tyler the creator

Tyler the Creator dla Netflixa

Cześć, cześć, 1,6! Nasz ulubiony goblin powraca! Od czasu smacznego featuringu u Franka Oceana załogant Odd Future widocznie się rozkręca. Stworzony przez niego muzyczny temat odświeży wieloletnie show amerykańskiego przyrodnika Billa Nye’go (Bill Nye the Science Guy). W nakręconym promo-wywiadzie, pośród wzajemnych przytulasków i wzruszeń kumpel Kendall Jenner przyznał, że przy tworzeniu Bill Nye Saves the World bazował na już istniejącym motywie. Wspominał także z rozrzewnieniem jego emisję w sobotnie poranki i dziwaczną lokalizację (coś tam o niekończącej się ścianie). Natomiast gospodarz show zapytany o wybór naczelnego jajcarza w muzycznej branży stwierdził, że ten ,,rozumie beat”. Próbka utworu już do odsłuchu!

Save

Frank Ocean wjeżdża z nowym singlem, na którym gościnnie udzielili się Jay-Z oraz Tyler The Creator!

Frank Ocean rozkręca się coraz bardziej. Wczorajszej nocy wyemitowana została kolejna audycja z serii Blonded i po raz kolejny obdarowani zostaliśmy nowym numerem. Tym razem wokaliście towarzyszą goście i to nie byle jacy. Do numeru zatytułowanego „Biking” swoje gościnne zwrotki dorzucili bowiem Jay-Z oraz Tyler The Creator. Wszystko wyszło fenomenalnie, podobnie jak w przypadku ujawnionego wcześniej utworu „Chanel” Co ciekawe, na stronie artysty przed samą audycją pojawił się trailer w formie krótkiego klipu, istnieje więc też szansa, że otrzymamy również teledysk. Ile takich skarbów masz jeszcze w zanadrzu Frank?

Dwa nowe utwory z Cozy Tapes od A$AP Mob

asapmob

Premiera Cozy Tapes Vol.1: Friends już jutro, a dla podgrzania atmosfery mamy kolejne dwa utwory. W „Runner” gospodarzem jest A$AP Nast, który zaraz po Rockim i Fergu udziela się najwięcej w strukturach A$AP Mob. Gościnnie udziela się Lil Uzi Vert i monotonny kawałek wydaje się przystawką do „Telephone Calls”, gdzie potężna kolaboracja w składzie A$AP Rocky, Playboy Carti, Tyler The Creator i YUNG GLEESH wywołuje mimowolne bujanie się w rytm muzki. Tylko Tyler brzmi jak nie Tyler. Premiera albumu już jutro, chociaż po sieci zaczął już cały krążek. RIP Yams!



Nowy teledysk: The Internet „Special Affair/Curse”

Czekał ktoś na kolejne video od grupy The Internet? Powinniście być więc zadowoleni, bo grupa promując świetny album Ego Death, wypuściła nie jeden a właściwie aż trzy klipy do połączonych w jedną całość numerów “Special Affair” oraz “Palace / Curse”. Wszystkie trzy niby bardzo proste, ale nagrane z dużym smakiem i bardzo dobrymi ujęciami, które powinny ucieszyć każde oko. Oprócz samego zespołu w klipie pojawia się również Tyler, The Creator, wspomagający wokalnie Syd the Kyd w zamykającym całość utworze „Curse”. Przypominamy, że zespół pojawi się w Warszawie już 17 marca, gdzie dzięki World Wide Warsaw zaprezentuje się na żywo w klubie Miłość Kredytowa 9. Już niebawem będziecie mieli możliwość zgarnięcia wejściówek na to wyjątkowe wydarzenie, śledźcie więc nas uważnie!

Nowy teledysk: Tyler, The Creator feat. Kali Uchis, Austin Feinstein „Perfect”

tyler-perfect

Na ostatniej płycie Tylera, The Creatora Cherry Bomb pośród ciężkich, rapowych utworów znalazł się jeden, który zdaje się być swoistym odpoczynkiem od ostrych brzmień. To „Perfect” wykonany z pomocą wokalu Kali Uchis i gitary Austina Feinsteina. Właśnie został do niego opublikowany teledysk. Na nim znajdziemy ciepłe kolory, słoneczniki i motyle, co bardzo pasuje do muzyki. To wideo na pewno Was odpręży.

