Eklektik Session: Boxed

„Szczerość, to jedyna uniwersalna kwestia w muzyce” – Pinnawela dla soulbowl.pl

Data: 11 czerwca 2009 Autor: Komentarzy:

1

Dzień przed kontrowersyjnym koncertem ‚Premier’ na opolskim festiwalu, soulbowl.pl ma dla Was niespodziankę. Obecnie znana jako Pinnawela, niegdyś Lil’ Sista, z domu Paulina Przybysz, postanowiła odpowiedzieć nam na kilka pytań, nie tylko dotyczących konkursu. Co ma nam do powiedzenia? Zapraszam, do lektury.

Skąd pomysł na udział w Krajowym Festiwalu w Opolu? Twoja płyta Soulahili nie jest ‘dla mas’, a wszyscy wiemy, że konkurs premier taki jest, stąd moje pytanie, dlaczego?

Myślę, że jak każdy kto tworzy coś i jest z tego zadowolony, chciałabym aby dotarło to do jak najszerszej grupy odbiorców, a w mediach jest niewiele miejsca na niezależną muzykę. Mamy oczywiście Internet, ale tu muzyka nie jest jeszcze naprawdę sprzedawana, raczej frywolnie ściągana, albo po prostu odtwarzana milion razy. Telewizja daje możliwość przedstawienia swojej twórczości szerokiej publiczności. Opole jest dla mnie trochę sentymentalną podróżą w „Sistarsowe” czasy. Nie ukrywajmy, że to właśnie ten festiwal pozwolił nam zaistnieć na tak dużą skalę, zdobyć popularność i zagrać setki koncertów.

Zewsząd ogarnia nas protest uczestników konkursu ‘Premiery’ dotyczący zarządzenia organizatorów – wykonywania utworów z półplaybacku. Niektórzy rezygnują. Ty na razie milczysz. Jakie jest Twoje zdanie na ten temat?

Warunki występu w tym roku są faktycznie trochę ciężkie i granie z pół playbacku jest dla mnie dużym problemem. Kocham cały mój zespół i wiem, że są wielką mocą jakiej zawdzięczam jakość swojej muzyki, szczególnie tej granej na żywo. Wraz z innymi wykonawcami koncertu premier walczyliśmy z tematem, nie udało się. Podjęłam decyzję żeby zagrać i dać szanse mojej piosence (nawet żywej tylko w połowie:)) polecieć w Polskę. Moje babcie będą szczęśliwe :)

Na swoim albumie skupiłaś się na kompozycjach w języku angielskim, piosenka „Przeczucie” jest pierwszą od prawie dwóch lat napisaną i opublikowaną po polsku, chociaż wcześniej śpiewałaś w języku ojczystym w zespole Sistars. Czy do pisania polskich tekstów trzeba dojrzeć?

Nie mam pojęcia. Myślę, że są różne etapy w życiu, płyta Soulahili była wyrzuceniem z siebie wszystkiego co zawsze chciałam śpiewać, jest aż 18 numerów, bardzo różnych. Druga płyta, będzie zdecydowanie ściślejsza, ale być może konkretniejsza. Naturalnie po polsku jest mi trudniej mówić o emocjach, nawet ostatnio pokłóciłam się z drugim człowiekiem oto że zamiast powiedzieć „przepraszam” powiedziałam „I’m sorry”. On zapytał „możesz po polsku?”, to naprawdę dało mi do myślenia. Uciekamy gdzieś w jakiś film, żeby nie czuć że te trudne do wyznania słowa są tak bardzo o nas. Wprawdzie ta sytuacja miała miejsce już po napisaniu „Przeczucia”, ale coś mi to uzmysłowiło. Czuje też że po urodzeniu dziecka, nie mam już wiele do ukrycia. Poród i cała fizjologia macierzyńska odzierają z pruderii na wielu płaszczyznach. Kiedyś panicznie bałam się przyznać że się zakochałam, albo po prostu, że kocham niezależnie od tego co ta druga osoba na to. Zaczynam sobie na to pozwalać i może tym samym zaczynam swobodniej pisać w swoim języku.

Tekst do piosenki „Przeczucie”, nie da się ukryć, jest mocno osobisty. Nie bałaś się odkryć przed słuchaczami, fanami, swoich myśli, potrzeb i intymnej sfery siebie?

