show

Ashanti śpiewa piosenki Whitney Houston

Nie trzeba być wykwalifikowanym muzykiem, żeby wiedzieć o tym jak trudne do zaśpiewania są piosenki Whitney Houston. Inaczej – jak bardzo niepowtarzalnym głosem obdarzył ją Bóg. Z tym zadaniem jednak postanowiła zmierzyć się Ashanti. Na jednym z koncertów dała upust swojemu wokalowi i popłynęła wraz z „I Have Nothing” oraz „I Will Always Love You”. Jak myślicie, złapała wiatr w żagle czy raczej utonęła?

Dzień Hip-Hopu w Siedlcach

untitled-1

Lokalne eventy trzeba wspierać. Już po raz trzeci Miejski Ośrodek Kultury w Siedlcach będzie gospodarzem imprezy skierowanej do wszystkich fanów kultury hip hop i muzyki rap. Już dzisiaj odbędzie się kolejna edycja wydarzenia bliżej znanego wszystkim jako Hip Hop Day. Do tej pory na deskach siedleckiego amfiteatru wystąpili tacy artyści jak Molesta Ewenement, Pih, 2cztery7, Małpa oraz wielu lokalnych wykonawców. W tym roku gwiazdami wieczoru będą: warszawski skład Hi Fi Banda oraz reprezentujący Poznań – DonGuralesko. Imprezę poprowadzą: Bartas, Theodor oraz dj’e Mack i Bulb. Jako supprot wystąpią: Olek & Lumen, Syndykat, Projekt NS3E, Kolokos, Poziom 02 oraz Theodor. Impreza rozpocznie się o godzinie 17:00. Bilety do nabycia w kasie Miejskiego Ośrodka Kultury w Siedlcach, ul. Pułaskiego 6, w godzinach 8:00-16:00, oraz w dniu koncertu, przy wejściu do amfiteatru, godzinę przed rozpoczęciem imprezy. Cena: 10 pln. ZAPRASZAMY!

Lauryn Hill w końcu w formie?

lauryn-la-rising-1

Prawie tydzień po porodzie Lauryn Hill wchodzi na scenę podczas LA Rising Festival i wszystkim szczęka opada. Przestała pożyczać ubrania od ulicznych clownów i malować oczy farbą olejną. Widzimy kobietę elegancką, zadbaną i seksowną. Ona ma szóstkę dzieci? Nie może być. Poza walorami estetycznymi jest jeszcze jeden plus – najważniejszy. Naprawdę w końcu wraca do formy wokalnej. Na filmikach po skoku usłyszycie 2 kawałki, ‚Reday Or Not’ oraz ‚Doo Wop’. Myślicie, że Lauryn jest Redi Or Not na nagranie DRUGIEGO studyjnego albumu?
(więcej…)

Adele śpiewa, a reszta tańczy

Adele nie przestaje promować swojej ostatniej płyty „21”. Ci, którzy nie słyszeli jeszcze tego albumu mają poważne braki. Dla mnie kandydatka do topu 2011. Artystka po raz kolejny wykonuje numer ‚Rolling In the Deep‚, tym razem w oh ah „Tańcu z Gwiazdami”. Szkoda ze w naszych kilkunastu edycjach nie pojawiły się takie gwiazdy, chociaż! może i dobrze.

Alicia Keys i kulisy trasy koncertowej

Alicia Keys jest już w trasie. Rzecz jasna, mowa o „Freedom Tour”. Na dole macie filmik pokazujący przygotowania, itp. Alicia wygląda ślicznie. Oglądajcie, jeśli chcecie wiedzieć jak się robi show na świecie. Czy tak samo będzie wyglądać realizacja koncertu u nas, tego wciąż niepewnego o którym pisaliśmy tutaj? Kto wie, kto wie… Pewnikiem jest, że „The Element of Freedom” jest w sklepach (polecam!). Wg moich informatorów trasa potrwa do czerwca, więc trochę sobie Alicia pogra tu i tam. I bardzo dobrze.

Sade on Jimmy Kimmel Live

Sade intensywnie promuje swój najnowszy krążęk w Stanach Zjednoczonych. Nieźle jej to wychodzi bo już w pierwszym tygodniu sprzedaży w USA po album sięgnęło niemal pół miliona nabywców. Tym razem gościła w programie u Jimmy’ego Kimmela, gdzie wykonała tytułowy utwór z najnowszej płyty. Wokalistka, zazwyczaj posągowa, tu pozwoliła sobie na nieco więcej luzu, czego efektem był nawet mały układ taneczny.