Radiowe popisy raperów

wizzzz

Przez ostatnie dni w kółko zapętlałem jedną rzecz na Youtube, potem zripowałem to sobie na mp3 i słuchałem praktycznie wszędzie. Wiz Khalifa; Adele; Radio; The Cruz Show. Raper z Pittsburga pozamiatał freestylem na muzyce z „Hello”. Zainspirowało mnie to, do odkurzenia specyficznych występów raperów w radio, do których zawsze chętnie wracam, ale które muszą mieć również obraz, nie tylko głos. Typowych klasyków (z jednym wyjątkiem) tutaj nie będzie. W niektórych momentach oglądania tych popisów, aż ciężko nie odnieść wrażenia, że tekst powstał wcześniej niż w radio. Przyjmijmy nazewnictwo z  Youtube, no bo różnicy nie ma skoro wyszły niesamowite rzeczy. Na początku miały być trzy pozycje, potem pięć… stanęło na sześciu. Nie miałem serca wyrzucić jakiejkolwiek. Kolejność przypadkowa, bo ułożenie rankingu było kompletnie niemożliwe.

 

Wiz Khalifa „Hello O’s” (Adele Hello)

To video było skazane na hit od samego początku. Joe Cruz – który trochę podkręcił Wiza – sam nie spodziewał się takich efektów. Raper najpierw się roześmiał na muzykę z „Hello” Adele, a potem po prostu pozamiatał. Śpiewany freestyle? Chyba tak to można nazwać. Tematyka jak to u Wiza, mogła dotyczyć tylko palonych tematów. W tym nagraniu jest jednak zawarty tak ogromny wajb i zajebista energia, że można słuchać go w kółko. Siedem milionów odsłon materiału w nieco ponad tydzień mówi sama za siebie. Może ta rosnąca cały czas liczba będzie motywacją dla Khalify, żeby zrealizować pełnoprawny utwór zastępując Adele w „witającym” utworze. Zrób to chudzielcu, będzie ogień. A tak swoją drogą… wierzycie w to, że Wiz nie znał nazwy tego utworu?

 

Jay Z – Freestyle w Hot97

Shawn Carter zawsze miał to „coś”, co sprawiało, że jego freestyle był topowy. W 2006 roku w Hot97 zarejestrowano jeden z najlpeszych popisów na wolno kiedykolwiek. Jay zjada tutaj swoim flow na którym rzuca potężnie mocne linijki. Krótkie „Say when!”, a potem płynie po bicie kilka minut na galaktycznym poziomie. Stąd pochodzi klasyczne Hov got flow, though he’s no Big and ‘Pac / But he’s close, how I’m ‘pose to when they got me fighting ghosts”. Wykon nie sprawia mu najmniejszych problemów, a wręcz przeciwnie – on się bawi przed mikrofonem z pełnym luzem i można odnieść wrażenie, że mógłby tak godzinami. Ktoś tego nie zna?

 

Action Bronson – Freestyle w Hot97

Performance. Sama nawijka to jedno, ale sytuacja, która wywiązała się w radiu między Funkmaster Flexem, Bronsonem i Big Bodym była spektakularna. Gospodarz programu zapowiadając już występ najlepszego kucharza wśród raperów ledwo powstrzymywał śmiech. Ujarany Mr. Wonderful najpierw przystopował swojego ziomka, po czym gładząc się po brodzie niczym stary mędrzec rzucił „I got this baby” i zaczął ceremonię. Bronson wygląda jak – dobrze znana z bajki – Buka i rzuca wersy naładowane emocjami, wsparte humorem i gestykulacją. W połowie całego materiału zaprasza do rapowania Body’ego i gdy on wymawia kilka słów do mikrofonu… pojawia się drugie „I got this” i gruby odpycha koleżkę łapiąc ponownie za stery. Szef. Polecam bacznie obserwować reakcje Flexa na to, co się dzieje w studio. Na koniec Action ostentacyjnie i od niechcenia pieprznął słuchawkami.

