the game
Recenzja: The Game The Documentary 2 & 2.5
The Game
The Documentary 2 & 2.5 (2015)
Blood Money/Universal

Dziesięć lat temu świat usłyszał debiutancki krążek 26-letniego wówczas The Game’a, The Documentary. Raper z Compton wszedł „na salony” i wbił się w grono najpopularniejszych raperów bardzo szybko, ze względu na ówczesną siłę przebicia labelu 50 Centa, G-Unit. Płyta sprzedała się w ilości ponad pół miliona w ciągu pierwszego tygodnia i stała się klasykiem west coast rapu. Od tamtej pory Game miał swoje wzloty i upadki: beef z 50, sprzeczki z Dr. Dre, nagranie wielu szlagierów hip-hopowych czy świetne sprawdzenie się w roli ojca. Swój sukces Jayceon Taylor zawdzięcza, w dużej mierze, również gościom na swoich albumach, bowiem jest to raper, u którego na tracklistach znajdują się największe nazwiska muzyki rozrywkowej. Czy sequel debiutu, który pojawia się po dziesięciu latach, dorównuje pierwowzorowi? A może go przebija?
Tak na dobrą sprawę, kolosalnie istotnym faktem jest to, że The Documentary 2 okazało się być wydawnictwem dwupłytowym, gdzie druga część swoją premierę miała tydzień po jedynce. Na obu dyskach znajduje się razem 36 kawałków, co daje grubo ponad dwie godziny czystego gangsta rapu i solidnego, soczystego miejscami g-funku. Warto wspomnieć także o tym, jak płyty te wyglądają (razem z bookletami). Dysk pierwszy jest koloru czerwonego, we wzory bandany. Dysk drugi natomiast jest niebieski, co łącząc symbolizuje barwy legendarnych gangów Bloods & Crips (powszechnie wiadomym jest, że Game należał do Cedar Block Piru Bloods). Dlaczego o tym wspominam? Między innymi dlatego, że w tekstach utworów na obu płytach, słowa takie jak Blood czy Compton padają w dziesiątkach, jeśli nie setkach razy. Uspokajam jednak — to nie jedyne wyrażenia, jakie idzie usłyszeć. Jak, i w ogóle, czy udało się w tych okolicznościach zachować spoistość materiału? Otóż… biorąc pod uwagę tegoroczne To Pimp A Butterfly Kendricka, trzeba powiedzieć sobie szczerze — Lamar chciał przekazać konkretną wiadomość. Jego materiał wbrew pozorom jest skupiony na stronie lirycznej, a sam Duckworth miał specjalną agendę. Żałuję, że K.Dot nie ma takiego ucha do bitów, jakie posiada Game. Wybory autora „How We Do” są najczęściej trafne, a nierzadko wyśmienite. Wśród producentów pojawiły się gdzieniegdzie identyczne nazwiska, jak w przypadku pierwszego albumu: Cool & Dre, Dr. Dre, Kanye, a także wiele innych, ważnych osobistości, wśród których są między innymi: DJ Premier, Boi-1-da, will.i.am, czy Hit-Boy. Pomimo tak wielu różnych postaci, muzycznie jest w miarę jednolicie — podobnie jak w pierwowzorze, dużo jest fortepianu, ciężkich bębnów, ale także lekkich, świeżych syntezatorów i wyświechtanych werbli. Agresywne kawałki przeplatają się z numerami o seksie. Nie brakuje też wzmianek o rodzinie Jayceona — o Tiffney, która nie może znieść ojca swoich dzieci, o dzieciakach, które są dla Game’a całym światem i fakt, że ten jest twardzielem, momentami przygasa, powodując uśmiech na twarzy słuchacza.
