Wydarzenia

singiel

Joe Budden powraca z drugim krążkiem „Padded Room”

Pamiętacie Joe’go Buddena i jego banger „Pump It Up” wojujący na listach przebojów latem 2003 roku? Po serii mixtape’ów i problemach z wydaniem kolejnego albumu w Def Jam, Budden powraca z nowym krążkiem nakładem znacznie mniejszej wytwórni Amalgam Digital. Następca „Joe Budden” nosi tytuł „Padded Room” (okładka powyżej) i jego amerykańska premiera ma miejsce dokładnie dzisiaj. Krążek pewnie nie sprzeda się tak dobrze jak jego poprzednik, który w USA pokrył się złotem, bo Budden zrezygnował z klubowego wizerunku i postanowił zaprezentować się światu jako prawdziwy emcee z krwi i kości bez owijania w bawełnę, tekstów o niczym, kilogramów zbędnego bling bling etc. Pierwszy singiel „The Future”, w którym gościnnie udziela się The Game to co prawda nadal maintreamowy rap, choć jak widać nie na tyle, żeby choćby być granym w dużych amerykańskich rozgłośniach radiowych. Dla mnie to zdecydowanie pozytywny numer. Na kolejnym małym krążku zostanie w najbliższych dniach wydany inny kawałek „In My Sleep”. Tymczasem ten pierwszy nie doczekał się jeszcze teledysku (a przynajmniej mi nie udało się go nigdzie znaleźć), mimo że takowy był planowany. Na krążku znalazło się w sumie 14 utworów, z których zarówno Budden jak i jego wytwórnia są bardzo zadowoleni. Mimo to album zbiera raczej niezbyt pozytywne opinie i raczej przejdzie niezauważony. Cóż… showbiznes. Po skoku do odsłuchu pierwszy singiel „The Future”.

(więcej…)

Szaleńczy Lil Wayne i dwa nowe albumy w 2009

Miałem nie lada problem, aby jakoś zatytułować ten post bez używania angielskich zwrotów, bo w końcu ile można, skoro żyjemy w Polsce. Ostatecznie wyszło kiepsko, ale mam nadzieję, że wynagrodzę Wam to zawartością. Nie są to co prawda żadne szczególnie świeże informacje czy coś, o czym pilni muzyczni obserwatorzy by nie wiedzieli, ale o Weezy’m nie pisujemy prawie w ogóle i po jego czterech Grammy, w tym za najlepszy rapowy album za „The Carter III” uznałem, że warto. Wayne natomiast nie próżnuje i w 2009 ma zamiar wydać dwa nowe albumy…

(więcej…)

Kolejnym singlem Jennifer Hudson jest…

Pocketbook” z gościnnym udziałem Ludacrisa. Według strony AllAccess piosenka trafi do rozgłośni radiowych już 17-go lutego, więc możemy przypuszczać, że wytwórnia Jennifer stawia na dwa równorzędne single podążające za sukcesem „Spotlight„. Jestem bardzo ciekawy teledysku do tego kawałka, bo jakoś nie wyobrażam sobie J-Hud w klimatach up-tempo. Piosenka do odsłuchu poniżej.

Jennifer Hudson feat. Ludacris – Pocketbook

Kolejny „pierwszy singiel” Big Boi’a

Big Boi jest jednym z tych nieszczęśliwców, którzy poddali się tendencji wiecznego przekładania premiery swojego krążka i wydawania po kilka „pierwszych singli”, aż ostatecznie żadnego kolejnego. Nie wiadomo kiedy ukaże się długo zapowiadany „Sir Lucious Left Foot: The Son of Chico Dusty”, obecnie oficjalna data wydania to „kiedyś w tym roku” – bardzo konkretnie. Nie rozumiem tylko dlaczego tak ciężko jest od razu wydać na początku dobry kawałek i konsekwentnie go promować? Wg filozofii wielu lepiej jest trwonić pieniądze na kolejne teledyski i promocję kilku słabych kawałków, a później narzekać na niedobrą wytwórnię. No więc Big Boi wydaje właśnie kolejny, po „Royal Flush”„Sumthin’s Gotta Give”Mary J. Blige, „pierwszy singiel” – kawałek „Ringtone”. To niestety jeszcze jeden dowód na to, że Big Boi solo nie istnieje jako artysta i bez Andre to już niestety nie to samo. Jest co prawda lepszy od dwóch poprzednich, ale raczej nie skazany na sukces. Utwór po skoku.

(więcej…)

Nowy album Lil Wayne’a już w kwietniu

Szybko, huh? Nie będzie to jednak typowy krążek. Lp „Rebirth„, który pojawi się w sklepach już 7-go kwietnia (sorry, LeToya) będzie pierwszym rockowym albumem Weezy’ego. Pierwszym singlem będzie kawałek „Prom Queen„, który swoją premierę będzie miał 27-go stycznia w internecie tuż po zakończeniu koncertu artysty w San Diego (który de facto będzie można obejrzeć na żywo poprzez serwis MySpace). Sprawdzicie to wydawnictwo?

