tribute

Tribute to Maceo Wyro

Mac

Z góry muszę przeprosić Was za osobisty wydźwięk tego tekstu. Przy Maćku nie dało się nie być wrażliwcem. Prostymi słowami potrafił poruszyć najbardziej odległe zakamarki duszy i wydobyć wszystko to, co w niej zalega. Z pomocą muzyki docierał może nawet jeszcze głębiej. Ile osób jest w Polsce czy poza granicami, które poruszył jako człowiek; chodząca encyklopedia muzyki zawsze mająca w zanadrzu tę idealną piosenkę, czy to Wujek Dobra Rada – ciężko stwierdzić, ale do dziś zdarza mi się rozmawiać z ludźmi, którzy nawet zupełnie przypadkiem na niego wpadli. Każda z tych osób wspomina Maceo jako istotę o wielkim i szczerym uśmiechu oraz sercu, z której pasja wylewała się w każdy możliwy sposób i czuć ją było na kilometr. Każdy, kto miał szansę choćby raz przeciąć z nim swoje ścieżki, na pewno rozumie.

Nie myślałam – chyba nikt nie myślał – że przyjdzie mu tworzyć taki wpis, a już na pewno nie tak wcześnie. Życie ma jednak w zwyczaju zaskakiwać i robić rzeczy, których przez długi, długi czas nie jesteśmy w stanie zrozumieć czy niekiedy nawet wybaczyć. Tak właśnie jest teraz, kiedy z jednej strony zalewa mnie fala smutku, a z drugiej jakaś radość, że pewne rzeczy niezależnie od wydarzeń nigdy się nie zmienią.

Nie zmienią, bo choć już prawie dokładnie rok temu Maceo Wyro zakończył swoją ziemską podróż i rozpoczął tę kosmiczną, i do dziś ciężko jest się z tym pogodzić, to obserwacje ludzi, na których przelał wiele cennych emocji, których zaraził muzyką i pasją w ogóle, świadczą o jego wielkim wpływie i tym, że pomimo swojej fizycznej nieobecności obok, ciągle jednak w pewien sposób jest z nami. Między innymi z tego powodu, jako tribute, dokładnie w pierwszą rocznicę przedwczesnej śmierci Wujcia, odbędzie się specjalnie zorganizowana seria koncertów.

 

W ten wyjątkowy wieczór przypomnimy sobie niesamowity klimat imprez sygnowanych marką Warsoul czy też audycji muzycznych, podczas których Maceo zabierał nas w Kosmos.

Na żywo wystąpią: Marcin Wasilewski Trio, Wojtek Mazolewski Quintet & Natalia Przybysz, Night Marks Electric Trio, Jerz Igor, Marcin Masecki, Teielte, Kwazar, Vaiper Despotin, Bartozzi Project.

DJs: Bumi Phillips, Buszkers, Grobel, Harper, Herfurt, Jealo, Jedynak, Kpt. Sparky, Misty, Sorbee, Tomek Sęk.

Wszystkich Was serdecznie zapraszamy na to wydarzenie i obiecujemy, że zostaniecie objęci niebywałą magią.

14.05.2015, Dzik
Tribute To Maceo
start: 21:00
wstęp: 10 pln

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

Soulspicious z tribute’em dla J Dilli

soulspicious j dilla tribute

Wiecie jak to jest, kiedy człowiekiem miota uczucie miłości: ten ciągły stan uniesienia, radości, rozmarzenia… Nierzadko głupich decyzji, ale też dużych poświęceń. I starań. A skoro już o tych dwóch ostatnich mowa, to warto wspomnieć o niedługim, ale niezwykle uzależniającym, pełnym, rzekłabym, namiętności bicie, opartym o cztery sample, z których niegdyś korzystał również J Dilla. Tribute dla niego postanowił przygotować dość świeży producent – Soulspicious.

Pozwólcie sobie na odrobinę pięknego uczucia. Włączcie poniższe wideo. Zapętlajcie bez końca.

Electro-Acoustic Beat Session vol.10 – Tribute to DJ 600V

eabsvolt

Tribute to DJ 600V – to pierwsza w Polsce próba podsumowania dorobku muzycznego producenta, który jak nikt inny odcisnął swoje piętno na mapie polskiego hip-hopu.

Znaleźć się na krążku Szejsetkilovolt czy później na Wkurwionych bitach oznaczało w tamtym okresie przynależność do I ligi rapu, gdzie II liga była o wiele, wiele leveli niżej lub nie było jej wcale. Wielu z dzisiejszych weteranów polskiej sceny rapowej debiutowało właśnie na składankach Volta. To właśnie na tych taśmach Tede opowiadał jak „Świat Zwariował W 23 Lata” czy 17 radzili, żeby „Na Dachu Bloku” zachować spokój – definiując brzmienie, które nie schodziło z kaseciaków na wszystkich osiedlach w kraju nad Wisłą.

Muzycy z EABS po raz pierwszy wezmą na warsztat oryginalne sample, z których czerpał Volt i przedstawią je w zupełnie nowym świetle. Tradycyjnie nie robią żadnych prób… stawiają na improwizację.