Mój ulubiony Blood na swój wielki album miał opracowany koncept — od początku do końca ważna jest historia z west side. Tam, wśród pistoletów, cracku i czerwonych bandan, znalazło się też miejsce na puszysty g-funk („Quiks Groove”) oraz refleksyjny, spokojny, zachodni rap („Life”) — tu pokłony za bit i dobór sampla dla Tone’a Masona — ten numer jest idealny na outro. Nie sposób nie otworzyć szeroko szczęki słysząc „Don’t Trip” z Ice Cube’em i Dr. Dre w gościnnych zwrotkach. Pomiędzy piosenkami, jak to zwykle w rapie bywa, znajdują się skity. I jak zwykle ich nie znoszę, tak w przypadku Documentary 2 są to ciekawe przerywniki. W jednym można usłyszeć genezę beefu z G-Unit (w formie wywiadu — dziennikarzem jest Sway!), stosunek Game’a z jedną z dziewczyn z dzielnicy, czy, uwaga, spotkanie z Felicią, znaną ćpunką z filmu Friday, która wszystko pożycza i oddaje się za crack! Spotkanie to ma miejsce na końcu utworu „Mula” z Yeezusem. Wracając do muzyki, na wyróżnienie zasługuje bezapelacyjnie bezbłędnie dobrany singiel „100”, na którym Compton spotyka się z Toronto. To w tym kawałku Drake zaliczył jedną z najciekawszych i najlepszych swoich zwrotek w roku 2015.
Game’a trzeba, powtarzam, trzeba, szanować. Chociażby za to, że rapując potrafi wylać z siebie siódme poty. Jest to jeden z graczy najbardziej kochających kulturę hip hopu. Ciągle wierzę w bezustanny progres i zajawkę Taylora, a udowodnił to w kolaboracjach z raperami TopDawgEntertainment — „Gang Bang Anyway” z Jay Rockiem i Schoolboyem, a także w utworze „On Me” — współpracy z Kendrickiem, gdzie pomiędzy raperami z Compton wibruje ta sama chemia, którą kocham od „The City”. W tle sampla Eryki „On & On”, niższy z raperów oznajmia, że za Game’em „pójdzie w ogień”, a sam gospodarz utworu w swojej drugiej zwrotce udowadnia to, o czym wspomniałem na początku tego akapitu — kilkukrotna zmiana flow w trakcie robi nie-sa-mo-wi-te wrażenie! Jeżeli słuchacz nie jest w stanie tego poczuć za pierwszym razem, polecam dokładnie i kilkakrotnie przesłuchać, co i w jaki sposób Game ma do powiedzenia.
Na The Documentary 2 znajduje się dosłownie stos piosenek, które produkcyjnie stoją na wysokim poziomie. Wśród gości (solowych numerów jest mało, ale mówimy o raperze specjalizującym się w kolaboracjach, co wychodzi mu doskonale) znajdują się najważniejsze obecnie nazwiska, a za produkcję odpowiadają najgorętsi teraz i dawniej muzycy. Cały album został zatwierdzony przez Dr. Dre, legendę z Compton. Autor Dokumentu nie wstydzi się opowiadać o swoich uczuciach, rodzinie, historii życia, wspomina zmarłych przyjaciół, oddaje cześć największym raperom, którzy przedwcześnie nas opuścili i twardo używa słów, aby agresywnie przekazać myśli — taka zasada gangsta rapu. The Game to według mnie jeden z najlepszych raperów i osoba ze sporym dorobkiem artystycznym (oczywiście w zakresie west coast rapu i gangsta rapu), a także ze sprawnie pracującym uchem. Porównując sequel do „oryginału”, stwierdzam, że znaleźć można trochę podobieństw, ale dzisiaj, 36-letni Jayceon Taylor to naturalnie już nie ten sam dwudziestosześcioletni świeżak, który nigdy miał nie rapować, a jego kariera zaczęła się od… śpiączki. W 2015 roku dzieli się z fanami swoim bagażem doświadczeń, dekadę temu dopiero raczkował. Game’owi trzeba przyznać, że dał z siebie wszystko. Jeśli „dwójka” nie jest lepsza od poprzednika, to przynajmniej mu dorównuje. So, what it do, Blood?
