tenderlonious

Recenzja: EABS Slavic Spirits

EABS

Slavic Spirits

Astigmatic Records

Czym jest melancholia? Jakie są jej źródła? Dlaczego zakorzeniona jest w nas, Polakach, naszych obyczajach i w kulturze? Pytania te towarzyszyły zespołowi Electro-Acoustic Beat Sessions przy tworzeniu ich pierwszego, autorskiego materiału — Slavic Spirits. Pod wpływem długich rozmów o historii, polityce czy polskości jako takiej, zrodził się materiał, który podejmuje między innymi temat niezrozumiałej tęsknoty za przeszłością, która od lat obecna jest szczególnie w naszej kulturze. Próbując rozwikłać tę kwestię, muzycy postanowili powrócić do korzeni naszej tożsamości narodowej, do zamierzchłych czasów pierwszych Słowian. Na najnowszej płycie zabierają nas w muzyczną podróż do wieków pełnych grozy, kiedy człowiek żył w zgodzie z kalendarzem wyznaczonym przez naturę, a zakazy i nakazy były wynikiem wierzeń w bóstwa i strachem przed nieposkromioną przyrodą.

Slavic Spirits to pierwszy autorski materiał EABS. Do muzyków dołączył Tenderlonious, brytyjski wirtuoz instrumentów dętych. Poprzednia, świetnie przyjęta płyta, Repetitions (Letters to Krzysztof Komeda) bazowała na kompozycjach klasyka polskiego jazzu. Tym razem zaprezentowali 7 własnych kawałków, prawie połowa to kompozycje wspólne, które powstały często z improwizacji. Najnowszy materiał nie odcina się jednak od tych, którzy polski jazz tworzyli. Muzycy przyznają, że inspirowało ich podejście wielu polskich wykonawców do folkloru, tego, jak łączyli jazz czy blues z tradycyjną, polską muzyką. Tego typu połączenia możemy znaleźć we wczesnych kompozycjach Tomasza Stańki czy w twórczości Czesława Niemena. Również EABS postanowili pochylić się nad naszą „unikatową tożsamością muzyczną”, na którą nie bez znaczenia pozostają wciąż obecne mity.

Za czym tęsknimy? Czy nie za światem, którego nie ma lub o którym mało co wiemy? Chociaż czasy pierwszych Słowian figurują w naszych głowach jako okres chwały i początków polskiej państwowości, w rzeczywistości nasza wiedza o tym etapie jest znikoma. Tytuł pierwszego utworu, „Ciemność”, możemy z jednej strony traktować jako metafora dezinformacji dotyczących początków Słowian, z drugiej strony, jako określenie tajemniczych czasów grozy. Podróż na szczyt, gdzie nastąpi „powitanie Słońca” rozpoczynamy od zanurzenia się w chaosie, który potęguje pierwsza kompozycja na płycie. Budzące niepokój dźwięki przywodzą na myśl pradawne istoty i demony żyjące w nieposkromionych jeszcze lasach. Utwór kończy się wyciszeniem — wyjściem z mroku, którego towarzyszący perkusyjny puls można skojarzyć z pulsem przyrody.

Muzycy powracają do czasów, kiedy to natura dominowała nad człowiekiem i to jej rytm decydował o życiu ludzi. Odnoszono się do niej z szacunkiem i ze strachem, którego nie należy mylić z romantycznym panteizmem — czczono lasy a nie Boga pod postacią drzew. Przypominają tym samym, jak bardzo straciliśmy szacunek do przyrody, którą chcemy podporządkować sobie. Wkrótce puls natury zakłóca Leszy – demon puszcz i pan zwierząt. Potrafił zwodzić ludzi, którzy nieodpowiednio zachowywali się w lesie. Błądzenie w puszczy skojarzyć można z drugą kompozycją, pełną nieoczekiwanych zmian i narastających motywów, z klawiszowym solo, które jest centralną częścią utworu. Następnym demonem jest Południca, zły omen nawiedzający pracujących w polu. Ukazywała się jako blada niewiasta lub jako wir powietrzny, którego dźwięków możemy doszukiwać się na początku utworu.

Kult oddawano nie tylko lasom – miejscem świętym były również góry. „Ślęża” rozpoczynają się budzącym niepokój wprowadzeniem pełnym odgłosów natury, które współgrają z wyobrażeniami dotyczącymi góry, na której podobno często unosiła się mgła i padał deszcz. To jeden z przykładów miejsc będących świadectwem płynnego przejścia z pogaństwa na chrześcijaństwo — dawne miejsce kultu solarnego zostało zamienione na klasztor. „Ślęża” jest również punktem zwrotnym jeśli chodzi o nastrój płyty. Z każdym kolejnym utworem mrok ustępuje jasności. Wspinamy się na Ślężę w stronę Słońca, a brzmienia pełne niepokoju ustępują kompozycjom pełnym nadziei i radości. Punktem kulminacyjnym jest utwór „Przywitanie Słońca”, który pozytywnym akcentem kończy podróż przez nieznane czasy oraz budzące niepokój brzmienia.