Alicia Keys w Polsce?

aliciakeysteof3

Może tak. Alicia Keys, która niedawno wydała album ‚The Element Of Freedom’ w najbliższym czasie rusza z trasą ‚The Freedom Tour’. Wg mało wiarygodnego źródła WIKI artystka pojawi się w Polsce 11 maja tego roku, na lotnisku Bemowo w Warszawie. Czyż to nie jest cudowna nadzieja? Poszperałam, popytałam i jest to informacja prawdopodobna, ale NIEOFICJALNA. Miło by było gdyby wiadomość okazała się prawdą, bo po co podjudzać fanów? Przypominam, że Kluczykowa występowała w naszym pięknym kraju 15 października 2008, ja tam byłam i od momentu zakończenia się koncertu, czekam na kolejny. Coś pięknego.

India Arie na żywo, w studio.

Utalentowana nie od dziś, India Arie pojawiła się ostatnio w programie ‚Conan O’Brian show’. Wykonała jeden z moich ulubionych utworów – “He Heals Me” z jej ostatniego albumu ‚Testimony: Vol. 2, Love & Politics’. I powtórzę się może po raz kolejny, muzyka Indii jest jedyna w swoim rodzaju. Wspaniale jest oglądać artystów przez duże A, którzy wkładają w coś co robią, całe serce i da się to odczuć przez nas, odbiorców. W tym wypadku, poza charakterystyczną i delikatną dla niej barwą głosu dochodzą instrumenty. Znana wszystkim dziewczyna od gitary odkrywa kolejne karty, grając tym razem na flecie poprzecznym. To wszystko razem tworzy niesamowity klimat. Bardzo serdecznie zapraszam na muzyczną terapię.

Ledisi czarodziejka

No tak, bo jak inaczej można nazwać TAKI występ, jaki dała Ledisi w programie ‚The Wendy Williams Show’. Wykonała ona tytułowy utwór z najnowszego albumu „Turn Me Loose”, poruszyła wszystkich swoich talentem, złotym głosem i charyzmą, magia. Mam nadzieję, że nie ma na sali nawet jednej osoby, która nie zapoznała się z jej ostatnim wydawnictwem. Żyje ono swoim własnym życiem już od 18 sierpnia. Dla mnie jest to niewątpliwie kandydatka do najlepszej płyty roku 2009. Zapraszam do oglądania, a ja włączę sobie ponownie PLAY.

Alicia wraz z Jay’em Z na MTV VMA 2009

mtv-vma2009

Po dość długiej przerwie wakacyjnej, wracam do Was ja, Lejdi K(a). Do rzeczy. 13 września odbędzie się wielka gala MTV VMA, chyba każdy wie o co chodzi. Jakby ktoś do tej pory miał braki, to ja Wam powiem. Chodzi o teledyski. Z tej okazji kanał MTV tradycyjnie już szykuje dla nas wielkie SHOW. O całości wypowiadała się nie będę. Zaintrygował mnie bowiem jeden występ. Jay Z + Alicia Keys. Spodziewałam się bardziej zestawienia Jay Z + Rihanna + Kanye West (wiedzieliście, że Pan West widnieje na etykietce piwa Desperados?) po ostatnim bum na kawałek i klip do ‚Run This Town‚. Ciekawe jak im to wszystko wyjdzie. Co więcej! Wieloletni producent i tekściarz Alicii, Kerry “Krucial” Brothers, napisał na swoim twitterze, że premiera nowego singla panny Keys będzie miała miejsce tuż po VMA. W ramach przypomnienia jeszcze powiem, że jej nowy album podobno ukaże się jeszcze w tym roku. Po skoku możecie usłyszeć TEN utwór ‚Empire State of Mind’ z jeszcze nie mającego swojej premiery albumu Jay’a Z wraz z Alą Kluczykową.

(więcej…)

Relacja z koncertu Beyoncé w Pradze

01

Kiedy pod koniec ubiegłego roku ogłoszono daty oraz miasta, które Beyoncé odwiedzi podczas swojej europejskiej trasy koncertowej „I Am… Tour” i stało się jasne, że Polska została (moim zdaniem bardzo niesprawiedliwie) pominięta, uznałam, że mimo wszystko nie można przegapić takiej okazji, jaką jest zobaczenie jedynej i niepowtarzalnej Beyoncé na żywo. Zwłaszcza, że występowała tuż za naszą granicą. Zdecydowałam się na Pragę w Czechach, gdzie bilety były w najbardziej dogodnej cenie, a i samo miasto warto było zwiedzić. Nie będę opowiadać, jakim fartem udało się mnie i mojej przyjaciółce zdobyć bilety i zaplanować podróż, za to podzielę się z Wami szczegółami koncertu (tak dobrze zapamiętanymi, chociaż od wydarzenia upłynął już miesiąc).
Oto nadszedł długo wyczekiwany dzień 30 kwietnia 2009 roku…