 

Freddy Gibbs – Freestyle w The Takeover

Freddie przesadził. Wycisnął bit Statika do ostatniej kropli i zrobił na nim wszystko, co najlepsze. Pojechał tutaj perfekcyjnie, na swoich zasadach, a przy tym wplątał w słowa wiele treści. Freestyle często bywa sztuką dla sztuki, ale to wykonanie ma idealnie wyważone proporcje i żadnych słabszych momentów. Wszystkie słowa, które wyrzuca z siebie raper lecą w bardzo szybkim tempie, a do tego zawierają sens i m.in. pocisk w stronę Rick Rossa, którego Tipton (nazwisko Gibbsa) nazywa fejkiem. Gość rapuje jak nakręcony. Tak to powinno wyglądać; taki jest Freddie Gibbs. Kompletna rzecz.

 

Tyler The Creator – Freestyle w Sway in the Morning

Tyler to popapraniec, co zresztą potwiedził w załączonym obrazku. Krótki, acz treściwy w emocje freestyle ze zmianą tempa, modulacją głosu, krzykiem i onomatopejami. Gość wpadł w trans, jeźdźi na krześle i pod koniec występu zaczyna świrować. W pewnych momentach można się o niego zacząć bać, ale na szczęście wszystko jest skwitowane wielkim wybuchem śmiechu. Akcja zaczyna się dziać od 3:30. Polecam sprawdzić również freestyle acapalla z tej samej audycji. „My name is my name…”

 

Sean Price – „Palookas” w Hip Hop Nation

Niestety już nieżyjący Sean Pi pozostawił po sobie nagranie, które tylko utwierdza w przekonaniu, dlaczego wszystko ogromnie go szanowali i wymieniali jednym tchem w gronie swoich ulubionych raperów. Price dograł sięTalibowi na płytę Gutter Rainbows, po czym obaj zaprezentowali utwór „Palookas” na żywo w radio. Gospodarz numeru nie zaskoczył niczym szczególnym i po prostu odwalił swoją robotę bez większych emocji. Gdy Ruck przejął mikrofon zaczął z biegiem zwrotki się rozkręcać. Pełne skupienie i do nieco zmodyfikowanej szesnastki dołożył gestykulację, po czym wstał i z rękami podniesionymi w triumfie zwycięstwa wyszedł ze studia prawie wyrywając słuchawki. Talib z szerokim uśmiechem dołożył tylko „You’re the best”. Otóż to.

Nowy utwór: Tyler, The Creator „Fuck It”

Tyler
Złe wieści dla fanów Tylera na Wyspach — rząd Wielkiej Brytanii przeanalizował teksty rapera i stwierdził, że lepiej będzie, jeśli muzyk nie pojawi się na terenie ich kraju. Tyler nie byłby sobą gdyby nie odpowiedział na tę sytuację… mocnym kawałkiem z równie pikantnym tekstem. Wystarczy rzucić okiem na tytuł. No cóż, polscy fani na koncert członka Odd Future nie narzekali, ale być może wtedy urzędu prezydenta nie sprawował jeszcze Andrzej Duda…

Nowy teledysk: Tyler, the Creator „Buffalo”

tyler-the-creator-buffalo-music-video-640x426
Tyler, the Creator na stałe zagościł w naszej świadomości w dużej mierze za sprawą swoich dziwacznych, surrealistycznych teledysków (a zwłaszcza tego jednego do „Yonkers”). Do jego pokręconej videografii dołączył właśnie obrazek do „Buffalo„. Możemy w nim zobaczyć rapera ustylizowanego na dumnego reprezentanta ruchu White Pride, który najwyraźniej znalazł się w niewłaściwym miejscu i w niewłaściwym czasie. W drugiej minucie czeka nas niespodzianka — kanał zostaje przełączony na retro program w stylu Soul Train, gdzie po krótkim wywiadzie Tyler przezentuje nam swoje soulowe oblicze, w towarzystwie miedzy innymi członków grupy The Internet i kolumbijskiej wokalistki Kali Uchis.

