzimej sceny. Mimo że to tylko siedem utworów, totalnie wystarczają, by pokazać absurdalny wręcz progres rapera z płyty na płytę. Sarius rozsadza energią i pewnością siebie każdy podkład, który przygotował mu Gibbs. Bas mocno buja karkiem, cykacze usiane są gęsto, a syntezatory rozgrzane do czerwoności i właśnie na takich mocnych, trapowych podkładach Sarius brzmi najlepiej. Słychać wpływ Tysiąclecia, mimo że to nie typowa uliczna płyta. To własna ambicja i frustracja dorosłą rzeczywistością nakręcają maniakalne wręcz szlifowanie warsztatu. I takiej właśnie ambicji brakuje młodej polskiej scenie. Warsztatu z kolei może pozazdrościć Sariusowi całe grono rapowych weteranów. Wyraziste flow, świetne refreny, płynne przyśpieszenia („Antyhajp”!), absolutnie brak nudy pod tym względem. Na tak krótkiej EPce znalazło się miejsce na nieco podśpiewywany rap („Nocna Straż”), jak i chłodne momenty, gdzie ważone jest każde słowo („Tip Top”). Tekstowo ciężko mówić o rewolucji w stosunku do poprzedniego albumu, jest dużo bardziej agresywnie, dosadniej, niż ostatnio. Przewija się rozczarowanie, które w przeciwieństwie do większości polskiej sceny nie ciągnie w dół a nakręca do jeszcze cięższej pracy. Młody, gniewny pasuje jak do nikogo innego.

Samozwańczy Dziedzic Korony znajduje tą EP-ką miejsce na odrobinę oczyszczenia, które, mamy nadzieję, jeszcze bardziej nakręci jego kreatywny głód. Patrząc na to jak płodny jest najlepszy młody wilk czwartej edycji organizowanej przez Popkillera akcji, myślę, że możemy spodziewać się kolejnego projektu jeszcze w tym roku. Przyda się jeszcze trochę pracy nad warstwą liryczną, może konceptem, który trochę bardziej zepnie w muzyczną całość rozliczne pomysły, jakie ma na siebie Sarius. Na szczęście do tego czasu nie zostajemy pozostawieni sami sobie, ale sam na sam z czaseM EP w głośnikach.

Kolejny numer Sariusa „Nocna straż” do odsłuchu

Nadszedł czas na kolejny na odsłuch kolejnego numeru z czaseM EP Sariusa. Tym razem audio bez klipu i nieco spokojniejszy utwór od rapera z Częstochowy — bez tej furii na majku, którą można było usłyszeć w poprzednich singlach. Dostaliśmy info, że nakład albumu jest już praktycznie wyprzedany, a na końcówkę można załapać się w sklepie Stoprocent TYM linkiem. Jak w ogóle siedzi Wam Sarius po krótkiej przerwie związanej z deklaracją o rzuceniu rapu?

Video do tytułowego numeru z „CzaseM EP” Sariusa!

sari

„Czasem” to trzeci singiel video z EP-ki o tej samej nazwie i… co raz bardziej nie możemy doczekać się całości. Sarius jest w formie, Sarius niszczy swoim flow, a ten bit Gibbsa to istne cudeńko. Świetny numer, więc pozostaje nam kolejny raz zachęcić do zamawiania preorderu (klik!), żeby Sarius kolejny raz nie myślał, że jego robota przechodzi bez echa. Takie rzeczy trzeba doceniać.

Drugi singiel Sariusa z „CzaseM EP”!

sarius2

Ale on leci… to pierwsze skojarzenie po przesłuchania nowego videosingla z płyty CzaseM EP zapowiedzianej na 14 marca. Rozwścieczony Sarius dosłownie rozrywa energetyczny bit Gibbsa. Sam numer jest mroczny jak zobrazowany do niego klip, a z rapera cały czas wylewa się złość, co widać nawet po wyrazie twarzy. Wersja limitowana albumu rozeszła się momentalnie, ale cały czas możecie zamawiać standardowe wydanie przedmierowo pod TYM linkiem.