(więcej…)

Soul Confectionery po raz ostatni przed wakacjami

plakat-drewnoklub Jazzga
ul.Piotrkowska 17
start 21:00
wstep – do 22:30 10zl, po 22:30 15zl
djs: Disco Bukkake & Cookie Monster

W ciągu ostatniego pół roku, kiedy odbywały się imprezy z cyklu Soul Confectionery, stało sie jasne, że w Łodzi jest wielu nienasyconych głodomorów pożerających w całości najlepsze rare grooves, wyrywających flaki soulowym żeńskim wokalom, zjadających afrobeatowe korzonki na śniadanie, zaś funkowe breaki na podwieczorek. Z tej okazji chcielibyśmy zaprosić Was na ucztę pełną słodkich łakoci prosto z naszej Ciastkarni. Czerwcowa impreza z udziałem dwóch łódzkich funkowych cukierników będzie deserem po tym półrocznym obiedzie, jako że jest to ostatni event z cyklu przed wakacyjną przerwą. W łódzkim duecie w składzie Cookie Monster i Disco Bukkake – chcą pożegnać Was na ten okres słonecznego postu solidną dawką korzennych rytmów, organicznych dźwięków buchających prosto z gardła gorących dęciaków oraz silnym podmuchem bujającego basu. Obecność obowiązkowa!

Soulbowl poleca Soul Confectionery

plakat1
To już dziś! Jeszcze zdążycie się zjawić na kolejnej gorącej odsłonie Soul Confectionery!

Soul Confectionery 15.05.09
klub Jazzga

djs:
Pat Patent [Czestochowa]
Cookie Monster [Lodz]
visuals:
Jerem

wstep do 22:30 10zl , po 22:30 15zl

Cykl Soul Confectionery znany jest już zapewne wszystkim głodnym prawdziwego rare funky groove Łodzianom. Od pół roku mogą się oni bawić przy najlepszym funku, najlepszej muzyce soul oraz wszystkiemu co bezpośrednio z nimi spokrewnione. Tak, więc każdy komu odpowiada funky drummer’s beat musi znaleźć się tego wieczoru właśnie w Jazzdze. W maju gościem specjalnym będzie- Pat Patent. Ten pan na ma koncie płyty wydane wraz z grupami Żywe Srebro oraz Cudawianki. Oprócz tego miał przyjemność udzielać się w nagraniach takich artystów jak Dizkret, Lari Fari, 247, Daniel Drumz, Prof czy Polistyren Ekspandowy. Od kilku lat działa prężnie w Krakowie jako dj i producent. Imprezę wraz z Patem Patentem poprowadzi tradycyjnie Cookie Monster. Zapraszamy!

Rozmowa o koncercie Angie Stone

angie26

Ostatnio dużo więcej bywamy na koncertach – my redaktorzy strony. Niejednokrotnie razem, na tych samych imprezach. Ta niecodzienna relacja powstała dlatego, że nie chciałyśmy pisać dwóch recenzji o tym samym występie Angie w Polsce. Żadna z nas jednak, nie mogła odmówić sobie wtrącenia czegoś od siebie. Przed wami zatem zarejestrowana przez komunikator internetowy rozmowa-relacja o koncercie Angie Stone.

Siostra
Twoje pierwsze wrażenie, jeszcze przed wejściem… ?

Lejdi K
Hmmm, nie miałam jakiegoś specjalnego…

Siostra
Jakieś oczekiwania po poprzednim koncercie może?

Lejdi K
Zastanawiałam się jedynie czy powtórzy rewelacyjny koncert z lutego.

Siostra
Dokładnie. Ja też. W zasadzie byłam prawie pewna że zdoła to zrobić.