Recenzja: Tyler, the Creator Cherry Bomb

Tyler, the Creator

Cherry Bomb (2015)

Odd Future Records

Tyler, the Creator to postać znana nie tylko wśród miłośników rapu, ale szeroko pojętej muzyki. Wynika to głównie z nietuzinkowego charakteru rapera, jego prostolinijności i szczerości na jaką stać niewielu w tym biznesie. A jak kontrowersje związane z artystą przekładają się na muzykę?

Kali Uchis, Charlie Wilson, Lil Wayne, Schoolboy Q, Kanye West Pharrell Williams. Z taką ekipą można robić rzeczy wielkie. Czy Cherry Bomb to wielki album? Raczej nie. Rzeczywiście „Smuckers”, do którego dograli się Kanye Weezy to najlepszy kawałek na płycie, więc nie zmarnowano potencjału drzemiącego  w zderzeniu tak odmiennych rapowych światów. Cały album nie stracił też na charakterze — to przede wszystkim album Tylera i można tu usłyszeć w praktycznie każdym dźwięku.

Brzmienie ewoluowało. Stylowo żaden fan najbardziej rozpoznawalnej postaci OFWGKTA nie będzie zaskoczony. Rozbudowane aranżacje budujące ciężki klimat mogą przytłaczać niektórych słuchaczy, nie tylko w tytułowym kawałku, który jest spełnieniem noisowych ambicji rapera. Jedną z najpoważniejszych wad albumu jest brak spójności. Pierwszy numer, żywcem wyjęty z niepublikowanych utworów N.E.R.D, brzmi jak duchowy spadkobierca „Lapdance” — echa fascynacji Pharrellem przewijają się zresztą także w „Fucking Young”/”Perfect” czy „Find Your Wings”, które brzmią niczym wolniejsze numery z czasów Fly or Die. Kulminacją jest pojawienie się samego Williamsa w „Keep Da O’s”, gdzie na wokale nałożono tyle efektów, że ciężko powiedzieć kiedy słyszymy Tylera a kiedy Pharrella. Nie każdy poradzi sobie z adaptowaniem zróżnicowanych gatunków muzycznych pod alternatywny hip hop. W odbiorze pojedynczych piosenek nie pomaga przesączenie płyty ciężkimi syntezatorami, popisami wokalnymi zaproszonych gości, które nie wychodzą na pierwszy plan, a upchnięte są gdzieś w chaotycznych kompozycjach. Prawdziwy muzyczny rollercoaster.

 Nie zmienił się bezczelny styl, w jaki Tyler opisuje świat na swojej płycie. Dużo częściej można usłyszeć bezpośrednie, wulgarne przemyślenia niż błyskotliwe linijki, ale tego najzwyczajniej można było się spodziewać po poprzednich wydawnictwach artysty — to droga rapera obrana już dawno temu. To wciąż nie jest magnum opus, na które wszyscy czekają, a raczej kolejny etap w rozwoju kalejdoskopowego przekroju muzycznego świata Tylera. Nie każdy w tym świecie się odnajdzie i trzeba poświęcić trochę więcej czasu i uwagi na odbiór tej płyty, żeby po prostu dobrze się przy niej bawić. Mimo to jak najbardziej warto się w ten szalony świat zanurzyć.

Nowy teledysk: Tyler, The Creator „Fucking Young”

tyler

Tyler, The Creator zapowiedział właśnie swój kolejny album Cherry Bomb, który ukaże się 13 kwietnia. Podobnie jak swój brat i członek kolektywu OFWGKTA atakuje z zaskoczenia klipem promującym zbliżające się wydawnictwo. Teledysk do utworu „Fucking Young” możecie obejrzeć poniżej. Dostępny jest również preorder na itunes, o tutaj. W jednym z utworów podobno gościnnie mają pojawić się Kanye West oraz Lil Wayne, o czym poinformował magazyn Complex.