Odsłuch The Documentary 2
Pierwsza część sequelu The Documentary 2 już hula w odtwarzaczach, a fani Game’a są co najmniej zadowoleni. Euforia będzie jeszcze większa, gdy za tydzień pojawi się drugi dysk, dopełniający „38-utworową” tracklistę. Jak wiadomo, mój ulubiony raper z Compton ma dryg do kolaboracji. Tym razem również wyszło świetnie, a i lista nazwisk robi niemałe wrażenie. Czołówka producentów na jednej płycie? U Taylora to możliwe. Kanye West, Jahlil Beats, will.i.am, Cool & Dre, Mike WiLL Made-It, DJ Premier, Boi-1da, Hit-Boy. Najbardziej cieszy fakt, że pojawiają się osoby, które pracowały także nad pierwszym krążkiem, dekadę temu. Dr. Dre stwierdził, że The Documentary 2 to najlepszy hip-hopowy album ostatnich 5 lat, a według Busta Rhymesa (który pojawia się w kontynuacji „Like Father, Like Son”), jest to najlepszy hip-hopowy album bieżącego roku. Jak jest według was? Posłuchajcie poniżej.
Okładka i tracklista The Documentary 2.5
Druga część drugiej części debiutanckiego albumu The Game’a zgodnie z planem ukaże się 16 października. Jeśli wydawało się Wam, że na wychodzącej w tym tygodni płycie znalazło się sporo featuringów to informujemy, że na The Documentary 2.5 liczba featów wzrosła z osiemnastu do trzydziestu (!). Czołowymi, wytłuszczonymi na okładce gośćmi — zgodnie z zapowiedziami — okazali się być Lil’ Wayne, Nas, Scarface, czy Busta Rhymes (w kontynuacji utworu z 2005 roku). Poza nimi płyta prezentuje się jako dość obszerny przegląd reprezentantów zachodniego wybrzeża Stanów. Cieszą oko występy Quika, E-40, a z drugiej strony Andersona Paaka, YG albo chłopaków z Black Hippy. Westocastowo ma prezentować się również produkcja, jako że maczają w iej palce takie postaci jak Battlecat, Fredwreck, czy wspomniany DJ Quik. Pozostaje zatem czekać na premierę obu projektów, a przede wszystkim na premierę fizycznego wydania zbiorczego.
1. „New York Skit”
2. „Magnus Carlsen” (feat. Anderson .Paak)
3. „Crenshaw/80s and Cocaine” (feat. Anderson .Paak & Sonyae)
4. „Gang Bang Anyway” (feat. Jay Rock & ScHoolboy Q)
5. „The Ghetto” (feat. Nas & will.iam)
6. „From Adam” (feat. Lil Wayne)
7. „Gang Related” (feat. Asia)
8. „Last Time You Seen” (feat. Scarface & Stacy Barthe)
9. „Intoxicated” (feat. Deion)
10. „Quik’s Groove” (feat. DJ Quik, Sevyn Streeter & Micah)
11. „Outside” (feat. E-40, Mvrcus Blvck & Lil E)
12. „Up On the Wall” (feat. Problem, Ty Dolla $ign & YG)
13. „Sex Skit”
14. „My Flag/Da Homies” (feat. Ty Dolla $ign, Jay 305, AD, Mitch E-Slick, Joe Moses, RJ & Skeme)
15. „Moment of Violence” (feat. King Mez, Jon Connor & JT)
16. „Like Father Like Son 2” (feat. Busta Rhymes)
17. „Life”
The Documentary 2 będzie podwójnym albumem!
Wielokrotnie przesuwana premiera nowego albumu Game’a w końcu została ostatecznie rzucona. 9 października to dzień, w którym ukaże się sequel debiutu rapera z Compton. Jak sam autor twierdzi, materiał został oficjalnie zatwierdzony przez Dr. Dre, już po przesłuchaniu 3 pierwszych utworów. Czego jednak nikt do tej pory nie wiedział, to fakt, że… The Documentary 2 będzie się składać z dwóch płyt, na których łącznie znajdzie się 38 utworów. Mamy więc powrót do czasów Biggiego, czy Paca. Jest jednak haczyk — wspomniane 2 dyski to taka „wersja deluxe”, która ukaże się tydzień po premierze dysku pierwszego, czyli 17 października (jak sam raper stwierdził w wywiadzie z Hot 97).
