the weeknd
Banks coveruje The Weeknd

Banks znana jest z nieco mrocznego ukazywania muzyki. Nic więc dziwnego, że podjęła się wykonania swojej interpretacji „What You Need” The Weeknd, któremu zresztą towarzyszyła w trasie koncertowej. Wideo zrealizowane zostało na żywo w sesji studio Maida Vale BBC Radio 1. Banks dodaje swoją zmysłowość i elegancję do utworu, który i bez kobiecego pierwiastka jest już przesycony sensualnością. Można z pewnością stwierdzić, ze kolaboracja tych dwóch artystów przyniosłaby ciekawy efekt.
Nowy utwór: The Weeknd „Devil May Cry”
Marketingowcy już jakiś czas temu ogarnęli, że dobry soundtrack w filmie dla młodzieży to kilka dodatkowych monet więcej (vide: przypadek OST „Zmierzchu”, gdzie usłyszeć można było Lupe Fiasco czy Radiohead), ale nazwiska artystów pojawiających się na ścieżce dźwiękowej do drugiej części „Igrzysk Śmierci” naprawdę zaskakują. Oprocz Santigold, Lorde czy Ellie Goulding, swój utwór przygotował The Weeknd, a efektów jego pracy możemy już dzisiaj posłuchać na muzycznej chmurce wokalisty. Kawałek „Devil May Cry” rozwija się na szkielecie prostych akordów gitary akustycznej w wzniosły, wypełniony po brzegi wokalizami, smyczkami i falsetem, pełnoprawny utwór filmowy. Gwarantujemy: gdy przymkniecie oczy i puścicie „Devil May Cry” głośno na słuchawkach, na ekranie powiek od razu wyświetli Wam się seria wybuchów w slow motion i para kochanków całujących się na tle płonącego świata.
Nowy teledysk: The Weeknd „Pretty”
Skoro emocje po premierze Kiss Land jeszcze nie zdążyły opaść, wypadało uraczyć słuchaczy kolejnym video promującym debiutancki album. The Weeknd postawił na „Pretty” – utwór traktujący o próbie powrotu Abela do swojej kobiety po tym, jak nie widzieli się przez rok.
Scenariusz teledysku napisany przez Sama Pillinga pomimo, że do zaskakujących nie należy, buduje odpowiednie napięcie i zachowuje nieco mroczny, ponury klimat, jaki The Weeknd zwykł pokazywać nam w swych obrazkach.
Historia zaczyna się przylotem 23-latka do ukochanej. Widzimy jak kupuje jej kwiaty, a następnie wraz ze swym szoferem udaje się do mieszkania lubej, która emanując seksapilem i nieskrępowaną nagością przygotowuje się do spotkania z mężczyzną. I tu nagle sytuacja zmienia tor, bo jak się okazuje, kobieta wcale nie czekała na Tesfaye’a… Zobaczcie sami jak kończy się ta opowieść.
Recenzja: The Weeknd Kiss Land

The Weeknd
Kiss Land (2013)
XO/Republic

Abel Tesfaye, człowiek, który swoją trylogią mikstejpów wydawanych na przestrzeni ostatnich dwóch lat zrobił niezły szum w nieco zakurzonym i zapomnianym wtedy światku muzyki R&B, w tym roku wydał swój pierwszy oficjalny longplay. Krążek o nieco kiczowatym tytule Kiss Land miał ugruntować pozycję wokalisty wśród reszty stawki i zaznaczyć jego dojrzałość artystyczną, lecz czy tak się rzeczywiście stało? (więcej…)
Nowy teledysk: The Weeknd feat. Drake „Live For”