EABS wraz z Tenderloniousem stworzyli album koncepcyjny, którego należy słuchać w całości, aby móc doświadczyć kolejnych etapów poznawania naszych korzeni. Nie odpowiadają wprost na pytanie o polską melancholię, ale przybliżają nam ciągle przetwarzane przez nas mity, które obecne są szczególnie w dzisiejszych czasach sporów o polskość i podejście do historii. EABS czerpią również z muzycznego folkloru, ale w nowoczesnym stylu, łącząc je z subtelnymi tym razem samplami. Bez słów opowiadają o polskiej historii, korzystając z wiedzy zaczerpniętej od historyków, dziennikarzy czy książek takich jak Duchologia polska. Rzeczy i ludzie w czasach transformacji. Stworzyli imponujące muzyczne dzieło, będące jednocześnie opowieścią o czasach dwuwiary, mroku i słowiańskich duchach.

Tenderlonious i EABS na jednej scenie podczas koncertu w Świdnicy!

12 listopada w Świdnicy dojdzie do koncertu absolutnie unikalnego. EABS specjalnie na to wydarzenie zmieni się w oktet, którego wsparciem będzie nie kto inny jak Tenderlonious – brytyjski mistrz instrumentów dętych, czołowy przedstawiciel wyspiarskiego renesansu jazzu, który zagra gościnnie na flecie i saksofonie.

Wieczór ten będzie zatem konfrontacją wyspiarskiego vibe’u i jego (jak to określiły media w ostatnich miesiącach) “wschodnioeuropejskiej odpowiedzi” przedstawionej przez EABS. Warto zaznaczyć, że polski jazz nie jest obcy Tenderloniousowi. Jako jednego z jego ulubionych trębaczy wymienia Tomasza Stańkę, którego album “Litania” obok kultowego “Astigmatic” Krzysztofa Komedy stawia wśród najlepszych krążków jazzowych. Artysta ten ma za sobą również analogiczną drogę muzyczną jaką przeszli niektórzy członkowie EABS, która poprzez różne inne gatunki ostatecznie zaprowadziła go do jazzu. Obecność Tenderloniousa w Polsce nie skończy się tylko i wyłącznie na wspólnym koncercie. Artyści spędzą kilka dni w studio, w którym EABS będzie nagrywał utwory na nadchodzący album.

O jazzowej rewolucji ostatnich lat zaczęło być głośno za sprawą między innymi tego, co dzieje się w tym gatunku w Wielkiej Brytanii. Kolebką tego, co ówcześnie jest określane jako “future rare groove” lub “new wave jazz” jest Londyn. To tam undergroundowa scena instrumentalna skupiona wokół miejsc takich jak Total Refreshment Centre, Church of Sound czy Jazz Cafe, a także z ramienia inicjatyw jak Jazz re:freshed czy stacji radiowej Worldwide FM, sukcesywnie buduje pewnego rodzaju movement, który ma coraz mocniejszą pozycję na muzycznej mapie.

Zespoły i muzycy tacy jak Yussef Kamaal, Shabaka Hutchings, Moses Boyd, Nubya Garcia czy Ruby Rushton i 22archestra (których liderem jest Tenderlonious) na dobre ugruntowali swoją pozycję w UK, coraz częściej grając koncerty na całym świecie. Podobnie dzieje się za oceanem, czego dowodem jest popularność Kamasi Washingtona, ekipy BadBadNotGood, Thundercata czy kolektywu The West Coast Get Down.

Na naszym rodzimym podwórku szlak rewolucji gatunku przeciera wrocławski septet EABS, którego debiutancki krążek “Repetitions (Letters to Krzysztof Komeda)” sporo namieszał na polskiej scenie. To kontynuacja polskiej szkoły jazzowej z czasów Komedy, jednak wymykająca się zupełnie brzmieniowym schematom i uciekająca od utartych muzycznych standardów. Album Wrocławian jest w całości poświęcony twórczości legendy polskiego jazzu – Krzysztofowi Komedzie. „Repetitions” to analiza twórczości artysty z lat 1962-1967. To powtórka Komedy mniej znanego, a zarazem dogłębniej zbadanego.

“Repetitions” zostało świetnie przyjęte przez krytyków i dziennikarzy muzycznych. Album od momentu majowej premiery zebrał ponad 30 pozytywnych recenzji i artykułów. Rozpisywano się o nim zarówno w mediach lifestyle’owych, na szeroko pojętych portalach muzycznych jak i w środowisku jazzowym (Jazz Forum, Polityka, Przekrój, Gazeta Wyborcza, Jazz Press, Ruch Muzyczny). EABS to tegoroczny laureat „EMOCJI” (nagrody przyznawanej przez Radio Wrocław KULTURA), Mateuszów Trójki w kategorii Wydarzenia Jazzowego. Zespół został również nominowany do Wrocławskiej Nagrody Muzycznej. Wcześniej projekt został wyróżniony nagrodą WARTO przyznawaną przez Gazetę Wyborczą.

Posłuchane 3.0: EABS plays Repetitions feat. Tenderlonious
Wydarzenie na Facebooku | Bilety (35zł)