Kolejna edycja Tauron Nowa Muzyka w Katowicach

muzeum sląskie2Tauron Nowa Muzyka stał się jednym z najważniejszych wydarzeń na mapie muzycznych festiwali. Trwa nieprzerwanie od 2006 roku i od początku odbywa się w Katowicach, oprócz dwóch edycji w Cieszynie. Kilkudniowa impreza to występy gwiazd różnych gatunków z różnych zakątków świata. Tegoroczną edycję uświetnią tacy wykonawcy, jak Autechre, Doppereffekt, Objekt, Vessels, Ghostpoet, Portico, Fatima, The Juan McLean. 26 lutego ogłoszono kolejne gwiazdy, które dołączą do składu X edycji festiwalu. Są nimi nastrojowy Brytyjczyk Jamie Woon, miksujący głębokie basy i soulowe wpływy, który występował w Kościele Ewangelickim w Katowicach na zakończenie imprezy Tauronu w 2011 roku, amerykański raper Tyler, the Creator, który ma w swoim dorobku trzy albumy (ostatni Wolf z 2013 roku), Brytyjczyk o korzeniach sięgających Ghany, świeżutki artysta o pseudonimie Kwabs, który swój głęboki soulowy wokal łączy z jazzowym brzmieniem i elektroniką oraz projekt muzyczny Kiasmos, którego brzmienie odbiega od wcześniej wymienionych, a bliskie jest nastrojowej muzyce techno. X Festiwal Tauron Nowa Muzyka odbędzie się w dniach 20-23 sierpnia na terenie Nowej Siedziby Muzeum Śląskiego. Szczegóły i bilety znajdziecie tutaj.

Jamie Woon „Night Air”

Tyler, the Creator „IFHY”

Kwabs „Perfect Ruin”

A$AP Rocky i Tyler, the Creator na ścieżce dźwiękowej do GTA V

tyler-the-creator-dope-grand-theft-auto-v-soundtrackFani Grand Theft Auto (do grona których sam należę) z niecierpliwością czekają na najnowszą część serii. Premiera już za niecały miesiąc, a jak wiadomo nie ma GTA bez dobrego soundtracku. Jako, że fabuła gry rozgrywana będzie w czasach współczesnych, również muzyka w stacjach radiowych będzie współczesna. Siedem lat temu, w tym samym mieście, w którym będzie dziać się akcja „Piątki” — Los Santos, słuchaliśmy Dr. DreIce Cube’a, tym razem w stacji hip-hopowej usłyszymy A$AP Rocky’egoTyler, the Creatora z nowymi kawałkami. Nie znamy tytułu numeru Rocky’ego, ale Tyler podzielił się na Twitterze, że jego utwór nazywa się „Garbage”. Obydwa nagrania bardzo dobre, mocno psychodeliczne. Ciekawe tylko na ile będą pasować do klimatów gry.

A$AP Rocky
Tyler, the Creator „Garbage”

Recenzja: Tyler, the Creator Wolf

Tyler, the Creator

Wolf (2013)

Odd Future

We współczesnym hip hopie nie brakuje artystów, których można nazwać kontrowersyjnymi i nie byłoby to nadużyciem tego nagminnie spłycanego przez media pojęcia. Mało który raper posiada taki talent do polaryzowania opinii na temat własnej osoby jak Tyler, the Creator. Jedni go kochają, inni nienawidzą — wypośrodkowane opinie praktycznie nie istnieją. Czy Wolf, trzeci solowy album lidera Odd Future, spowoduje przetasowanie w szeregach hejterów i miłośników?

Jako producent na pewno więcej zyska niż straci. Pozytywnie zaskoczeni Wolfem mogą być ci, których na Goblinie męczyły ciężkie, prowokacyjne bity z zamierzenie tandetnymi, syntezatorowymi melodiami. Na nowej płycie Tyler wygładził swoje brzmienie, tchnął w nie więcej duszy jednocześnie nie spuszczając przesadnie z tonu czy nie rezygnując z  fundamentów OddFuture’owego soundu. Czuć zarówno presję związaną z sukcesem Franka Oceana, jak i inspiracje muzyką The Neptunes (które do tej pory dostrzegałem głównie na papierze). W podkładach pobrzmiewają echa nowoczesnego jazzu, neo-soulu, worldbeatu, skutecznie uatrakcyjniając nam podróż po zakamarkach pokręconego umysłu Tylera.

