Wydarzenia

Pinnawela ‚Soulahili’ reedycja

Data: 30 października 2008 Autor: Komentarzy:

Prawie rok temu Paulina Przybysz pod pseudonimem artystycznym Pinnawela wydała swoją pierwszą, debiutancką płytę, która nie oszukujmy się, przeszła bez większego echa. Krążek nosił i nosi nadal tytuł „Soulahili”. Po początkowym wielkim bum, sprawa Pauliny przycichła, w między czasie jej siostra Natu wydała swój solowy (ciągle potwierdzam swoją recenzję) album. Teraz nadszedł czas reedycji „Soulahili”. I to własnie soulbowl.pl jako pierwszy odkryje przed Wami szczegóły dotyczące tego wydawnictwa, które do sklepów trafi już 14 listopada. Okładkę reedycji zamieszczam powyżej. Ja jestem szczerze zachwycona, podoba mi się bardziej od pierwotnej wersji, serio serio. Co poza tym? Całkiem sporo. Znana już nam wersja albumu zostanie wzbogacona o drugą płytę CD, na której znajdą się utwory w wykonaniach koncertowych, piosenka „You Can Dance” (tak, tak, ta od programu), remiksy w wykonaniu Envee’go, Borsa oraz zupełnie nowa wersja tej piosenki, do której niedawno został nakręcony klip. I pozwólcie, że się powtórzę, znowu my, jako pierwsi pokażemy Wam zdjęcie z tego klipu! To nie wszystko moi mili. Krążek zaskoczy również nową, rysunkową szatą graficzną opracowaną przez wrocławskiego, artystę młodego pokolenia Marcina Karolewskiego. Pięknie się zapowiada, mam nadzieję, że równie pięknie to wszystko będzie wyglądało. Przyznam się bez bicia, nie jestem fanką reedycji i chyba nikt nie jest mnie w stanie do nich przekonać. Ta zapowiada się ciekawie. Zawsze w takich momentach biję się w pierś, że poleciałam do sklepu tak szybko. Bardziej opłacało się czekać. Gratuluję wszystkim tym, którzy przewidzieli przebieg spraw i płyty jeszcze nie posiadają. Ale z drugiej strony siedzieć rok na piracie to wielki wstyd. Poplątałam się, zapraszam zatem na nieduży skok w celu obejrzenia jedynego (na razie) zdjęcia z klipu.

Ps. Za kilka dni Paulina zostanie mamą. Soulbowl.pl życzy wytrwałości, cierpliwości i dużo, dużo pociechy z „małej Sisty”.

Komentarze

komentarzy