zabrze
Krok w tył: The Sequence „Love Changes”
Mimo że Angie Stone jest już stateczną kobietą, matką i babcią (tak, tak – zgadza się, w 2008 roku jej córka Diamond powiła dziecię płci męskiej), nadal z łatwością potrafi porwać tłumy. To właśnie miało miejsce podczas jej zeszłorocznego występu w warszawskiej Sali Kongresowej. Jak będzie tym razem ? Są dwie możliwości, aby się o tym na własne oczy i uszy przekonać – Zabrze – 23/04 i W-wa – 24/04. Tym razem muszę się osobiście przyjrzeć domniemanemu koncertowemu fenomenowi Angie, bo od całkiem hard core’owych wyznawców słyszałam, że nawet nie Jill, nawet nie Erykah … W naszym ,,wspomnikowo-przekoncertowym” cyklu nadal wałkujemy The Sequence, czyli pierwszy skład. Panie zaśpiewają dla nas utwór zatytułowany Love Changes. PS To ciekawe uczucie poczuć się Lucjan Kydryński przez 5 sekund.
Krok w tył: The Sequence „Simon Says”

Miałam sen. I nie był to sen, który swego czasu przyśnił się Martinowi Lutherowi Kingowi. Mój był raczej z gatunku tych przerażających i dziwacznych. Otóż, śniło mi się, że obudziłam się pewnego dnia i okazało się, że jest już maj, jeśli nie czerwiec. Oznaczało to, że przespałam 2 kwietniowe koncerty Angie Stone w naszym kraju (Zabrze – 23/04 i W-wa – 24/04) ! Nie mogłam wprost uwierzyć swojej głupocie i niefrasobliwości. Zastanawiając się JAK MOGŁAM DO TEGO DOPUŚCIC!, plułam sobie w brodę i myślałam, że jeśli jeszcze zapomnę i w porę nie zadbam o swoje bilety na ,,wujka Heńka”, to triumfalnie się powieszę. Na szczęście, to był tylko sen. Rzeczywistość za to rysuje się w o wiele lepszych barwach. Nie tylko nie muszę teatralnie odbierać sobie życia, ale mogę cierpliwie czekać i odliczać w spokoju do kwietnia, który nawet jeszcze się nie zaczął, i koncertów Angie. Wywołane przez ten sen wyrzuty sumienia zmobilizowały mnie jednak do tego, aby w końcu na całego ruszyć z ,,krokami w tył” dedykowanymi Angie, które obiecywałam sobie wprowadzić w życie już dawno, dawno temu. A zatem, czując nadal kropelki potu na plecach wywołane przez ten nieszczęsny sen i popędzana niewytłumaczalną siłą podświadomości, wygrzebałam takie oto nagranie The Sequence. Materiał jest bardzo historyczny, a jak wiadomo, historia odbija się ujemnie na danym produkcie. (więcej…)
