wale
Nowy teledysk: Trae Tha Truth „I’m On” ft. MDMA, Lupe Fiasco, Big Boi, Wale & Wiz Khalifa

Dawno nie widziałam tylu mistrzów ceremonii biorących udział w jednym projekcie. A jednak! Trae Tha Truth zaprosił do spółki (uwaga, wyliczanie ich może potrwać): MDMA, Lupe Fiasco, dawno niewidzianego Big Boi’a, Wale’go oraz Wiz’a Khalifa. Wszyscy razem wystąpili w klipie do „I’m On”. Ta z pozoru spokojna kompozycja wręcz buzuje od świetnych rymów. Zresztą wyżej wymienieni mają przecież silną pozycję w biznesie. Kawałek promuje szósty album Trae Street King.
Nowy utwór: Teyana Taylor „Make Your Move” ft. Wale

Krok w przód na Nowy Rok robi także Teyana Taylor. Oto jej najnowszy numer, nagrany wspólnie z raperem Walem, zatytułowany „Make Your Move”. Jeśli jeszcze nie wierzycie w jej talent, powinniście to sprawdzić. Ani krzty hałaśliwego elektro, świetny głos i prawdziwa esencja muzyki R&B. Takie rzeczy się chwali!
Nowy teledysk: Wale feat. Miguel „Lotus Flower Bomb”
Wale już pewnie wypił butelkę drogiego szampana, jako że jego drugi krążek Ambition w ubiegłym tygodniu zadebiutował na wysokiej drugiej pozycji amerykańskiego Billboardu sprzedając o ponad 100 tysięcy więcej egzemplarzy w pierwszym tygodniu niż jego debiut w ogóle do tej pory. A to wszystko także dzięki temu singlowi – „Lotus Flower Bomb” z Miguelem w refrenie. Teledysk raczej dość sztampowy, ale warto rzucić okiem, zwłaszcza, że jedną z głównych ról poza raperem, gra tam bardzo ładna pani – niejaka Bre Scullark, uczestniczka jednej z nieskończonych edycji programu America’s Next Top Model (czyli naszego Tap Madl).
Nowy utwór: Black Cobain feat. Wale „Busy Now”

Świeżo po wydaniu mixtape’u, Black Cobain wydaje się być zajęty. Jego najnowszy kawałek pełen jest ambitnych przekazów. Pragnie, aby słuchacze skupili się na jego zdolnościach literackich (oraz nie ukrywa, że są one ponadprzeciętne). W utworze znaleźć można także daleko sięgające założenia – raper nie dopuści do marginalizacji wykonywanej przez siebie muzyki, a także… śmierci hip-hopu. Zaiste ambitne.
Nowy teledysk: Raheem DeVaugh feat. Wale „Greatness”
A oto i kolejny teledysk Raheema do utworu „Greatness” z gościnnym udziałem Wale’a (dobra zwrotka). Z dedykacją dla wszystkich wspaniałych kobiet.
Pjona: Najlepsze bity DJ’a Statik Selektah wybiera Termanology

Ruszamy z nowym cyklem! Pjona (bo tak go nazwałem) zapozna Was bardziej z osobami znanymi i lubianymi. Dzięki niej dowiecie się co producenci jedzą na śniadanie, jakie książki czytają piękne wokalistki i jak DJ’e spędzają wolny czas. Poznacie także bardziej gusta zapraszanych gwiazd. Na dobry start Termanology zaprezentował nam listę pięciu najlepszych bitów zrealizowanych przez szefa Showoff Records. Pjonę Term’a odnośnie podkładów DJ’a Statik Selektah wraz z krótką argumentacją możecie sprawdzić po skoku.
Przerwa na rap#1

Wiadomo czasami trzeba sobie zrobić małą przerwę. Dlatego “przerwa na rap” też nam się przyda, taki nowy cykl, będzie to garść informacji przeróżnych ze światka hip-hopu, teledyski, newsy itd. itd, żeby nie zaśmiecać tym zbytnio strony i żeby nie słyszeć, że zbytnio odskakuje sobie od “soul” w nazwie. Raz na jakiś czas w przerwie na rap będzie to wszystko więc zbite i podane na misce rzecz jasna. Dziś w “przerwie na rap” dwa teledyski i news koncertowy.
Nowy teledysk: Chrisette Michele Feat Wale ‚Fragile’
Chrisette Michele właśnie wypuściła klip do czwartego już singla ze swojego ostatniego albumu ‚Epiphany’. Utwór nosi tytuł ‚Fragile’ i gościnne pojawił się w nim, ostatnio dość wszędobylski, Wale. Dziwna promocja średniej płyty daje o sobie znaki. Poza pierwszym singlem, żaden nie zdobył szczytów i nie został dłużej w mojej pamięci, nie wiem jak jest z Waszą, powiedzcie mi. Sceny w większości uliczne mojego serca nie porwały. Aczkolwiek salon fryzjerski jest ciekawym pomysłem. Taka trochę Dilemma 2009.
Wale pisze list

Wale szykuje się wielkimi krokami do wydania debiutanckiego „Attention Deficit”. Raper planuje wydać swoją płytę 10 listopada. Tymczasem w sieci pojawiło się nowe nagranie z tego albumu. W kawałku „Letter”gościnnie udzielił się John Mayer, a nad całością produkcyjnie czuwa Mark Ronson. Jest on też głównym producentem pierwszego oficjalnego wydawnictwa rapera. Chociaż swoje rzeczy podrzucić też mają Cool & Dre i Sean C. Czekamy więc na ten album z niecierpliwością. Odsłuch utworu „Letter” po skoku.
Miłosny poligon Daniela, czyli recenzja „Love&War”

Tytuł ”Love&War” wydaje się niezmiernie romantyczny, trochę w XIX-wiecznym stylu, Tołstoj, ,,Wojna i pokój”, Puszkin, pojedynki na śmierć i życie, itd. Za to zawarta na płycie muzyka sentymentalnie nawiązuje do chyba najlepszych muzycznie czasów ubiegłego stulecia, kiedy to liczyło się przede wszystkim żywe granie i umiejętności, a nie fajerwerki odpalane z komputera. Ale po kolei.
Bez wątpienia Daniel Merriweather ma niezwykły głos, który trudno pomylić z innym. To właśnie talent pozwolił temu całkiem niepozornemu chłopakowi z lasu gdzieś pod Melbourne (dosłownie) opuścić rodzinną Australię, by przed ostatecznym podbojem świata, zacumować na chwilę w stolicy świata, Nowym Jorku, i rozpocząć stawianie pierwszych profesjonalnych kroków pod okiem Marka Ronsona. Ale z tym właśnie głosem niektórzy mogą mieć pewien problem. Bowiem to ten rodzaj wibracji strun głosowych, który z góry wiadomo, że nie wszystkich oczaruje. Taki trochę casus Christiny Aguilery. Wszyscy wiemy – Aguilera ma potężne głosiwo, ale jego rozmiary i zbyt duża ilość wokalnych akrobacji są w stanie odstraszyć nawet najbardziej tolerancyjnych na dźwięki. Choć to może bardziej kwestia gustu. Merriweather w pewnym stopniu też jest takim głosowym akrobatą. Więc jeśli nie przemawiają do Ciebie, drogi czytelniku, wyśpiewywane przez niego fikołki, swoją lekturę możesz skończyć w tym miejscu. (więcej…)