Lejdi K
Oczekiwałam takiej samej energii i pobudzenia. Ale nie byłam pewna, myślałam, że może jednak zmieni koncept koncertu i postawi bardziej na prezentację swojej muzyki niż na rozruszanie ludzi.
(więcej…)

„Muzyka jest jak skóra” – Nneka dla soulbowl.pl

nnekaj

Spotykamy się z Nneką w warszawskim klubie Palladium w trzecim dniu jej pobytu w Polsce. Jej bardzo uprzejmy menadżer prowadzi nas do pomieszczenia, w którym wypoczywa artystka. Gdy wchodzimy, Nneka relaksuje się na kanapie. Zaskakująco szczupła i drobna, jest ubrana w luźne, etniczne spodnie i w granatową bluzę śmiało głoszącą: ,,Afryka to przyszłość”. Jest niezwykle grzeczna, zachęca nas, abyśmy częstowały się owocami ze stołu. Uśmiecha się wyrozumiale, gdy tłumaczymy, że to jeden z naszych pierwszych wywiadów. „Wszystko w porządku, nie denerwujcie się. To tylko ja.” – dodaje nam otuchy. Przez cały wywiad mocno gestykuluje i bawi się swoimi bujnymi włosami. Często się zamyśla.

Siostra: Jak do tej pory podoba Ci się w Polsce? Jakie są Twoje wrażenia po koncertach w Krakowie i we Wrocławiu?

Nneka: Rzeczywiście, po raz pierwszy koncertuję w Polsce i jest to z pewnością zaskakujące. Byłam w szoku, ponieważ wszystkie koncerty są tu wyprzedane, i jestem pod wrażeniem tego, że tylu ludzi tutaj rozumie mój angielski. W innych krajach, np. we Francji, ciężko było mi się porozumieć, a ponieważ chcę nie tylko zabawiać ludzi, to bardzo ważna jest dla mnie możliwość wyrażania się jasno i fakt, że moje teksty są rozumiane. Polska publiczność jest w stanie mnie zrozumieć i odpowiedzieć, więc to zdecydowanie pozytywne doświadczenie.

S: Zostałaś ogłoszona nową Lauryn Hill i jesteś często porównywana do Eryki Badu. Czy czujesz się w jakiś sposób związana z tymi artystkami? Czy może te porównania sprawiają, że czujesz się nieswojo?

N: Ludzie odczuwają potrzebę klasyfikowania i szufladkowania innych. Nie przeszkadza mi to, ale prawda jest taka, że każda z nas ma swój własny styl. Mogą myśleć: „no tak, ona ma bujne włosy, gra na gitarze, jest szczupła – wygląda jak Erykah Badu”, albo „ona rapuje i śpiewa, więc jest jak Lauryn Hill”. Ludzie po prostu muszą Cię gdzieś umiejscowić, a mnie to nie przeszkadza. Ale Nneka to Nneka. Nikt inny.

S: Czyli nie słuchasz tych artystek i nie inspirujesz się ich muzyką ?

N: Oczywiście, słucham tych artystek. Uwielbiam Lauryn Hill. Uwielbiam to, co robiła. Erykah Badu jest inna, oczywiście równie przyjemna. Słucham jej, kiedy kładę się spać lub kiedy jestem w dobrym humorze i czuję się kobieco. Tak jak każdy inny słuchacz. Ale nie siadam i nie zastanawiam się „Jak ona to robi? Co ją zainspirowało do tego, żeby tak to nagrać ?” Nie wybieram żadnej części ich muzyki i nie wykorzystuję jej u siebie. Niektórzy muzycy to robią. Będą siedzieć i kopiować innych artystów, ale nie ja.

S: Wspomniałaś kiedyś, że inspiruje Cię hip hop i nawet współpracujesz z hip-hopowym producentem. Ale jednocześnie w swoich tekstach sprzeciwiasz się materialistycznemu stylowi życia, któremu hip hop obecnie hołduje. Co Cię pociąga w tej muzyce?

N: To zależy od tego co ludzie rozumieją przez hip hop. Niestety wszystko się zmienia. [Niestety i na szczęście – dodaje po cichu]. Kiedy ludzie posmakują za dużo słodyczy, mogą się zatracić. Wszystko to kwestia samokontroli. To właśnie stało się z hip hopem. Hip hop kiedyś był autentyczny, kiedyś był surowy, kiedyś był pełen pasji. Teraz – tak jak muzyka soul – hip hop się zmienił. Nie chcę zabrzmieć jak jakiś profesor hip hopu czy ktoś taki. Nie wiem zbyt wiele o tej muzyce. Hip hop, który ja rozumiem jest prawdziwy i pozostaje autentyczny. Wszystko, co odbiega od mojej wizji hip hopu, jest dla mnie zbyt szpanerskie i powierzchowne. Jak tylko serce przestaje działać i głowa zaczyna za dużo pracować, wtedy wiesz, że to, co robisz nie pochodzi z głębi duszy, czy to jest hip hop, czy soul czy też reggae. Moja inspiracja hip hopem polega na czymś innym. Osoba z którą pracuję [DJ Farhot – przyp. redakcji] poświęca się swojej muzyce w 100%. To jest ktoś kto kocha to, co robi. Nie tworzy bitów, by dostać się na listy przebojów, tylko po to by stworzyć fajny kawałek. Takie osoby mnie inspirują i oczywiście dawny hip hop, również ten z czasów niewolnictwa. Wielu ludzi tego nie wie, ale hip hop pochodzi z Afryki i, zanim stał się tym czym jest teraz, zanim przeniósł się do Ameryki, zaczął się od afro-bitów. To jest hip hop, o którym mówię.

