Daniel Merriweather w punktach

Data: 17 marca 2009 Autor: Komentarzy:


Daniel Merriweather w punktach, czyli kilkanaście powodów na to, aby mieć oko na Daniela-O-Trudnym-Nazwisku i ,,zawiesić ucho” na jego nadchodzącym albumie (na podstawie tegoż wywiadu):

01. Liczby: Australijczyk ma 27 lat. Jego zapowiadany od dawna debiutancki album Love & War ukaże się 23 kwietnia (dzień koncertu Angie Stone w Zabrzu! ). Promujący wydawnictwo singiel Change, w którym Danielowi towarzyszy jego kolega z wytwórni – Wale, miał premierę 2 lutego br.
02. Tytuł Love&War powstał z fascynacji ideą zderzania się przeciwstawnych sił (to takie romantyczne, wręcz w XIX-wiecznym stylu – Wojna&Pokój, Puszkin i jego Eugeniusz Oniegin, itd. – przyp. emm)
03. Album został w całości wyprodukowany przez Marka Ronsona, u którego Daniel ceni przede wszystkim nieznającą granic otwartość na muzykę.
04. Płyta powstała w ciągu kilkunastu miesięcy, choć  Daniel pisał i produkował własny materiał już od wielu lat. Ocenia, że na swoim twardym  dysku zgromadził ok. 350 kawałków (chcę się włamać do tego komputera – przyp. emm)
05.  Na Love&War gra formacja The Dap-Kings, która była odpowiedzialna za instrumentację albumu Amy Winehouse Back To Black.
06. Tworząc Love&War Merriweather starał się nie słuchać za dużo współczesnych wykonawców, ponieważ uczenie się od największych i najbardziej legendarnych uważa za bardziej wartościowe.
07. Daniel chciał stworzyć płytę, którą za 20 lat będzie mógł spokojnie puścić swoim dzieciom (myślenie perspektywiczne to plus ! – przyp. emm)
08. Wokalista przyznaje, że jest jednocześnie swoim najgorszym fanem i wrogiem. Najbardziej zależy mu na tym, aby jego muzyka podobała się przede wszystkim … jemu ! Gdy innym podoba się jego twórczość, bardzo mu to oczywiście schlebia, jednak zawsze najbardziej liczy się dla niego jego własna opinia na temat swojej muzyki (sic! ale doskonale rozumiem go w gruncie rzeczy – przyp. emm)
09. Generalnie rzecz biorąc, Daniel ma w nosie coś takiego jak ,,gatunek muzyczny”. Jego zdaniem on naprawdę nie istnieje, a ,,gatunek” służy po prostu wytwórniom płytowym w lepszym ,,opylaniu” muzyki (piona, Danielu!)
10. Zapytany o to, czy czuje się częścią renesansu klasycznego soulu i popu, Daniel odpowiada, że jego zdaniem  jedynymi osobami, które można tak nazwać są Amy WinehouseSharon Jones. Merriweather nie przepada za to za Duffy i miał czelność to powiedzieć (piona x 2, Danielu!)

Daniel W. wyrywkowo:
– Chciałby, aby było go stać na postawienie w lesie domku z pali, w którym mógłby siedzieć przy kominku w towarzystwie pięknej kobiety (le smark …  ale kupuję to !).
– Bez ogródek i ściemy przyznaje, że oprócz muzyki i kobiety, w życiu nie może obejść się bez alkoholu (to mi przypomniało, że cichym bohaterem Back To Black Amy Amy jest właśnie … butelczyna, stare czasy … a wracając do Daniela to dzięki temu stwierdzeniu polubiłam go jeszcze bardziej).
– Jego 3 ulubione albumy to Talking Book Stevie’ego Wondera, Lifestyles Ov Da Poor & Dangerous Big LBiały Album Beatlesów.
– W trakcie wywiadu bez zażenowania wyznał, że od dwóch dni nie zmieniał skarpetek.

Justinie T., posuń się.

Komentarze

komentarzy