EABS w składzie:
Marek „Student A” Pędziwiatr // piano // vocal
Marcin Rak // drums
Adam Kabaciński // bass
Piotr Skorupski a.k.a. Spisek Jednego // scratch
+ goście

Dzisiaj jazz gra się na hiphopowo – taki jest też styl Electro-Acoustic Beat Sessions. A to, co chłopaki tam robią, myślę, że śmiało można porównać do działalności Roberta Glaspera i jego Eksperymentu, aczkolwiek z pewnością ma to zupełnie inną jakość, inne brzmienie, które bynajmniej nie jest kopią wspomnianego na początku projektu, a rekonstrukcją dokonanej już wcześniej dekonstrukcji – ale o tym możecie przekonać się sami, wystarczy 14 marca wybrać się do wrocławskiego Klubu Puzzle. Zanim jednak tam dotrzecie, zapoznajcie się z poniższym opisem całego projektu, w którym to muzycy powracają do języka jazzowego, tłumacząc hip hop stworzony wcześniej właśnie na jazzie. Ale o co tak dokładnie w tym wszystkim chodzi, możecie przeczytać poniżej.

Pod koniec lat trzydziestych XX wieku, gdy swing stał się gigantycznym interesem i kiedy wielkie amerykańskie miasta rozbrzmiewały muzyką orkiestr Duke’a Ellingtona i Colemana Hawkinsa, gdzieś w Kansas City rodził się bebop. Za sprawą geniuszu Charliego Parkera, a także innych wizjonerów, nowy jazz dotarł do nowojorskiego Harlemu, gdzie w Minton’s Playhouse krystalizowały się idee Theloniousa Monka, Kenny’ego Clarke’a czy Dizzy’ego Gillespie. Ci kolesie przewrócili wszystko do góry nogami. Dokonali przewrotu kopernikańskiego w muzyce. Zrewolucjonizowali jazz. Nie tylko zastąpili orkiestry małymi zespołami, ale pokazali również, że szaleńcza improwizacja jest sercem tej muzyki.

W czasach, gdy bebop był na szczycie, muzycy z różnych zespołów mogli często się spotykać, wspólnie jamować lub wyzywać się na muzyczne pojedynki. Przez kolektywne granie dzielili się wiedzą i różnymi trickami, jeden od drugiego. To właśnie to pozwoliło muzyce ciągle się rozwijać. Jeśli nowicjusz był na tyle pewny siebie, by wyjść na scenę, mógł grać nawet z gigantami jazzu. Tak pierwsze kroki stawiał Miles.

Podobna idea towarzyszy wrocławskiemu cyklowi Electro-Acustic Beat Sessions – zmienił się jedynie język wypowiedzi i technologia poszła do przodu. Zaczęto rekonstruować wcześniej dokonane w hip-hopie dekonstrukcje jazzu i funku. Historycy zajmą się tym, czy stało się to za sprawą Madliba, Roberta Glaspera czy może jeszcze kogoś innego. Polskim Minton’s Playhouse stały się Puzzle, a na scenie spotykają się młodzi ze starszymi i groźni wyjadacze z dobrze zapowiadającymi się kotami. Powstające tam dźwięki tworzą tylko w formie „tu i teraz”, a na zarejestrowanych sesjach, często można spotkać opisy w stylu: uknkown trumpeter. Kto wie, może jednym z nich jesteś właśnie Ty?! Wystarczy wpaść i spróbować swoich sił. Częścią tworzonej historii są również słuchacze. Przyjdźcie – by za następne 50-lat powiedzieć: „Tak, przychodziłem na EABS jesienią 2012 roku, działy się tam niesamowite rzeczy”.

14.03.2013, Electro-Acoustic Beat Sessions vol.10 – Tribute to DJ 600V
Start: 21:00
Wstęp: 5pln

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

Nowa EP-ka: THEESatisfaction THEESatisfaction Shows Their Love For Anita Baker

Czas na mashup. Tym razem proponujemy Wam projekt duetu THEESatisfaction. Panie postanowiły oddać swoim dziełem hołd Anicie Baker. (więcej…)

„Wonderlove” – tribute mix to Stevie Wonder

stevie

Urodzony 13 maja 1950 r. W szeregach Motown od jedenastego roku życia. Multiinstrumentalista, multitalent. Źródło inspiracji. Człowiek instytucja. Architekt i Generał soulu. Najlepszego Mistrzu!
Nie myślcie sobie, że fundamentem fenomenu Steviego jest jego kalectwo. Doceńmy jego muzyczny kunszt bez taryfy ulgowej. Jeśli macie chwilę – sprawdźcie tribute mix „Wonderlove” poskładany przez Dj’a Rhettmatica (Beat Junkies). Spójny przekrój z twórczości. Odsłuch/download

