sene
Recenzja: Denitia & Sene His and Hers

Denitia & Sene
His and Hers (2013)
Input / Snow Dog Records

Nie od dziś wiadomo, że relacje damsko-męskie to bardzo skomplikowana sprawa. Na tej podstawie nagrano już miliony płyt. Niektóre były wybitne, inne koszmarne, a nawet zupełnie niedorzeczne. Gdzie w tej muzycznej przestrzeni uplasowało się pierwsze długogrające wydawnictwo duetu Denitia & Sene? Panie i panowie, odpowiedź brzmi: bardzo wysoko.
Na samym początku pierwszego odsłuchu His and Hers byłam przekonana, że mam już gotową listę zaleceń do właściwego odbioru tego albumu: deszczowa noc i obowiązkowo stan lekkiego kryzysu wewnętrznego (przyznaję – mocno się zasugerowałam teledyskiem do nagrania „She’s Not the Only One”). Na szczęście kolejne minuty sprowadziły moje myśli na zupełnie inny tor. Przekaz jest prosty — Denitia i Sene pokazują, że związki, nawet w tej najbardziej burzliwej fazie, nie muszą opierać się tylko na skrajnych emocjach. Do tematu można podejść ze zdrowym dystansem, tak by pozostawić sobie całkiem rozsądną przestrzeń na oddech i ze spokojem dodać „Maybe, all this drama entertains me?”.
Jeśli płytę otwiera utwór, w którym podstawowe pytanie to „Why do we fall in love?”, a zatytułowany jest „Because We Are Fools”, to od razu nabieram więcej zaufania do jego twórców. Gdzieś w tym wszystkim ukryta jest gwarancja, że nie będzie mydlenia oczu i wciskania bajek o miłości jako stąpaniu po różowych obłokach z waty cukrowej, bo każdy może się czasem potknąć („Didn’t think that I will have to tell you/ Thought that you wolud figure it out”). Chociaż nie jest to wydawnictwo przegadane, to trzeba podkreślić, że słowa odgrywają tu bardzo ważną rolę. Z drugiej strony, warstwa dźwiękowa His and Hers nadaje niezwykle przyjemnej lekkości wszystkim zagmatwanym wątkom (poważnie — w wyobraźni słyszę Christinę Aguilerę śpiewającą przedramatyzowaną wersję „Again (New Ride)”). Minimalistyczne połączenie R&B i elektroniki z popowymi elementami nie jest niczym nowym ani odkrywczym. Jednak, żeby miało sens, trzeba to umiejętnie zmiksować w odpowiednich proporcjach. W tej kategorii Sene (wspierany m.in. przez Nolana Thiesa oraz Jay’a Jenningsa) okazał się mistrzem. Całość wypełniają nienarzucające się wokale.
Mile zaskakują, poniekąd wprowadzające za kulisy, wstawki, które można usłyszeć na zakończenie utworów „Call U” oraz „How to Satisfy”. W tym ostatnim Denitia i Sene śpiewają „You Make Me Wanna…” Ushera. Daje to swego rodzaju wgląd w relacje samych autorów, co jeszcze bardziej zachęca do zadomowienia się w stworzonym przez nich świecie. Płyta, jakkolwiek spokojna i stonowana, nie nudzi nawet przez ułamek sekundy i tym bardziej nie pozwala się zignorować.
Długo zastanawiałam się nad oceną His and Hers. Myślałam, że po którymś z kolei odtworzeniu, emocje trochę opadną i na chłodno podejdę do tematu. Jednak prawda jest taka — album zyskuje na każdym dodatkowym zapętleniu i nie mam wątpliwości, że jeszcze długo będę do niego powracać jako do jednego z najbardziej spójnych wydawnictw tego roku.
Nowy utwór: Denitia & Sene. „Feel Better.”

Rhye, Quadron, AlunaGeorge… nie brakuje nam w tym roku interesujących duetów zajmujących się alternatywnym r&b. Moim faworytem nie jest jednak żaden z trzech wymienionych, a jest nim projekt Denitii Odigie i sene’a. Jeśli nie mieliście przyjemności zapoznać się z albumem his and hers., to służymy odpowiednim linkiem, a tymczasem spójrzmy w przyszłość. Wygląda na to, że denitia and sene wyraźnie pracują nad czymś nowym. Trzy tygodnie temu mogliśmy usłyszeć premierowo utwór “it’s your fault.”, a dzisiaj zapraszamy do sprawdzenia kolejnej świeżynki, zatytułowanej „feel better.” Nie wiem co oni mają z tym brakiem wielkich liter i z kropkami na końcu wszystkiego, ale za to wiem, że wciąż warto mieć na nich oko (i ucho).
Nowy utwór: Denitia & Sene „It’s Your Fault”
Denitia Odigie i Sene wypuścili właśnie utwór „It’s Your Fault”. Ich twórcza więź wytworzyła się podczas prac nad kawałkiem „Holyday”, na płytę Brooklyknight Sene, wydaną w kwietniu zeszłego roku nakładem Plug Research. Podobne inspiracje i muzyczna wrażliwość, zaowocowały kontynuacją współpracy i wydaniem debiutanckiej epki blah blah blah, a w konsekwencji długogrającej, bardzo dobrze przyjętej produkcji His & Hers. „It’s Your Fault” to surowe, melodyjne, melancholijne elektroniczne bity Sene, bas Sly5thAve oraz kojące wokale duetu. Trzeba sprawdzić.
Nowy album: denitia and sene. his and hers.

O pani Denitii Odigie pisaliśmy przy okazji jej ostatnich epek, na których zaprezentowała swój patent na imponujące połączenie tradycyjnego soulu z elementami folka i country. Drugą stronę medalu poznajemy, gdy dochodzi do współpracy piosenkarki z kolegą kryjącym się pod pseudonimem Sene. Pochodzący (tak samo jak Denitia) z Brooklynu producent i wokalista wnosi do jej muzyki nowy, mieniący się w odcieniach elektroniki i indie popu, wymiar. his and hers to ich pierwszy długogrający projekt. Rzecz całkiem imponująca, tym bardziej że śpiewających duetów damsko-męskich ostatnio mamy jak na lekarstwo. Sprawdzajcie koniecznie, ta dwójka zdecydowanie zasługuje na więcej hype’u!
Nowy utwór: Co$$ feat. Sene & Aloe Blacc „Only When I Dream”

Debiutancki krążek kalifornijskiego emcee już 21 czerwca (produkcją zajmie się Exile, wspomagać artystę będą Blu, Aloe Blacc, Sene i Shawn Jackson), a dziś zrelaksować możemy się przy pierwszym darmowym numerze (ściągajcie tutaj) „Only When I Dream”, w którym udziela się nasz ulubiony Aloe Blacc i Sene. Kawałek przemyślany, prawdziwy. Solidna robota. Oh i ten klimat zachodniego wybrzeża. Czekamy na płytę!
Co$$ featuring Sene & Aloe Blacc – Only When I Dream by Hypetrak