W jego głowie wciąż kłębią się takie rzeczy jak: szczegółowe opisy masturbacji, mordowanie rówieśników w szkole, wyzywanie Spike’a Lee od „cholernych cz******ów”, no i oczywiście przechwałki (tym, ile sławy przyniosła mu pamiętna scena zjedzenia owada w klipie do „Yonkers”). Złośliwi powiedzą, że nic się nie zmienił. Ci bardziej dociekliwi zauważą, że w ogólnym rozliczeniu Wolf jest płytą, na której szokowanie dla szokowania schodzi na drugi plan, a tematem przewodnim staje się pielęgnacja introwertycznej osobowości rapera. Z drugiej strony, wyznawcom mitu na temat absolutnej oryginalności Tylera zagrać na nosie będą mogli słuchacze Eminema. Jadowite rozliczenie ze znienawidzonym rodzicem, wspomnienie szkolnych gnębicieli i ich wpływu na rozwój młodego człowieka, czy wreszcie wersy nawinięte z perspektywy bezgranicznie oddanego słuchacza-fanatyka. Brzmi znajomo, prawda?

Wymienione wyżej zmiany spowodują, że Tyler, the Creator raczej zyska trochę nowych słuchaczy. Gorzej z tymi, którzy narzekali na inne aspekty jego muzyki. Na przykład brak umiejętności do wyważenia długości płyty czy rezygnowania z ewidentnych zapychaczy. Tej bardziej irytującej części kolegów z OFWGKTA też można było powiedzieć „nie”, zamiast nagrywać z nimi posse cut. Kwestie te nie przysłaniają jednak faktu, że raper obronił swoją pozycję intrygującej eminencji hip hopu.

Odsłuch płyty Tylera, The Creatora + nowy teledysk

TylerTheCreatorWolf

Wrzucony przez nas parę dni temu link do numeru TyleraEryką Badu już nie śmiga, co dziwnym nie jest – nie było to w końcu oficjalne źródło odsłuchu. Raper (tudzież jego wydawca) nie pozostaje jednak obojętny w stosunku do osób, które chciałyby przesłuchać Wolfa przed premierą i zaprasza nas do w pełni legalnego zapoznania się z materiałem. Oprócz streamu warto sprawdzić teledysk do „IFHY” – długo zapowiadanego owocu współpracy Tylera, The CreatoraPharrellem Williamsem. Sam utwór jest niezbitym dowodem na zbieżność muzycznych ścieżek The NeptunesOdd Future, natomiast teledysk to już typowa dla ekipy OFWGKTA porcja kontrolowanego (albo i nie) dziwactwa.

Nowy utwór: Erykah Badu u Tylera, The Creatora

badu-tyler-e1301167034474
Ostatnio chyba łatwiej trafić co najmniej piątkę w totka, niż przewidzieć na czyjej płycie gościnnie pojawi się Erykah Badu. W tym przypadku było nie inaczej. Kiedy dowiedziałem się, że pani Badu ma wystąpić na featuringu u Tylera, The Creatora, nie miałem zupełnie pomysłu co może z takiej współpracy wyniknąć. Efekt kolaboracji okazał się taki, że raper ograniczył się do chórków i produkcji, a przewodnie wokale powierzył wyłącznie Eryce oraz mniej znanej (jeśli już to właśnie ze współpracy z Tylerem) wokalistce Coco O.. Bardzo dobry ruch ze strony gospodarza – tym bardziej, że znakomicie się spisał tworząc nawiązujący do tradycji neo-soulu podkład. Świetna robota!

Tyler, the Creator gotowy by siać spustoszenie w 2013 roku

Tyler,Tyler co z Ciebie wyrośnie?! Lider Odd Future Tyler, the Creator wypuścił właśnie klip promujący jego najnowszy singiel „Domo 23”. Na tymże klipie, zobaczymy wszystko czego można byłoby się spodziewać po raperze. Jest groteska, przerysowanie, charakterystyczny humor. Tyler w roli zapaśnika wygląda przekomicznie. Jest też zaskakujące zakończenie, do którego warto dotrwać. Zarówno teledysk jak i aż trzy projekty okładki nadchodzącego LP pt. Wolf, są dowodem na ogromną kreatywność tego chłopaka oraz pokazują jak z dystansem i humorem podchodzi do swojej osoby. Album wychodzi 2 kwietnia, zaś 12 marca Tyler wyruszy w trasę koncertową po USA. Zarobiony jest ten dzieciak.

