Tory Lanez

Recenzja: Tory Lanez I Told You

tory_lanez_i_told_you_ac

Tory Lanez

I Told You (2016)

Mad Love/Interscope/Universal


Pojedynek pomiędzy weteranem a „świeżakiem” rozpoczęty. Zarówno Tory Lanez, jak i Drake pochodzą z Toronto, ale tylko jeden z nich jest obecnie najlepszy — ten drugi. Młody Lanez natomiast za cel życiowy obrał sobie zostanie największym artystą w historii muzyki, a przynajmniej największym pochodzącym z Toronto. Jego debiut miał udowodnić, że jest na dobrej drodze do osiągnięcia upragnionego tytułu. W końcu ma za sobą już 15 mixtape’ów i jedną EP-kę. Postanowił więc, że na dobry początek przygody z oficjalnymi wydawnictwami przedstawi siebie jako człowieka, artystę i opowie swoją życiową historię.

Lanez został bezdomnym w wieku 15 lat — od tamtej pory dbał o siebie sam. Miał do wyboru dwie opcje — zostać gangsterem albo kimś i osiągnąć coś konkretnego. Zaczął więc rapować, a z czasem nauczył się śpiewać i łączyć te dwie rzeczy, podobnie jak Drake. Tory ze swojego debiutanckiego krążka chciał na siłę zrobić film, i trzeba mu przyznać, że to się udało. Na albumie znalazło się 28 pozycji, z czego połowa z nich to skity i interludia. To właśnie przez te przerywniki odsłuch płyty staje się męczący już po kilku utworach. Fakt, są to istotne informacje składające się na spójną koncepcyjnie całość, ale muzyki rozrywkowej słucha się w pierwszej kolejności dla przyjemności. Co gorsza, jak słusznie zauważyli redaktorzy Pitchforka, Tory cierpi na „syndrom Travisa Scotta” i ma skłonność do przesadzania z produkcją utworów. Większość tracków jest zbyt długa, a spokojnie można by je obciąć o końcówki, w których zwykle słyszymy o dwa refreny za dużo czy nieszczególnie zajmujące outro, jak w przypadku „Guns and Roses”, które ma potencjał, ale jest dobre jedynie do pewnego momentu. Wstępne „I Told You/Another One” to energetyczny kop, w którym Tory zapowiada, że będzie największy. Na pierwszej płycie Kanadyjczyka jest także dużo aspektów, które zaczerpnięte zostały od innych artystów — na przykład „4am Flex” przypomina „The Art of Peer Pressure” Kendricka. Z pewnością ważnymi pozycjami są zamykające tracklistę single — zwieńczone gospelowym refrenem „Say It” i połowicznie dancehallowe „Luv” — to one zapadają mocno w pamięć jako najbardziej melodyjne i świetnie mainstreamowo wyważone piosenki. W „Cold Hard Love” słychać styl The Weeknd, a „To D.R.E.A.M.” jest intrygujące przez przejścia od rapu, przez śpiew, do łudząco przypominającego Fetty’ego Wapa refrenu.

Tory jest dumny z tego, gdzie obecnie się znajduje i z uśmiechem na twarzy pokazuje środkowy palec wszystkim, którzy w niego nie wierzyli gdy mówił, że mu się uda. Chociaż niektóre piosenki na jego pierwszym długogrającym albumie nie pasują do koncepcji, całość broni się produkcją Cashmere Cata, Play Picasso czy Benny’ego Blanco. Ale koniec końców I Told You to jednak przerost formy nad treścią. Z jednej strony to dobrze, bo udowadnia, że 24-letni Kanadyjczyk jest ambitny i ważne jest dla niego, aby wszystko było dograne w 100%, z drugiej jednak — za bardzo zależy mu na pokazaniu słuchaczowi siebie samego i swojej scenicznej persony, przez co sama muzyka schodzi czasem na drugi plan.

Nowy teledysk: Tory Lanez „Luv”

tory

Po trochę niespodziewanym, ale zasłużonym sukcesie zeszłorocznego gospel-rapowego singla „Say It”, Tory Lanez próbuje kuć żelazo, póki gorące. Efekt jest taki, że on sam chyba trochę przeszarżował, a media chyba trochę zapomniały, ale kto wie, może miłośnikom „One Dance” Drake’a spodoba się tropikalna, utopiona w autotunie propozycja Laneza. Za produkcję odpowiadają Cashmere Cat i Benny Blanco. Teledysk poniżej.

Nowy utwór: Tory Lanez „Luv”

tory

Lanez, który w zeszłym roku nagrał znakomitą epkę osadzoną między stylistyką współczesnego alt R&B a mainstreamowego trapu, co poprawił nawet lepszym „Say It”, w którego refrenie zaplątał się hipnotyczny gospelowy motyw w swoim nowym singlu łączy generyczny dancehall pop z nadmiarem vocodera. Nie jest to niby koniec świata, ale trudno też mówić o satysfakcjonującej kontynuacji, zwłaszcza że „Luv” zastąpiło „LA Confidential” jako drugi oficjalny singiel z debiutanckiego longplaya wokalisty I Told You, który ma się ponoć ukazać w tym roku.