Myślę, że potrzeba bycia kochanym nie jest intymna ani osobista, odczuwamy ją wszyscy. Jest masowa jak festiwal w Opolu :). Prawda jest taka, że w życiu zgrywam totalnego chojraka, nie proszę o pomoc, a już na pewno nie proszę o miłość. W masowej piosence jest łatwiej. Może to moja publiczna terapia, na której mam nadzieje skorzystają inni :)

Czy masz przez to jakieś oferty matrymonialne? Pewnie niejeden Pan chętnie by Ci pomógł i ‘odnalazł’ ;)

Trzeba sztuki, żeby wiedzieć jak mnie odnaleźć. Ale któryś da radę. Mam takie przeczucie :)

Ostatnie pytanie dotyczące konkursowego kawałka. Czy jest to zapowiedź i pierwszy singiel kolejnej płyty? Czy może materiał do kolejnej reedycji? Uchyl rąbka tajemnicy.

Piosenki na drugą płytę są już w dużej mierze napisane. Niektóre nawet częściowo zarejestrowane. Druga płyta może zaskakiwać gatunkowością. Odpuściłam trochę nurt stricte „neosoulowy”, nie ograniczam się gatunkowo, więc może pojawią się motywy rockowo-popowe, kto wie? Na pewno będzie więcej żywych instrumentów, smyków, tematów filmowych i obiecuje że „Przeczucie” nie będzie jedyną polskojęzyczną kompozycją.

Jakiś czas temu wydałaś reedycję swojego pierwszego krążka. Temat ten jest mocno kontrowersyjny, czy nie jest to jawne przyznawanie się, że z pierwszą wersją albumu było coś nie tak? W niektórych przypadkach narzuca ten temat wytwórnia. U Ciebie tak być nie może, bo Penguin Records jest Twoją własnością.

Reedycja nie jest wyznaniem porażki pierwszego albumu, szczególnie że otrzymał on przemiłe recenzje i jak na debiut wydawniczy zasłużył na dumę Penguinowego teamu.
Reedycja była wydana ażeby materiały dodatkowe jakie uzbierały się w okresie między płytowym nie przepadły gdzieś w kosmos. Takim materiałem był utwór „U Can Dance” i jego kosmiczne wersje i remiksy oraz nagrania koncertowe. Przy okazji, powstał piękny moim zdaniem klip z brzuchem. Do tego Marcin Karolewski narysował tak ładne słonio-wieloryby, że trzeba było to wydać :)

Wszyscy wiedzą, że jesteś świeżo upieczoną mamą. Czy mała Matylda całkowicie zawładnęła Twoim światem? Jak udaje Ci się pogodzić życie zawodowe z macierzyństwem?

Matyśka w cudowny sposób całkowicie mnie pochłania i ja to uwielbiam. Dzięki pomocy rodziny mam szanse jednak czasami popracować. Przyjeżdżam do studia, gdzie mieszkają jej dziadkowie, zostawiam im wnuczkę i schodzę nagrywać. Nie jest łatwo zorganizować czas, ale jak jest już zorganizowany to nie sposób go tracić, więc wykorzystuję go intensywnie i produktywnie.

Przejdźmy do tematów muzycznych. Na polskim rynku wciąż brakuje miejsca dla około soulowych wokalistów, radia zamykają przed Wami drzwi, a jednak coś się dzieje. Powstają nowe zespoły i projekty, dla których czarne brzmienia stanowią nr 1. Ciebie można nazwać weteranem, razem z Sistars zapoczątkowaliście tę ‘modę’. Co możesz poradzić debiutantom?

Szczerość, to jedyna uniwersalna kwestia w muzyce. Trafia zarówno do wybrednych jak i leniwych słuchaczy którzy słuchają jednym uchem, a wypuszczają drugim. Szczery przekaz ma szanse poruszyć i nie wypaść tak szybko :)

Co sądzisz na temat promocji i sprzedaży muzycznej w Internecie? Ostatnio pojawia się coraz więcej blogów muzycznych. Czy to dobrze że każdy może usiąść sobie na miejscu krytyka? Jaki wpływ na muzykę w ogóle ma według Ciebie Internet?

Ja jestem trochę taką babcią. Nie lubię jakości muzyki z laptopa lecącej i nie lubię szperać i szukać przy komputerze bo mi się tyłek spłaszcza a ja chce mieć latynoski :). Mnogość bardzo podobnych do siebie podmiotów muzycznych mnie trochę przytłacza i zniechęca do słuchania, ale tak chyba być musi i to daję muzyce absolutną wolność. Odbiorca jest wolny bo może dotrzeć do wszystkich (o ile nie ma linko wstrętu, jak ja) co daje swobodę twórcom. To jest wspaniałe, a ja muszę więcej szperać i po prostu zapisać się na salsę :)

Na koniec, czyj album, muzyka, głos zachwycił Cię ostatnio?

Grupa Little Dragon jest od roku moim faworytem, szczególnie wokalistka Yukimi Nagano.

Dziękujemy za rozmowę, którą przeprowadziła Lejdi K.

Komentarze

komentarzy

Eklektik Session: Boxed