
Pomysł na tę sondę, która zapewne niektórym wydała się irracjonalna, głupia oraz ogólnie rzecz biorąc – z d&py (pardon za wyrażenie), powstał pewnego wieczoru podczas słuchania ostatniego albumu WYBITNIE czarno-brzmieniowego zespołu Animal Collective, zatytułowanego Merriweather Post Pavilion (nie, nie jest on dedykowany Danielowi). W pewnym momencie ni stąd ni zowąd moje nozdrza wykryły wydobywajcy się z tego krążka bardzo charakterystyczny zapach, który powstaje np. na plażach Normandii po odpływie, kiedy to morze się cofa i odkrywa wszystko to, co jest normalnie przykryte pod taflą wody. Jak się okazuje, nie ma to zbyt miłego zapachu i w żadnym wypadku nie przypomina Chanel n0 5. Jednak nie ma możliwości, by pomylić te węchowe wrażenie z innym. Niniejszym stwierdziłam, iż Merriweather Post Pavilion autentycznie pachnie jak wyplute z morza wodorosty. Potem naszła mnie myśl, że jeśli po przeczytaniu Prousta koniecznie musisz zjeść magdalenkę, a po obejrzeniu Uczty Babette robisz się momentalnie głodny/a i marzysz, by pewnego pięknego dnia zjeść przepiórki w sarkofagach i zupę żółwiową, to czemu muzyka nie miałaby mieć konkretnego zapachu, personifikującego określone zjawiska ? A jeśli tak, to jaki zapach miałyby tak zwane czarne brzmienia, będące głównym punktem zainteresowań tej strony ? Próbując pochylić się nad tą kwestią, zgromadziliśmy listę zapachowych propozycji i poddaliśmy ją pod głosowanie naszych szanownych czytelników, czyli was! Wyniki nie kłamią i wyglądają następująco:
Jeśli muzyka miałaby zapach, to jak pachniałyby czarne brzmienia?
– jak czarny kot (5 głosów) – 1% / – jak spalona Frytka (5) – 1% : Czarny kot to nie był mój pomysł, siostro. Jednak bez względu na to można stwierdzić, że ani czarny kot, ani Frytka (jakkolwiek by nie była) nie kojarzy się wam z czarną muzyką.
– jak czarny kawior (7 głosów) – 2% / – jak czarny emo lakier do paznokci (7 głosów) – 2% : Podobnie jest z kawiorem i lakierem, którzy znaleźli się bardzo nisko w naszym rankingu. Nie wiem jak czarny emo lakier, ale czarny kawior jest dobry i wcale nie pachnie rybą ! I ma w sobie nutkę tajemniczości, która akurat może się kojarzyć z czarnymi brzmieniami.
– jak czarny atrament (14 głosów) – 3% : Ja lubię zapach atramentu. W czasach, kiedy głównie walimy w klawiatury, zapominając o czymś tak wspaniałym jak pióro, powoli przechodzi on do lamusa, a razem z nim jego specyficzny zapach. Szkoda, 14 głosów.
– jak czarna polewka (17 głosów) – 4% / – jak czarnoziem (17 głosów) – 4% : To miały być bardzo polskie, tradycyjne i historyczne opcje. Niewiele jednak osób twierdzi, że czarne rytmy mają coś w wspólnego z naszą szlachecką tradycją.
– jak spalony asfalt (32 głosy) – 8% : Gorący i intensywny. Jak soul ? 32 głosy, nieźle jak na asfalt, do tego spalony.
– jak czarna róża (54 głosy) – 13% – Jak pachnie czarna róża ?
– jak złamany winyl (78 głosów) – 18% – Bo winyle automatycznie kojarzą się z wiadomymi dźwiękami, a spalone to już w ogóle ? Najwyraźniej tak właśnie myślicie. 18% procent i srebrny medal w naszej skromnej ankiecie.
– jak czarna kawa (186 głosów) – 44% – Werble i fanfary! Zapach czarnej kawy (bez śmietanki i cukru, fu! ale za sto osiemdziesiąt sześć głosów! ) pierwsze miejsce w naszym rankingu zawdzięcza swoim stawiającym na nogi, przywracającym do życia, energetyzującym właściwościom. Do tego należy dodać jej cechy wprawiające automatycznie w doskonały nastrój, pozwalające stawić czoła wszelkim przeciwnościom rozpoczynającego się dnia i mamy definicję zapachu czarnej kawy … i czarnych brzmień !
Z premedytacją opcja ,,(gorąca) czekolada” nie została umieszczona w rankingu, bo znając życie, wygrałaby w 5 s. i nawet byśmy się nie obejrzeli. Poza tym czekolada jest banalna i psuje zęby. W ankiecie oddano 430 głosów, choć zapewne znowu znajdzie się ktoś, kto powie, że z jednego komputera można oddać ich po kilka. Zwyczajowo zatem oświadczam, że owszem – prawda jest taka, że OCZYWISCIE odwiedza nas tylko 5 osób dziennie (które zresztą składają się na całą naszą redakcję), więc żeby poczuć się lepiej i mniej samotnie w tej ogromnej i przepastnej blogosferze, podkręcamy sobie te głosy. Wtedy wiadomo, że może jednak ktoś tam jest … W każdym razie dzięki dla wszystkich, którzy wzięli udział w ankiecie. Nagród nie będzie. Nowa sonda, tym razem na ,,normalny” temat (podaj mi swoją definicję normalności), wystartuje w najbliższych dniach.


Komentarze