Czekamy zatem na efekty kilkuletniej pracy i długo oczekiwany występ Game’a w Polsce.
The Game prezentuje tracklistę The Documentary 2

Zgadnijcie od czego zacznę ten news. Dobrze myślicie — od zmiany daty premiery! Okazuje się, że 25 września, który miał być tą pewną, stuprocentową, ostateczną, definitywną, nieodwracalną i peremptoryczną datą, okazał się wcale nie być pewną, stuprocentową, ostateczną, definitywną, nieodwracalną i peremptoryczną datą. The Documentary 2 usłyszymy jednak 9 października, aha. Przejdźmy zatem do tracklisty. Jak to zwykle u Gracza, znajdziemy na niej całą plejadę gości. Z wartych wyróżnienia wspomnę Ice Cube’a, Dra Dre, Kendricka Lamara, Ab-Soula, Drake’a Kanyego, czy Q-Tipa (!). Wspomniałbym też o will.i.amie i Fergie, ale nie wiem co miałbym z tym faktem zrobić. Lista producentów jeszcze nie została potwierdzona, ale zapowiada się zlot postaci znanych z pierwszego Documentary: Cool & Dre, Just Blaze Dr. Dre, Kanye West, Timbaland, a dodatkowo także DJ Premier. Do usłyszenia… 9 października?
1. “Intro”
2. “On Me” (Feat. Kendrick Lamar)
3. “Step Up” (Feat. Dej Loaf & Sha Sha)
4. “Don’t Trip” (Feat. Ice Cube, Dr. Dre & will.i.am)
5. “Standing On Ferraris” (Feat. Diddy)
6. “Dollar and a Dream” (Feat. Ab-Soul)
7. “Made In America” (Feat. Marcus Black)
8. “Hashtag” (Feat. Jelly Roll)
9. “Circles” (Feat. Q-Tip, Eric Bellinger & Sha Sha)
10. “Uncle” (Skit)
11. “Dedicated” (Feat. Future & Sonyae)
12. “Bitch You Ain’t Shit”
13. “Summertime” (Feat. Jelly Roll)
14. “Mula” (Feat. Kanye West)
15. “The Documentary 2″
16. “New York, New York”
17. “100” (Feat. Drake)
18. “Just Another Day”
19. “LA” (Feat. Snoop Dogg, will.i.am & Fergie)
The Documentary 2 coraz bliżej

Nowy teledysk: The Game feat. Drake „100”
The Game wraca do rodzinnego Compton. W video do „100” nie dzieje się nic szczególnego, ot lokalny bohater oprowadza międzynarodowego idola po znanych miejscówkach. Zdjęcia były kręcone już w czerwcu, jednakże premiera kawałka o byciu prawdziwym na „100” procent, nie może pojawić się w lepszym momencie niż teraz, zwłaszcza, gdy Drake wypunktował Meek Milla, w nie oszukujmy się, niespecjalnie ciekawym beefie. Teledysk promuje drugą część The Documentary, która od dłuższego czasu wisi w powietrzu.
Nowy utwór: The Game feat. Migos „Everybody On The Floor”
Krążek The Documentary 2 powinien się pojawić już niebawem. Okraszony singlem „Ryda” z Dej Loaf sequel klasyka sprzed dekady bardzo kusi i ekscytuje, zwłaszcza, gdy zdjęcie zachwyconego Dre obiega internet, a następnie gorączkę podtrzymuje 15-sekundowy klip ze zwrotką Kendricka. W międzyczasie Game postanowił uraczyć nas nowym numerem (a szkoda, że nie wielokrotnie przekładaną wizytą w Polsce…). „Everybody On The Floor” nagrane razem z Migosami to kolejny klub ze striptizem, tym razem w Atlancie, z domieszką gangsterki Game’a.
Nowy utwór: The Game feat. Jeezy & Kevin Gates „Black on Black”

The Game z nowym klipem i zapowiedzią The Documentary 2