Nowy utwór: Tyler, The Creator feat. Toro Y Moi „Hey You”

Twitter Tylera mówi wyraźnie: członek Odd Future kocha Toro Y Moi. Kolaboracja tych panów MUSIAŁA więc w końcu dojść do skutku. Co prawda, utwór, który macie do odsłuchu poniżej, nie jest jeszcze w swojej wersji ostatecznej. Jednak to też jest tylko kwestia czasu. Nikt nie wie jednak, jak doszło do tego, że utwór nosi tytuł „Hey You”… Tak więc, Panie i Panowie, sprawdźmy tę wzajemną atrakcje – słuchamy i czekamy na wersję finalną.

Co nowego u Franka Oceana?

Wolicie zacząć od dzwięków czy ploteczek? No dobra, nie jesteśmy żadnym z portali na „p”, zacznę więc od muzyki. Mamy więc nowy numer, „Golden Girl” z Tylerem, The Creatorem na featuringu. Piosenkę znajdziecie tylko na fizycznej wersji Channel Orange. I tu kolejna niespodzianka od Franka – wirtualny odsłuch całego albumu jest dostępny poniżej playera.

„Golden Girl”

Channel Orange

No to teraz… Czas na ploteczki! Otóż dzięki Franek poczynił duży krok dla kultury hip hop. Co takiego zrobił? Po prostu wyszedł z szafy. Przyznał się do bycia biseksualistą. Wyznał też, iż jego pierwszą miłością był mężczyzna. Brawo Franku! Jego decyzję chwali mnóstwo postaci medialnych. Najładniej opisał swoje przemyślenia na ten temat Russell Simmons. Przeczytajcie.

„Frank Ocean zmienił reguły gry!

Dziś jest wielki dzień dla hip hopu. Dzień, który zdefiniuje, kim naprawdę jesteśmy. Jak współczujący jesteśmy? Jak kochający możemy być? Czy możemy wspierać wszystkich?

Jestem szczerze poruszony odwagą i szczerością Franka Oceana. Twoja decyzja o ujawnieniu swojej orientacji seksualnej daje nadzieje tylu młodym ludziom, którzy wciąż żyją w strachu. Takie sekrety nie powinny mieć już znaczenia, ale wiemy, że mają. I dlatego postanowiłem napisać ten krótki wyraz wsparcia dla jednego z najwspanialszych nowych artystów, jakich mamy.

Nie możemy się nie zgodzić, że to, czym nas obdarza, jest wspaniałe. Jego talent jest wielki. Odwaga niesamowita. Dzisiejsze postępowanie zwiększy naszą świadomość i pozwoli nam na stanie się lepszymi ludźmi. Każdy z nas urodził się z pokojem i spokojem w sercu. Frank właśnie odnalazł swoje.

Franku, dziękujemy Ci. Wspieramy Cię. Kochamy Cię.”

Wakacyjny mix od Tylera, The Creatora

Lider Odd Future ma dla nas długogrającą mp3-kę o nazwie Summer Camp Mix. Pomysł podobny do tego z zeszłego roku, z tym że tym razem Tyler pracował nad swym dziełem solo. Każdy znajdzie fragment dla siebie – ja odkryłam tam „Tape You” N.E.R.D. Mix do pobrania TUTAJ. Kliknijcie w to zielone „DOWNLOAD”, nie niebieskie.

Tyler, The Creator & Domo Genesis „Sam Is Dead”

TylerDomo Genesis reprezentują grupę Odd Future. Do udziału w najnowszym klipie obu panów zaproszono jednak całą ekipę OFWGKTA, która w żołnierskim przebraniu udaje się na wojnę. Reżyserią zajął się Wolf Haley… co fanom Tylera mówi wiele. Jeśli Wam nic nie mówi, to już tłumaczę – warstwa liryczna płyt Tylera opowiada o losach rapera we własnej osobie. Ale nie tylko. Poznajemy też jego alter-ego. I to nie jedno. Jednym z nich jest właśnie Wolf Haley.

Ale żeby podać go jako dyrektora klipu? Ach, jak ten Tyler gwiazdorzy ostatnio.

70017817-a67f-4f2e-b608-d8d3ab3fc475