S: Których współczesnych artystów hip hopowych doceniasz?

N: Szanuję Mobb Deep, i chociaż obecnie bywają szpanerscy, nadal ich cenię, Taliba Kweli, nawet Busta Rhymesa. Lubię go. Jeśli naprawdę wsłuchać się w jego teksty, to można dostrzec, że są naprawdę głębokie. Lauryn Hill – kiedy rapuje jest niezrównana. I wielu innych, wymieniłam tylko kilka przykładów.

Lejdi K: Czym jest dla Ciebie muzyka? Czy twoim zdaniem to praca jak każda inna?

N: Gdyby muzyka była dla mnie tylko pracą zatraciłabym siebie lub raczej… zwariowałabym! Nie, muzyka jest… [zamyśla się na dłużej, mierzwi włosy] Muzyka jest jak skóra! Nie chcę postrzegać siebie jako osoby, która robi to tylko dla pieniędzy lub która robi to, bo musi. Czasem, kiedy jestem w trasie dłużej niż 3, 4 dni z rzędu, i muszę robić co dzień to samo, CZASEM myślę „Jestem zmęczona, nie chcę już tego robić”. Wtedy inni mówią mi: „Teraz musisz być profesjonalistką, musisz do tego podejść jak do pracy.” Zawsze jest mi przykro, kiedy muszę tak myśleć, ale to zdarza się rzadko. Zawsze staram się zmieniać swoje otoczenie sceniczne. Staram się, by moje występy były ciekawe także dla mnie, nie tylko dla publiczności. Po to bym mogła poczuć to „coś”, tę miłość i pasję dla muzyki.

L: Kiedyś powiedziałaś, że piosenka „Heartbeat” jest źle rozumiana. Czy możesz nam wytłumaczyć prawdziwe znaczenie tej piosenki?

N: Wielu ludzi myśli, że to piosenka o miłości, o związku kobiety z mężczyzną. Ale to jest utwór o wykorzystywaniu Afryki, o tym co Zachód uczynił z Afryką i o tym co ona sama robi ze sobą. Wszyscy wiemy – choć może zabrzmi to wyniośle, ale taka jest prawda – Afryka jest źródłem życia. Jest jego źródłem, bo mamy surowce, mamy wszystko czego potrzebuje Europa, by się bogacić, by uczynić Zachód i Amerykę bogatymi. My, Afrykanie, o tym wiemy, a jednocześnie sprzedajemy siebie, naszą tożsamość za błyskotki po to, by zostać zaakceptowanym, docenionym. W pewnym sensie dobrowolnie oddaliśmy się. Właśnie o tym mówię w piosence „Heartbeat”. Publiczność zdaje się rozumieć tylko „ha – ha – ha – ha”, ale tu chodzi o więcej. Ja pytam: ,,Czy czujesz moje serce?”, ,,Czy widzisz mój ból?”, ,, Czy widzisz rzeczy, które robisz?”. Straty, które powodujesz? Czy widzisz mój umysł? Ta piosenka ma głębokie, polityczne znaczenie.

S: Twoja muzyka niesie z sobą duże polityczne i kulturalne przesłanie dotyczące twojego kraju. Czy czujesz się w pełni rozumiana na tym kontynencie? Czy ciężko Ci występować przed europejską publicznością?

N: Właśnie dlatego staram się tłumaczyć – może nie wszystko, ale piosenki, które są dla mnie bardzo, bardzo ważne jak „Heartbeat” lub „Kangpe”. Staram się w skrócie powiedzieć o co mi chodzi. Moja muzyka jest nie tylko dla Afryki, jest uniwersalna. Ponieważ wszyscy jesteśmy istotami ludzkimi i wszyscy jesteśmy w stanie tworzyć i niszczyć. Wszyscy jesteśmy częścią jednego bytu [zakreśla rękami kształt kuli ziemskiej]. To dotyczy nas wszystkich – czarnych, białych, żółtych… kogokolwiek… gdziekolwiek…

L : Porozmawiajmy o czarnej muzyce w ogóle – soulu, rnb, hip hopie – te wszystkie gatunki do pewnego stopnia to muzyka afrykańskiego pochodzenia. Czy myślisz, że ona ewoluuje czy raczej pozostaje wierna swoim korzeniom?