Nowe utwory: Tory Lanez „For Real” + „Unforgetful”

tory-lanez-unforgetful

Kanye ma swoje G.O.O.D. Fridays, a Tory Lanez Fargo Fridays. W ostatni piątek opublikował aż dwa premierowe utwory, „For Real” oraz „Unforgetful”. W pierwszym przy użyciu auto-tune’a rapuje o autentyczności, a w drugim numerze, wyprodukowanym przez London On Da Track, ujawnia swoje oblicze R&B, śpiewając swojej dziewczynie. W tekście wspomina również, podobnie jak kiedyś VNM, o Weekndzie w głośnikach. Smacznego!

Nowy utwór: A$AP Ferg x Tory Lanez „Line Up The Flex”

ferglanez
 The Level Up Tour (pozdro Laik) zbliża się wielkimi krokami. 22 kwietnia premiera Always Strive And Prosper Ferga, a już 18 maja startuje tour po USA, promujący najnowszy album członka A$AP Mob. Raper otrzyma bardzo ciekawy support od kanadyjskiego wokalisty i uwaga, rapera Tory Laneza, z którym będzie koncertował całą trasę. Z tej okazji otrzymaliśmy potężny banger wyprodukowany przez Play Picasso. Bujanie całymi klubami gwarantowane!

Nowy teledysk: Tory Lanez „LA Confidential”

tory-lanez-lac-video

Jakżeż nie mogę się doczekać debiutanckiego krążka pochodzącego z Toronto Tory’ego Laneza… Właśnie opublikowano klip do pierwszego singla z nadchodzącej płyty. „LA Confidential” to utwór współtworzony przez Miguela. W teledysku Tory zdradza swoją kobietę, następnie jest wrobiony i okradziony. Zła kolej rzeczy trwa nadal, aż w końcu Kanadyjczyk budzi się ze snu. Od 18 maja Tory będzie w trasie z Fergiem, niestety tylko po Stanach Zjednoczonych.

Nowy utwór: Tory Lanez „Tim Duncan”

4

Coś dużo opowiadają ci raperzy o aplikacji Uber ostatnio. Po remiksie „Uber Everywhere”, Tory Lanez po raz kolejny wspomina o popularnych na całym świecie taksówkach w nowym kawałku „Tim Duncan”, w którym jest również odniesienie do legendy drużyny San Antonio Spurs, Tima Duncana. Za trapową produkcję numeru odpowiada C-Sick. Zamiast takich publikacji wolelibyśmy w końcu usłyszeć debiutancki krążek pochodzącego z Toronto wokalisty.

Nowy utwór: Tory Lanez „Uber Everywhere (Remix)”

tory-lanez-uber

Madeintyo w zeszłym roku wszedł na języki swoim hitem „Uber Everywhere”. Numer ten doczekał się remiksu od Travisa Scotta, a teraz swoje 3 grosze do bangera dodał Tory Lanez, który wychwala swojego Ubera, a także odrzutowiec Ubera (podczas pobytu w Dubaju). Pochodzący z Toronto wokalista daje osobie znać, gdyż już niedługo premierę będzie mieć jego debiutancki krążęk. Ostatnim singlem z nadchodzącego wydawnictwa jest „LA Confidential”, o którym pisaliśmy tutaj.

Nowy utwór: Tory Lanez „LA Confidential”

tory

Pół roku po rewelacyjnym debiutanckim singlu „Say It” Tory Lanez prezentuje drugi numer, który będzie oficjalnie promował zapowiedziany na ten rok oficjalny longplay wokalisty. „LA Confidential” osadzone gdzieś pomiędzy brzmieniem Drake’a, Miguela i Fetty’ego Wapa jest może nieco bardziej zachowawcze, ale to kolejny warty uwagi utwór w katalogu młodego artysty wyraźnie pozycjonujący go w pierwszej lidze współczesnego R&B A.D. 2016. Piosenka w przeciwieństwie do nie zawsze udanych mikstejpowych poczynań Laneza jest mniej surowa i bardziej skupiona wokół melodyjnego refrenu. Dobra rzecz. O Lanezie będzie w tym roku jeszcze głośno.

Nowy mixtape: Tory Lanez The New Toronto

tory-lanez-tnt

Tory Lanez z impetem atakuje świat hip-hopu i R&B. Jego hit „Say It” ciągle wspina się na listach przebojów, a niebawem światło dzienne ujrzy debiut Kanadyjczyka. W dzień Bożego Narodzenia udostępniono nowy mixtape, z serii DJ Dramy Gangsta Grillz. Darmowe wydawnictwo nosi tytuł The New Toronto, co nawiązuje do ruchu wokalisty/rapera. Za produkcję odpowiada głównie Play Picasso.