Nowy teledysk: Mary Mary ‚I Worship You’

Gospelowe siostry z domu Atkins, a po mężach Campbell (nie, nie mają jednego lubego, ani też nie poślubiły rodzeństwa, to niezwykły przypadek non?) ciągle starają się promować swój ostatni album „The Sound”, który według mojej, skromnej opinii jest mocno średni. Ich najnowszym singlem została piosenka ‚I Worship You’, do której możecie obejrzeć poniżej klip. Przyznam się bez bicia, że mnie klip poruszył. Jest niezwykle ciepły i zarazem unikatowy. Skłonił mnie nawet do powrotu do ich krążka. Dobry wybór moje Panie. A Wy pochłaniajcie pozytywną energię od Mary Mary, uduchawiajcie się i nieście razem z nimi dobrą nowinę. Czasami trzeba. Amen

Ginuwine powraca

Kolejny z wielkich comebackowych albumów zaplanowanych na ten rok to krążek Ginuwine. Premiera lp „A Man’s Thoughts” zapowiadana jest na wiosnę tego roku i ma być kontynuacją tradycyjnego męskiego R&B do jakiego przyzwyczaił nas wokalista, choć oficjalne info wysyłane do prasy potwierdziło też znaczny wkład Timbalanda w album (oby w przypadku Ginuwine był to bardziej Timbo via „Can I Take U Home” Jamiego Foxxa niż „The Way I Are”). Znamy już też pierwszy singiel, który nosi jakże pasujący do obecnego statusu kariery G. tytuł „Last Chance” i został wyprodukowany przez Bryana-Michaela Coxa. I tak naprawdę od razu słychać, że to B. Cox – brzmi jak jego kolejna schematyczna produkcja oparta na tym samym bicie. Lepiej poczekam na cały album.

Ginuwine – Last Chance

PS: Tak, tak, zdjęcie które widzicie wyżej to nowy promos.

Nowym singlem Kanye jest…

…jakże niesinglowy utwór „Say You Will„. Tak, tak, wiem, że tu i ówdzie mogliście się natknąć na info, że trzecią propozycją z albumu „808s & Heartbreak” będzie na nowo edytowana wersja „Paranoid” nagrana z Rihanną. Wszystkie najświeższe doniesienia wskazują jednak na to, że zrezygnowano z wydania tego kawałka na rzecz właśnie najdłuższej piosenki na nowej płycie ‚Ye. „Say You Will” pojawi się na dobre w amerykańskich rozgłośniach radiowych 3-go lutego.

Fantasia gotowa na comeback

Tęskniliście za Fantasią Barrino? Jeśli tak, to dobre wieści. Wokalistka kończy już prace nad swoim trzecim studyjnym albumem, którego premierę zapowiada się już na tegoroczne lato. Krążek będzie promowany przez singiel „Him vs. Them„, który został napisany przez Tanka i samą ‚Tasię, a wyprodukowany przez duet Midi Mafia, z którym Barrino współpracowała już przy jednym ze swoich największych hitów, czyli „When I See U„. Fantasia opisując piosenkę mówi:

To kolejny hymn dla dziewczyn. Chodzi o wybór w związkach – pomiędzy swoim mężczyzną (Him) a swoimi przyjaciółmi (Them). Przyjaciele przychodzą do Ciebie i opowiadają Ci historie, że on zdradza, a on się wypiera. To bardzo aktualny temat, który pojawia się w wielu naszych związkach, ja po prostu umieściłam go w piosence, przez co mógłby stać się jeszcze bardziej realny.

Can’t wait.

The-Dream: nowy singiel z MC

W showbiznesie nie ma nic za darmo. The-Dream razem z Christopherem „Tricky” Stewartem zagwarantowali Mariah Carey jej kolejny #1 na Billboardzie w postaci hitu „Touch My Body„, MC za to zgodziła się pojawić na nowym singlu Dreama. Ich kolaboracja zatytułowana „My Love” to oficjalny pierwszy singiel wokalisty z albumu „Love vs. Money” – tak, tak, wiem, że Soulbowl zapowiadał już jako pierwszy singiel kawałki „Let Me See The Booty” i „Rockin’ That Thang”, ale żaden z kawałków ani jakoś wybitnie nie chartsował na listach, ani do żadnego nie doczekaliśmy się klipu. Co o „My Love”? Cóż, piosenka spokojnie może być nazwana męskim „Touch My Body (Part II)” – jest leciutka, wiosenna i przyjemna. I like it. Teraz tylko pozostaje nam czekać na sophomore The-Dreama, który pojawi się w sklepach już nie jak zapowiadano 17 lutego, a 3 marca.

The-Dream feat. Mariah Carey – My Love