N: Na pewno zmienia się. Soul pochodzi z Ameryki. Ale słyszałam też… że Polacy tworzą soul? [kiwamy głowami, że tak] To jest zadziwiające, jak muzyka się rozprzestrzenia! Tak długo jak pozostaje pozytywna; sprawia, że czujesz się dobrze i oczywiście nadal ma duszę, to wszystko jest OK.

S: Czy myślisz, że twój kraj, Nigeria, to prawdziwe wolny kraj?

N: Nie. Mieszkamy w klatkach. Nawet teraz. Jest tyle korupcji, biedy i przestępstw. Prawie każdy dom ma płot i zamki antywłamaniowe, ochronę, policję, która pilnuje od frontu. Ciężko to zobaczyć, gdy tak po prostu tam się przyjeżdża. Jednak gdy się tam mieszka przez dłuższy czas, to czuje się tę bezustanną troskę o bezpieczeństwo. To swego rodzaju mentalne więzienie. Z drugiej strony ludzie potrafią odnaleźć w sobie wolność. Chociaż to bardzo zależy od tego ile posiadasz. Kiedy jesteś bogaty i obnosisz się z tym, wtedy możesz mieć problemy. Bandyci na pewno przyjdą – poczują się zachęceni. Ale ludzie, którzy mieszkają w wioskach, wciąż czują się szczęśliwi z tym, co mają. To jest ta wyraźna różnica pomiędzy tymi, którzy mają pieniądze a tymi, którzy ich nie mają. Ci biedniejsi mogą być szczęśliwsi od tych, którzy mają mnóstwo pieniędzy.

S: Przeprowadziłaś się do Niemiec kiedy miałaś 19 lat…

N: Ja ciągle mieszkam w Nigerii. Podróżuję do Niemiec i z powrotem. [Nneka studiowała w Niemczech, potem wróciła do rodzinnego kraju]

S: Dzięki tym podróżom masz możliwość porównania życia w Afryce i w Europie. Co jest najbardziej szokującą różnicą pomiędzy tymi kontynentami?

N: Tutaj ludzie są naprawdę skupieni na sobie i na rzeczach, które ja nie do końca uważam za ważne. Ale może to dlatego, że mają czas by zastanawiać się nad tymi rzeczami i nie muszą borykać się z prawdziwymi przeszkodami finansowymi. Jest coś takiego, że ludzie zawsze szukają problemów, bez względu na wszystko. Nawet wtedy, gdy wszystko jest OK. To nie jest cecha białych czy czarnych. Po prostu wyszukujemy problemy, by poczuć, że żyjemy. To trochę szalone. Trochę jak skorpion, który sam siebie żądli. Chyba tacy po prostu jesteśmy.

S: Twoja muzyka nie jest łatwa, lekka i przyjemna, próbujesz coś przez nią osiągnąć. Czy uważasz się za wojownika?

N: Chcę wyrazić siebie i mówić o rzeczach, o których nie wszyscy mają odwagę mówić. Ale nie uważam się za wojownika, choć nawet nagrałam piosenkę o takim tytule… Może chciałabym być wojownikiem? Ale wojownik bez tarczy nie jest bezpieczny, a ja wciąż nie mam swojej tarczy, wciąż jej szukam. Mam nadzieję, że jestem na dobrej drodze.

S: Twoja pierwsza płyta nie była tak dobrze odebrana i tak szeroko znana jak twój drugi album. Jako bloggerzy musimy zapytać – czy uważasz, że Internet pomógł Ci w jego promocji?

N: Moja opinia na ten temat uległa zmianie. Tak, Internet bardzo pomógł mi zyskać rozgłos, promować płyty i pozwolił mi utrzymywać kontakt z innymi, rozmawiać z ludźmi, z fanami. Poznałam Internet dopiero, kiedy przybyłam do Niemiec, ale widzę, że bardzo mi pomaga.

S: Sama prowadzisz swoją stronę MySpace?

N: Tak, sama ją prowadzę. Pozostaję dzięki niej w kontakcie z ludźmi. Dostałam wiele propozycji występów dzięki MySpace. Czasem jestem w trasie tydzień, dwa lub trzy i nie sprawdzam swojej strony. Kiedy wracam, jest tam dwieście e-maili, a wśród nich mnóstwo ofert angażu dla mnie. Jest to na pewno ogromny plus Internetu.