Długo wyczekiwany debiut The Weeknd od paru dni sprzedaje się jak świeże bułeczki. Niebawem na łamach naszego serwisu recenzja krążka, a póki co, chcąc podtrzymać „hype”, artysta z Kanady prezentuje klip do jednego z ciekawszych utworów z albumu — „Live For”, w którym towarzyszy mu rodak i mentor, Drake. Panowie przenoszą się na chwilę do opuszczonej hali, aby w charakterystycznych dla Abela mrocznych klimatach wyśpiewać i zarapować swoje wersy. Wszystko uzupełnione o błyskające światła i japońskie znaczki. Cudownie! Co sądzicie o teledysku? Jak podobał Wam się cały album, Kiss Land?
Odsłuch: The Weeknd Kiss Land
Na tydzień przed oficjalną premierą Kiss Land w sieci pojawił się darmowy odsłuch debiutanckiego krążka The Weeknd (debiutanckiego, bo Trilogy traktowany jest jako kompilacja). Wszyscy spragnieni nowej muzyki od Abela już teraz mogą przesłuchać dziesięciu nowych, rewelacyjnych kompozycji kanadyjskiego wokalisty. Poziom jest naprawdę wysoki! Kiss Land ma spore szanse znaleźć się w czołówce najlepszych albumów tego roku. Przypominamy też, że do sprzedaży trafi 10 września.
Tracklista, okładka i nowy utwór The Weeknd
Na tytuł najgorszej okładki roku bardzo duże szanse ma oprawa graficzna nadchodzącego albumu The Weeknd Kiss Land. Kompletny brak profesjonalizmu, panie Tesfaye. Ale nie o obraz przecież chodzi, lecz o muzykę, a z tą już nieco lepiej. Trzy single promujące krążek, mimo że nie wniosły większej świeżości w dyskografię artysty, okazały się całkiem niezłe. Dziś, oprócz pełnej listy utworów, poznaliśmy nowy numer z albumu — „Live For”, kolejną kolaborację Abela i jego mentora Drake’a. Nie jest już taka nostalgiczna jak „The Zone” ani tajemnicza jak „Crew Love”, ale bardzo przyjemna dla ucha. Posłuchajcie nowego kawałka i rzućcie okiem na tracklistę i okładkę. Jakie są wasze oczekiwania od Kiss Land?
1. „Professional”
2. „The Town”
3. „Adaptation”
4. „Love In the Sky”
5. „Belong to the World”
6. „Live For”
7. „Wanderlust”
8. „Kiss Land”
9. „Pretty”
10. „Tears In the Rain”
Nowy utwór: Juicy J & The Weeknd “One Of Those Nights” (Onra Remix)
Oczekiwania wobec Stay Trippy są wysokie. Jednym z ostatnio publikowanych singli z nadchodzącej płyty członka Three Six Mafii był “One Of Those Nights” z gościnnym udziałem The Weeknd. Utwór wyraźnie wpadł w ucho Arnaudowi Bernardowi, znanemu lepiej jako Onra. Francuski bitmejker, znany z nowo brzmieniowych produkcji i zamiłowania do czerpania z disco przełomu lat 70/80-tych, postanowił zreinterpretować singiel południowego weterana. (więcej…)
Nowy utwór: The Weeknd „Love In The Sky”
The Weeknd odsłania kolejną kartę dotyczącą zawartości jego nadchodzącego krążka. Dotychczasowe single promujące zaplanowany ostatecznie (oby!) na 10 września album wywoływały u mnie mieszane uczucia. Najnowszy, czyli „Love In The Sky” na szczęście wspina się na wyżyny moich oczekiwań w stosunku do muzyki pana Abela (Abla?). Nastrojowy, pięknie rozbudowany instrumental w połączeniu z „majkelowym” wokalem daje mi nadzieję, że Kiss Land będzie autentycznym wejściem z buta na rynek mainstreamowego r&b.
Nowy utwór: Kavinsky feat. The Weeknd „Odd Look”
Znacie Kavinsky’ego? Nie? Oj, to nie dobrze. Jak najprędzej musicie go poznać, bo ten francuski DJ wydał w tym roku jeden z ciekawszych elektronicznych albumów. Możliwe, że kojarzycie kawałki takie jak „ProtoVision” czy, użyty w filmie Drive z 2011 roku, utwór „Nightcall”. Muzyka Vincenta Belorgeya na pewno nie spodoba się fanom nowoczesnych brzmień. Swoim stylem i instrumentarium, jak choćby syntezator Yamaha DX7, nawiązuje do brzmień lat 80tych, a za produkcję na jego albumie odpowiada m.in. jeden robocik z duetu Daft Punk. Jak zatem do takich klimatów miałby pasować The Weeknd, człowiek kojarzony jedynie z nostalgicznym R&B? Otóż pasuje! Co prawda wysoki wokal Abela jest nieco przytłaczający na dłuższą metę, ale całość jest zdecydowanie lepsza niż oryginał. Posłuchajcie sami — może zakochacie się w muzyce Kavinsky’ego!