Video tribute dla Guru

Kolejny post o Guru, kolejny tribute. Jakiś czas temu pisałem o mixie DJ’a Premiera, wieloletniego przyjaciela Guru z zespołu Gang Starr. Dzisiejszy tribute jest znacznie inny, ponieważ został on stworzony przez australijskiego DJ’a Flagranta. Od dzisiaj będę nazywał go mistrzem, bo to co zrobił na to zasługuję. Video naprawdę robi wrażenie. Tych szlagierów nie wypada nie znać – sama klasyka. Chociaż Solara mogliby już zostawić w spokoju; nigdy nie rozumiałem jak można kopać leżącego. To co zrobił Flagrant to level wyższy niż mix od Premiera (przepraszam Christopher). W telewizji raczej nie zobaczycie takiego muzycznego dokumentu, a szkoda. Nie obraziłbym się gdyby jakaś telewizja muzyczna puściła coś takiego zamiast klipów, które każdy widział milion razy. Poświęćcie 36 minut na to video, bo po pierwsze – warto, po drugie – ja was o to proszę. Ot, taka prywatna prośba.

Mix DJ’a Premiera dla Guru

gang-starr

Legendarny DJ Premier postanowił złożyć muzyczny hołd swojemu, niedawno zmarłemu koledze (przyjacielowi?) – raperowi Guru. Rok temu podobny tribute DJ Premier nagrał dla Michaela Jacksona. Złośliwi powiedzą, że promuje się na zmarłych, a według mnie to bardzo ładny gest z jego strony. DJ ma skreczować, mixować i nagrywać. Guru dla niejednej osoby był jak prawdziwy guru. Nie zapominajmy o tym gościu i o jego wkładzie w rozwój muzyki. W mixie oprócz kawałków, znakomitych kawałków, możemy usłyszeć także wspomnienia. Całość bowiem jest utrzymana w konwencji audycji radiowej. Premier opowiada na przykład o swojej wizycie w szpitalu kiedy to Guru był w śpiączce. Oprócz DJ’a wypowiada się też m.in. Big Shug czy bratanek Guru. Naprawdę warto poświęcić godzinę i 57 minut na przesłuchanie tego mixu. Proszę Was o to. Odsłuch po skoku.

(więcej…)

Artyści dla Michaela

inlovingmemory

Pewnie większość z Was oglądała wczorajsze uroczystości pogrzebowe Michaela Jacksona, jako że były transmitowane także przez polskie stacje telewizyjne. Nie da się ukryć, że było dość pompatycznie, po amerykańsku i czasami padało wiele słów, które chyba nie były do końca zrozumiane, przez wypowiadających je; ale wśród tego wszystkiego można było dostrzec szczere wzruszenie i łzy. To była dziwna uroczystość, wielu nie wiedziało, czego się spodziewać. Ciężko określić co ostatecznie wypadało powiedzieć czy zaśpiewać, nie mniej jednak całość jawiła się jako godne pożegnanie Króla Popu i wielkiego człowieka.

(więcej…)

Nowy teledysk: The Game & friends „Better on the Other Side” (Michael Jackson tribute)

Kilka dni temu pisaliśmy już o tym utworze – to pierwszy tribute złożony przez artystów, dla niespodziewanie zmarłego w ostatni czwartek Króla Popu. W utworze poza The Game’m, pojawili się między innymi Boyz II Men, Chris Brown, Diddy, Mario Winans, Polow Da DonUsher. Wierzę w szczerość ich intencji, chociaż uważam, że przy okazji ktoś chciał wykorzystać szansę na łatwy hit, czego potwierdzeniem niech będzie fakt, że kawałek wymieniany jest na trackliście nadchodzącego krążka The Game’a. Zarówno utwór, jak i teledysk do niego zostały zrobione za szybko, w zbyt dużym pośpiechu i wiele rzeczy nie zostało do końca dopracowanych. Przy czym z drugiej strony, jak na zupełnie nagłą i natychmiastową inicjatywę, uleciała z niej też pewna spontaniczność, która powinna raczej ją cechować, tak jak wyraźnie daje się to wyczuć we wspólnym muzykowaniu Eryki BaduThe Roots

Pierwszy tribute dla Jacksona

W niecałe 24 godziny udało się nagrać pierwszy utwór ku pamięci Michaela Jacksona. W „Better On The Other Side” cześć zmarłemu przedwczoraj piosenkarzowi oddają The Game, Chris Brown, Diddy, Polow Da Don, Mario Winans, Usher oraz Boyz II Men. Produkuje DJ Khalil. Nie będę oceniać bo nie po to nagrano ten utwór by się podobał ale by uczcić pamięć wielkiej gwiazdy. Osobiście jednak wyobrażam sobie tylko jeden tribute – różni artyści śpiewający jeden z utworów samego króla popu.

Siódma rocznica śmierci Aaliyah

aaliyah_2008.jpg

Dzisiejszego dnia, 25 sierpnia 2008 roku, mija siedem lat od tragicznej śmierci Aaliyah, utalentowanej i kochanej przez fanów piosenkarki i początkującej aktorki. Babygirl zginęła w katastrofie lotniczej w 2001 roku. W przyszłym roku zaś kończyłaby 30 lat. Poniżej pięknie wykonany tribute-reportaż o wokalistce.


[*]