L: Jakie są twoje plany na przyszłość? Czy planujesz kolejną płytę?

N: Tworzę muzykę codziennie. Muzyka jest ze mną cały czas, więc ta płyta już gdzieś tam jest. Nie odczuwam presji nagrania trzeciego albumu. Kiedy wytwórnia mówi: „wydajmy coś”, po prostu daję im to, co mam i mówię: „tyle stworzyłam”. Tworzę bezustannie i nie czuję, że MUSZĘ nagrać trzeci album. Nie myślę, że musi być taki albo inny. Nie umiem tak pracować. Myślę, że album musi być jak… jak opowieść o moim codziennym życiu. Nie da się go zrobić w trzy dni, myśląc sobie: „musi być trochę o miłości i trochę o polityce”. To nie jest prawdziwe. Kiedy poczuję, że jest gotowy, to będzie gotowy.

S: Czy są jacyś artyści z którymi chciałabyś współpracować?

N: Może wy mi doradzicie? [nie mamy pojęcia!] Jest kilku ludzi, których poznałam w Nigerii, których nikt nie zna. Nieznani artyści, ale bardzo utalentowani. To zdolni ludzie więc… może oni?

L: We wkładce to twojej płyty znajdują się twoje rysunki. Dużo rysujesz?

N: Tak. To coś, co lubię robić.

S: Inna forma ekspresji?

N: Dokładnie.

S: Znalazłam informację, że w 2005 roku zagrałaś koncert dla więźniów. To coś innego, ciekawego. Opowiedz, proszę, jak to się stało i kilka słów o tym doświadczeniu.

N: To było niesamowite. To było więzienie dla kobiet. Członek mojej rodziny pracował w tym więzieniu. Zorganizowali swego rodzaju koncert charytatywny i zaprosili mnie do udziału w nim. Nie wzięłam za to żadnych pieniędzy. To był dzień otwarty, w którym więźniarki mogły spotkać się z ludźmi z zewnątrz. Byli tam różni ludzie: inni muzycy, był pokaz mody i wystawa plastyczna. Mogli się dzięki temu rozerwać. Zagrałam półgodzinny koncert. Grałam na gitarze i śpiewałam bez żadnego innego akompaniamentu. I podobało im się.

S i L: Dziękujemy za wywiad.

N: Również dziękuję.

Za zorganizowanie wywiadu dziękujemy Kasi. Niedługo udostępnimy go także w oryginale, w formie audio. Na dniach także relacje z koncertów Nneki we Wrocławiu i w Warszawie.

Jazzanova na dwóch koncertach w Polsce

Jakimś cudem, jeszcze nigdy nie pisaliśmy na Soulbowlu o Jazzanovie w kontekście Jazzanovy, niewybaczalnie przegapiliśmy też ich ubiegłoroczny znakomity nu-jazzowy krążek „Of All the Things”. Teraz jest jednak okazja do rychłej rehabilitacji, bo oto niemiecki kolektyw już w przyszłym miesiącu zawita do naszego pięknego kraju. Podczas swojej wizyty, zgara u nas dwa koncerty – najpierw 8 maja w klubie Blueberry w Poznaniu, a następnie dzień później w krakowskim klubie Pauza. Formacja na scenie pojawić ma się w składzie: producent i DJ Aleksa oraz wokalistka Clara Hill i piosenkarz Ben Westbeech. Poniżej oficjalny teledysk do pierwszego singla z ostatniej płyty kolektywu – utworu „I Can See”.

Nneka we Wrocławiu – relacja z koncertu

3422993009_080ba7a305_o.jpgZawsze największy ból przy pisaniu relacji z koncertów sprawia mi rozpoczęcie. Za każdym razem zaglądam do moich poprzednich tekstów,aby z przykrością stwierdzić, że zwykle zaczynam bardzo wymijająco od jakiegoś samousprawiedliwienia jak przeproszenie czytelników za opóźnienie, czy banału jak opisu tego, co jadłem na śniadanie. I tym razem postanowiłem wpisać się w ten przykry schemat i tak mamy właśnie trzecie zdanie bez żadnego związku z koncertem. Wrocławski koncert Nneki podobnie jak zresztą krakowski i warszawski, został w pełni wyprzedany. Wedle informacji organizatorów, przy dźwiękach muzyki nigeryjskiej artystki bawiło się tego wieczoru około 900 osób, a wśród nich ja. I choć wcześniej dogłębnie przestudiowałem dyskografię wokalistki, nie miałem pojęcia czego spodziewać się na koncercie, zwłaszcza, że według relacji z odbywającej się dzień wcześniej imprezy w Krakowie, piosenkarka była wulkanem energii i bez trudu rozbujała tamtejszą publikę. Podobnie było i tutaj, i to mimo dość stonowanego początku. Nneka wyszła na scenę, dopiero po kilku minutach od rozpoczęcia pierwszych taktów „Africans”. Była ubrana w bardzo szerokie spodnie, białe sneakersy i jasną kurtkę, którą wkrótce zdjęła ukazując fioletowy T-shirt, głoszący: Africa is the future. Wystąpiła z towarzyszeniem czteroosobowego zespołu, złożonego z klawiszowca, perkusisty i dwóch gitarzystów, których zresztą w trakcie koncertu dwukrotnie przedstawiała publice.

(więcej…)

Bilety na Nnekę prawie wyprzedane

nneka.jpg

Już dziś i jutro kolejne koncerty Nneki. W związku z tym mamy dla was ważne info odnośnie biletów. Koncert w Krakowie został wyprzedany całkowicie i artystka występowała przed pełną salą. Podobnie rzecz ma się we Wrocławiu. Jeśli zaspaliście to niestety jest już za późno i nie uda wam się go dziś zobaczyć bo biletów we Wrocławiu już brak. W Warszawie czekają na was ostatnie bilety. Jeśli zdołacie je nabyć dziś zaoszczędzicie parę groszy, gdyż obecnie kosztują 79 zł, w dniu koncertu natomiast 90 zł. Spieszcie się zatem! Przypominam, że w Warszawie można je nabyć w: Bileteriach EMPiK, Ebilet (www.ebilet.pl), Shortcut Traffic-Club, Kasach Teatralnych CH Galeria Mokotów, oraz w sieci sklepów Media Markt i Saturn, sieci Eventim (www.eventim.pl) i Ticketpro (www.ticketpro.pl)

Na zachętę krótka wypowiedź naszego czytelnika maxa na temat koncertu w Krakowie:

Wlasnie wrocilem z Koncertu. Jest genialna. Kazda piosenka porywa i czeka się na jeszcze. Poza tym dobre nagłośnienie wspaniały zespół towarzyszący. No i koncert zrobiony nie w formie “sceny i krzesel” a klubowej otwartej przestrzeni, wszyscy się bawili i byli zahipnotyzowani.

Dla tych, którzy Nnekę uwielbiają ale na koncercie być nie mogą soulbowl.pl ma w zanadrzu małą niespodziankę.

Kolejna Soul Cukiernia w Jazzdze

soul-conf-6 Tak naprawdę to nie wiem co autor miał na myśli nadając nazwę naszemu ulubionemu cyklowi imprez odbywających się w Łodzi. Jedno ze znaczeń słowa confectionery to cukiernia, a ponieważ imprezy w Jazzdze są po prostu słodkie (nie słodkie jak My Little Pony, tylko słodkie jak amerykańskie sweeeeet, bro!), będę zatem utrzymywać, że chodzi o cukiernię. Już w nadchodzącym tygodniu w Łodzi czeka na was kolejna dawka muzyki na żywo na najwyższym poziomie i świetnej zabawy w gronie przyjaznych ludzi. Zagrają znani i cenieni Burn RaynoldsDominik Trębski oraz ulubieniec łodzian i gospodarz imprezy Cookie Monster. A to wszystko w przystępnej cenie – w czasach kryzysu to ważne!

Soul Confectionery #6
03.04.2009
klub Jazzga – Piotrkowska 17
start 21:00
wstęp – do godz 22:30-12 zl , po 22:30-15zl

Więcej info po skoku.

(więcej…)

Live: Kid Cudi, Kanye West, Common & Erykah Badu

Miałam już nic nie mówić bo i tak nikt z was się ze mną nie zgodzi ale co mi tam, to mój blog. Jeśli jesteście na myspace to wiecie, że jest wypasione, szczególnie jeśli chodzi o subskrypcje do blogów i kanałów ulubionych artystów. Jak każdy przyzwoity fan Badu zapisałam się do jej bloga i dzięki temu załapałam się na taki ciekawy klip z imprezy Beyond The Sound z 21 marca. Macie tu więc swojego super-ponadludzkiego-elektro-Kanye, który dla mnie od jakiegoś czasu jest sprzedającym-najdroższe-adidasy-świata-w-dobie-kryzysu-i-chyba-już-trochę-nudnym-Kanye. Anyway są tam też Kid Cudi i Common (my love) oraz ostrzyżona na krótko Erykah.

KANYE WEST, COMMON, KID CUDI, ERYKAH BADU: Beyond the Sound 3/21